Ślub zabija pożądnie! Po 10 latach pary nie czują niczego

13 Listopada 2010

Po dziesięciu latach małżeństwa nie ma już ani pożądania, ani podniecenia.

Ślub zabija pożądnie! Po 10 latach pary nie czują niczego

Małżonkowie nudzą się sobą już po dziesięciu latach i jedenastu miesiącach związku - tak wynika z badań przeprowadzoinych przez jeden z serwisów randkowych.

Właśnie po tym czasie codzienna rutyna sprawia, że mają siebie dość i często próbują urozmaicić sobie życie romansem – donosi „Daily Mail”.

Dalsze badania serwisu pokazują, iż co piąta para mająca za sobą dziesięcioletni staż małżeński, uprawiając seks ze swoim partenerem, nie czuje już ani pożądania, ani podniecenia...

Problemem jest także wzajemne żałowanie sobie miłych słów. Jak podkresla gazeta – Aż dwanaście procent z nich nie pamięta, kiedy ostatni raz małżonek obdarował ich jakimkolwiek komplementem.

Natomiast szcześciu na 10 respondentów zastanawia się z jakiego powodu w ogóle zdecydowało się na zawarcie związku małżeńskiego. Badanie było przeprowadzone na grupie 3000 partnerów.

Kinga Walczak

Zobacz także:

Jak zaciągnać go do łóżka słowami?

Z odpowiednią wiedzą bez problemu owiniesz wokół palca każdego mężczyznę!

Jak poznać, że to ten jedyny? Poznaj decydujace czynniki!

Najpierw zakochanie, potem miłość i ślub... Co decyduje o wyborze życiowego partnera?

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (67)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

wciąż zakaochana
(Ocena: 5)
2013-01-25 10:28:52

a ja mam za sobą 11 lat i uwielbiam mojego mężusia, wciąż chcemy ze sobą przebywać i gadać.. i nie tylko... nie wiem jak to jest ale jesteśmy tak szczęśliwi i wiem że to nie zdaża się wszystkim, dlatego tym bardiej doceniam i dbam o siebie żeby wciąż być atrakcyjna :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-18 19:31:05

myślę, że nie ma w tym żadnej reguły. jestem mezatką dopiero 3 lata a nie 10 i 11 miesiecy:P hehe no ale u nas to jest tak ze zareczylismy sie po 2,5 miesiącach znajomosci, slub wzielismy po pol roku, bo tak bylismy w sobie zakochani. i z kazdym dniem jest coraz lepiej. jesli chodzi o pożądanie, to monotonia jest najgorsza( u nas w lozku nie ma na to miejsca:P) ja zawsze chce sprawic mu jak najwiecej przyjemnosci, a on mi. lubimy eksperymenty i nigdy nie nudzimy sie w lozku. chyba o to chodzi, zeby starac sie ssprawic przyjemnosc malzonkowi a nie sobie, to wszystko bedzie ok.moze pisze naiwne rzeczy i glowe mam jeszcze nabitą marzeniami, ale jednego jestem pewna: nad malzenstwem trzeba pracowac, w lozku, czy poza nim. bo zgoda milosc i poządanie same nie przyjdą, bo w zyciu tak jest ze na wszystko trzeba zapracowac. wszystkim znudzonym zycze szalonej nocy z małżonkiem/małżonką:P iza, 23 lata

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-06-13 17:41:14

Też tak kiedyś mówiłam. Poczekaj jeszcze 7 lat, to pogadamy. W końcu przestaniesz mieć ochotę dawać przyjemność małżonkowi, bo CI się to znudzi. Masz w jednym rację: piszesz naiwne rzeczy i masz głowę nabitą marzeniami. "bo zgoda milosc i poządanie same nie przyjdą, bo w zyciu tak jest ze na wszystko trzeba zapracować. " - prawda, poczekamy zobaczymy, jak dorośniesz i znudzisz się mężem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-15 18:55:27

nigdy nie wezme slubu... nigdy. nie w tym zyciu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-15 01:21:30

az strach brac slub

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-14 10:34:08

u mnie się to wypaliło już po niecałym roku. seks ok, gość niesamowicie przystojny, jakieś tam uczucia są. ale on kocha mnie bardziej niż ja jego. a ja natomiast mam takie same ciary od 4 prawie lat gdy zdarza się mojemu byłemu mnie dotknąć choćby "przypadkiem". a gość jest conajmniej 3 razy mniej atrakcyjny fizycznie od obecnego. ale uczucia tak naprawdę nigdy się nie wypaliły tylko kilka razy się zraniliśmy, ja poszłam do innego i tak zostało. a teraz żałuję. ciągle się z byłym kochamy, ale by nie ranić obecnego nic z tym nie robimy. ja się boję do niego wrócić, że znowu coś nie wypali, a przy obecnym czuję się jak królewna, chociaż moja psychika umiera :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-14 14:03:14

nie rozumiem tego co najmniej dziwnego uśmiechu na końcu... Z czego tu się cieszyć... zdradzasz swojego partnera, oszukujesz ich obu, zwodzisz i przez to niszczysz życie trzem osobom. Brawo tylko usiąść i się uśmiechać!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-14 14:40:57

uśmiech nie zawsze jest oznaką szczęścia i radości, oboje wiedzą jaka jest sytuacja, co ja czuję, nie jestem wobec nich nieszczera, rozmawiam z nimi, bo na szczerości związek powinien się opierać. były mówi, że poczeka na mnie, a obecny, że przeczeka. wszystkim jest przykro, ale możliwość, żebym dała spokój obojgu, by mogli sobie ułożyć życie również nie wypala, bo obecny nie chce się zgodzić, a były tylko czeka. dziwne pojęcie życia w klatce, czyż nie? kiedyś myślałam, że to się zdarza albo na telenowelach albo osobom w bardzo młodym wieku, ale żeby dorosłym ludziom? wiem, że to paranoja.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-14 09:02:27

co w tym dziwnego? pożądanie to przede wszystkim wynika z tego, że nie znamy do końca osoby i wydaje nam się taka tajemnicza, idealizujemy ją, pierwsze razy są takie ekscytujące, ale kiedy już się znamy na wylot jest inaczej. miłość i partnerstwo to nie tylko dziki seks... zawsze sobie można urozmaicać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-13 23:15:47

Smutne... :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-13 23:05:21

to nie slub tylko przebywanie z takimi debilami jak faceci! po 10 latach nikt njie czul by czegokolwiek... wiec odwalcie sie od slubow a czepcie czegos nnego :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-13 22:11:29

nie prawda ;/ jeśli to nie miłośc a tylko "romans" i zakochanie to proste że się znudzą, a jeśli łączy ich coś wyjątkowego to takich rzeczy się nie zapomina

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-13 22:02:44

Coś w tym jest mój mąż po 10 latach małżeństwa znalazł sobie kochankę prowadził podwójne życie ale dosyć tego!! udowodniłam mu to i nie chce go znać!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-13 22:17:21

przykro mi :( ja też trafilam na dupka... ale pokazał swoją "prawdziwą twarz" na szczęście przed ślubem....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kate
(Ocena: 5)
2014-03-03 22:41:24

Mój przed ślubem mówił że nie bije dziewczyn, natomiast po ślubie też pokazał prawdziwe ,,ja' i do tej pory to tak jest, a jest już 10 lat, i też trójka dzieci. Wszystko się wiecznie pieprzy w moim przypadku, nigdy nie było happy. Miałam fajną sytuację w sylwestra, jaki sylwester taki cały rok, więc dzień przed sylwestrem mój pił sobie z kolegami flaszkę na garażu, ja mu to wypomniałm w sylwestra żeby sobie szedł do nich i wielka haja się zaczęła. Nie miałam się zamiaru do niego przytulać, więc od słówka do słówka powiedział że jak mi coś nie pasuje to wypierdalaj i wywalił mnie za drzwi ( a byłam już w szlafroku i oczywiście była zima), woli rozmawiać z kolesiami niż mojego gderania wysłuchiwać. Ale u niego bicie i wyzywanie od cip itp. to normalne, jego stary sam tak robił i o do dziś. Jego rodzinka jest bez serca, nic tylko wyzwiska. Dla niego niedziela to dzień przed telewizorem, a nie zabawa z dzieckiem. Też widzę jak rodzinka chodzi na spacerki, a ja z trójką dzieci wiecznie w domu. Jaki miałam sylwester taki rok 2014 który jest głównie na myśleniu po co tak dalej się męczyć, i czemu wiecznie mnie pech prześladuje, bo choćbym chiał niemam gdzie iść, bez kasy i roboty, bo niepracuje ze względu na dziecko 1,5 roczne które jest najmłodsze. Nawet niemam faceta nowego do którego można by iść, bo kto by chciał na zawołanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz