Nienawidzę jego kumpli. Oni niszczą nasz związek!

01 Listopada 2017

Znajomi faceta potrafią czasami skutecznie zniszczyć nawet dobrze zapowiadający się związek. Jak temu zapobiec?

koledzy chłopaka

Agata przyznaje, że nie cierpi większości bliskich znajomych swojego chłopaka, Damiana. „Po prostu nie czuję się dobrze w ich towarzystwie. Oni mają zupełnie inny świat, inne zainteresowania i pasje, co powoduje, że nie mam o czym z nimi rozmawiać. Staram się jak mogę, ale coraz trudniej przychodzi mi łażenie na kolejne wspólne imprezy. Coraz częściej kłócimy się o to z Damianem, który zarzuca mi, że lekceważę jego kumpli. I nie potrafię go przekonać, że prawda leży gdzie indziej” – skarży się Agata.

Z podobnym problemem zmaga się Ewa. „Gdy spotykamy się ze znajomymi mojego narzeczonego, siedzę jak mysz pod miotłą i słucham ich wspomnień i przygód z przeszłości, bo oni znają się jeszcze z liceum, więc łączy ich naprawdę dużo wspólnych doświadczeń. Gdy cokolwiek powiem, to mam wrażenie, że jestem ignorowana” – opowiada. – „W dodatku mam wrażenie, że kumple Michała mają do mnie żal, że gdy przychodzimy razem on zwykle nic nie może wypić, bo później mnie odwozi do domu. On sam na szczęście nie jest z tego powodu zły, ale też chyba ciąży mu ta sytuacja” – dodaje Ewa.

Polecamy także: Spełniłam jego najdziwniejszą zachciankę seksualną. Opowiem Wam, jak było...

Czasami znajomi faceta mogą fatalnie wpływać na relacje między partnerami, o czym przekonała się Karolina. „Kumpel mojego męża skutecznie niszczy nasz związek. Ciągle robi mu pranie mózgu, opowiadając, jakie to kobiety są złe i wredne, wmawia Mariuszowi, że go wykorzystuję, że dla mnie liczy się tylko kariera oraz zarabianie pieniędzy, co nijak się ma do rzeczywistości, ale gość potrafi świetnie manipulować ludźmi i mam wrażenie, że czasami mąż naprawdę zaczyna patrzeć na świat jego oczami. Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia, jak pozbyć się tej pijawki z naszego życia” – denerwuje się Karolina.

„Niestety, faceci bywają dziwni. Na przykład mój chłopak od kiedy się związaliśmy przestał imprezować, bo stwierdził, że najbardziej lubi spędzać wieczory w domu, w moim towarzystwie. Co innego mówi jednak swoim kumplom, którzy żyją w przekonaniu, że ich nie lubię i nie pozwalam Patrykowi na spotkania. W efekcie relacje z jego znajomymi są fatalne, choć nie ma w tym przecież mojej winy” – żali się Iza.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (6)
ocena
4.3/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-02 12:49:34

Ja np tego problemu nie rozumiem . Jestem w szczęśliwym związku wiele lat i nie mam z tym problemu. Nie przeszkadza mi to że mój facet wychodzi , wiem gdzie i z kim jest - pełne zaufanie. Lubię jego kolegów i z wzajemnością. To naprawdę da się pogodzić :) Dobrze jest mieć swoje zainteresowania, nie być kobieta bluszczem, dawać sobie przestrzeń w związku. Tylko to wszystko zależy od charakteru faceta tak myślę.. Mój zawsze jest kiedy tego potrzebuje , kocha mnie i wspiera. To ja jestem nr jeden . Dlatego koledzy nie stanowią dla mnie problemu . Obecnie taki problem mają właśnie nasi wspólni znajomi. Wiem też, że ten kolega myśli o tym aby zakończyć zwiazek. Dziewczyna jest właśnie takim bluszczem, nie lubi jego kolegów i jest chamska, mówi o tym wprost.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-11-01 17:55:34

chyba wiele z nas wie jak to jest z tymi kumplami. oczywiście zdarza się że niektórzy są prawdziwymi przyjaciółmi, ale większość z nich to kompani od kieliszka i dobrej zabawy. I często jest tak jak napisała anonimka niżej, że nie obchodzi ich dobro tego 'kumpla', liczy się zabawa- wyciągają na picie w środku nocy gdy rano trzeba wstać do pracy, namawiają do różnych głupot, podpuszczają np. jeśli chodzi o zdradę, ale gdy są potrzebni- facet ma kłopoty, choruje itp. - wtedy ich nie ma. wtedy dziewczyny/żony pomagają i wspierają. I ok jeśli chłopak rozumie że są to po prostu koledzy i nie można stawiać ich wyżej niż dziewczyny/żony, po prostu fajnie z nimi wyjść się rozerwać. Ale gdy zaczynają być najważniejsi pojawia się problem, bo tak jak wcześniej pisałam dobrze wiemy że gdy będzie problem to facet sobie o nas przypomni, bo kumple sie ulotnią.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-01 19:28:28

Ja mam ten sam problem z moim facetem, koledzy sa centrum jego swiata dzwonia codziennie do niego i wyciagaja na picie..a my sie przez to cialge klocimy. BO to jego koledzy zna ich od dziecka a jak sie faceci zbiora to co tu robic ? wiadomo ze tylko siedza i pija. JUz nie wiem jak mu przetlumaczyc, szczegolnie ze jego koledzy maja w zyciu inne piorytety niz on,my chcemy zalozyc rodzine a jego koledzy majac po 28 lat uwazaja ze kobiety to najgorsze zlo swiata i ze jedyne do czego sie nadaja to na szybkie numerki, zadnego wiazania na stale bo lepiej pic z koegami popoludniami i weekendy i mojemu robia pranie mozgu...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-01 12:21:09

Ja rowniez unikam znajomych mojego chlopakq. Nie mamy zadnych wspolnych tematow. Spotkalam sie z nimi kilka razy i gdy podczas rozmowy okazalo sie ze mam inne zdanie na jakis temat niz oni, odbierali to jako atak na ich osobe. Zalosni ludzie nie ma co tracic czasu na osoby ktore nie sa wstanie zaakceptowac tego ze ktos ma inne zainteresowania lub poglady.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-01 07:56:30

Ja również kilka razy wściekałam się na kumpli mojego faceta. Powód? Potrafią zadzwonić w środku nocy z zaproszeniem na imprezę, kiedy rano wstajemy do pracy. Wyciągają mojego faceta na picie w tygodniu, podczas gdy on musi często jeździć w trasy w czasie pracy. Te i wiele innych sytuacji sprawiły, że w końcu zweryfikował trochę swoje znajomości.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-01 10:08:43

mielismy tak samo i taki sam problem z kumplami meza..tak samo rozwiazny, przetlumaczylam mu ze skoro nie patrz na to ze on musi rano wstac i prowadzic samochod no to chyba cos jest nie tak..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1