Decyzja dnia

Czy mam prawo wymagać specjalnego menu na weselu? Tamara

Sprawa jest niby błaha, ale dla mnie bardzo problematyczna. Podejrzewam, że dla innych też będzie, jeśli się dowiedzą. A więc, już pół roku temu zostałam zaproszona na ślub koleżanki ze studiów. Od razu się zgodziłam, potwierdziłam obecność z chłopakiem, mam nawet zaklepany nocleg i wszystko byłoby ok, gdyby nie późniejsze problemy zdrowotne.

Mniejsza o szczegóły, ale miałam ogromny kłopot z żołądkiem. Myślałam, że to zwykłe zatrucie, ale wcale nie ustępowało, a wręcz się nasiliło. Potem chwila przerwy i znowu. Na szczęście trafiłam niedawno do mądrego lekarza, który skierował mnie dalej i mam wreszcie diagnozę. To celiakia, czyli nietolerancja glutenu w diecie.

A ten jest wszędzie, bo nie tylko w pieczywie i makaronach, ale większości innych produktów. Wesele w takim stanie będzie raczej słabe.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (22)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

O rany
(Ocena: 5)
2018-02-11 20:09:19

Na wstępie, współczuje, bo ci co NAPRAWDĘ nie tolerują glutenu mają prz3srane. Nawet nie wiesz jak mnie wkurwiają te słodkie id1otki, co są na diecie bezglutenowej, bo to modne. A co do listu. Myślę, że najlepszym wyjściem byłoby poprosić parę młodą, żeby zamówili coś dla ciebie u kogoś kto się takim menu specjalizuję. Albo spakuj coś i daj cichaczem, żeby w kuchni podgrzali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-11 10:40:28

To wcale nie jest problem dla pary młodej, przynajmniej nie powinien być. Ja też na swoim weselu miałam jedną osobę z celiakią i zwyczajnie to zgłosiłam miesiąc przed weselem menadżerce sali - ok nie ma problemu. Nie siedziałam z nią i nie ustalałam menu punkt po punkcie dla tej osoby, po prostu mieli gotowe menu bezglutenowe i wg niego gotowali dla tej osoby. Możesz śmiało powiedzieć parze młodej jaka jest sytuacja, tylko nie w tonie "wymagam albo nie przyjdę". Poproś ich czy mogą spytać czy jest taka opcja dostępna w tej restauracji, bo jeśli tak to byś chciała, a jeśli nie, to będziesz wiedzieć wcześniej i może się jakoś przygotujesz do sytuacji

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-11 09:13:36

Możesz powiedzieć, ale nie możesz wymagać specjalnego menu. Zarówno celiakia jak i jej skórna odmiana during (którą ja mam) związane są z ograniczoną bądź całkowitą nietolerancją glutenu. Dla osób nie znających tematu- choroby mają podłoże genetyczne, ale mogą się uaktywnić/przycichnąć w różnym wieku. Przekichane, ale da się z tym żyć. Od talerza zupy z makaronem nie powinno Ci nic być (chyba, że masz bardzo ostrą odmianę). Osobiście polecam włączyć do diety sok z miąższem z aloesu (100) i robić sobie kuracje (nie można pić go ciągle), mnie pomaga i łagodzi objawy:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 17:13:21

Możesz poprosić , ale nie wymagać. Powiedz osobom , które zaprosiły cię na wesele, jaki masz problem ze zdrowiem i że niestety nie możesz jeść tego co oni tam zaserwują gościom i nie wiesz, czy przyjdziesz. Chyba że oni zrobią coś specjalnie dla ciebie, to wtedy przyjdziesz. Jak będzie zależało im na twojej obecności na weselu, to spełnią twoją prośbę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 21:08:57

To już jest przesada. Ja na miejscu młodych odebrałabym to jako szantaż. ''Ja jestem księżniczką i macie robić tak jak ja wam powiem a jak nie to nie przyjdę''... Phi ! Co to ma wogóle byc. Oprócz autorki postu na weselu będzie jeszcze mase innych osób i jakby każdy dawał taki warunek to młodzi nie przygotowywali by wesela a jakąs impreze ''spełniamy marzenia''. Oni też mają dużo na głowie. Nie wszystko tez mogą zrobić. Uważam takie zachowanie za szczyt bezczelności. Gdyby ktoś mi tak powiedział podeszłabym do tego w sposób ''nie chcesz to nie'' jedna osoba mniej wesela nie zmieni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-11 00:21:58

Ty zareagowałabyś tak, a oni mogą inaczej. Założę się że gdyby to była twoja siostra czy przyjaciółka, to zależałoby ci na tym aby pojawiła się na twoim ślubie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 13:28:04

Ja bym porozmawiała z koleżanką i zwyczajnie powiedziała jej o chorobie jednak nie obciążałabym jej załatwianiem dla Ciebie specjalnego menu. Zapytaj ile ma być posiłków abyś wiedziała na co się przygotować a nie miała tego za mało. Lepiej uniknąć sytuacji że wszyscy jedzą a Ty już nie masz jedzenia. Zrób dzień wcześniej w domu sobie jedzenie, zapakuj w lunch boxy i podrzuć przed weselem na sale. Potem przed posiłkami sobie to podgrzej lub dogadaj się z obsługą aby oni co załatwili na kuchni i tylko Tobie podali. Możesz poprosić jedynie koleżankę aby poinformowała wcześniej obsługę że taka sytuacja będzie mieć miejsce aby nie byli zdziwieni. Ja na Twoim miejscu właśnie tak bym to rozwiązała

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 17:18:20

Ja wolałabym pójść i podgrzać to osobiście. Skąd miałabyś pewność, że twoje jedzenie nie będzie miało styczności z glutenowym jedzeniem ? Nie można ufać obcym ludziom. Jeszcze jakby to była rodzina, to pół biedy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Chora na celiakie
(Ocena: 5)
2018-02-10 01:00:22

Jak Cię wyśmieją to podziękujesz wszystkim antyglutenowcom za robienie cyrku z poważnej choroby.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 03:37:59

Jaki cyrk? Serio chciałabyś mając taką chorobę jeść w tak niepewnym miejscu? Ja wolałabym sama przynieść swoje jedzenie i mieć pewność, że nie miało nawet minimalnej styczności z glutenem. Ci ludzie nie wiedzą że nie można mieszać tą samą łyżką np. makaronu bezglutenowego i zawierającego gluten.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 05:29:03

Nie skumałaś komentarza, kiedy jesteś chory na celiakie ciągle słyszysz niewybredne komentarze o tym, że jesteś niepoważny niejedząc glutenu, a to przez tą całą szopkę, którą uprawiają zdrowi ludzie nie jedzący glutenu z jakiś szamańskich pobudek i nikogo nie obchodzi, że naprawdę nie możesz go jeść, bo to tylko hipsterska moda. Dzięki ludziom takim jak Lewandowska, kupowanie produktów bezglutenowych jest ciężkim przeżyciem. Jak 15 lat temu, mówiłam komuś o mojej chorobie to nikt i niej nie wiedział, ale wszyscy kiwali współczująco głowami i pozwalali jeść własne jedzenie. A teraz jako dorosła osoba muszę znosić drwiny ludzi, które uważają moją dietę za idiotyczną fanaberie, bo przeciwnicy glutenu zrobili sobie taki, a nie inny PR, a pragnę zauważyć, że im dłużej nie je się glutenu to przypadkowe sporzycie powoduje dużo gorsze skutki, a żartownisiów nie brakuje. Mnie zdiagnozowano 20 lat temu, w wieku 7 lat, autorka listu wie o chorobie od niedawna i od niedawna stosuję dietę, więc jeszcze pewnie nie zna wszystkich uroków życia w świecie histerii glutenowej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 09:24:17

3:37 - haha jaka bystra inaczej :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 14:21:13

09:24:17 nie zesraj się. Problem jest z ludźmi, w szkole się tego nie uczy, ludzie gówno wiedzą o chorobach, czerpią wiedzę z internetu a tam same głupoty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 14:22:07

05:29:03 zmień towarzystwo, normalni dorośli ludzie tak się nie zachowują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 16:37:21

Moje towarzystwo jest normalne, ale co zrobić z ludźmi w sklepach, albo z ludźmi z którymi pracuję? Passive agressive jest wszędzie, a przeciwnicy glutenu są jak płaskoziemcy, więc trudno się z nich nie śmiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 16:48:01

Ludzie w sklepach powinni akurat się cieszyć, że to drogie żarcie bezglutenowe się sprzedaje. Ludzie z pracy, no niestety pracy nie zmienisz bo trafisz jeszcze gorzej. Niestety ale ci co się z tego śmieją to tak samo jakby się śmiali z otyłych, z ludzi z zespołem Downa. To jest poważna choroba i nie ma się z czego śmiać. Chyba tylko ludzie z jakimiś poważnymi alergiami to zrozumieją.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 17:22:18

2018-02-10 05:29:03 Co ty wypisujesz.... ja znam osoby nie tolerujące glutenu/laktozy/ uczulonych na coś itp. i ich rozumiem, bo nie każdy toleruje każde jedzenie. Ja jem wszystko, ale nie wyśmiewam osób chorych na coś, wiem że to poważne, i jak ktoś jest uczulony to choćby chciał, to nie może tego jeść, bo może nawet umrzeć. Tylko id.ioci śmieją się z takich rzeczy i pouczają innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 19:24:00

Jesu Chryste - to że wy tutaj wiecie czym jest nietolerancja glutenu i nikogo nie wyśmiewacie nie znaczy, że tacy ludzie nie spotykają na co dzień niezrozumienia. Więc nie ona wypisuje tylko wy macie klapki na oczach - świat sie nie kończy na tym co wy poznaliście. A do pani z 14:21 gratuluję słownictwa; babcia klozetowa cię chowała, że tyle nawiązań do wydalanie umieściłaś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 19:27:10

babcia klozetowa to twój stary suko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 21:00:23

Kochanie, w moim świecie ludzie się tak do siebie nie zwracają - jak chcesz komuś pocisnąć to najpierw wyjdź z rynsztoku :) Po prostu jesteś tępa - więc zostałaś wyśmiana. Twoje ego tego nie zniosło to się rzucasz - a słownictwo pokazuje jakie dno reprezentujesz, tym samym nie ma co się przejmować opiniami osoby, która nie ma ani kultury ani wiedzy o świecie. Bez odbioru.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 21:06:09

bez odbioru bo radio ci wysiadło?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-10 00:18:04

A nie lepiej było im o tym powiedzieć plus że sama przyniesiesz swoje jedzenie, w kuchni byś sobie podgrzała i miała pewność, że nic ci nie zaszkodzi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz