Szymon obliczył, ile kosztuje go związek. „Lekką ręką 2000 zł miesięcznie”

19 Maja 2018

Jego zdaniem każda kobieta jest trochę interesowna.

ile kosztuje związek

Mówi się, że w życiu nie ma nic za darmo. Poza miłością. Za uczucia nie można, a wręcz nie da się zapłacić. Kocha się drugiego człowieka, a nie to, co posiada. Można ledwo wiązać koniec z końcem i być szczęśliwie zakochanym. Jeśli mamy siebie, to cała reszta przestaje się liczyć. Brzmi bardzo szlachetnie, ale bywa i tak, że nie ma za wiele wspólnego z rzeczywistością. - Bez pieniędzy można się zauroczyć, ale trudno stworzyć stały związek - przekonuje Szymon.

Zobacz również: LIST: „Prawdziwy facet zaczyna się od 6000 zł na rękę”

Według niego czułe gesty i słowa nie wystarczą. Zakochany facet musi okazywać swoje przywiązanie także w bardziej namacalny sposób, a kobiety wręcz tego oczekują. Idealny materiał na partnera jest zaradny życiowo, a tym, co zgromadził, potrafi dzielić się z ukochaną. W szczerej rozmowie wyznaje, że czasami musi oszczędzać na sobie, ale na dziewczynę nigdy nie poskąpi. Efekt jest taki, że co miesiąc inwestuje w miłość spore pieniądze.

Czy naprawdę nie mogłoby się bez tego obyć? Może partnerka zwyczajnie go wykorzystuje? Jakie jej przyjemności musi finansować? Przeczytaj, co ma w tej sprawie do powiedzenia i zastanów się, czy sama nie masz podobnych wymagań względem płci przeciwnej.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (108)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-24 22:35:10

Wiecie co, czytam to i komentarze kobiet i czuję się zażenowana. Jestem młodą dziewczyną i dopiero teraz mam poważniejszego chłopaka i szczerze? Byłoby mi po prostu przykro, gdyby miał za mnie za wszystko płacić. To nie tak, że on nie chce. Sam mówił, że bardzo lubi stawiać dziewczynie herbatę czy obiad, ale mnie samej byłoby po prostu głupio na to przyzwolić. A dostawanie od faceta butów za kilka tysięcy, torebek czy wielkich bukietów kwiatów mnie po prostu przeraża i o wiele bardziej doceniłabym, gdyby dał mi dobrą powieść w moim guście, ciepły szalik, kwiat w doniczce czy coś zrobionego własnoręcznie. Ale to może młodzieńcza głupota i zaraz przeczytam, że mam niskie standardy :")

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
poszukiwany poszukiwana
(Ocena: 5)
2018-05-23 14:19:47

"Mój mąż, mój mąż jest z zawodu dyrektorem"

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-22 23:00:59

Facet stał się beta bankomatem i jeszcze się tym szczyci, lol.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-22 16:27:03

no to bylo by tyle na temat rownouprawnienia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-22 16:24:53

polecam przeczytac wpisy - 75 procent faceta w zwiazku w ktorym wspolnie pokrywa sie wydatki / nie mowimy o prezentach/ okresla sie jako wiesia janusza stulejarza itp ... proponuje sie chwile zastanowic .... kto tu jest tym stulejarzem ci faceci czy te 75 procent

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 10:31:13

rany, ja jako singielka tyle nie wydaję na siebie - co tam facet dziewczynie kupuje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 01:40:50

A mój facet traci "na mnie" miesięcznie ok. 150 zł na prezerwatywy i jeszcze ma problem, żeby kupować, bo on nie potrzebuje... na urodziny lub boze narodzenie to mogę sobie pomarzyć żeby coś dostać. Mam już dosyć tej wegetacji i siedzenia przed telewizorem. Nie mieszkamy razem. Oszalałabym z tym dusigroszem. Mam pić wodę z kranu a nie z butelki. I przez to nawet butelkę wody tam ze sobą biorę. Takich przykładów jest więcej, nawet na gumy mu żal. Uważajcie dziewczyny na takich typów. Jeśli on się nie zmieni to go zostawię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 08:00:52

Tacy ludzie sie nie zmieniaja. Znam kolesia ktory na koncie ma grube tysiace a oszczedza na wszystkim. Np. kilkulrotnie uzywa papietowego kubka do kawy, na zakupach spozywczych spedza godziny bo musi obejrzec wszystko dokladnie i znalezc najtansza opcje. Ostatnio nie chcial wyrzucic jednorazowego grilla twierdzac ze na pewno mozna go jeszcze wykorzystac :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 09:46:08

Nie zmieni się, nie marnuj sobie z nim życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 10:18:13

Miałam dwóch facetów dusigroszy w życiu. Pierwszy potrafił zaprosić mnie na piwo ale kupował tylko sobie. Przychodził do mnie z butelką coli, a jak szedł do domu to ją zabierał ze sobą. Jak chciałam iść na pizzę to się wykręcał, ale jak dodałam że ja zapłacę to leciał jak na skrzydłach. Drugi może nie aż tak chytry ale to ja kupowałam mu drogie prezenty, to u mnie jadał, a nigdy nie kupił mi głupiego kwiatka czy czekolady. W sumie sam chodził w podartych skarpetkach, nie miał nawet deski do krojenia, ale zawsze miał wymówkę żeby kupić coś czego potrzebuje i robił to w ostateczności. Niestety tacy ludzie się nie zmieniają. Ja od zawsze zarabiam grosze ale nigdy nie zalowalam grosza na faceta. Teraz jestem sama ale jak kiedyś z kimś się zwiążę to nie będę go rozpieszczała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 16:15:29

Może właśnie dlatego ma te tysiące na koncie, bo raz w życiu kupił srajtaśmę i używa jej do dzisiaj :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-20 00:29:52

I dobrze, facet musi mieć gest! może z tym tankowaniem to troche dziwnie, ale skoro dla niego to nie problem i robi to z przejemnoscia to o co chodzi? Ja oczywiscie pracuje, ale zarabiam duzo mniej niz moj maz - dla niego to zaden problem, bo tak jest wychowany, ze to mezczyzna zarabia i utrzymuje rodzine. Nigdy w zyciu nie pozwolil mi zaplacic za siebie w restauracji a dostep do jego karty kredytowej mialam jeszcze przed slubem-nigdy tego nie wykorzystywalam oczywiscie. Moje zarobki ida na wspolne konto i nikt nikomu nie wypomina nic, chociaz wiadomo ze on "finansuje" wiekszosc. jesli bohaterowi listu to nie przeszkadza, to ja nie wiem dlaczego wszystkie komentatorki mają bol dupy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-19 18:56:13

Jak kogoś stać, to co za problem. Dobrze tylko, żeby ona też zarabiała i miała poczucie niezależności. Czasy są takie, że każdy powie, że leci na kasę - nikt nie może mieć faceta który dobrze zarabia, bo zaraz wszystkich tyłki bolą i muszą skomentować. Smutne to, bo ja nie widzę nic złego w tym, że ktoś ma bogatego partnera, niezależnie czy to ona jest bogata czy on. Nawet jakby mieli związek taki, że ona by nie pracowała a zajmowałaby się domem i rodziła dzieci i oboje by tak chcieli - to jest ich życie, kiedyś ludzie tak żyli w większości. Ja sama bym tak nie chciała - ale co mnie inni obchodzą. Nie wiem po co się tak wszyscy spinają, ale wydaje mi się, że z jakiejś zazdrości. Mój facet swoją drogą nie wydaje na mnie tyle, bo sama też nie proszę - jasne, zapłaci czasem rachunek w knajpie ale nie proszę go o zapłacenie za moje ciuchy bo nie chcę i mam swoje pieniądze na takie rzeczy, ale bez jaj, ktoś może mieć inaczej i serio to nie jest nic złego :D Każdy związek jest inny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ja
(Ocena: 5)
2018-05-19 16:58:02

dzisiejsi faceci to porazka

Hahaha, przeciez faceci sami czesto sie przechwalaja swoja kasa (ci ktorzy ja maja), zeby zdobyc jak najwieksze zainteresowanie wsrod lasek, ktore na to poleca, a pozniej dziwia sie, ze tylko takie maja w okol siebie :D A pozniej gadaja o rownouprawnieniu... jasne, ze tak, ja tez pracuje na siebie i tez uwazam, ze powinna byc rownosc, ale sa pewne biologiczne cechy kobiet ktorych nie da sie zmienic (np. rodzenie dzieci) i to kobiety musza najpierw zajsc w ciaze, pozniej ja donosic... A faceci pozniej jeszcze sie oburzaja za tzw macierzynski, bo oni tez by chcieli przeciez! Dzisiejsi faceci to lenie, obiboki i bawidamki, seks jest latwodostepny wiec kompletnie stracili klase

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-05-19 18:58:02

Nie poznałam jeszcze faceta, który by się oburzał na macierzyński. To chyba może zrobić tylko jakiś niskiej rangi janusz biznesu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz