Decyzja dnia

Czy jestem darmozjadem? Mieszkam z rodzicami... S., 26 l.

Dziewczyny, mam 26 lat i dalej mieszkam z rodzicami. Wiem, że czas się usamodzielnić, ale naprawdę nie mam jak. Poważnego faceta brak, pensja też bez szału. Na razie wygodniej jest mi z rodzicami. Chociaż czasami mam ochotę się spakować i przeprowadzić nawet pod most, byle nie wysłuchiwać tych pretensji. Oni twierdzą, że jestem darmozjadem. Wszystko za mnie robią i gdyby nie oni, to bym umarła z głodu i brudu w pokoju...

Chyba nie jest ze mną aż tak źle. Chętnie bym sprzątała cały dom i gotowała codziennie obiadki, ale po prostu nie mam na to aż tyle czasu. Zazwyczaj pracuję przez 10 godzin dziennie, w weekendy robię jeszcze dodatkowy kurs. Praktycznie w domu tylko sypiam. Ale i tak staram się im jakoś pomóc. Często robię duże zakupy, a także płacę część rachunków. Tego nie zauważają.

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (35)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 18:04:31

Może zamiast zwalić się w internacie porozmawiaj z rodzicami, skoro narzekają najwyraźniej przeszkadza im ta sytuacja, nie masz prawa stawiać swoich potrzeb wyżej niż ich skoro nadal mieszkasz u nich. Może boją się, że wychowali cię na niesamodzielną i będziesz z nimi mieszkać już zawsze, a marzą o emeryturze we dwoje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 21:07:11

Dokładnie trzeba porozmawiać, może skoro są na emeryturze obecne lokum jest dla nich za duże i chcą je zmienić na mniejsze i tańsze, ale nie mogą, bo wciąż z nimi mieszkasz. Skoro twoja pensja jest bez szału to pewnie 2000-3000zl, a mówisz, że dokładasz do jedzenia i rachunków około połowy, więc prawdopodobnie jeśli jesz w domu to mniej niż potrzeba, by pokryć twoje koszty życia i oni wciąż do ciebie dokładają. Wiele osób pracujących 10 godzin i chodzących na studia zaoczne, mieszka na swoim i zajmuję się domem, więc myślę, że od czasu do czasu mogłabyś jednak im pomóc. Twoi rodzice są na emeryturze, są zatem nie są już młodzi, co będzie jeśli, któreś z nich poważnie zachoruję? Czy będziesz się nim zajmować, czy wtedy znajdziesz nagle siłę na wyprowadzkę, bo jeśli uciekniesz to tym bardziej nie jesteś fair wciąż z nimi mieszkając.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 14:28:50

a ja jestem ciekawa ile autorka doklada sie miesiecznie do mieszkania i rachunkow, czy jest to suma za ktora moglaby cos sobie wynajac? rozumiem ze nie skoro jeszcze tego nie zrobila..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 12:08:41

Własnie dla tego nigdy nie będę miała dzieci. Wysrasz takiego gówniaka ido końca życia roszczeniowy bachor będzie siedział ci na głowie. Rodzice sami sobie winni, najpierw nie wyskrobali póki była pora, a potem nie wychowali tylko odchowali pasożyta na całe życie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 16:17:23

A może po prostu rodzice za mało dali od siebie? Źle je pokierowali, słaby kierunek studiów, brak lekcji angielskiego. Jakoś dzieci lekarzy nie narzekają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 17:34:11

Dzieci lekarzy nie narzekają? Dzięki ci bardzo, super, 3 lata terapii, bo rodzice woleli kupować moją miłość, zamiast się mną zajmować. Owszem mam dobrą pracę, ale co z tego jak mam problem z nawiązywaniem relacji?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 18:03:23

Wolałabym wykupioną miłość, niż mieszkać prawie 19 lat z rodzicami alkoholikami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 19:08:56

To idź na terapię skoro masz pieniądze ale do prawdziwego specjalisty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-23 01:48:08

Anonimie 2018-02-22 12:08:41Weź ty się lepiej nie rozmnażaj ze swoim słownictwem z rynsztoka, bo niczego dobrego dziecka nie nauczysz i wyrośnie następny pustak jak ty. Biedne to dziecko które ,,wysrasz,,bo całe życie będzie nazywane bachorem i gówniakiem i nie zazna w ogóle miłości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 11:10:28

Z listu ciężko ocenić czy to Ty przesadzasz, czy Twoi rodzice. Z jednej strony może mają rację, a z drugiej może to oni są z tych co to ciągle narzekaja, że nikt im nie pomaga, ale jak już coś zrobisz to awanturę robią? bo np. obiad niedobry, nie ta patelnia użyta, blat niedokładnie wytarty, ubrana nie tak złożone itd... Moja mama taka jest - cokolwiek ktoś w domu zrobi to i tak jest źle i ona "musi potem poprawiać".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hahahah
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:31:37

Nie rozumiem tego najazdu ludzi, na pewno matka wstawia 5 razy dziennie pranie, pastuje 300 m2 na kolanach, ojciec gotuje wieczerze z 5 dań na 12 osób itp. Moja córka mieszka z nami, jest o rok młodsza od autorki tego listu, uczy się pracuje i czasami wychodzi na miasto. Nigdy do głowy by mi nie przyszło nazwać jej darmozjadem lub pasożytem. Ma plany i powoli je realizuje. Ostatnio każdy w internecie to prezes.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hmfthd
(Ocena: 5)
2018-02-22 12:51:23

Noo i racja. Jak dziewczyna pracuje wiele godzin, robi dodatkowo kursy, dokłada się i stara się na tyle pomóc ile daje rade to nie wiem o co pretensje rodziców. chyba o to, że im nie oddaje całej pensji albo, że chcieliby pomieszkać sami, a jej jeszcze nie stać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Stara baba
(Ocena: 5)
2018-02-22 13:01:42

Dawno nie widziałam tak dobrego komentarza! :D W punkt.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:21:03

Rozumiem, że dokładasz się kwotą około 1000zł, żeby starczyło na 1/3 rachunków+ środki do utrzymania domu w należytym stanie, naprawy, środki do czyszczenia, a jedzenie kupujesz i przygotowujesz sobie sama? jeżeli nie, to ciągle siedzisz na garnuszku rodziców.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 02:35:26

A skąd wiesz, że ona tego nie kupuje ? To że nie zajmuje się domem i nie gotuje, to nie znaczy że nie robi zakupów dla wszystkich. Ja mieszkając z rodzicami robiłam zakupy dla wszystkich od czasu do czasu wspólnie z nimi. Robiłabym więcej rzeczy w domu, tyle że rodzice woleli niektóre czynności robić sami. Poza tym nie ważne ile się dokłada, ważne że coś w ogóle daje i im pomaga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do anonima nr 1
(Ocena: 5)
2018-02-22 08:48:43

Współczuję, że Twoi rodzice Cię tak rozliczają/by Cię tak rozliczali.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 10:53:30

przepraszam, ale gdzie Twoi rodzice mieszkają i co takiego opłacają, że na same rachunki wydają 3000 zł?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 22:27:46

Też współczuje tej idio.tce od pierwszego komentarza. Co innego mieszkać u starych, leżeć i chlać a co innego NORMALNIE FUNKCJONOWAĆ... problem jest chyba tylko taki, że jej rodzicom po prostu to nie odpowiada... może chcieliby mieszkać sami, we dwoje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:12:20

Do 50tki siedź rodzicom na karku. Może mają ochotę w końcu znów być tylko we dwoje, roszczeniowa gówniaro. Wynajmij pokój zobacz ile pracy wymaga prawdziwa samodzielność. Twoja matka też pewnie pracuje, a sprzatać po tobie musi, bo księżniczka nie może i pracować i pomagać w domu. Dokładasz się? Ile? 100zł? 200zł? Oddajesz za jedzenie i jego przygotowanie, czy raz w miesiącu zrobisz zakupy za grosze i uważasz, że jesteś fair? Skoro ci się to opłaca to nie dokładasz się równo i jeszcze dokladasz rodzicom roboty. Dorośnij wreszcie i wyprowadź się, skoro już w prost Ci mówią, że najwyższy czas.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 05:11:39

Nie wyłączaj myślenia podczas czytania - rodzice są na emeryturze i siedzą na dupie przed telewizorem i narzekają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 06:32:57

Czyli nie mają prawa do tego, by w końcu odpocząć? Co to za moda na bycie nastolatka do 40stki i na unikanie wszelkiej odpowiedzialności. Nie mówcie, że to droga do kariery, bo osoby, które mieszkają z rodzicami to fatalni pracownicy, na niczym im nie zależy, zero efektywności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 08:40:12

A kto w liście tępa strzało napisał, że zakupy za grosze robi? Wy laski z choinki pospadałyście! Fatalni pracownicy? Ja mieszkając z matką zostałam najlepszą pracownicą w swojej firmie. wariatko. A pewnie Ty jesteś tą co gówno o życiu wie. Nie pozdrawiam typiaro

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
099
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:08:20

Nie jesteś darmozjadem ;) Ostatnio jest jakieś ogromne ciśnienie na szybkie wyprowadzenie się od rodziców. Znam mnustwo ludzi, którzy mieszkaja z rodzicami do 30stki bo maja sporo planów np. na biznes itp. więc chca odłożyć kasę nie wypruwajać sobie żył. Poza tym jeżeli masz dobre relacje z rodzicami to dla nich nie jest to żadnym problemem. Dodam jeszcze, że ja od rodziców wyprowadziłam się jak miałam prawie 28 lat. Pamiętam jak kilka razy mnie wyśmiano bo ci “zajebiści” ludzie wyfrunęli z domu po 19stce. Do dzisiaj cisna się ze znajomymi na jednym mieszkaniu, bo ich największym priorytetem i oznaka bycia cool było mieszkać samenu. Jesteś spoko i idź do wyznaczonego przez siebie celu, powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:14:19

Jak mają taką ortografię jak ty, to do końca życia będą mieszkać z rodzicami i powtarzać podstawówkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ehh
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:22:50

Kolejna nie na temat... Pewnie z telefonu na szybko pisała. Weźcie wyluzujcie, ludzie chca normalnie pogadać... Gównoburza za 3,2,1!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:49:52

Sorry, ale ktoś, kto piszę "mnustwo" nie powinien udzielać porad w internecie, tylko spalić się ze wstydu, skoro zmarnował 12 lat edukacji na koszt podatnika.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gg
(Ocena: 5)
2018-02-22 02:10:56

Hmmm i tak i nie... Pisała to późno, więc mogła już w tych sprawach nie ogarniać. Tak samo jak mój wykładowca, który wysyłajac nam ogólnego maila napisał “Prace zostały sprawcone, czech osoby nie zaliczyły”. Gdybym go nie znała... Dodam, że na tego typu stronach/forach udzielaja się nie tylko ludzie z IQ poniżej 90. Pozdrawiam serdecznie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 08:42:08

Jak waszym problemem to błąd ortograficzny to pozdrawiam, musicie miec smutne zycie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 22:32:40

co innego wskazać błąd - żeby autor zapamiętał (jeśli się zwyczajnie nie je.bnął) a co innego cisnąć z ocenianiem i chorymi emocjami... nazi grammar nie radzą sobie emocjonalnie z faktem, że ktoś gdzieś popełnił błąd :D dziewczyna napisała coś fajnego, zgadzam się z nią - widać, że jest inteligentna a na pewno nie jest de.bilem.... i jeszcze te teksty 'na koszt podatnika' hahahhahaahhahahhaah Janusz w spódnicy :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:03:22

No ja też jak pracowałam,i mieszkałam jeszcze z rodzicami, to dokładałam się rodzicom do rachunków, to normalne. Rodzice nie mają obowiązku utrzymywać dorosłego dziecka, które się już nie uczy. Oprócz wsparcia finansowego, dbałam też o dom tak jak oni, sprzątałam, gotowałam czasami, zajmowałam się psem itp. to też normalne i powinnaś też to robić i pomóc rodzicom. Sorry, ale oni mają rację. Jak zamieszkasz sama to zobaczysz, jak to ,,fajnie,, jest siedzieć w syfie...jeszcze jak ci się trafi facet - bałaganiarz (jak mój) , to będziesz chciała się zapaść pod ziemię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:06:26

A i darmozjadem NIE JESTEŚ, skoro pracujesz i utrzymujesz się praktycznie sama. Nie mogą cię tak nazywać. Co innego gdybyś tego nie robiła i była na ich utrzymaniu w tym wieku, to wtedy mieliby prawo do narzekań.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Hhh
(Ocena: 5)
2018-02-22 01:19:08

Zgadzam się w 99 procentach pomijajac sprzatanie. Zasada jest jedna, najwięcej sprzata ten kto najwięcej syfi. Pamiętam jak z moja mama ciagle było trzeba sprzatać po ojcu. Przepraszam za wyeażenie ale syfiasz koorva nie przeciętny. Moja mama się, wkurzyła i dała ojcu ultimatum albo zaczniesz sprzatać po sobie tak jak my albo wypad. Powód może błachy dla niektórych ale uważam takie coś za brak szacunku. Np. otworzył nowy kosmetyk w łazience to folia na ziemi, nie opłukana wanna, upiepszona i zaschnięta już deska od pomodorów, podgrzane jedzenie w mikrofali ujebało cały środek pff nie ważne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 02:27:03

Hhh Mój facet ma podobnie, tyle że zamiast mikrofali up..erdoli kuchenkę jak coś gotuje, i jej potem nie wyczyści. To samo z deską do krojenia , blatem kuchennym, ścierką do naczyń itp. Rozrzuca bieliznę po mieszkaniu, jego skarpety i śmieci były już chyba wszędzie. Też się kłócę z nim o to, i dopiero jak mu zwrócę uwagę to sprząta. Sam od siebie rzadko to robi. Ten typ faceta tak ma, a wszystko dlatego że mamusia wszystko za niego robiła i oczekuje tego samego ode mnie. To samo twój ojciec od twojej matki i ciebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 19:10:37

Zabiłabym takiego faceta. Nie warto się z takim męczyć. Ja nie toleruję w domu bałaganu, doprowadza mnie to do szału.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-02-22 00:50:51

Pracujesz, dokładasz się, uczysz się - no to jakim darmozjadem jesteś? Nie pucujesz chałupy codziennie, ale gdybyś to robiła, to chyba zdiagnozowaliby u Ciebie nerwicę natręctw.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz