Upokarzające oświadczyny. Niewiarygodne, w jakich okolicznościach poprosił ją o rękę

10 Marca 2018

O tym wydarzeniu wolałaby jak najszybciej zapomnieć.

nieudane zaręczyny

O tych oświadczynach mówiła cała Polska. W jednym z marketów w Kwidzynie pan Irek poprosił o rękę swoją wybrankę, a całe to zdarzenie zarejestrowano i upubliczniono w serwisie YouTube. Zszokowana okolicznościami pani Justyna na szczęście powiedziała „tak”, ale niektórzy wciąż zadają sobie pytanie, czy nie można było zrobić tego w bardziej odpowiedni sposób. „Umarłabym ze wstydu, gdyby ktoś padł przede mną na kolana w Kauflandzie” - twierdzi jedna z wielu komentatorek.

Złośliwi internauci twierdzą, że oświadczyny przy punkcie obsługi klienta w dyskoncie to szczyt żenady. Jednak nasza rozmówczyni przekonuje, że spotkało ją coś gorszego. Choć spodziewała się, że prędzej czy później wybranek poprosi ją o zostanie jego żoną - na pewno nie w takich okolicznościach.

- Przy tym, co wydarzyło się mnie, zaręczyny w sklepie wydają się piękne i romantyczne. Mało brakowało, a musiałabym odmówić. Do dziś jest mi wstyd, jak o tym pomyślę - przekonuje. Co tak naprawdę się wydarzyło?

Zobacz również: „Po ośmiu latach wreszcie mi się oświadczył. Zrobił to w najgorszy możliwy sposób!” (Przykra historia Marleny)

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 23:08:57

Widać że go nie kocha... Szkoda chłopa. Głupia samolubna pindzia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-12 11:57:43

Jakoś nie mogę w to uwierzyć...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 16:20:50

Publiczne oświadczyny są czymś paskudnym

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 20:16:49

Ja czułabym się tak niezręcznie przy innych ludziach, że prawdopodobnie nawet nic bym nie odpowiedziała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 16:09:27

Łoo ludzie panienki, to tylko oświadczyny, które nic wam nie gwarantują. Mojej koleżance oświadczył się.. jak myła podłogę w kuchni. Są już małżeństwem z kilkuletnim stażem, mają dwójkę dzieci i jakoś męża zmieniać nie chce. A mój tato.. dał mamie pierścionek z teksetm ,,to dla Ciebie" :D Żadnego klękania, żadnych cyrków. Są małżeństwem 27 lat i szczerze, chciałabym, żeby przy takim stażu moje małżeństwo było takie jak ich.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 23:53:03

Mój tata oświadczył się mamie samymi kwiatami bez pierścionka w PRL-u, przeżyli razem ponad 30 lat pomimo różnych charakterów, i gdyby nie śmierć to pewnie znacznie dłużej by to trwało. Czasami się kłócili, ale mimo to potrafili dbać o siebie i wyznawać sobie miłość aż do końca.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 12:20:37

Biorąc pod uwagę okoliczności uważam, ze stanowczo przegina ta dziewczyna. Facet ledwo się dowiaduje, że z kolanem jest ok i pierwsza rzecz o jakiej pomyślał to by uklęknąć i się oświadczyć wg mnie to meega romantyczne, a nie żenujące. No ale kobietom się nie dogodzi, większość woli oklepane zaręczyny w trakcie kolacji czy to wigilijnej czy innej, czyli kompletna nuda zero pomysłowości. Tu chociaż zawsze będzie można podkreślić oryginalność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 13:42:41

zgadzam się :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 15:32:44

Również się zgadzam. Może sceneria nie była wymarzona, ale chwila była piękna. I na pewno było to coś prawdziwego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Laska
(Ocena: 5)
2018-03-13 21:54:28

Zgadzam się! Bez przesady kobieto! Gość czekał żeby uklęknąć bo chciał to zrobić z należytym szacunkiem! Czego tu się czepiać?!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 09:25:06

A ja uważam, że to słodkie. Mój narzeczony oświadczyl mi się przed kolacją wigilijną na którą byliśmy już spóźnieni. Zepsuł nam się samochód, wpadł wykąpał się, ubrał i wyskoczył z pierścionkiem a ja stałam taka zdezorientowana gotowa do wyjścia. Na początku trochę byłam zła, ale z perspektywy czasu uważam to za słodkie, że tak mu się spieszylo. Tylko że ja nie chciałam żadnych szopek. Dziaiaj mój narzeczony nie żyje a ja bardzo, bardzo za nim tęsknię...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-10 04:16:24

Ja pewnie spytałabym czy żartuje i raczej bym się nie zgodziła. W zasadzie nie potrafię sobie wyobrazić gorszego miejsca. No może w autobusie. Już wolałabym na cmentarzu nawet...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz