Myślisz, że udawanie ciąży to świetny żart? Musisz to przeczytać

04 Kwietnia 2018

Handel pozytywnymi testami ciążowymi kwitnie.

udawanie ciąży

Prima aprilis już za nami, ale nie wszyscy zapomnieli o tym dniu. Zwłaszcza mężczyźni oszukani przez swoje partnerki, które dla żartu wmówiły im, że spodziewają się dziecka, by po chwili przyznać się do „dowcipu”. Okrutne igranie z emocjami staje się niestety normą. Nie tylko 1 kwietnia - handel pozytywnymi testami ciążowymi udowadnia, że mistyfikacji dopuszczamy się przez cały rok. Często w niecnym celu.

Jak bardzo jest to okrutny proceder udowadnia ten emocjonalny wpis, który robi furorę na Facebooku. Jego autorką jest Kayla Lee Welch - młoda Amerykanka, dla której żartowanie z ciąży wcale nie jest zabawne. Młoda Amerykanka sama dowiedziała się, że poroniła. Dziś opisuje towarzyszące temu wydarzeniu emocje i zwraca się do wszystkich kobiet - nie bądźcie potworami. Nowe życie to nie temat do żartów.

Najwyraźniej trafiła w czuły punkt, bo jej post zdobył ponad 50 tysięcy polubień, a udostępniło go 100 tysięcy internautów.

Zobacz również: Handluję pozytywnymi testami ciążowymi

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
3.9/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Pfffff
(Ocena: 1)
2018-04-08 14:02:45

Z udawania ciąży się nie śmiejcie bo mnie to boli i obraża, ale jak się piździsko np z żartów o głupocie blondynek się śmieje to jest ok bo ona jest brunetką więc jej to nie dotyczy. Paranoja głupich bab.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-05 05:32:52

w dzisiejszych czasach z niczego nie można zażartować, bo ktoś czuje się urażony. Jajco komuś do tego o czym żartuję z własnym partnerem. SZCZEGÓLNIE, że ja już od lat mam powiedziane, że jeśli jakimś cudem zajdę w ciążę to mam max. 5 szans, że donoszę, a chcemy z partnerem mieć dzieci. Mimo wszystko jak na pryma-aprilis "klasycznie" zażartowałam to oboje się z tego śmialiśmy. Szczególnie, że facet musiałby być za głupi by znać się na kalendarzu nie domyślając się, że to może być żart na 1 kwietnia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-05 05:34:30

max 5 procent. Nie wiem czemu usuwają symbol procentu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 22:43:21

Dlaczego kobiety tak pragna dziecka? Sama jestem kobieta, mam 30 lat i moze w przyszlosci bede miala dziecko. Moze nie. Przeciez to tylko biologia. Egoistyczne pragnienie przedluzenia swoich genow. Wezcie psa, kota, krolika do domu. Zwierzeta niosa tyle radosci. To mnostwo obowiazkow, ale przeciez milosc mozna spozytkowac inaczej. Nie tylko w formie urodzenia dziecka. Zwlaszcza, ze malo ktory czlowiek, potrafi dobrze zajmowac sie innym czlowiekiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2018-04-05 09:15:35

Ja chcę mieć dziecko, bo kocham dzieci, kocham mojego partnera, chcemy razem założyć rodzinę i mam dość silny instynkt macierzyński. Szansę na ciążę i donoszenie (i bezproblemowy poród) mam zerowe - choroby, bardzo drobna sylwetka itd, jednak to nie jest przeszkodą i jeśli mam się nie uda mieć własnego dziecka to adoptujemy (albo będzie i rodzone i adoptowane, bo jak będą warunki to czemu nie? Może być i kilka adoptowanych). Po prostu takie pragnienie posiadania kochającej i szczęśliwej rodziny. Oraz chęć podzielenia się tą szczęśliwą rodziną z małym człowiekiem. Nie ważne czy biologiczne czy adoptowane będzie "nasze" i jest takie wewnętrzne pragnienie by otoczyć dziecko troską i miłością. Po prostu, by mieć rodzinę, by dać komuś szczęście.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 09:41:11

hm ja mam kolezanki ktore sa adoptowane. tzn znajome bardziej. Odebrane matce patologicznej-alkoholizm. Zaafoptowane jakos jak mialy 4 lata około. NIestety przez alkoholizm matki biologicznej ( w ciazy tez pila) z pozoru zdrowym dziewczynom zaczely wychodzic wady w zdrowiu. Jedna ma dziwny wyraz twarzy troche FAS troche zez, nie umiem opisac. ia druga z pozoru normlna nagle w wieku 19 lat dostala choroby psychicznej i anoreksji. I zeby nie bylo, ci rodzice nie widzieli tych ich wad. to wyszlo z czasem. wiec tutaj z adopcjją bylabym ostrozna

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-05 11:16:33

Ja jestem biologiczną córką moich rodziców i też ni z tego ni z owego nagle zachorowałam i duże problemy ze mną były. Także tego. Dzieci z Zespołem Downa rodzić ale adoptować tylko idealne. Eugenika.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 12:32:48

Rok temu poroniłam, wpierw było mi dziwnie, bo przyzwyczaiłam się że rośnie we mnie mały człowiek, ale później poczułam ulgę, bo od początku nie chciałam tego dziecka. Strasznie się z tym czuję, wiedząc, że dla niektórych kobiet jest to koniec świata, a dla mnie narodzenie się na nowo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 06:46:04

Ja tydzień temu dowiedziałam się, że moje dziecko nie żyje. Brak akcji serca i brak ruchów płodu, diagnoza: wewnątrzmaciczne obumarcie płodu. To moja czwarta, nieudana ciąża. Teraz czekam, aż poronienie zacznie się samo, jeśli tak się nie stanie, czeka mnie zabieg abrazji, kolejny w życiu...Nikt, kto tego nie przeżył, nie wie, jak to jest - twoje piersi są ogromne i obrzmiałe, masz mdłości, macica nadal jest duża, a wiesz, że w środku jest cisza i pustka... Przeżyłam również poronienie samoistne i szczerze mówiąc, tamto znosiłam lepiej - tutaj jestem nadal w ciąży, organizm mi to sygnalizuje, a moje dziecko jest martwe.... Jak dalej żyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
M
(Ocena: 5)
2018-04-04 08:08:45

O rany...współczuje. Życzę, abyś w końcu szczęśliwie doczekała potomka. Mam nadzieje, że masz wsparcie w najbliższych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 09:51:15

wiem co czujesz... pierwsza moja ciąża, to puste jajo płodowe - mimo, że zarodka nie było, to objawy ciążowe książkowe... kolejna ciąża, to obumarcie w 6.tygodniu - bardzo wcześnie, a znowu objawy typowe :( teraz obok mnie leży przepiękny i zdrowy chłopczyk, więc nie poddawaj się! trzymam kciuki!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 4)
2018-04-04 13:11:01

Wiem co czujesz, mam za sobą takie same przeżycia. Ciąża wszystkie objawy a na usg dowiaduje się że serce nie bije, później szpital wywoływanie poronienia, to co przeżyłam wtedy to koszmar. Następna ciąża pusty pęcherzyk i samoistne poronienie które zniosłam lepiej. Trzymaj się ciepło,zobaczysz w końcu nam się uda !

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 16:22:08

Może lepiej odpuścić? To wpływa na psychikę, stres powoduje negatywne emocje. Może tak twoje ciało na niego reaguje. Przemyśl czy to ma sens.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 17:22:09

Dziękuję za wszystkie miłe słowa. Teraz zamierzam odpuścić, tym bardziej, że ostatnią ciążę spędziłam leżąc i na lekach, które miały pomóc, a jednak nie pomogły. Szkoda mojej psychiki, cierpień mojego ciała, doszliśmy do wniosku, że lepiej odpuścić. Co ma być, to będzie, jeśli zdarzy się cud i donoszę ciążę, to będę niesamowicie szczęśliwa, jeśli nie, pogodzę się z tą sytuacją. Nic na siłę, bo to do niczego dobrego mnie nie doprowadzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-04 17:25:21

O i to jest ok. Odpuścić, odpocząć, organizm się uspokoi, wróci do normy i się uda. Samo, nic na siłę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-16 15:23:28

Ja poroniłam 2 razy, raz w 6 i raz w 13 tyg. Po 2 latach zaszłam w ciążę, nie było łatwo, ale wszystko skończyło się dobrze. Mam zdrowego i cudownego syna. Czasem trzeba na jakiś czas odpuścić, dać sobie czas i później starać się nie myśleć o wszystkim co złe, bo nasze nastawienie, kondycja psychiczna mają bardzo duże znaczenie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz