Decyzja dnia

Czy dziecko musi znać prawdziwego ojca? Wychowuję synka z innym. Justyna

Chciałam opowiedzieć swoją historię, ponieważ już nie radzę sobie sama. Często czytam Wasze listy od czytelniczek o ich życiu, pracy itp. Otóż, moja historia jest dość skomplikowana, ale może być przestrogą dla wielu młodych dziewczyn. Nie wiem nawet jak zacząć ten list, pewnie dostajecie codziennie mnóstwo podobnych... Mam nadzieję, że zostanę potraktowana poważnie.

Mam 22 lata, jestem matką rocznego synka i żoną. Wydaje się, że mam wszystko o czym marzy każda młoda kobieta, lecz żyję w kłamstwie... Zacznę od początku... Miałam chłopaka, byliśmy w związku od kilku lat, poznaliśmy się w szkole, nie układało nam się, po kilku latach miłość zastąpiło przyzwyczajenie. Dwa lata temu poznałam (dajmy mu tak na imię) Pawła. Był to kolega mojego chłopaka - luźne rozmowy, później flirt, wydawało się, że jesteśmy tacy sami, razem spędziliśmy wiele godzin. Aż ciężko mi to mówić, lecz zakochałam się z wzajemnością. 

Strony

Ty też masz przed sobą trudną decyzję? Opisz ją i wyślij pytanie na redakcja@papilot.pl.
Wybrane maile zostaną opublikowane.

Komentarze (12)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 14:47:08

Opcje sa dwie: 1: Opowiesz wszystkim jaka jest prawda, szybko zeby maly byl jeszcze maly i dasz biologicznemu ojcu brac udzial w zyciu dziecka, maly bedzie wiedzial jak wyglada sytuacja a malym dzieciom latwiej przyjmowac rzeczywistos taka jaka jest, bedzie z tym dorastal i oswoi sie z sytuacja. 2: Zamkniejsz sie na reszte zycia, dasz dziecku jednego tate, olejesz kolesia ktory sie toba zabawial i wybaczysz sobie, i nigdy naprawde nigdy nikomu o tym nie powiesz. Pisze to z perspektywy takiego wlasnie dziecka, ktore nie malo szczescia miec madrej matki... Kiedy mialam 13 lat, dowiedzialam sie prawdy od kogos z rodziny ktoremu zwierzylam sie mamusia..... Konsekwencje ponosze Ja....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 12:53:58

po pierwsze – stwierdzenie, ze kazda mloda kobieta w Twoim wieku marzy o byciu zona I posiadaniu dziecka jest totalnie nie na miejscu. Mialas 21 lat jak urodzilas dzieck. Ja w wieku 22 lat studiowalam, podrozowalam I bawilam sie a nie siedzialam w pieluchach. Wiec nie przechwalaj sie bo nie ma czym, ja to raczej wspolczuje tej calej sytuacji I patologi..widac ze jestes niedojrzala. Chlopak chcial zebys usunela dziecko a Ty mowisz ze on jest miloscia Twojego zycia..cala sytuacje masz na swoje zyczenie a prawda I tak wyjdzie kiedys na jaw

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 16:09:41

Studiowałaś socjologię, podróżowałaś do Egiptu last minute i chlałaś wódę na akademikach? Naprawdę osiągnęłaś taki sukces w życiu, ze trzeba o tym trąbić na prawo i lewo. Trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby uważać, że życie można mieć rodzinne albo zawodowe i rozwijające.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 17:08:33

slonce zwiedzilam pol swiata, studiowalam na politechnice. teraz mam perace, mieszkanie i meza. wiek 21-22 to wiek w ktorym malo kto marzy o siedzeniu w pieluchach i chodzi tylko o to jak autorka to ujela

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 17:10:28

komentarz z 16;09:41 nie ma sensu, chodzilo o to co sie robilo w wieku autorki a nie o to kto jakie wybiera zycie, mozna sie wyszalec i zyc jak na mloda osobe przystalo a potem zalozyc rodzine..ja tez nie marze o tym a mam 23 lata..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 23:03:23

"Słońce", Twój styl wypowiedzi i pisownie sugerują, że nie skończyłaś nawet podstawówki. A akurat sama wiem najlepiej, że studentów Politechniki można poznać po składnych i dobrze napisanych wypowiedziach. Wbrew pozorom na to, na studiach ścisłych kładzie się nacisk. Poza tym autorka nie pisze, że w tym wieku każdy marzy o dziecku, tylko że z pozoru ma w życiu wszystko, a to różnica. Czytanie ze zrozumieniem też polecam poćwiczyć. Naprawdę pisanie o podróżach i imprezach w kontekście rodzicielstwa jest głupie, z dzieckiem też można podróżować i się bawić. To samo w sobie nie ma związku. Można nie być gotowym na dziecko, ale to nie jest równoznaczne z powyższym.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kasia
(Ocena: 5)
2018-05-18 12:32:17

Zdziwie Cię pewnie, ale mało młodych kobiet marzy w tym wieku o byciu żona i matką

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 13:45:49

mi po tym stwierdzeniu odechcialo sie czytac reszty listu..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 16:17:01

Bo młoda osoba nie może marzyć o rodzinie? Zaskoczę Was, można być młodą kobietą, studiować dobry kierunek, szybko znaleźć dobrą pracę w zawodzie i mieć pieniądze na dzieci, opiekunki, wakacje i przyjemności. Jasne, ze nie każda kobieta musi chcieć być mamą, ale nie wiem czemu stawiane do tej w opozycji do sukcesu i życia społeczno- zawodowego. Nie wiem czemu stabilne życie prywatne miałoby przeszkadzać w czymkolwiek. A skoro widzicie macierzyństwo tylko w kontekście pieluch i braku czasu, to znaczy że na mało Was stać w życiu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Skunksik
(Ocena: 5)
2018-05-18 12:00:36

Za to Wasze zachowanie -ANONIMY-jest bardzo dojrzałe ... Przecież jej przypadek nie jest odosobniony. Wiele młodych i nie tylko młodych kobiet boryka się z tym problemem. Nie oceniajmy w ten sposób. Dziewczyna prosi o pomoc i rady a nie bezsensowne komentarze. Świętoszki .......... Ale do rzeczy. Skoro dziecko ma innego ojca to musi być choć trochę do niego podobne? Nikt nie zauważył różnicy w wyglądzie dziecka? A mąż? Też nic nie widzi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim30
(Ocena: 5)
2018-05-18 10:35:11

słuchaj jesteś bardzo niedojrzałą Kobietą....rodzina powinna wiedzieć kto jest Ojcem Twojego dziecka twoje zachowanie jest żałosne....!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-18 08:23:54

Jesteś bardzo niedojrzałą osobą.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz