Te dwie pary spodni są w tym samym rozmiarze i pochodzą z tego samego sklepu. Mimo to... BARDZO się różnią!

20 Września 2017

Kolejny dowód na to, że rozmiarówka ubrań to jakiś absurd.

Mira Hirsch

Takie historie zdarzają się coraz częściej i jednoznacznie wskazują na to, że chyba czas, by producenci odzieży zastanowili się nad swoją strategią w tej kwestii. Niektórzy wprost postulują, aby wprowadzić uniwersalną rozmiarówkę ubrań. W ten sposób uniknęlibyśmy sytuacji, że ten sam rozmiar w różnych sieciach oznacza coś zupełnie innego. To nie tylko ułatwiłoby zakupy. Skorzystałaby na tym również nasza psychika.

Czasami dochodzi do jeszcze bardziej absurdalnej sytuacji. Mira Hirsch, południowoafrykańska blogerka, przymierzyła dwie pary spodni w jednym sklepie. Teoretycznie były w tym samym rozmiarze. Praktycznie - jednej z nich nie była w stanie nawet na siebie wcisnąć, a druga okazała się wręcz za duża. Obie sprzedawane są przez tego samego producenta, w tym samym salonie i pod tą samą numeracją.

Młoda kobieta nie wytrzymała i postanowiła odnieść się do tego na Instagramie. Jej wpis powinna przeczytać każda z nas.

Zobacz również: Kolejny dowód na to, że z numeracją w sieciówkach jest coś nie tak. To sukienka w rozmiarze...

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (4)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-21 11:39:58

skoro rozmiarówka jest bez sensu to o co ten cały szum? Skoro ktoś się czepia o takie rzeczy to chyba a niezłe kompleksy i nie ma innych problemów. Ja jakoś nie robię tragedii jak muszę kupić coś w rozmiarze 38 zamiast 34. Co mnie obchodzą jakieś cyferki? Dobrze leży i to jest najważniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-20 06:42:22

Trochę interesuję się szyciem, ostatnio na portal temu poświęcony (papavero) wypuścił szereg artykułów na temat własnie rozmiarów, a te mocno zależą od rodzaju materiału. Można np nosić 38, ale jesli materiał jest sztywny i sie nie naddaje to czasem należy wybrać 40, ale jeśli jest to np bardzo rozciągliwa bluzka, to czasem lepiej wybrać 36 :). Nie ma co się sugerować rozmiarówką. Chociaż tak naprawdę w przypadku tych spodni - wydaje się że są z podobnego materiału, ale może jedne były np z duzym dodatkiem elastenu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-22 12:05:08

oznaczenie fit ma znaczenie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-20 02:20:17

I to właśnie przez te oznaczenia się od siebie różnią....jeju Ameryke odkryła. Pewnie jedne są ,,skinny,, czyli rozciągliwe, a te drugie nie, ot cała filozofia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1