„Nie byłam w łóżku z facetem już prawie dwa lata”. Czym grozi brak seksu?

28 Stycznia 2017

Bez seksu niewątpliwie da się żyć. Jednak pozostaje pytanie, czy warto?

tęsknota za seksem

Jagoda nie miała bliskiego kontaktu fizycznego z mężem już blisko pół roku. Krzysztof jest bowiem marynarzem i od tak dawna nie było go w domu. „Nie ukrywam, że jest mi ciężko. Oczywiście nie tylko z powodu braku seksu, ale faktycznie niezaspokojenie daje mi się szczególnie mocno we znaki. Czuję się rozdrażniona i poddenerwowana, często rozładowuję złość na współpracownikach albo rodzinie” – przyznaje.

Abstynencja Karoliny trwa jeszcze dłużej. „Nie byłam w łóżku z facetem już prawie dwa lata, od czasu, gdy zerwałam z narzeczonym. Najpierw długo wychodziłam z traumy po rozstaniu, później chciałam posmakować życia singielki, a w końcu, gdy zaczęłam rozglądać się za facetami, to okazało się, że znalezienie kogoś interesującego jest cholernie ciężkim zadaniem. A na pewno nie jestem tak zdesperowana, by poderwać kogoś tylko na szybki numerek” – tłumaczy.

Z kolei Wiktoria nie uprawia seksu, bo nie ma to czasu i ochoty. „Ciężko pracuję, bo prowadzę własną firmę, a mąż ma swoje interesy. Gdy już spotykamy się w domu, to zwykle jesteśmy tak padnięci, że nie mamy sił na takie zabawy, kładziemy się spać, a rano pocałunek na dzień dobry i znów trzeba jechać do roboty” – opisuje.

Reportaż: Jestem mężatką, nie uprawiam seksu

Jak widać abstynencja seksualna może mieć wiele przyczyn. Jedną z najpowszechniejszych jest po prostu niskie libido, z którym zmaga się nawet 40 proc. Polek. Jest to konsekwencja zarówno kiepskich relacji z partnerem, jak i przemęczenia, stresu czy po prostu kompleksów na tle wyglądu.

Brak popędu bywa też efektem zaburzeń hormonalnych. Hormony mają ogromne znaczenie dla sfery seksu. Szczególnie estrogen, który w dużym stopniu odpowiada za libido. Jego niedobór może powodować brak zainteresowania igraszkami w sypialni. Nieprawidłowe wydzielanie estrogenu skutkuje niekiedy brakiem orgazmu oraz odczucia przyjemności z pieszczot.

Obniżenie libido to często również wynik spadku poziomu testosteronu, hormonu  który – wbrew pozorom – nie jest tylko domeną mężczyzn. U kobiet jego wydzielanie zmniejsza się w  okresie andropauzy i menopauzy. Na brak popędu seksualnego wpływa również wiele chorób. Niektóre kobiety unikają zbliżeń z powodu bólu podczas stosunku lub tuż po nim. Mogą być to objawy endometriozy, zwłóknienia czy polipów w pochwie.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (34)
ocena
4.5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-31 22:51:42

Ja myślę że jeśli ktoś nie chce uprawiać seksu inni powinni to zaakceptować,bo to indywidualna sprawa. Jednak jeśli taka osoba wie,że takich potrzeb nie ma lub chce uprawiac seks raz na rok powinna związać się z osobą podobna sobie, a nie nieudzczesliwiac człowieka o normalnych potrzebach seksualnych i cały czas go odtracac. Gdyby mój facet tak robił czułabym się nieayrakcyjna i nirchciana i pewnie tak się właśnie też czują takie odtracane osoby. No chyba że tolerujecie zdrady to ok, bo większość ludzi potrzebuje seksu. Ja i mój facet mamy zbliżone potrzeby i pod tym względem jesteśmy idealnie dobrani, jesteśmy razem 8 lat i kochamy się minimum 3razy w tyg, ja mam takie potrzeby i on tez. Gdybym miała tak jak dziewczyny poniżej to bym się z nim nie związała mimo że bardzo go kocham bo nie chciałabym go nieudzczesliwiac lub probowalabym się przełamać

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miss me
(Ocena: 5)
2017-01-29 02:25:40

Ja nigdy nie uprawiałam seksu, nie mam żadnego z opisanych objawów zdrowotnych czy emocjonalnych. Orgazm - co dwa dni, czasem codziennie. I nie mam zamiaru tego zmieniać. Facet nie jest mi potrzebny. Mam 28 lat.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-01-29 14:25:16

współczuję :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 15:15:03

Czego tu współczuć? Dziewczyna sobie świetnie radzi, pewnie seks z mężczyzną nie dawałby jej takiej przyjemności.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 15:25:12

Też bym chciała być dziewicą. Seks był jednym wielkim błędem, żałuję że się na niego zdecydowałam. Wolałabym być dziewicą do końca życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 23:09:29

Co ja czytam :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-30 08:27:10

Nie musisz tego czytać, nikt Cię nie zmusza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miss me
(Ocena: 5)
2017-02-05 10:43:24

Powiem tak, próbowałam i przez pół roku związku nie miałam orgazmu ani jeden raz. Ba, nigdy nie byłam nawet blisko. Mimo tłumaczenia partnerowi czego pragnę i czego potrzebuję, nie był w stanie mi tego zapewnić, więc uznałam, że uprawianie seksu z kimś, kto nie potrafi w winny sposób mnie zaspokoić jest trochę bezsensowne. Od 5 lat jestem sama i sobie chwalę. Dziewczyny, nie ma czego współczuć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 22:58:35

W tym artykule jest wiele prawdy, ale nie do końca zgadzam się z tym, że kobieta nieuprawiająca sexu musi być zakompleksiona, mniej wartościowa. To zależy co same o sobie myślimy, czy ten wybór jest świadomy, bo np. mamy poukładane w głowie i wiemy czego chcemy. Co to za sex bez miłości? Niewola, uprzedmiotowienie, świadomość, że nie radzę sobie sama z sobą i muszę wyeliminować rozum, serce, by zaspokoić swoje ciało. I co dalej, związek oparty na samym seksie nie przetrwa. Trzeba seksować się z następnym, bo rozjąkszone ciało nie wytrzymuje i znowu przychodzi następny. Kobieta czuje się jak pierwsza lepsza skóra, bez głębszej jaźni, bez ideałów. Czy warto aż tak nisko stąpać? Człowiekowi samotnemu i oczkującemu prawdziwej miłości pozostaje nadzieja i poczucie tej wartości, że potrafię pozostać sobą mimo wszystko i nie sprzedam siebie za marny grosz, byleby tylko przynieś sobie chwilową ulgę Dzięki takiej postawie, pracujemy nad sobą, by stawać się bardziej wartościowym człowiekiem. A więc myślę Kochani, że do prawdziwego szczęścia potrzebny jest rozum, serce i dopiero ciało. Czy możemy rozum i serce wyrzucić precz, a pozostawić tylko ciało? Tego nikt nie uczyni, więc wniosek taki, że należy kochać całym sobą. " Albo wszystko, albo nic, serce musi mocno bić, szkoda czasu, żeby średnio było mi ..." Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 09:07:28

Ja też długo nie uprawiałam seksu z mężczyzną i szczerze mówiąc to już nie zamierzam. Wyposażyłam się w wibrator i jest mi o wiele lepiej niż podczas zwykłego seksu, m.in. nie ma ryzyka wpadki, choroby. I zawsze mama orgazm, co z facetem nie zawsze było możliwe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 11:11:39

zawsze można tez spróbować z kobietą,co z resztą polecam;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 11:57:13

Może spróbuję kiedyś, na razie kobiety mnie nie pociągają, ale może kiedyś to się zmieni. Kobieta raczej umie zaspokoić drugą kobietę, bo sama wie co sprawia jej największą przyjemność. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 08:57:59

Ja też dawno nie byłam z facetem w łóżku i już nie zamierzam z żadnym sypiać. Kupiłam sobie wibrator i on zaspokaja mnie lepiej niż poprzedni partner, przynajmniej zawsze mam orgazm.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 09:15:17

Współczuję to bardzo przykre

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 09:46:09

Czego współczujesz? Tego że wreszcie jestem zaspokojona czy tego, że trafiłam na nieudacznika? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 11:15:38

Ja poznałam co to satysfakcja z seksu jak spróbowałam z kobietą. Nigdy w życiu już nie prześpię się z facetem bo to zwyczajnie strata czasu.No i nie ma ryzyka bachora;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 11:59:41

Dokładnie, męczysz się z godzinę albo wiecej, ostatecznie on dochodzi i ma cię gdzieś, a tobie zostają palce. Wydaje mi się też, że seks z kobietą jest bardziej czuły :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 02:25:33

Syraszne przeżycia seksualne macie jeśli seks dla was to taka męczarnia i niekoniecznie musi to być wina partnera bo kobieta nie ma tylko leżeć i czekac. Seks może być wspaniały ale do tego potrzeba checi, namiętności i umiejętności rozmawiania o nim i pokazania partnerowi co nas kręci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 07:34:30

U mnie to ja wykazywałam inicjatywę, a partner czekał jak jakiś książę aż go "obsłużę". Dziękuję za taki seks, strasznie mi go obrzydził. Nawet nie szukam faceta (chyba, że aseksualnego), bo wiem, że będzie chciał seksu, a ja już nie potrafię kochać się z mężczyzną. Wolę wibrator :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 23:12:26

To trafiłaś na lipnego partnera co nie zmienia faktu że seks może być naprawdę przyjemny, ale nie namawiam do niczego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-01-28 08:26:49

A ja nie byłam już prawie 5 lat i świecę w nocy na zielono światłem fluorescencyjnym!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-01-28 08:41:55

A i jeszcze wypadły mi wszystkie zęby i wylazły mi włosy, a moja wagina tatarakiem zarosła, na Zielone Świątki będzie jak znalazł.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-01-28 09:53:02

Coraz gorzej ze mną, właśnie zaczyna mi wyrastać poroże, mam już dwa zalążki. To pewnie dlatego że piję dużo mleka i mam w organizmie dużo wapnia. To straszne, co się ze mną stało! Ostrzegam: Ludwiku Dorn, psie Sabo ni idźcie tą drogą!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 02:49:13

Ja jestem z moim facetem okolo dwoch lat. Kazdej kobiecie zycze takiego seksu! Kochamy sie srednio 3-4 razy w tygodniu ( nie mieszkamy razem,ale gdyby tak bylo,robilibysmy to codziennie) w tym z 2-3 razy w ciagu dnia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 10:13:36

jakbyście zamieszkali razem to zaczęłabyś go widzieć jak dłubie w nosi, pierdzi, słuchać hrapania, sprzątać po nim bałagan i szlag by trafił nastrój

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 10:54:35

He he. Jak nie mieszkałam z moim to seks był za każdym razem jak się spotykaliśmy. Teraz, kiedy mamy siebie przez 24 godziny na dobę to już nam się odechciało.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 11:05:41

Nawet małpy czy króliki mają umiar...gorzej niż w zoo z wami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 11:11:44

Dokładnie. Po pierwsze 2 lata to niedługo, poza tym jak się już mieszka razem to po jakimś czasie po prostu przychodzą też inne rzeczy i człowiek NIE ma czasu na seks co chwile. Ja jak się z moim widywałam po parę razy w tygodniu to nie raz i po 5-6 razy dziennie potrafiliśmy to robić. Teraz mieszkamy razem już parę lat i dalej często uprawiamy seks, ale bez przesady. Nie da się latami tak funkcjonować, bo życie człowieka musiałoby się tylko w okół seksu kręcić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 19:42:54

Mieszkam z nim co dwa dni, wiec pierdzenie i inne czynnosci fizjologiczne mi nie straszne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 02:32:38

CoTy opowiadasz... Jestem z facetem 7rok, mieszkamy razem i seks mamy nadal wdpanialy. Dbamy o siebie i staramy się po prostu, lubimy się dotykać, bawić i dawać sobie nawzajem przyjemność . Ja zawsze bardzo lubiłam kochać się z moim faceyem, dużo próbujemy (oczywiście sami) i jest swietnie. Pary po latach przestają się pociągać jeśli nie potrafią i nie chca dać coś z siebie, nie zaskakują,nie starają się a seks to dla nich przykry obowiązek który trwa 3minuty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 02:36:29

Nie wiem mi jakoś nigdy bałagan lub chrapanie nie przeszkadza i na pewno nie odbiera ochoty na seks heh. Myślenie trzeba zmienic...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-29 02:42:14

Nikt nie mówi żeby uprawiać seks 10razy dziennie,bo wiadomo są też inne obowiazki. Jednak niektóre kobiety potrafią odmawiać tygodniami a nawet miesiącami i to jest już chore. Nie bo bałagan,nie bo głowa mnie boli,nie bo źle wyglądam. Jakby dały coś z siebie i się trochę pistaraly to potrafiłyby odnaleźć na nowo satysfakcję w lozku,ale do tego są potrzebne 2osoby... A później płacz bo on mnie zdradza, nie jest to wytłumaczenie dla zdrady ale chol*ra jak można odtracac cały czas ukochaną osobę ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 01:50:01

Polacy mają straszny problem ze swoją seksualnością, zaakceptowaniem popędu, stosowaniem antykoncepcji... to zresztą widać po komentarzach pod różnymi artykułami np. na tym portalu. Na rozterki związane z nieplanowaną ciążą zawsze rada jest jedna- trzeba było nie uprawiać seksu... to tak jakby komuś choremu na raka płuc radzić- trzeba było nie oddychać, albo raka jelita grubego- trzeba było nie jeść. Pod jednym z artykułów o "Sztuce kochania" dowiedziałąm się, że to ostatnio dopiero seks stał się modny. No tak wcześniej to tylko bocian, kapusta i niepokalane poczęcia. Gloryfikowanie stosunku przerywanego, późniejszy płacz, że jednak nie został przerwany w odpowiednim momencie, ignorowanie zagrożeń chorobami wenerycznymi, bo przecież jestem katolikiem i mnie to nie spotka, a później płacz, bo partner jednak mniej wierzący za to bardziej praktykujący, traktowanie pigułki "po" jako poronnej i wiele, wiele innych kwiatków. Kobitki musimy same o siebie zawalczyć, o swoją (i swoich dzieci) edukację seksualną, dostęp do bezpiecznej, skutecznej, taniej i przede wszystkim skutecznej antykoncepcji, bo jeśli my same będziemy sobie strzelać do własnej bramki, to nikt o nas nie zawalczy, bo po co o durne baby co same nie wiedzą jak się mają i najchętniej to same sobie by wszystkie swoje prawa odebrały? Dzisiaj próbuje się ograniczyć wiedzę o seksie (np. w szkołach), dostęp do antykoncepcji, jutro ktoś może wpaść na pomysł żeby odebrać nam prawa wyborcze czy ograniczyć dostęp do edukacji albo np. zakazać np. chodzenia w krótkich spódniczkach. Naprawdę tego chcemy dla siebie i dla naszych dzieci?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-01-28 10:00:46

Świetny komentarz. Niestety kobiety często zamiast sobie pomagać wolą się piętnować, nawet ofiary gwałtu często to inne kobiety obrzucają winą. To tak jakby obwiniać molestowane dzieci, ale chyba łatwiej jest stwierdzić, że "sama jest sobie winna" niż włączyć myślenie i jej pomóc. Kobiety lubią udawać, że jak będą przestrzegać kilku zasad, to nigdy ofiarą się nie staną, a prawda jest taka, że najczęściej atakowane są te spokojne i skromne dziewczyny i to nie przez faceta w płaszczu, ale swojego znajomego, któremu ufa. Mam nadzieję, że doczekam dnia w którym kobiety będą sobie pomagać, a nie piętnować.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz