Opisała ze szczegółami swoją CESARKĘ. „Grzebią w twoim brzuchu tak, jak gdyby zgubili tam telefon”

30 Marca 2018

Młoda mama nie zgadza się, że cesarskie cięcie to pójście na łatwiznę.

cesarskie cięcie

Ten temat wciąż wzbudza spore emocje, choć w XXI wieku chyba nie powinien. Cesarskie cięcie już dawno przestało być procedurą medyczną stosowaną w najcięższych przypadkach, a stało się jedną z opcji. Nawet 40 procent polskich matek decyduje się na poród poprzez cesarkę, choć w większości przypadków mogłyby to zrobić siłami natury. Skala zjawiska jest ogromna, ale jak się okazuje - kontrowersje wcale nie mniejsze.

Kobiety podzieliły się na dwa zwalczające się obozy. Przeciwniczki cesarki na życzenie twierdzą, że to pójście na łatwiznę i szkodliwa moda. Wątpią wręcz, czy można to nazwać narodzinami, coraz częściej używając pogardliwego sformułowania „wydobyciny”. Jak wielka jest to niesprawiedliwość udowadnia Sophie McCartney. Brytyjska blogerka zdecydowała się ujawnić, jak naprawdę wygląda taki poród.

Młoda kobieta opublikowała na Facebooku bardzo wymowne zdjęcie oraz szczegółową relację z porodówki. Wcale nie było tak przyjemnie i łatwo, jak twierdzą niektórzy

Zobacz również: Tak wygląda dziecko po porodzie trwającym... 4 dni!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (5)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-30 17:08:15

No *UJ mnie strzeli!! Tylko kobiety,które nie stać na cesarkę głośno buczą,że jest zła. Nie wiem na jaki szpital trafiła pani powyżej,ale lepiej gdy ci grzebią w brzuchu niż w pi*dzie to raz. Dwa o jakiej więzi mowa,bo w każdym artukule pierdu o jakiejś więzi podczas porodu? Przecież po wyjęciu dziecka z brzucha czy z piczki pokazują je i od razu zabierają...nie wiem o co chodzi bo rodziłam naturalnie i przez cesarkę i mimo,że po cesarce cieriapłam dłużej to nigdy więcej nie urodzę naturalnie. Jak można pójść na łatwiznę to dlaczego nie ja się pytam??? Oboje dzieci kocham tak samo

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-30 21:26:23

dokładnie, lepiej już rece w brzuchu nich w rozwlonej piczy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-31 00:01:59

Też rodziłam siłami natury i przez cesarkę (na życzenie). Pierwszy poród był naturalny, bolało bardzo, ale gdy urodziłam ból przeszedł momentalnie, no może pozostał lekki jak przy miesiączce. Podczas porodu byłam w koszuli, która była lekko podwinięta do ud, trzeba było się najpierw nachylić żeby zobaczyć co mam pomiędzy nogami. W ci*ce grzebią też przed cesarką w taki sam sposób jak przy naturalnym, właściwie to przez całą ciążę co chwilę w niej grzebią, na miesiąc przed terminem nawet co tydzień. Po urodzeniu dziecka siłami natury dziecko kładą matce odrazu na brzuchu, badanie noworodka też odbywa się na brzuchu i leży się tak razem z dzieckiem przez 2h, po cesarce zabierają odrazu, może o to chodzi z tą więzią? W moim przypadku to było bez różnicy, bo więź z dziećmi czułam jeszcze będąc w ciąży, ale może u niektórych kobiet inaczej z tym bywa. Mnie akurat po cesarce też bolało znacznie dłużej i w dodatku ten ból był na tyle silny, że nie wiem nawet czy nie był gorszy niż ten przy naturalnym porodzie. Operacji żałuje, wydałam kasę na to, żeby cierpieć jeszcze bardziej. Wolę krótszy ból, gdy jeszcze nie muszę zajmować się dzieckiem, a nie ból, który pojawia się, gdy trzeba przewijać, karmić itd. i trwa tygodniami, a nie godzinami. Poza tym, podczas cesarki byłam bardziej odsłonięta niż przy naturalnym. No i ciało też szybciej wraca do siebie po naturalnym, pochwa robi się luźniejsza jeszcze w ciąży niezależnie od rodzaju porodu jaki będzie wykonywany. Organizm ciężarnej wydziela hormony, które przygotowują ciało do porodu, chwilę po naturalnym porodzie jest luźniej niż po cesarce, ale później u większości kobiet wszystko wraca do normalności. Dużo zależy od wieku kobiety (im młodsza tym szybciej ciało się regeneruje) i od wagi dziecka, ale zazwyczaj gdy kobieta ma już swoje lata, albo dziecko jest duże to i tak robi się cesarkę. Ja seks uprawiałam 3 tygodnie po porodzie siłami natury i wszystko odbywało się normalnie, tylko na początku był problem z wejściem, bo lekarz chyba trochę za ciasno mnie zszył, oboje z mężem byliśmy w szoku, bo wcześniej sami byliśmy przekonani, że w łóżku dużo się zmieni, nie zmieniło się nic poza tym, że przez kilka pierwszych poporodowych stosunków czułam się trochę jak przy utracie dziewictwa. Nigdy więcej nie zdecyduje się na cesarkę, ale myślę, że to indywidualna sprawa każdej kobiety w jaki sposób woli rodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-30 14:03:46

Wy znowu z tymi cesarkami. Wszytko na jedno kopyto. Zareczyny porody i zdrady. Zawsze to samo tylko inaczej sformulowane. Coraz tu nudniej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-03-30 10:39:46

Aj weź nie przesadzaj,! Dramatyzujesz

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1