Jestem dziewczyną alkoholika: Jak wygląda związek z kimś, kto pije za dużo?

24 Marca 2017

Mężczyzna nadużywający alkoholu jest niestety wciąż powszechnym zjawiskiem. Taki partner potrafi skutecznie zatruć kobiecie życie.

związek z alkoholikiem

Polacy nadal są wysoko w rankingach najbardziej pijących narodów. Statystyczny mieszkaniec naszego kraju spożywa rocznie ponad 10 litrów czystego alkoholu, czyli w przeliczeniu butelkę wódki lub dziewięć butelek piwa na tydzień. WHO, czyli Światowa Organizacja Zdrowia prognozuje, że te liczby będą jeszcze rosły i w 2025 r. na osobę przypadnie już 12,3 l czystego alkoholu. Co gorsza, coraz więcej piją nastolatki (w wieku 15-19 lat), bo aż 13,2 l czystego alkoholu rocznie. Z ostatnich badań wynika także, że smak trunków zna 84 proc. uczniów trzecich klas gimnazjów.

Za kilka miesięcy ma odbyć się Narodowy Kongres Trzeźwości. Jego cele to m.in.: powstanie wspólnot i grup w Kościele, które podejmują inicjatywy modlitewne w intencji trzeźwości narodu, stworzenie Narodowego Programu Trzeźwości, wzmocnienie współpracy wszystkich grup społecznych na rzecz ograniczenia spożycia alkoholu, a także promocji trzeźwości oraz abstynencji, upowszechnienie wiedzy dotyczącej zagrożeń wynikających z nadużywania alkoholu, promowanie skutecznych rozwiązań problemów uzależnień.

Przeczytaj także: Jak żyją dorosłe dzieci alkoholików

Czy takie działania pomogą w rozwiązaniu problemu? Nie wierzy w to Marta, której narzeczony Patryk nadużywa alkoholu. „Zawsze uważałam, że mi się poszczęściło i mam cudownego faceta. I wszystko byłoby ok, gdyby nie jego pociąg do procentów” – opowiada młoda kobieta. „Patryk nie umie się kontrolować. Prawie wszystkie imprezy kończą się jego upiciem. Zawsze ma luki w pamięci. Następnego dnia ma oczywiście kaca moralnego, przeprasza i obiecuje, że będzie się kontrolował. Do następnej imprezy. Próbowałam już wszystkiego, krzyki i płacz też nie pomagają. Nie wiem co mam robić, bo strasznie go kocham i wciąż wiążę z nim przyszłość, tylko jak ma ona wyglądać?” – zastanawia się Marta.

Podczas jednej ostatnich „poważnych rozmów” Patryk wyznał, że pije, bo lubi być w centrum zainteresowania, a podchmielony staje się fajny i zabawny. „Uważam, że może mieć to związek z jego dzieciństwem. Wychowywał go ojczym, który był dosyć zamkniętym człowiekiem, mało emocjonalnym. Patryk chciał zapracować na jego miłość, chciał aby był z niego dumny, aby go pochwalił. Wtedy ojczym umarł, a mój chłopak do dziś żałuje, że nigdy nie powiedział, że go kochał. Teraz za wszelką cenę chce znaleźć uznanie i sympatię wśród ludzi, bardzo mu na tym zależy” – opisuje Marta.

Jednak dla niej ta cena jest zbyt wysoka i alkoholowe ekscesy Patryka stają się nie do zniesienia. Ma dość matkowania narzeczonemu i troszczenia się, by po pijanemu nie zrobił sobie czegoś złego. „Po ostatnim jego wyskoku powiedziałam, że jestem bliska zerwania z nim, a wtedy będzie mógł upijać się bez przerwy. Efekt? Załamał się i poszedł topić smutki w alkoholu” – opisuje Marta. „Kocham go, wiem, że jest dobrym człowiekiem, który nigdy by mnie nie skrzywdził, ale jednocześnie nerwy mam już tak zszarpane, że nie kontroluję emocji” – dodaje.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (11)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

r
(Ocena: 5)
2017-03-27 14:50:54

Lepiej odejść i swoje szczęście znaleźć u boku kogoś innego znam to z autopsji mój ex pił codziennie dochodziło do tego że dzwoniono do mnie do pracy że leży gdzieś nieprzytomny od alkoholu. Jego pijackie wybryki w książce można by opisać włącznie z degradacją w pracy od kierownika do bezrobotnego.Próby pomocy i leczenia... alkoholik jeżeli nie chce przestać pic nigdy nie przestanie Lepiej odejść i pocierpieć jakiś czas niż męczyć sie całe życie. Wiem co mówię dzisiaj jestem w szczęśliwym związku a obecny partner praktycznie nie pije chyba że piwo na pół ze mną :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-25 09:16:01

Przepraszam, ale ja bym nie mogła być z takim mężczyzną. Ciekawa jestem, czy te dziewczyny wyobrażają sobie jaką krzywdę zrobią potencjalnym dzieciom, a tatuś zajmie się, czy nie, czy nie zrobi krzywdy dziecku, przez swoje pijańskie skoki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2017-03-24 07:53:12

Mój ex narzeczony, też pije. Na początku były to dwa piwka dziennie przez 4 dni, bo kolejne 4 dni pracował. W pracy zapoznał nowych kolegów i się zaczęło. Od grudnia tamtego roku przez 2 dni wolne chodzi nawalony. Teraz wypija kilka piw do tego butelka whisky. Awantura, wyzwiska, demolka pokoju to już norma. Zawsze później idzie do kolegi i pije jeszcze tam. Kumple się cieszą, bo on stawia. Co tydzień przepija około 80 funtów, czyli jakieś 400 zł. Nie wraca na noc. Gdy już wróci i zaśnie to sika do łóżka. Gdy mówiłam mu, że ma problem z alkoholem, to on mi na to, że jest smakoszem i tak w koło. Ile można? Prośby, groźby nie skutkowały. W końcu postanowiłam, że odejdę od niego. Za tydzień się wyprowadzam. W swoim życiu napatrzyłam się na ojca alkoholika i mam dość. Sama nie piję alkoholu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 09:11:58

Życzę wytrwałości w postanowieniu. Nie warto marnować sobie życia z kimś takim. Niestety alkoholik musi chcieć się leczyć w przeciwnym razie nic nie pomoże.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 12:19:56

wytrwałości w postanowieniu, szkoda życia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 13:09:38

Dokładnie. Szkoda życia na kogoś takiego. Trzymam za Ciebie kciuki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 5)
2017-03-24 13:24:43

Dzięki dziewczyny. Nie mam zamiaru zmieniać zdania, bo nie warto. Wykończyłabym się psychicznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 07:27:07

Jak się jeszcze nie ma dzieci i jest się silną psychicznie to ok, można próbować pomóc. Ale jak są dzieci a facet pije codziennie na umór to lepiej dać sobie spokój dla dobra i zdrowia psychicznego maluchów. Jak już to trzeba reagować szybko. Moja ciotka z alkoholikiem przeżyła kilkanaście lat. Wyrządził swojej rodzinie wiele złego. Ona mu pomagała aż a końcu po tych prawie 20 latach wyciągnęła go z nałogu. Teraz wujek jest trzeźwy, ma nową kobietę, nową pracę i nową szczęśliwą rodzinę ze szczęśliwą historią, bez niezabliźnionych do końca ran.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-25 16:23:46

haha nie no szczesliwe zakonczenie, ciotka poswiecila 20 lat swojego zycia na walke z jego nalogiem a on se znalazl nowa kobiete i nie pije, no po prostu happy end :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Magda
(Ocena: 5)
2017-03-24 03:10:11

Odpowiedź nasuwa się już po pierwszych zdaniach. On musi uwierzyć w siebie. Jednak Ty mu w tym nie pomożesz tylko terapia z profesjonalistą. Też kiedyś miałem problem z piciem. Piłam by się dostosować do reszty, bo wszyscy pili i w tedy byli fajni. Ja nie byłam. Ze sterowany pełny strachu człowiek, po alkoholu staje się koszmarem dla siebie i otoczenia. Miałam problem, jednak nie z alkoholem tylko że sobą. Moje uzależnienie było wynikiem mojej niskiej samooceny. Terapia pomogła mi zaakceptować i pokochać siebie. Teraz czasem wypije. Raz mniej lub więcej, ale mam kontrolę nad tym ile pije i jak się zachowuję. I pije dla swojej przyjemności nie dla akceptacji czy czegoś więcej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-24 09:05:49

Ile masz lat?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz