Romantyczka, żebraczka, egoistka... Jakim typem partnerki jesteś?

10 Marca 2017

Masz tendencję do dawania czy brania? Lubisz kontrolować? A może jesteś egoistką?

typy dziewczyn

Jesteś nastawiona na branie

To zaprzeczenie poprzedniej postawy. Ty jesteś najważniejsza i wymuszasz na mężczyźnie pierwszeństwo we wszystkich sprawach. Zawsze wybierasz film, który będziecie oglądać, dodatki do pizzy, którą zamawiacie i znajomych, do których macie iść. Traktujesz faceta jak pazia do spełniania swoich zachicanek.

Jesteś romantyczką

Wszystko widzisz pod znakiem miłości. Doskonale pamiętasz dzień, kiedy po raz pierwszy poszliście na randkę, pocałowaliście się i kiedy on powiedział „Kocham Cię”. Oczywiście chcesz świętować każdą rocznicę. Twój romantyzm przejawia się też na inne sposoby. Jeżeli wychodzicie gdzieś razem, zawsze zwracasz uwagę, aby Wasze stylizacje do siebie pasowały. Ciągle męczysz ukochanego o dowody miłości. Najchętniej spędzasz z nim czas na romantycznych kolacjach i oglądaniu komedii romantycznych.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (12)
ocena
3.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-10 22:14:44

Wybuchy zazdrości mam za sobą. Teraz niestety jestem taka trochę 'więcej bierze niż daje'. Ale nie tracę szacunku za to do chłopaka, wręcz przeciwnie - podziwiam jego stoicki spokój :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-10 07:32:30

raczej nic do mnie nie pasuje. może trochę egoistka, ale uważam, że egoizm jest zdrowy w pewnym stopniu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-10 04:14:31

Zabrakło jednego typu "normalna".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-10 08:29:53

Nie ma takich kobiet.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-10 09:33:10

ponoc przyciągamy do siebie takich ludzi jakimi sami jesteśmy. skoro nie znasz normalnych kobiet, to jak to o tobie swiadczy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do 09:33:10
(Ocena: 1)
2017-03-11 01:25:06

To tylko świadczy o moich poglądach na temat kobiet, wynikających z realiów i o niechęci do przystosowywania się do "współczesnych standardów". W istnienie wyjątków wierzę ale to tylko wyjątki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-11 05:55:17

Ja też uważam, że nie ma "normalnych" ludzi. Każdy, nawet najcudowniejszy człowiek ma jakieś wady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-11 09:28:18

do 01:25: ciekawe jakie to te współczesne standardy, z którymi nie możesz się pogodzić? chyba nie chodzi ci o to, że współczesne kobiety walczą o równe traktowanie i nie pozwalają się traktować jak obywateli drugiej kategotii, tak jak to było kiedyś? bo zauważyłam, że bardzo wielu mężczyzn ma z tym problem. do 05:55: normalny nie musi oznaczać idealny. każdy człowiek ma zarówno wady jak i zalety

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Do 09:28:18
(Ocena: 1)
2017-03-12 02:40:07

Trochę chaotycznie i w skrócie aby nie pisać elaboratu: "równe traktowanie" absolutnie mi (i innym facetom) nie przeszkadza. Jeżeli panie chcą pracować po 8 godz. w pracy (i płacić podatki) a potem jeszcze 8 godz. w domu (bo do tego sprowadza się to całe "równe traktowanie") to jest to tylko i wyłącznie (pewnie) ich wola - wara mi od tego. Ważne jest aby nie odbijało się to na relacji (rodzinie) i ich zdrowiu. Pisząc w pierwszym komentarzu o tym, że nie ma teraz "normalnych" kobiet, chciałem zwrócić uwagę na to, że t.zw. "równe traktowanie" (i błędnie rozumiany feminizm) doprowadził w sumie do sytuacji gdzie: Jedna osoba (facet) nie jest w stanie utrzymać rodziny a więc kobieta też "musi" pracować. Kapitał tak sprytnie to wymyślił, że teraz "ma" dwóch pracowników zamiast jednego w tej samej cenie (płaca na poziomie nędzy), podwójny zysk (przychód) i podatki od dwóch osób; Wszystkie media krzyczą "musisz to mieć", "jesteś tego warta", "stać Cię na to", "zmień swoje życie", więc kobieta pracuje bo "musi ..." i jeszcze się z tego cieszy, że musi (ale jest wolna(?). Czy to jest "normalna" kobieta? Moim zdaniem nie, to jest "kobieta zagoniona", wyzyskiwana jak niewolnik. Kobieta za cenę "prawa wyborczego" i "równouprawnienia" de facto stała się osobą "zmuszaną" do pogodzenia się z tym, że odebrano jej część wolności i część życia rodzinnego (swobód). Uważam, że własne doszło do sytuacji gdzie kobiety (czy na własne życzenie?) są traktowane jak "obywatel drugiej kategorii". Najdziwniejsze wg. mnie jest to, że panie bardzo tego chcą, nie rozumię tego ale ja jestem facetem a podobno facet nigdy kobiety nie zrozumie. Ps1. Napisałem: "współczesnych standardów" a nie współczesnych standardów. Ps2. Jeżeli ktoś odebrał wyrażenie "normalnych kobiet" jako pejoratywne - przepraszam, nie zamierzałem nikogo obrażać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-12 09:30:04

To, że ty nie potrafisz zrozumieć kobiet nie oznacza, że inni też nie. Ja znam wielu facetów, którzy nie mają z tym problemu. Nie zauważyłam żeby równe traktowanie odbierało kobietom jakiekolwiek prawa, wręcz przeciwnie, choć nadal jest w tej kwestii dużo do zrobienia. Uważasz, że gdyby kobiety nie pracowały to byłoby lepiej? A przepraszam bardzo, niby dla kogo? Dla kobiet? Czy może dla mężczyzn, od których kobiety byłyby uzależnione? Którzy mogliby bić, zdradzać czy źle traktować swoje żony, wiedząc, że te i tak nie odejdą, bo gdyby to zrobiły to nie byłyby w stanie same się utrzymać? Większość kobiet pracuje, bo chce, nie bo musi. Bo to daje im niezależność, satysfakcję i możliwość decydowania o sobie w pełni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-03-13 01:01:46

Żyj dalej w swoim świecie i bądź szczęśliwa ("Trze­ba cza­sem mówić do ko­biety zgod­nie z jej ko­biecością, a to jest tak, jak­by mówić do wa­riata zgod­nie z je­go obłędem" (G.B. Shaw)).. Powodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-03-13 09:23:19

A ty żyj w swoich marzeniach, bo w rzeczywistości niestety (albo raczej stety) mężczyźni już nie mogą być panami i władcami kobiet. Albo znajdź sobie jakąś zakompleksioną desperatkę, której nie będzie przeszkadzał związek z mizoginem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz