Dramat Anastazji: „Mama kupuje mi ubrania w dyskoncie”

16 Marca 2018

Dziewczyna twierdzi, że może pomarzyć o ubraniach z sieciówek.

ubrania z dyskontu

W dzisiejszych czasach bardzo dużą uwagę przykłada się do tego, aby wyglądać modnie i być trendy pod każdym względem. Widać to zwłaszcza na przykładzie bardzo młodych osób. Dla nich liczą się przede wszystkim podróże oraz posiadanie drogich ubrań i elektroniki.

Anastazja uczy się w jednym z warszawskich liceów. Doskonale zna te realia. 17-latka jest wyśmiewana z powodu ciuchów, które nosi. Dziewczyna większość rzeczy ma z dyskontów, podczas gdy jej znajomi ubierają się w sieciówkach. To sprawia, że każdy dzień w szkole jest dla niej piekłem.

Anastazja napisała maila do naszej redakcji, w którym skarży się na to, jak traktują ją rówieśnicy, a zwłaszcza koleżanki. Niestety rodzice licealistki nie rozumieją skali problemu i dziewczyna czuje, że została z nim sama. Pyta się was, co może zrobić w takiej sytuacji.

- Dzisiaj wróciłam ze szkoły z płaczem. Czara goryczy przelała się – brzmi początek maila Anastazji. – Koleżanki z klasy jeszcze nigdy nie wyśmiewały się ze mnie tak bardzo. Zaczęło się już na przerwie. Przywódczyni grupki, która się ze mnie wyśmiewa, spojrzała na mnie i powiedziała. „O, widzę, że ty znowu w Armanim”, co oczywiście było złośliwym przytykiem. Wszystkie dziewczyny roześmiały się. Potem ta przywódczyni ciągnęła, że widziała moją matkę, jak grzebała w jednym z dyskontowych koszy i zapytała, czy znowu kupiła mi jakieś „klasyki”. Powiedziałam dziewczynom, żeby odczepiły się, ale one znowu zaczęły się chamsko śmiać. Takich sytuacji było już mnóstwo – podsumowuje Anastazja. – A wszystko przez moją matkę.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (69)
ocena
4.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 20:14:59

Skończysz tą medycynę, zostaniesz rezydentem, będziesz zarabiała mniej niż kasjerka w biedrze, to zrozumiesz matkę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 18:55:16

Moze jestem jakas inna ale co znaczy ciuchy z dyskontów? Zrozumialam wpierw ze z lumpeksow ale okazuje sie ze nie. Nie chodzi też o tanie sieciówki typu H&M, Cropp. Więc o co? Dyskontem jest Biedronka czy Lidl ale tam są pojedyncze sztuki butów, kurtek aktualnie w wiekszosci markowych lub wcale nie tanich. Oświeci mnie ktoś?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2018-03-27 13:25:31

Ja kupuję sporo ciuchów w tesco i jestem bardzo zadowolona, ale ceny są jak w sieciówkach. Wydaje mi się, że chodzi o hipermarkety typu auchan, czy carefour w wielkopowierzchniowych obiektach masz nawet po 2-3 alejki takich ubrań. I tam morzna kupić spodnie za 30zł, a bluzki za 5. Takie ubrania z daleka wyglądają beznadziejnie, nie chodzi o cenę ale rzeczywiście są charakterystyczne. Szkoda mi dziewczyny bo wiem jakie dzieciaki bywają potworne, zwłaszcza jak upatrzą sobie kogoś.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 17:09:23

Długo sie zastanawialam czy dodać coś od siebie . tez bylam kiedyś wysmiewana za swoje ciuchy i tp ale nie dałam nigdy sobą pomiatac i nie dałam innym żeby sprawili ze czuje sie gorsza bo nie stać mnie na tamto czy siamto. Moja siostra chodziła do dobrego liceum i miała dużo nauki a jednak potrafiła pójść i zarobić dołożyć sie do mieszkania (nie dlatego bo tata jej kazał bo tylko on nas wychowywał ) tylko dlatego ze chciała . i nie zarabiala tylko w wakacje a przez cały rok . poszła na studia medyczne i je skończyła dalej pracując , odbywając staże i tp. Wiec nie rozumiem tego oburzenia . ja tak ze jak chciałam coś markowego sama musiałam zarobić i sobie kupić . pierwsza prace podjęłam mając 13 lat . po za tym zawsze możesz powiedzieć mamie żeby dala ci pieniądze i sama pójdziesz kupić na wyprzedaży nie masz 10 lat żeby ktoś musiał za Ciebie to robić . trochę samodzielności .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 17:51:12

To, że ty miałaś ciężkie dzieciństwo nie oznacza, że jest to coś normalnego nad czy można przejść do porządku dziennego. A opłacanie przez dzieci rachunków to już gruba przesada. Uważasz dzieci wchodzące w role dorosłych i przejmujące ich obowiązki, za normę serio?? W tym wieku należy skupić się na nauce. Dziewczyna jest dręczona i odbija się to na jej zdrowiu psychicznym i poczuciu własnej wartości. Matka ma w du*pie jej uczucia i nie ma za grosz empatii. Nie jest to wina tej dziewczyny To nie są jakieś wymagania z kosmosu. Każdy chce być traktowany z szacunkiem w szczególności przez swoją własną rodzinę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 18:43:40

Ja też nie rozumiem tego oburzenia, ja poszłam do pracy w wieku 10 lat, pracowałam na cały etat i jednocześnie uczyłam się w elitarnej podstawówce i wszystko sama opłacałam, gotowałam i sprzątałam, bo moim rodzicom się nie chciało, ale nie narzekałam, chociaż wszyscy się ze mnie śmiali, że haruję jak wół... Nic sobie nie kupowałam, nawet jedzenia i ubrań wszystko odkładałam na swoje mieszkanie i w wieku 18 lat moglam sobie kupić luksusowy apartament w centrum Warszawy za gotówkę. Oczywiście nigdy nie zawaliłam nauki, zawsze miałam średnią 6.0 a maturę ze wszystkich kożliwych przedmiotów na poziomie rozszerzonym napisałam tak wybitnie, że dostałam się na lekarski, prawo i informatykę jako pierwsza na liście... Jako osoba ambitna i zdeterminowana postanowiłam studiować wszystko na raz, medycynę dziennie, prawo wieczorowo a informatykę zaocznie, więc nie mówcie, że się nie da... I też cały czas pracowałam i to nie na jakiejś kasie tylko jako dyrektor w banku... Robiłam dodatkowo staże i praktyki a w wolnych chwilach uczyłam się języków obcych. Biegle w mowie i piśmie znam już 10 w tym chiński i japoński... Dziewczyna z artykułu jest po prostu leniem i przegrywem :-(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 19:50:49

Jasne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 05:28:37

Nie jasne, tylko ironia kre.tynki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:47:04

Anonim 2018-03-17 18:43:40 Hahaha, ta jasne, myślisz że ktoś ci w to uwierzy ?! ,,W wieku 10 lat podjęłam pracę na pełen etat.....,, :D Ty czytasz w ogóle siebie ? Co za idi...otka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 13:55:49

Anonim 2018-03-17 17:09:23 Następna mądra..... Nikt nie zatrudni dzieciaka poniżej 15 r.ż. do pracy, to nie chinoland. Takie kity możesz wciskać swoim tępym jak ty koleżankom, ale nie nam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:00:49

tępa to najwyraźniej jesteś Ty, skoro nie łapiesz czystej ironii...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:27:06

do osób ograniczonych intelektualnie: komentarz z 2018-03-17 18:43:40 to (uwaga trudne słowo) IRONIA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 15:39:42

Może to was nikt nie chciał nigdzie zatrudnić? I dlatego mnie hejtujecie? Najłatwiej usprawiedliwiać się wiekiem... Jak 10-latka zna przynajmniej 3 języki obce (oczywiście nie wliczam w to angielskiego, bo to już standard nawet wśród 3latków) to bez problemu znajdzie pracę na cały etat. Na początku bez kokosów, to fakt, ale potem z każdym rokiem jest coraz lepiej. Wystarczy chcieć a nie siedzieć przed komputerem i pisać nienawistne komentarze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 21:43:03

Ale ktoś ma fun, trollowanie autystycznych dziewczyn które bbiorą to na poważnie :D - uwaga, jeżeli coś jest tak nieprawdopodobnie głupie to zapewne jest to żart. Jak można w ogóle traktować to poważnie. Sorry, że zepsułam zabawę - ale żal mi tych głupich ludzi...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-18 23:29:48

Nie warto umieszczać na tym portalu zabawnych komentarzy, zrozumie 1 osoba na 10, a reszta zrobi gównoburze, bo nabierze się na każdą głupotę, co nawet nie dziwi, biorąc pod uwagę, że wierzą w zmyślone artykuły. Napiszesz pod postem o owłosieniu, że jesteś z 7 księżyca planety Plax i u was głowy są łyse, a na cyckach macie włosy jak Wioletta Villas, a ludzie z włosami na głowie i łysą klatą wyglądają jak wasz odpowiednik szczurów to i tak znajdą się tacy co zamiast się pośmiać zaczną rzucać mięsem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-19 02:26:33

Jak można wyłapać ,,żart,, czy ironię w słowie pisanym wy tępoty ?! Można jak ktoś mówi, po jego tonie głosu, gestach itp, ale nie w necie po tym, jak ktoś napisał..... To chyba normalne, że biorą to na poważnie. Ale z was tępe strzały..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-19 10:11:04

Biorąc pod uwagę twój poziom wypowiedzi, nie sądzę, żebyś była osobą inteligentną, więc słowo pisane jest ci pewnie obce, ale wiedz, że istnieje coś takiego jak satyra pisana i ludzie inteligentni w słowie pisanym odnajdą żart, czy ironię, nawet jeśli autor nie zaznaczy im tego w tekście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2018-03-17 13:01:40

do liceum chodzisz i matka ci kupije ciuchy? poza tym skoro takie biedne jesteście powinnaś dostawać swoje 500 plus!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 15:40:51

Do liceum chodzi. I co, ma juz pracowa. Pelnowymiarowo? Masz cos z glowa? Rodzice maja obowiazek utrzymywac dziecko do 26 roku zycia o ile uczy sie. A dzieeczynaa pracuje w wakacje, ale matka zabiera jej pieniadze. Zwykle scie.rwo ta matka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 12:37:59

Nie rozumiem o co chodzi. Przecież ubrania z sieciówki i dyskontu to ta sama jakość czyli żadna. Te dziewuchy nie mają się czym chwalić. No i jeśli dla kogoś ubranie z house czy zary to luksus to po prostu brak mi słów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 14:37:25

Jasne, ze ubrania z zary nie są luksusem przecież to tanie rzeczy na jeden sezon imitujące droższe marki. Sezonowo można znaleźć tam całkiem fajne rzeczy i po taniości jeśli nie stać nas na te markowe, na lata. Zreszta z tymi markami tez różnie bywa, u mnie louboutiny po kilku imprezach nadawały się tylko do wyrzucenia i to samo było z sukienka legera, która zafarbowała od zapinki przy zamku i była do wyrzucenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ewe
(Ocena: 5)
2018-03-17 11:10:58

Strach mieć dzieci. Nosisz na rękach, odmawiasz sobie żeby ono miało wszystko i zamiast dziękuję usłyszysz jak jesteś do niczego bo koleżanki mają to i tamto a ty nie. Nie każdy jest bogaty, każdemu życie układa się inaczej, ale strasznie mnie wkurza takie obwinianie o wszystko rodziców. Pamiętam jak czytałam listy dzieci w Muzeum Powstania Warszawskiego. Tamte dzieci tak bardzo były wdzięczne za wszystko, tak bardzo szanowały rodziców. Dzisiejsze tylko wyciągają łapy, bo chcę to chcę tamto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 15:35:32

Uwazasz, ze to normalne, zeby rodzice wyciagali lapy po pieniadze dziecka? Ktore zarobilo sobie przez wakacje? Wstydu nie maja ci rodzice. Dziecko na swiat siw nie prosilo. Rodzice je chcieli, wiec niech zapewnia mu godny byt. Po to sa rodzicami. Dziewczyna uczy sie, chce isc na studia medyczne, a matka wyciaga lapy po poeniadze od niej. Obrzydliwa ta matka. Pazerna i toksyczna. Niezaradna i pasozytuje na wlasnym dziecku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gaa
(Ocena: 5)
2018-03-19 06:44:33

Ok Czepiacie się matki...moja jak miałam jakieś pieniądze co miesiąc też je ode mnie brała ale gdy kupiłam mieszkanie dostałam dużo więcej niż dałam abym mogła się ładnie urządzić więc sorry laska kiedyś mamie podziekujesz Dwa patrząc na ceny Lidl/Biedronka to jest tam drożej niż w sklepach sieciowych czy Internecie (więc jak dla mnie to chyba dziewczyna z lekka przesadza) i coś mi się zdaje że nie chodzi Ci o spodnie za 80 zł A bardziej o jakieś za 180zl... Bo każdy logiczny i mniej logiczny człowiek zrozumie że w necie można kupić dużo tanio i zawsze jest możliwość zwrotu Coś się zdaje że koleżanka ma wielkie mniemanie o sobie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 10:05:11

Ze mnie lampu.cery sie smialy cala podstawowke i gimbaze. Zostalam lekarzem i wyszlam dosc bogato za maz. Teraz jezdze sobie gdzie chce i .... Wciaz uwielbiam lumpeksy! Naprawde mam cala wielka garderobę pieknych sukienek z czego 90 jest z lumpeksow bo nie lubie rzeczy z sieciowek bo sa pospolite i na jedno kopyto. Drogie kupuje torebki albo dodatki ;) tez dostaniesz sie na lekarski a te panny skoncza biotechnologie i bedziesz mogla je pozdrowic z fajnego samochodu :D u mnie tak bylo... Te co mnie wysmiewaly skonczyly studia i sa bez roboty...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 10:06:00

Mialo byc 90 sukienek

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 13:07:45

Biotechnologia to akurat bardzo przyszłościowy kierunek i wbrew pozorom bardzo istotny również dla lekarzy, za granicą lekarze współpracują z biotechnologami i korzystają z ich wiedzy... Tylko tutaj w Polsce inne kierunki i zawody medyczne poza lekarskim są traktowane jako gorsze i zbędne. I dobrze. Traktujcie tak ludzi dalej, drodzy lekarze, a niedługo sami będziecie sobie myć kibelki w szpitalach i prywatnych praktykach...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 14:34:36

Serio 90 sukienek z lumpeksow to dla Ciebie dużo?:D nie wiem czy jest się czym chwalić..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-17 07:17:27

Moja mama też kopie w birkach... nie zapomnę nigdy jak wygrzebała zzzz 15 lat temu gacie z rożowego frotte i wzięła tego zzzz no dużo w ch.j :D i jeszcze pytała czy ja nie chcę brrrr...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-16 16:50:42

Kompletnie nie rozumiem Twojej mamy. Jak w sieciówkach jest wyprzedaż to ubrania są tańsze niż w jakichś lidlach i innych. Ja robię zakupy podczas wyprzedaży, w lato kupuje rzeczy na zimę, a w zimę na lato. Mam pełno koszulek, które z 50 zł były przecenione na 10 zł, spodnie za 30 zł też się znajdą i mam też kilka par szortów przecenionych z ponad 100zł na 15zł. Ubrania z h&m, zary, bershki itp. wcale nie są zarezerwowane dla jakichś bogaczy i dlatego te koleżanki ze szkoły uważam za jakieś niedowartościowane, przecież same nie chodzą w ciuchach od Armaniego, więc wyśmiewanie Ciebie z ich strony jest chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-16 15:52:58

Ten list jest pewnie wymyślony przez redakcje. W sieciówkach często jest nawet taniej niż w dyskontach, szczególnie jak są promocje, ale nawet bez nich to nie problem kupić spodnie za 40 zł w np. Sinsayu. No i skoro mama jest taka oszczędna, ale ma obrzydzenie do lumpeksów to jaki ma problem, żeby dać Ci tą kasę którą ona wydaje w dyskontach i żebyś ty kupiła sobie coś sama w lumpeksie? Przecież ona nie będzie w tym chodzić, tylko Ty i to Tobie powinno się podobać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz