Rozmiarówka ubrań to czysty absurd! Ona pokazała to w dobitny sposób...

20 Grudnia 2016

Według jednej firmy odzieżowej jest szczupła. Inna sugeruje jej nadwagę.

rozmiarówka ubrań

Każda z nas dobrze wie, że sklepowa rozmiarówka rządzi się swoimi prawami. W jednej sieciówce kupujesz ubrania w rozmiarze 38, w innej ledwo mieścisz się w 40. Symbole literowe też niewiele zdradzają, bo w twojej szafie obok siebie wisi S i L, które mają taką samą długość i szerokość. Wszystko wskazuje na to, że systemem tym nie rządzi żadna logika, ale czysty przypadek. Bez mierzenia się nie obejdzie.

Doskonale pokazuje to post autorstwa Deeny Shoemaker, która na Facebooku w dobitny sposób pokazała swoje zmagania z odzieżową rozmiarówką. Młoda Amerykanka zaprezentowała się w 3 parach szortów i takiej samej ilości długich spodni. Zdjęcia wykonano tego samego dnia. Ubrania nie są w tym samym rozmiarze.

Nie uwierzysz, jak bardzo może się różnić numeracja…

Zobacz również: Dlaczego damskie XL to męski rozmiar S? Ten facet obnażył całą prawdę!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Giu
(Ocena: 5)
2016-12-22 20:16:08

Ja noszę ubrania między 38 a 42, buty od 38 do 40, przywykłam, mierzyć trzeba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
głóg
(Ocena: 5)
2016-12-21 13:00:05

dlatego ja nie patrze na rozmiary tylko na wymiary.. ale moze to dlatego, ze raczej kupuje przez neta i moze dlatego ze moje wymiar po iqgreen brzmią lepiej w cm niż w literkach :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ANNA
(Ocena: 5)
2016-12-21 11:45:14

Brak podstawowej wiedzy na temat sieciówek. :P Są sklepy, które są skierowane do młodszych kobiet- nastolatki i młodsze 20+, i tam rozmiary są mniejsze (Berska, House, Pull&Bear, Sinsay itd.) i są sklepy skierowane raczej do dojrzalszych kobiet i tam rozmiarówka jest większa ( Zara, H&M, C&A, Resrved). Nie płaczcie , że rozmiar za duzy, skoro w wieku 30 lat ubieracie się w sklepach dla nastolatek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
grzanka
(Ocena: 5)
2016-12-21 01:49:36

ja najpierw jej proponuję kupić sobie iqacai i schudnąć. ja mam górę 36 dół 38. kupuje mnóstwo rzeczy w sieciówkach, jeszcze więcej z sieciówek rzeczy w ciuchlandach i zawsze jest to ten sam rozmiar mimo różnych firm. więc nie kupuję tych wypocin ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kl
(Ocena: 5)
2016-12-20 21:22:56

Niestety Polki sa coraz wyższe i grubsze więc i rozmiarowke powiększają. Ja uwielbiam bershe i h&M właśnie za rozmiar xs który leży na mnie dobrze i podkreśla wąską talię a nie wisi jak na wieszaku. Najwoeksza różnica w rozmiarach dotyczy zwykle spodni. Czasem noszę 34 a czasem 38 ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-20 18:57:24

W H&M kupuję S. W innych sieciówkach M. Dlaczego Stradivarius i Bershka tak pomieszały że tam kurtki musiałam kupić XL? Nie wiem, kto tam kupuje S i w ogóle się w to mieści. uważam że nie jestem jakąś chudziną, tylko normalną kobietą, ale spodnie M-ka (gdzie w innych sklepach bywają dobre lub luźne) to w Bershce mi do kolan wchodzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruda
(Ocena: 5)
2016-12-20 21:28:37

Ja kupuje w Bershka i Stradivariusie nawet XS, ale mam 158 i jestem drobnej budowy. Natomiast jako dorosła kobieta ktora jest chuda, a nie wychudzona nie jestem tam w stanie kupić spodni bo 34 jest zbyt duże zazwyczaj ale 32 ma o wile niższy stan i w ogóle nie przewiduje pupy u szczupłej kobiety- spodnie niby niewiele węższe w pasie pomiędzy rozmiarami ale 36/34 sieałoby mi np talii a 32 nagle laduje na biodrach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 00:50:11

Mam podobnie - wszędzie S/M, bershka- XL albo L, w dodatku rękawy są krótkie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
hjk
(Ocena: 5)
2016-12-21 17:08:59

Też mam 158 i w bershce noszę xs i za to uwielbiam ten sklep

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-20 16:34:44

Wszystkie co tu komentują, to zawsze takie szczupłe oh i ah.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 13:10:13

no wszystkie oprócz ciebie, boli cię to?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-28 07:49:24

W tematach o wagach, BMI zawsze ważą 50-55 kg :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-20 16:30:36

Mnie zawsze w sieciówkach śmieszy to, że w spodniach wraz z rozmiarem zmienia się obwód tyłka, ale w łydce, czy udzie np. już nie koniecznie. Albo te ciuchy na figurę jak kołek, zero talii, zero tyłka czy biustu, niezależnie od rozmiaru...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 00:58:05

Teraz strasznie dużo jest ciuchów na kołki... tzn ok, one tez musza coś nosić, ale nie oszukujmy się - większość kobiet ma jednak te kształty, tak nas matka natura zaprojektowała ;) Czasem widząc spodnie w sklepie zastanawiam się, kto to w ogóle zmieści na siebie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-20 16:01:16

prawda jest taka: chiński XL = nasze S lub M. Wiele towarów pochodzi z Chin i metki zostają. Mam 82cm w biodrach i kupuję majtki w rozmiarze XL (!). To chyba coś znaczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-20 18:33:47

Tak, to znaczy, że masz wielką d. :D A tak na serio to na mnie rzeczy z Chin w rozmiarze S są za duże, nawet te sprzedawane w PL w rozmiarze xxs są często za duże. Kiedyś byłam s-ką, nie schudłam, a S-ki to dla mnie worki :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 00:54:10

82 to duża d? no nie mów jej tak, bo w anoreksję wpadnie- dla mnie to bardziej płaskodu pie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-21 10:26:21

Przecież 82 cm w biodrach ( w najszerszym miejscu na tyłku, a nie na kościach biodrowych ) to bardzo mało. Nawet przy niskim wzroście. To o jakim wielkim tyłku ty anonimie piszesz? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-12-20 10:08:35

czemu usuwacie komentarze? a zostawiacie reklamy tego "green"? . Nieładnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz