Co za absurd! Poszła na zakupy po bluzkę w swoim rozmiarze. Zamiast 42 musiała kupić...

15 Maja 2017

Ta historia to najlepszy dowód na to, że producenci odzieży nie panują nad rozmiarówką.

Laura Mazza

Chociaż w większości uwielbiamy zakupy - te mogą być bardzo frustrujące. Wystarczy odwiedzić kilka sklepów z ubraniami, żeby przekonać się, jak wielkim wyzwaniem jest dobranie odpowiedniego rozmiaru. I wcale nie chodzi tylko o to, że sieciówki zaniżają rozmiarówkę. Inne ją zawyżają, a w efekcie kupno odzieży urasta do rangi największego wyzwania. Historia tej młodej kobiety to ewidentny dowód na absurdalność sytuacji.

Laura Mazza, matka dwójki dzieci z Australii, kilka dni temu wybrała się do centrum handlowego, żeby kupić sobie bluzkę. 30-latka nie podejrzewała, czym to się może skończyć. Doskonale wiedziała, jakiego rozmiaru ma szukać (42), ale na miejscu okazało się, że to mocno nieaktualne dane. Pomimo tego, że w ostatnim czasie ani nie przytyła, ani nie schudła.

Wpis na Facebooku, w którym opisała swoje doświadczenia, szybko stał się hitem Internetu. Nie pozostaje nam nic innego, jak podpisać się pod jej słowami…

Zobacz również: Czy sieciówki zaniżają numerację? Wściekła klientka twierdzi, że tak!

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (9)
ocena
4.4/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Matylda
(Ocena: 5)
2017-05-15 21:48:32

niestety, rozmiary potrafią dokuczyć :) ja przez pół życia nosiłam rozmiar 42, postanowiłam się troszkę odchudzić, bo tyle słyszałam o jagodach acai, wiec postanowiłam spróbowac IQacai, jako ze te tabsy zawierają największa ilosc tych jagód. no i po centymetrach widziałam ze schudłam całkiem sporo po 3 msc, a na wadze ubyło 10kg. poszłam więc zaszalec w sklepach i kupić mniejsze ubrania. i teraz tak jestem wysoka, i w niektórych sklepach kupiłam bluzki 38 (i mysle sobie sukces, tak miło sie było dowartosciowac), ide do jakiegos innego sklepu a tu 44 dobre. jak życ? człowiek tyle chudnie a przez te sklepy nie moze sie pociezyc z mniejszych rozmiarów :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Giu
(Ocena: 5)
2017-05-15 20:58:27

Całe życie kupowałam buty w rozmiarze 39 lub 40, a od roku jakimś cudem kupuję tylko 38, czyżby na 36 urodziny dostaje się mniejszą stopę?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2017-05-15 14:07:31

Może lepiej i łatwiej zadbać o ciało i formę zamiast szukać ubrań, których metka pokaże 42, chociaż powinna 50? Bez urazy, ale widzę tyle otyłych kobiet, że strach. Przecież to jest niebezpieczne dla zdrowia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-17 22:03:16

zanim się schudnie nie można nago chodzić...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-05-15 14:05:23

kolejna osoba, która po pierwsze: nie wie, że sieciówki różnią sie między sobą rozmiarami, nawet w obrębie tej samej sieciówki (różne kolekcje maja różne rozmiary). Po 2 - jest gruba i próbuje sie psychologicznie odchudzić zakładajać mniejszy rozmiar. To żenujące.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
wiii
(Ocena: 5)
2017-05-15 11:22:30

ja idąc np. do reserved kupuje koszulkę z krótkim rękawem w rozmiarze S a w sukienkę w rozmiarze XL ledwo się mieszcze.... Więc dokładnie rozumiem o co chodzi w artykule

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 08:25:00

Laska jest już po prostu otyła, nogi w kolanach jej się od sadła rozjeżdżają wiec czego sapie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
agaa
(Ocena: 5)
2017-05-15 09:21:46

aha, czyli jak jest już trochę otyła [chociaż wg mnie to ma nadwagę] to już nie ma prawa się ładnie ubrać? poza tym ona nie spanie o to, że się nie mieści w żadne ciuchy tylko pokazuje jak popaprana jest rozmiarówka w sklepach. sama pracowałam przez 5 lat w sklepie i wiem doskonale o czym ona mówi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-15 07:57:20

A ja ją rozumiem mam 178 cm wzrostu rozmiar 40 ostatnio w sklepie chciałam przymierzyć piękna sukienkę, były wszystkie rozmiary, jednak nie dane było mi jej ubrać bo sprzedawczyni powiedziała że wszystkie sukienki w sklepie mają na 170 cm i szkoda mojego czasu na mierzenie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1