Lekcja udawania orgazmu

25 Września 2008

Co za głupota! Jeden z tabloidów podał instruktaż, jak oszukać mężczyznę. Śmieszne, czy tragiczne?

Lekcja udawania orgazmu

Tematyka, jaką zajmują się tabloidy, jest zazwyczaj dopasowana do potrzeb odbiorców. Tym razem na stronie internetowej „Super Expressu" pojawił się krótki artykuł: „Jak udawać orgazm, by uwierzył?". Niestety ten artykuł nie świadczy najlepiej o jego autorze.

Instruktaż jest bardzo prosty i nie wymaga ukończenia szkoły aktorskiej. Nie wiemy, czy traktować to jako żart, czy raczej jako poradnik gejszy...

„Wiesz, dlaczego kobiety udają orgazm? Bo mężczyźni udają grę wstępną. Zasadniczo lepiej nie udawać (choćby dlatego, że może to wejść w nawyk), ale są sytuacje, kiedy trzeba. Jak go nabrać?

Zacznij od cichego pojękiwania. Kobiecy orgazm średnio trwa ok. 10 sekund, dłuższe jęki mogłyby sugerować, że seks ci zaszkodził... Kiedy uznasz, że on lada moment eksploduje, porzucaj głową na wszystkie strony i zwiększ tempo ruchów biodrami. Dodaj do tego kilka, kilkanaście szybkich, a jeszcze lepiej, coraz szybszych oddechów. W kulminacyjnym momencie wstrzymaj oddech i po chwili możesz znowu zacząć szybciej oddychać i jęczeć.

Napnij mięśnie pochwy. Wygnij plecy, wypręż się. Jeśli potrafisz, możesz napinać także mięśnie twarzy. Możesz wreszcie nagle znieruchomieć i udawać wielki wstrząs. Twój mężczyzna będzie wniebowzięty".

Na temat skuteczności technik nie ma słowa, ale pewnie praktyka uczyni mistrzynię...

Polecamy Papilotkom nie wierzyć w tego typu bzdury i w żadnym wypadku nie stosować się do porad dotyczących z seksu czerpanych z tego typu gazet.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (179)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-03-26 11:19:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] Wiatm. Mam chłopaka 7 lat, uprawiamy sex od 6 lat. Jedyny orgazm, który przeżywam to łęchtaczkowy... czesto probowalismy doprawadzic mnie do orgazmu pochwowego lecz nie bylo zdnych rezultatow...bardz sie kochamy, dogadujemy i jedynym sposobem żeby dalej sie wszystko udawało zaczęłam udawać..:( myslalam, ze predzej czy pozniej ten orgazm faktycznie przyjdze lecz do dzis dnia go nie mialam... napewno nigdy sie nie przyznam ze udawal tyle lat orgazm... nie wiem co ma dalej robic. nasz sex jest wspania.ły, potrafimy sie kochac godzinami. Chłopak zawsze doprowadza mnie orgazmu lechtaczkowego ale to tyle... posze, zeby sie komus w koncu wygadac nie oczekuje rad, pewnie wiele osob mnie obczerni ze ocham hlopaka i go oklamuje... wiem, postapilam zle... dlatego nie robicie tego dziewczyny ! a ja nic wiecej nie moge zrobic :((([/quote] Hej :) Dziwię się, że go okłamujesz... Przecież jesteście już tak długo razem... Pewnie już wiele razem przezyliscie upadków, czy wzlotów... Porozmawiaj z partnerem, powiedz Mu jak jest, że jest Ci ciężko dojść! Na pewno wiesz w jakiej pozycji jest Ci najlepiej, więc naprowadz Go, mówiąc, żeby dotknął tu i ówdzie, żeby ruszał się w taki sposób, żeby podczas gry wstępnej robił długo minetę, żeby pobudzić pochwę... albo sama spróbuj w pozycji na jezdzca i wtedy na 100 % dojdziesz. Zrób kolację przy świecach, przygotuj kąpiel w pianie, a wannę obłóż świeczkami, ubierz sexi bieliznę i spróbuj, ale przede wszystkim porozmawiaj z druga połówką...!!! Zobaczysz, że wtedy będziecie bardzo szczęśliwi! życzę powodzenia...[/quote] nie wszystkie kobiety przeżywają orgazm pochwowy ponieważ jest naukowo stwierdzone że nie każda kobieta ma punkt G, WIĘC NIE WMAWIAJ JEJ ŻE NA 100% dojdzie bo to nie prawda. Ja też przeżywam orgazm łechtaczkowy. Byłam u seksuologa i on powiedział że tego rodzaju orgazm wcale nie jest gorszy od pochwowego a czasami nawet lepszy. Więc sie nie przejmuj tylko czerp przyjemność z takiego orgazmu jaki masz. Pozdrawiam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-14 22:57:00

Po co udawać? Skoro facet nawalił to następnym razem lepiej sie postara!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-22 22:33:00

czy widac czy nie, nie wiem...ale to co przeczytalam rozwalilo mnie do reszty hehehehehehehe :D seks to najlepsze co ludzi spotkalo, a zeby co kolwiek udawac, obled...pocicie sie przy seksie tez na niby :D a co do dominacji sie zgodze i przyznam ze lepsze to niz lezec pod partnerem hehehe masakro co to ludzie nie wymysla dla nieudacznikow (chyba!?) hehehe :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-11-11 10:38:00

tak tak macie racje dziewczyny udawajcie mega orgazmy w chwili kiedy facet nie daje wam zadowolenia a pomysli ze jest w tym najlepszy i... coraz czescej bedziecie musialy udawac bo czesciej bedzie robil to w taki sposob:/ o ile uwierzy... bo widac na kilometr ze to sciema jak sie udaje... moze lepiej kobitki wezmy wtedy sprawy w swoje rece? nasz kochany na pewno sie nie obrazi a wrecz bedzie zadowolnowy ze odwalimy za niego robote:P a przy okazji ciut inicjatywy jeszcze zadnej kobiecie nie zaszkodzilo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-15 17:32:00

Nie wszystkie dziewczyny przeżywaja orgazm wiem to od lekarza lecz ja takiego problemu nie mam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-14 12:52:00

Bzdura. Udawany orgazm widać od razu po oczach kobiety- w przypadku kiedy kobieta jest podniecona ma poszerzone źrenice, kiedy dochodzi są maksymalnie rozszerzone. Autorze artykułu, proponuję przespać się z kobietą!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-12 20:39:00

Śmiać się, czy płakać? - Oto jest pytanie... Autor zniżył się w tym artykule do najniższego poziomu, gratulujemy. Wygrywa pan wycieczkę na Majorkę i wytykanie palcami na kilometr, czego jeszcze do szczęścia potrzeba?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-11 16:21:00

[quote="Gosc"]Wiatm. Mam chłopaka 7 lat, uprawiamy sex od 6 lat. Jedyny orgazm, który przeżywam to łęchtaczkowy... czesto probowalismy doprawadzic mnie do orgazmu pochwowego lecz nie bylo zdnych rezultatow...bardz sie kochamy, dogadujemy i jedynym sposobem żeby dalej sie wszystko udawało zaczęłam udawać..:( myslalam, ze predzej czy pozniej ten orgazm faktycznie przyjdze lecz do dzis dnia go nie mialam... napewno nigdy sie nie przyznam ze udawal tyle lat orgazm... nie wiem co ma dalej robic. nasz sex jest wspania.ły, potrafimy sie kochac godzinami. Chłopak zawsze doprowadza mnie orgazmu lechtaczkowego ale to tyle... posze, zeby sie komus w koncu wygadac nie oczekuje rad, pewnie wiele osob mnie obczerni ze ocham hlopaka i go oklamuje... wiem, postapilam zle... dlatego nie robicie tego dziewczyny ! a ja nic wiecej nie moge zrobic :((([/quote] Hej :) Dziwię się, że go okłamujesz... Przecież jesteście już tak długo razem... Pewnie już wiele razem przezyliscie upadków, czy wzlotów... Porozmawiaj z partnerem, powiedz Mu jak jest, że jest Ci ciężko dojść! Na pewno wiesz w jakiej pozycji jest Ci najlepiej, więc naprowadz Go, mówiąc, żeby dotknął tu i ówdzie, żeby ruszał się w taki sposób, żeby podczas gry wstępnej robił długo minetę, żeby pobudzić pochwę... albo sama spróbuj w pozycji na jezdzca i wtedy na 100 % dojdziesz. Zrób kolację przy świecach, przygotuj kąpiel w pianie, a wannę obłóż świeczkami, ubierz sexi bieliznę i spróbuj, ale przede wszystkim porozmawiaj z druga połówką...!!! Zobaczysz, że wtedy będziecie bardzo szczęśliwi! życzę powodzenia...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-11 16:10:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] ja tak samo,,,ani razu nie mialam orgazmu,,,czytalam ze podbno za duzo ma sie genów męskich pomóżcie,,,dlaczego tak jest???....ja też udaję orgazmy,kocham swojego chlopaka ale co mam mu mówić,że nie dochodzę???owszem powiedzialam mu ze nie zawsze tak jest,,,jeszce na samym poczatku mu popwiedzialam ze wogfole nie dochodze ale potem zaczelam udawac,że sytuacja sie poprawia,udaję,że dochpdzę gdyż nie mogę patrzec na jego rozczarowanie,,,wtedy on mysli ze jest zly w łózku...[/quote] zmień faceta... przy innym, bardziej chemicznym bdziesz szczytowała raz za razem...[/quote] Witam :) Najważniejsza jest rozmowa... Nie można okłamywać partnera (i na odwrót)... Naprowadz swojego chłopaka, bo na pewno wiesz, w jakiej pozycji jest Ci najlepiej, powiedz Mu, żeby ruszał się tak, czy dotykał tam i ówdzie, bądz sama spróbuj w pozycji na jezdzca ... A jeśli jesteście dojrzali i na prawdę bardzo się kochacie, to partner zrozumie, wezmie wskazówki do serca i na pewno doprowadzi Cię do orgazmu... Ty będziesz zadowolona, a On usatysfakcjonowny i dumny z siebie :) Zrób nastrój, kup nową sexowną bieliznę, czy pidzamkę... a zobaczysz, że będzie lepiej :) Pozdrawiam i życzę powodzenia... :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-11 16:01:00

Czytam ten artykuł, niektóre komentarze i... łapię się za głowę! Udawać orgazm...??? Trzeba być dobrym aktorem i nieuczciwym kochankiem, żeby tak się zachowywać... Najważniejsza jest rozmowa z partnerem i naprowadzanie Go... mówienie, w której pozycji jest Ci najlepiej i w której najszybciej dochodzisz... Jestem Mężatką od pół roku i jest mi wspaniale w łóżku z Mężem... każdy stosunek, to co najmniej 3 orgazmy... :) Już jako narzeczeństwo układało nam się cudownie w sprawach łóżkowych... :) Także nie rozumiem, jak można nie mieć orgazmu, bądz udawać, że się go ma...???!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz