„Facet, którego znam bardzo słabo, zaprosił mnie na wesele jako osobę towarzyszącą. A jeśli chce mnie zgwałcić?”

19 Kwietnia 2018

Dziewczyna boi się o swoje bezpieczeństwo. Wesele odbędzie się kilkaset kilometrów od miejsca jej zamieszkania.

wesele

W Polsce utarło się, że na wesele każdy jest zapraszany z osobą towarzyszącą. Mniej więcej od 16-go roku życia możemy się spodziewać, że będziemy mogły kogoś ze sobą przyprowadzić. Chociaż z jednej strony wydaje się to bardzo taktowne, nieraz powoduje spory kłopot osobom samotnym. One z różnych powodów nie mają albo nie chcą nikogo ze sobą zabierać.

Zobacz także: 10 najbardziej pożądanych chłopaków z Tindera

Problem jest jeszcze większy w przypadku, gdy ceremonia ma się odbyć w miejscu znacznie oddalonym od miejsca zamieszkania gościa. Czasami w niezręcznej sytuacji są też postawione osoby towarzyszące, które nie znają dobrze swojego towarzysza i muszą podjąć decyzję, czy udać się z nim w długą podróż.

Klaudia cztery tygodnie temu poznała przez Internet mężczyznę. Na żywo widziała go zaledwie dwa razy. Piotr jest od niej starszy o siedem lat. Kilka dni temu poprosił, aby była jego osobą towarzyszącą na weselu, które odbędzie się na północy Polski. 19-latka ma świadomość, że to bardzo daleko i słabo zna mężczyznę. Dlatego waha się, czy przyjąć zaproszenie. Przyznaje, że trochę się boi.

- Tyle się teraz słyszy o dziewczynach wykorzystanych przez mężczyzn. Czasami okazuje się nawet, że nie są to nieznajomi, ale dość bliskie im osoby. Muszę przyznać, że podobne historie budzą we mnie przerażenie, chociaż mam nadzieję, że mnie to nigdy nie spotka.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (25)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 23:23:59

Ja bym go bardziej sprawdziła. Zapytałabym w jakim kościele jest ślub i gdzie będzie dokładnie to wesele. Później znalazłabym to miejsce w internecie i zadzwoniłabym tam z pytaniem czy akurat tego dnia i o tej godzinie będą mieli wolną salę. Oczywiście może być zajęta i to o niczym nie świadczy, bo ktoś zupełnie inny mógł już zrobić tam rezerwację, ale jeżeli żadnej rezerwacji nie będzie i powiedzą ci przez telefon, że sala będzie wtedy wolna, to oczywistym będzie, że facet coś kręci. Poza tym można by było wypytać go jeszcze czy na weselu będą jeszcze jacyś inni jego znajomi i sprawdzić ich później na facebooku, a po znalezieniu tych osób po prostu napisać do nich w sprawie ślubu i czekać na reakcje. Nie wszyscy mają facebooka, ten pan młody może być serio nie do wyszukania w internecie, ale jak facet poda ci klika nazwisk i nie znajdziesz nikogo to na pewno coś jest nie tak. Możesz wymyślić też jakiegoś dobrego kolegę, który znalazł sobie sezonową pracę w okolicach koszalina jako ochroniarz w klubie (wiadomo Mielno i te sprawy :D) i akurat w tym samym dniu co wy będzie tam jechać, on też będzie musiał się tam dostać i czy nie mógłby zabrać się z wami dorzucając się do paliwa. Jak zapyta czemu kolega chce pracować tak daleko, ale jeszcze w polsce za polskie pieniądze to powiedz, że co roku spędza wakacje nad polskim morzem, ale tym razem postanowił sobie jeszcze dorobić. Jak facet nie będzie miał z tym żadnego problemu żeby zabrać jeszcze "ochroniarza i twojego dobrego kumpla" ze sobą to ok, a jak się nie zgodzi i nie będzie nawet potrafił uzasadnić czemu to jest to podejrzane. Jeżeli znajdziesz innych znajomych zaproszonych na wesele i oni ci to wszystko potwierdzą, a chłopak nie będzie miał problemu z obecnością ochroniarza w samochodzie to możesz normalnie jechać, oczywiście chwilę przed wyjazdem powiadamiając go, że "ochroniarz" jednak się rozchorował i nie mógł jechać, a jeżeli dalej nie będziesz czuła się do końca pewnie to możesz zainstalować aplikacje w telefonie, która może pokazywać twoją lokalizacje jakiejś zaufaniej osobie np. Mój telefon sam w sobie bez aplikacji ma taką opcje, że gdy trzykrotnie nacisnę przycisk blokady to do osoby której podałam wcześniej numer automatycznie wysyła się moja lokalizacja, krótki filmik nagrany przodem i tyłem telefonu, i wiadomość głosowa. Na szczęście nigdy mi się to nie przydało, ale kiedyś może mnie uratować, więc lepiej dmuchać na zimne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 09:58:23

co to za telefon masz?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 12:46:53

Samsung Galaxy s8, ale pewnie taka funkcja jest też w wielu innych telefonach. W ustawieniach mam po prostu "wysyłanie wiadomości sos".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
K.
(Ocena: 5)
2018-04-19 22:22:43

Też poznałam faceta przez internet. Spotykamy sie od ponad miesiąca a piszemy ze sobą od 7 miesięcy. Przyjeżdża do mnie co sobotę a ma 100km i dla niego to żaden problem. Zaprosił mnie do siebie tym razem i też mam z nim iść na wesele. Jest trochę nieśmiały. Ale ja nie czuję sie przy nim zagrożona. Jeśli intuicja ci wysyła takie sygnały, bo masz wątpliwosci co do jego zamiarów to lepiej nie jedź. Po co sie tak stresować?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 21:11:00

Ja swojego faceta poznałam w internecie. Przez rok były to tylko rozmowy przez internet, potem zaprosił mnie w góry mimo tego że nigdy się nie widzieliśmy na żywo :). Były to najlepsze wakacje mojego życia :). Tak, pojechaliśmy od razu na tydzień w góry :). Jesteśmy razem już ponad dwa lata w szczęśliwym związku :).

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 14:06:34

Przestań spamować tymi id..otycznymi jak ty komentarzami, bo piszesz takie bzdety że aż oczy bolą od czytania. To że ty jesteś łatwowierna i ufasz wszystkim, nawet psychopatom, to nie znaczy że ta dziewczyna ma zaufać i sp*erdolić sobie tym życie, jak typ ją zgwałci i zajdzie z nim w ciąże, albo wywiezie ją do burdelu. Nikt jej później nie pomoże w takiej tragedii bo wszyscy się na swoją d..pę patrzą. Masz szczęście że nikt ci łba nie ukręcił, bo w tych czasach o to nie trudno. Myślenie nie boli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 17:35:56

Jesli to prawdziwy list, to uciekaj od tego faceta dziewczyno!!! Po co chce jechac kawal drogi, sam na sam z obca dziewczyna? Jak myslisz, bedziecie nocowac w osobnych pokojach po weselu? RacEj nie. Jak nie bedziesz chciala uprawiac z nim seksu, to bardzo mozliwe, ze zgwalci Cie. Widzieliscie sie dwa razy. Chcesz ryzykowac zdrowie i zycie? On nie traktuje Cie powaznie, chce sie Toba zabawic i wykorzystac. Prawdopodobnie nie ma zadnego wesela. A jak wywiezie Cie do burdelu? Dziewczyno, mysl o wlasnym bezpieczenstqie. Fajnie jest poszalex, ale mimo wszystko z glowa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 16:21:58

Popatrz na to tak: swieza znajomosc, chlopak Ci sie oczywiscie podoba, chcesz go dalej poznawac, euforia... a jednak cos w glowie Ci podpowiada ze nie bedziesz z nim bezpieczna!!! To cos to Twoja intuicja. Gdyby ludzie jej czesciej sluchali to byloby mniej udanych przestepstw. Przeczytaj the gift of fear i kategoryvznie mu odmow!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
cza cza cza
(Ocena: 5)
2018-04-19 10:42:26

Ja swojego poznałam miesiąc przed weselem jego brata, na którym był świadkiem. Oczywiście poznaliśmy się przez internet i na żywo go nie widziałam. Przyjechał do mnie kilkaset kilometrów, żeby się poznać, a na wesele z nim poszłam. Teraz planujemy swoje ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 17:01:17

Nie każdy przypadek jest taki sam. Poza tym, skoro intuicja ją ostrzega to widocznie nie bez powodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 10:02:17

Nie jedz . Jesli czujesz niepokoj nie ma to sensu. Ja mialam bylego w gimnazjum. Zwiazek internetowy. Na zywo poznalismy sie kilkalat pozniej widzialam go wtedy 2 razy na oczy i tez zabralam jako osobe towarzyszaca. Tyle ze miasto dalej i do mojej rodziny. Troche inna sytuacja a tu gosc ewidentnie jest zbyt rozpedzony i faktycznie jest pare powodow do niepokoju daj sobie czas albo powoedz ze masz cos innego w tym terminie do roboty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 07:59:36

jeszcze jedną sytuację (zgubienie zaproszenia) można by uznać za przypadek i olać, ale że nie da się znaleźć znajomego w serwisach? to połączenie robi się mega dziwne i podejrzane. Albo umówić żeby jakoś zapoznał z tym Panem Młodym przez skypa albo niech znajdzie zaproszenie albo niech o nie jeszcze raz poprosi albo nie jechać. za duże ryzyko

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 07:48:25

Nie jedź, nie wiesz czy Cię gdzieś nie wywiezie i nie sprzeda do uciechy zagranicznych kolegów. Dobrze, że się zastanawiasz, jesteś rozsądną dziewczyną a teraz takich niewiele. Kiedyś też byłam wyczulona na takie sytuacje i nawet nie wsiadlam do samochodu chłopaka, który zaprosił mnie na randkę, jeśli nie był z mojego otoczenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 07:33:22

Nie jedź, facet ewidentnie kombinuje żeby Cię zaliczyć. Przyzwoity chłopak nie wyszedłby z propozycją wyjazdu we dwoje po pierwszym spotkaniu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 09:29:09

Ja poleciałam do Australli na 3 randce i o dziwo nic mi nie zrobił. Teraz jesteśmy już malzenstwem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 09:30:12

Australii oczywiscie*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 12:13:43

To gratuluję ale pewności nie masz że tak będzie i w jej przypadku. Mało to dziewczyn przepada bez wieści?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:34:16

Jasne, ze nie mam pewności dlatego uważam ze profile w social media typu Facebook, linkedin itp które są autentyczne mogą dużo powiedzieć o drugim człowieku. Ale generalnie ja jestem złym doradca bo nigdy z Polakami się nie umawiałam i siła rzeczy większość moich randek to były wyjazdy :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 14:53:43

Do Dubaju? :D :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 21:30:15

Nie mierz wszystkich swoją miara :) po prostu nigdy Polacy mnie nie interesowali :) chodziłam na randki z tindera a potem często mężczyźni wracali do Polski żeby mnie zabrać na kolejne randki bądź ja leciałam do nich (i nie mylcie randek z seksem). Mojego męża tez tak spotkałam po dwóch randkach tutaj zabrał mnie do siebie do domu rodzinnego i tak się to wszystko zaczęło. Pseudo wydumana ostrożność tez nie jest dobra bo nie można każdego traktowac jako potencjalnego mordercę. Wymiana realnymi profilami społecznościowymi obecnie wg mnie wystarcza w zupelnosci. Mnie się nigdy nic złego nie stało a poznałam wiele wspaniałych ludzi, z którymi jestem dalej w kontakcie i nawet byłam na kilku ślubach :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 20:30:22

Przestań pleść bzdury

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-21 02:28:01

Jakie niby bzdury? Taki jest świat młodych ludzi na całym świecie, łatwiej o psychopatę na swoim osiedlu niż na tinderze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz