Decyzja dnia

Czy męczyć się dalej z mężem, żeby nie zostać młodą rozwódką? Magdalena, 25 l.

Chciałam przestrzec wszystkie dziewczyny przed ciśnieniem na punkcie ślubu. To naprawdę nie jest gwarancja szczęścia. Zawsze wyobrażałam sobie siebie przy ołtarzu, obok ukochany, biała suknia, goście rzucają kwiatami... Fajnie, ale co z tego, skoro tak źle wybrałam? Wydawało mi się, że uda mi się go wychować. Nigdy nie był ideałem, ale chyba go w jakimś stopniu kochałam. Na początku maja wyszłam za niego, wynajęliśmy wspólnie mieszkanie i miało być już z górki. Koleżanki mi zazdrościły, ale gdyby wiedziały, co się dzieje u nas w domu... Ciągłe kłótnie, prawie ze sobą nie sypiamy, wszystko mu nie pasuje, ciągle krytykuje.

Nie tak sobie to wyobrażałam. Mieliśmy się dotrzeć. Myślałam, że przynajmniej będzie się starał i mnie szanował. Teraz słyszę tylko krytykę. Przy okazji powtarza, że jednak wzięliśmy ślub, więc jesteśmy na siebie skazani. Przysięgaliśmy przed Bogiem i nic nie da się zrobić. Kiedyś też myślałam, że tak to działa. Gardziłam ludźmi, którzy się rozwodzą. Dzisiaj mam ochotę zrobić to samo. Nie chcę z nim mieszkać, nosić tego samego nazwiska. O dzieciach w ogóle nie ma mowy.

 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (8)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-10-01 03:01:25

Boże jak dzieci...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 21:19:19

Znam jedną co w wieku 19 lat została rozwódką, to dopiero masakra.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 17:20:00

Chciałabyś przestrzec przed ciśnieniem na punkcie ślubu? Tez mam ciśnienie, chce wyjść za mąż ALE! Za faceta którego kocham i który kocha mnie. Jak poślubiła byle kogo to pozostaje kompromitacja i rozwód w młodym wieku. Gdzie ty masz mózg, dziewczyno?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-09-29 13:07:08

CHYBA go kochałaś i wzięłaś z nim ślub? pozostaje pogratulować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lena
(Ocena: 5)
2017-09-29 12:10:25

Nie rozumiem. Wzięłaś z nim ślub i po kilku miesiącach nie możesz na niego patrzeć? To gdzie ta miłość, co się stało? Idąc do ołtarza najwidoczniej nie było tak jak być powinno.. Ja też mam 25 lat i jestem ponad rok po ślubie i uważam, że to była nasza najlepsza decyzja. Zresztą obydwoje tak uważamy, a mąż mi to po prostu pokazuje. Nie przekreślałabym tego tak łatwo. Przecież to nie był tylko ślub w urzędzie, raz dwa tylko przysięga przed Bogiem i nie można tego ot tak cofnąć, bo mąż Cię wkurza. Zawsze tak łatwo się poddajesz i odpuszczasz? Skoro nie było super wcześniej może trzeba było zastanowić sie zanim ubrałaś białą suknię?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 11:11:31

Ja bym jednak na początek proponowala usiąść i.porozmawiać i jednak zdecydować się na tą terapię małżeńską. Jeśli to sie nie uda, wtedy rozstanie. Może jest jakaś szansa jeszcze to odbudować, w końcu kiedyś za coś go pokochałaś. My z chłopakiem zdecydowaliśmy się na terapię. To był trudny związek, on ma dziecko z poprzedniego małżeństwa. Jesteśmy dziś razem, kochamy się, a było naprawdę kiepsko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 00:27:31

Anuluj ślub. Jak się nie uda to rozwód, nie marnuj sobie życia. SKoro jest tak źle, nie warto marnować na to czasu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Serena
(Ocena: 5)
2017-09-29 07:34:34

Dokładnie, zgadzam się w 100 nie ma co się przejmować co ludzie powiedzą zawsze gadają. A to jest Twoje życie i masz tylko jedno.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1