Miłość bez zaufania: Mój facet flirtuje z innymi

10 Grudnia 2017

Jak zareagować w takiej sytuacji, aby zachować klasę?

facet flirciarz

Zabierz go stamtąd

Zrób to w przypadku, gdy on wydaje sie zażenowany sytuacją. Bardzo ważne jest rozpoznanie, czyli stwierdzenie, kto jest stroną inicjującą flirt. Obserwuj uważnie swojego faceta i bądź wobec niego w porządku. Nie osądzaj go od razu. On może nie reagować, ponieważ jest bardzo zażenowany i nie wie, co zrobić. Zdarzają się takie przypadki facetów. Wtedy zawołaj go pod jakimś pretekstem.

Zerwij z nim

Zrób to natychmiast, jak tylko on i ona przestaną flirtować. Nie rób scen, ale porozmawiaj z nim na spokojnie. Powiedz, że wszystko widziałaś i nie chcesz być z takim człowiekiem. Musisz być jednak pewna, że on chętnie podtrzymywał z nią flirt. To brutalne, ale dobre rozwiązanie. Dasz mu nauczkę, a jednocześnie zachowasz do siebie szacunek. Jeżeli mu na tobie zależy, być może pożałuje tego, co zrobił i zawalczy o ciebie. Wtedy zadecydujesz, czy należy mu się druga szansa. To opcja dla silnych, odważnych kobiet.

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-12 20:03:23

Rety, a niech sobie jakaś baba flirtuje z moim chłopcem. Mnie od tego chłopa nie ubędzie, a jej nie przybędzie. A jak chłop ma sobie pójść w silna dał to i tak pójdzie. Żenujące porady "wyprowadz go stamtąd" buahahah, a co to, kukielka? Nie będzie mu się podobać rozmowa to sam sobie odejdzie od tej kobiety.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 17:13:30

czym innym jest koleżeństwo, znajomi - bez podtekstów, jeśli jest się w związku, czym innym flirt, to zabawa dla wolnych, tylko i wyłącznie!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 19:30:49

Też tak myślałam, aż się okazało, że w moim otoczeniu bycie miłym to już flirt :) zajęte kobiety nienawidzą ładnych i sympatycznych koleżanek swoich mężów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 20:59:20

Gadasz bzdety, bo widać, że nigdy nie doświadczyłaś koszmaru niepewności i zdrady... A może tylko udajesz tolerancyjną, bo nic innego ci nie zostało. I tu wcale nie chodzi o charakter psa policyjnego czy bycie ładną i sympatyczną koleżanką męża znajomej. Tylko o to, że czasem nie zdajesz sobie sprawy, że już przekraczasz czyjąś granicę. Nigdy nie wiesz jak ktoś odbierze Twoje flirty. Może dana para akurat ma kryzys? Jakbyś się zachowywała w porządku to nikt by się ciebie nie czepiał. Ale jak uczepisz się jednego faceta cały wieczór, żartujesz, chichotasz, puszczasz oczka i "spojrzenia" to się nie dziw, że inne kobiety mają dość. Ty sytuacji z drugiej strony nie rozumiesz, bo najwidoczniej Twoje znajome potrafią się zachowywać normalnie i nie muszą się dowartościowywać flirtowaniem z cudzym mężem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 21:32:29

Nigdy mi się nie zdarzyło uczepić nikogo cały wieczór :) za to owszem, przekraczałam czyjeś granice, bo były idiotycznie wyznaczane. Pracuję z jednym facetem 6 lat. Kupiłam mu na urodziny okrągłe krawat. Na zakupach byłam ze swoim mężem. Dałam prezrnt w pacy, nawet go nie dotknęłam. Dwa dni później dostałam od jego żony wiadomość wulgarną dość. Nie wiem czy mieli kryzys. Nigdy z nim nie roznawiałam ba prywatne tematy. Dlaczego ja mam się przejmować tym, że ktoś walczy z koszmarem niepewności i miał doświadczenia ze zdradą? Do psychologa, a nie odreagowywać na obcych kobietach. Uśmiecham się do mężczyzn, wszystkich tak samo. Jedni to traktują jako zachętę, inni widzą, że to uprzejmość/niewinny flirt. Inny znajomy podrzucił mnie kiedyś z centrum do domu, nie zaprosiłam go do środka, ale w drodze żartowaliśmy. Ktoś nas zobaczył w aucie roześmianych, znów mi się oberwało. Nie przejęłam się. Mój mąż ma ba to zawsze hasło "zazdrosne są, bo wiedzą, że ich faceci są z nimi z braku wyboru". Nie do końca się z tym zgadzam, ale widzę, że jak tylko chwile panie nie mają na nich oka, to puszczają im wszelkie hamulce. Najwięcej propozycji dostaję od młodych tatusiów. To mnie akurat brzydzi. Zawsze mam ochotę podesłać wiadomości ich żonom, ale jak myślisz, kto byłby tym złym? JA, bo np. Powiedziałam miesiąc wcześniej, że ktoś ma ładną koszulę. Sorry, ale jeśli czyjś związek jest w stanie rozpaść się przez niewinny flirt, to co to za związek? Gdyby był zawód "rozbijaczka związków z braku laku", to chętnie bym zmieniła branżę. Jeśli myślisz, że jestem zła albo głupia, ok, masz do tego prawo, ale jestem też szczęśliwa w długoletnim związku pełnym zaufania. Obok mojego męża zawsze są jakieś kobiety, a ja nid msm za grosz potrzeby, żeby go sprawdzać, czy pilnować. Po co być z kimś, kto nie zdradza tylko dlatego, ze nie ma okazji? Bo mu zona zabrania kontaktow z kobietami... Teraz wszystko to jest flirt, nawet wyslanie zartu smsem. Wiec tak, flirtuje i dziwie sie, jak slabe podstawy maja zwiazki innych ludzi. Na koniec dodam, ze raz mi sie oberwalo za to, zd obcy mezczyzna wyskal mi komplement na facebooku. Nigdy z nim nie rozmawialam, a w ciagu godziny po jego wiadomosci dostakam druga, o tresci "odczep sie od mojego faceta" - tylko troche innymi slowami :) Podtrzymuje teze, ze masa kobiet ma charakter psow policyjnych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 21:38:02

Nie spędzam za dużo czasu z telefonem w ręku, stąd masa literówek. Logiczne, interpunkcyjne i gramatyczne błedy z lenistwa, a ortografy, jesli sa, z niedouczenia. Brakuje mi czasu na słownik, mężowie koleżanek mi go za dużo kradną (żart).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 22:43:58

Z Twoich komentarzy przebija desperacja niestety, podkreślasz 100 razy, że jesteś w szczęśliwym związku a mimo to tak bardzo się angażujesz w bycie miłą dla innych mężczyzn i przekonywaniem siebie i reszty świata, że twoje zachowania nie są pełne podtekstów... Bez sensu. Oczywiście nie musisz się przejmować tym co czują inne kobiety, tylko wiesz, latka lecą i ciekawe co powiesz jak różnica wieku między adoratorkami twojego męża a tobą wyniesie więcej niż 20 lat... Nie twierdzę, że rzeczywiście masz złe intencje, ale uwierz mi, że w dzisiejszych czasach dla rzeszy kobiet nie ma żadnej świętości i ciężko stwierdzić, o co jednej z drugą tak naprawdę chodzi. Być może te kobiety kilka takich miłych koleżanek już przerabiały? One też mogą mieć gdzieś, że ty nie chcesz im męża odbijać, duszą zagrożenie w zarodku i tyle. Ja to rozumiem. Bo ktoś musi postawić granice. A jeśli się to z uporem maniaka przekracza, to niestety, ale to już jest świństwo i z faceta i z twojej strony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-11 17:36:19

Wydaje mi się, że szczesliwymi zwiazkami nalezy sie chwalic. Dla mnie to nie powod do wstydu. Troche nie rozumiem, chce podyskutowac, podaje przyklady. Jestem tu anoninowa, moglabym napisac, ze mam zle intencje. Nie mam, zarzuca mi sie to. Jak ktos mnie atakuje bez powodu, to odpowiadam najwygodniejszym dla mnie sposobem. Nie przeszkadzaja mi kolezanki meza. Mam tez w otoczrniu kolegow, z ktorych zonami sie bardzo lubie. Jak sa pewne siebie i nie szukaja sobie problemow na sile, to na pewno sie dogadamy. Nie musisz robic psychoanalizy, podalam Ci fakty na tacy. Nie mowiac o nikim konkretnym, zazdrosnice zawsze beda dla mnie smieszne, a w zwiazkach, w ktorych ludzie sie kochaja, to zadna kolezanka nie bedzie zagrozrniem, zaden flirt nic nie zmieni. Z tym, ze mowie o niewinnym flircie, a nam wrazenie, ze mylicie to z proba uwodzenia. Jesli chodzi o desperacje, to bardziej mi nia zalatuja kobiety, ktore czuja, ze musza mezow pilnowac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-11 22:13:33

Przeczytalam wasze komentarze i chce napisac wlasna opinie.Moim zdaniem gdy jestes w zwiazku, zwykla uprzejmosc do drugiego faceta wystarczy.Flirtem zajmowalam sie gdy bylam singielka.I tego oczekiwalabym rowniez od innych kobiet.To samo tyczy sie mojego faceta,,uprzejmosc do innych kobiet w zupelnosci wystarczy,a my kobietki flirt obcej kobiety do naszego mezczyzny wyczujemy z kilometra, czego oni czesto nie sa nawet swiadomi,ze sa podrywani.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-12 20:05:55

Podobają mi się twoje wpisy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 09:58:47

Ja nie uważam flirtu za coś złego. Jeżeli opiera się na żartach i spojrzeniach, a później się znajomości nie podtrzymuje, to nie ma się o co awanturować. Flirt podnosi ludziom samoocenę, odpręża i bawi. Nie musi znaczyć, że ktoś jest nieszczęśliwy w związku. Ja tam flirtuję. Z zajętymi też. Nie inicjuję flirtu z zajętymi, ale też nie zrywam go oburzona. Nie zliczyłabym kobiet, które mi za to zrobiły awantury. Wysyłały dziwne wiadomości, wyrzucały ze fejsbukowych znajomych ich facetow (dorosłe kobiety). Nie czuję się winna temu, że nie ufajom seoim facetom. Trocje mi nawet żal tych kobiet, które muszą pilnować mężów na każdym kroku. Mój mąż nie jest z natury flirciarzem, ale dobrze wygląda i zarabia, więc kobiety do niego lgną. Nigdy by mi nie przyszło do głowy robić awantury, bo ktoś go podrywa, a on pozostaje uprzejmy i nie przerywa rozmowy. Mąż ma być ze mna z wyboru, a nie braku opcji. Po co mi facet, ktorego muszę pilnować? Sama flirtuję, ale pewnych granic nie przekraczam, każdy mój flirt można uznać za uprzejmość (na upartego). Nigdy nie zdradziłam męża i nue planuję. Wychodzi na to, że bawi mnie pokazywanie kobietom, kogo mają w domu...Czasem wystarczy kilka uśmiechów i dotknięcie ramienia, a facet traci głowe. Żenada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 12:37:27

Flirt nie jest niczym zlym, ale gdy staje sie twoja jedyna rozrywka pokazuje jak bardzo jestes zakompleksiona I niedowartosciowana:( Wspolczuje. Moze sprobuj znalezc jakies produktywne hobby:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 14:54:14

Co za prostaczka i do tego robi błędy ortograficzne. Pewnie żony mężów z którymi flirtowalas nie chciały żeby taka ameba umysłowa miała z nimi coś wspólnego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 19:28:54

Kto powiedział, że to jedyne hobby? Po prostu się zdarza. Troche nadinterpretacja. Po prostu zakładam, że dorosłych ludzi nie ma potrzeby pilnować. Jeśli mąż miałby mnie zdradzić, to lepiej szybko. Nie chciałabym zmarnować lat na zabranianie mu kontaktów z kobietami, żeby po czasie się okazało, że w jakiejś chwili go "nie upilnowałam". Zgadzam się, ze jak ktos robi tylko to, to jest zakompleksiony. Kazda skrajnosc o tym świadczy. Jak ktos pilnuje swojego partnera jak dziecka, to tez srednio. Wiem, ze obie chcialyscie mi wbic szpilke, ale sie nie udało. Może i żony moich kolegów nie chciałyby żebym była w ich otoczeniu, ale to raczej nie ze względu na to, że robię czasem bledy ortograficzne :) po prostu się boją, że ich panowie zrozumieją, że nie kazda kobieta ma charakter psa policyjnego, i uciekną ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-12-10 09:57:25

Jak flirtuje z inną to znaczy że mu się znudziłaś i szuka innej - proste. Faceci nie są skomplikowani.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
On do 09:57:25
(Ocena: 1)
2017-12-11 07:38:49

Bardzo się mylisz. Było już w historii "kilku" inteligentnych mężczyzn i w bieżących czasach też "kilku" żyje. Potrafią oni szanować cudze żony i godne szacunku kobiety (niekoniecznie "nowoczesne" czy "piękne"), niekiedy dla obopólnej rozrywki inteligentnie z nimi flirtować, nawet w obecności ich mężów/partnerów (nie przekraczając granicy dobrego tonu). Wystarczy mieć odpowiednie towarzystwo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz