Młody tata nie chciał być przy porodzie, bo boi się krwi. Internauci go zlinczowali

18 Kwietnia 2018

„Faceci są zupełnie bezużyteczni” - twierdzą. Po której staniesz stronie?

ojciec na porodówce

Kiedyś było to nie do pomyślenia, a dziś uważane jest za standard. Obecność partnera na porodówce powoli staje się wręcz obowiązkiem. Mężczyzny nikt już nie pyta o zdanie - musi być pod ręką przez cały czas trwania akcji porodowej. Nawet jeśli on sam nie za bardzo ma na to ochotę lub najzwyczajniej w świecie się boi. Wszystko w myśl równouprawnienia i partnerstwa.

Zobacz również: Młode mamy nienawidzą, kiedy robisz TO z ich dzieckiem

Z jednej strony nie powinno to dziwić. Nie od dziś wiadomo, że obecność ojca przy porodzie wzmacnia więź. Zarówno z dzieckiem, jak i jego matką. To także ogromne wsparcie dla kobiety w jednym z najtrudniejszych i najbardziej wyczerpujących momentów w życiu. Z drugiej - nie brakuje przykładów, kiedy trauma okazała się dla mężczyzny zbyt duża i zamiast pomóc - zrujnowała idealny do tej pory związek.

Czy mężczyzna ma prawo odmówić? Zdania są mocno podzielone. Przyczynkiem do ostatniej dyskusji na ten temat jest wyznanie pewnego młodego tatusia, który nie zdecydował się na poród rodzinny, bo… brzydzi się krwi. W Internecie zawrzało.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (107)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 16:19:40

Sam jestem facetem mam 24 lata i zrobił bym wszystko zeby przy tym byc i trzymac moja zone/dziewczyne za reke .Nawet jeśli krew to słaby widok to przezył bym nawet i dostanie nocnikiem przez łeb .Jednym słowem nie moglbym jej zostawić samej w takiej chwili bo bylo by mi z tym zle do konca zycia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 11:39:38

Typowe Polki - zero wymagań od faceta, grunt ze się w ogóle zainteresował xd ciekawe czy on was tez niczego nie wymaga

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:25:25

jak czytam komentarze to widzę że spora część niczego od faceta nie wymaga i nigdy nie pokazuje słabości. Jakbym moją matke widziała. Choćby rzygała z bólu to będzie w okół ojca skakać (oczywiście w drugą stronę to nie działa). Ojciec na porodówce oczywiście w ogóle nie był bo po co ma się stresować, albo nie daj boze zobaczy ją w złym stanie i jeszcze ochota na nią całkiem mu odejdzie. Stado desperatek dla których nawet w chwili porodu ważniejszy jest facet niż one same i dziecko. Ciekawa jestem czy jak waszemu facetowi cokolwiek się dzieje to też tak macie go gdzieś bo "szanujcie to, że on nie chce byście patrzyły jak cierpi". :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:45:11

A wiesz, że ja np. w ogóle nie lubię mieć nikogo koło siebie, gdy cokolwiek mi się dzieje? Wszyscy panikują, a ja w rezultacie czuję się o wiele gorzej. Przeżyłam cztery poronienia, miałam wypadek i miałam poważnie złamaną nogę, przeszłam zapalenie trzustki i wiele innych rzeczy (rodzina mówi, że to cud, że ja jeszcze w ogóle żyję i chodzę w jednym kawałku), i NIGDY nie chciałam obecności nikogo. Po prostu nie lubię tego, i wcale nie wynika to z obawy, że mój partner czy ktoś z rodziny się zestresuje czy obrzydzi mną. Po prostu ja sama sobie tego nie życzę i tyle. A i od razu dodam: krwotoki, złe traktowanie przez personel szpitala itp można sobie wsadzić w trzewiki w moim przypadku, ja nawet będąc w złym stanie mam diablo dużo do powiedzenia, mam też chyba szczęście, bo jak dotąd żyję i mam się dobrze. Partnera przy porodzie mieć nie chcę, on chce, ja mam jednak swoje podejście i wiem, że bym się rozpraszała, denerwowała itp. Nie i już, mam prawo do takiego podejścia, tak jak Ty masz prawo uważać, że partner przy porodzie to mus - nie rozumiem tylko, po co od razu obrażasz kobiety, które myślą inaczej. Że zacytuję Ciebie: ''typowe Polki'', które jak komuś nie przygadają, to się zachłystują jadem, i Ty niestety jesteś przedstawicielką tej grupy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:59:13

A ja tez lubię być sama jak mi zle ale jak mi się odmieni to partner ma być przy mnie oraz odwrotnie: ja przy nim. Ale ja mam partnera a nie łajzę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 23:02:07

Typowa Polka, wymaga od swojego Sebixa uważając, ze jej zdanie i opinia jest jedna i jedyna prawadziwa i każdy musi żyć zgodnie z jej wytycznymi. Poczekaj bo faceci tez maja wymagania ale wtedy to on jest zły i niedobry :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 08:37:31

23:02 - ale głupi i nielogiczny komentarz. Taki "Sebix" raczej swojej nie usługuje. Faceci też mają swoje wymagania? No co ty nie powiesz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 00:44:59

Ja jestem zdania, że facet powinien być przy porodzie jeżeli sam też tego chce. Jak będzie przy tym, bo kobieta go do tego zmusiła to nic dobrego z tego nie wyniknie. Nie chodzi nawet o późniejsze obrzydzenie do kobiety, tylko o to, że taki facet może wam tam zemdleć, zrzygać się, uciec, dostać histerii itd. To nie ułatwi nikomu porodu, a może go tylko utrudnić. Widok rodzącej naprawdę nie jest przyjemny, najgorsze horrory temu nie dorównują i partner, który się tego boi nie jest cipką tylko zwykłym facetem. A takiego, który wręcz chce przy tym być można nazwać odważnym, albo przynajmniej odpornym na drastyczne widoki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 11:48:54

Jest tylu facetów a wy wybieracie takie miękkie faje , współczuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 22:23:54

Ja tam jestem przede wszystkim człowiekiem a dopiero później kobietą, więc przede wszystkim w tym jednym z trudniejszych momentów w życiu będę potrzebować wsparcia, jakoś kwestia wyglądu schodzi na drugi plan.... Jak byłam młodsza to też myślałam że facet nie powinien oglądać porodu bo to brzydki widok, ale wtedy byłam baletów lub najpierw kobietą a dopiero później człowiekiem xP swoją drogą nikt nie każe facetowi stać między nogami i obserwować, zazwyczaj jest obok i trzyma za rękę, więc już nie przesadzajcie z tym kroczem, kupą i nie wiadomo czym jeszcze

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 22:24:58

(nie wiem skąd mi się tam te balety wzięły, haha)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:09:55

W 100 prawda. Jesli facet nie jest w stanie wesprzec wlasnej kobiety, tzn ze nie mozna na niego liczyc. Zwlaszcza, ze wiadomo co sie dzieje w szpitalach. Pacjent jest traktowany jak natret, a osoba ktora jest przy pacjencie, moze pomoc, zareagowac, jak personel szpitala nie reaguje.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 00:17:45

Kupa leci na podkład, który położna co jakiś czas wymienia i wyrzuca do kosza, a kosz może stać akurat obok osoby towarzyszącej xd no i jeżeli o krocze chodzi to kobiety często próbują różnych pozycji. Można rodzić na plecach, na boku, a nawet na kolanach czy wypiętym jak podczas pozycji "na pieska". W sumie racja, że wygląd jest mało ważny, zdanie kobiety w tym temacie się liczy, ale zdanie faceta też powinno się uszanować, bo zabieranie ze sobą na porodówkę osoby, która np. mdleje na widok krwi jest naprawdę kiepskim pomysłem i już wtedy lepiej być tam samej, albo wziąć ze sobą kogoś innego np. mamę czy siostrę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 00:19:31

A no i przynajmniej ja w fazie parcia miałam w sobie tyle siły, że jakby facet trzymał mnie w tym czasie za rękę to pewnie bym mu ją złamała :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 22:15:18

"zwłaszcza syna" aha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 18:37:37

jak facet nie byłby w stanie towarzyszyć przy porodzie to jest marną imitacją mężczyzny. A czy kobieta sobie obecności życzy to już inna sprawa. Jakby mi facet powiedział że nie da rady to bym się roześmiała potem załamała z jakim looserem sobie dziecko zrobiłam.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 20:44:06

Zgadzam się. To czy kobieta będzie chciała przy porodzie obecności faceta czy też nie to jedno, ja osobiście uważam, że na porodówce być powinien. To czy będzie przy całej akcji czy na początku a później za drzwiami to już kwestia indywidualna. No ale jesli facet mówi, że na pewno nie będzie bo boi się, że żona mu obrzydnie, będzie się stresował, nie chce tego przeżywać to zastanawia mnie kogo te kobiety sobie na partnera wybrały. A te jeszcze wielce zadowolone bo chłoptaś sobie w domu odpoczywał gdy ta z bólu kwiczała...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 22:35:53

A jak kobieta nie ma piersi to jest wtedy marna imitacja kobiety?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 22:42:38

22:35 - nie kompromituj się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:00:30

Bo facetow można obrażać a kobiety to święte krowy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:11:30

anonimie 22:42:38 zabolało cię coś? Anonim 20:44:06 jest głupi jak but.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:13:05

Chodzi o to, czy druga osoba jest w stanie pomoc, dac wsparcie. Akurat rodza tylko kobiety, wiec w tym wypadku mezczyzna powinien pomoc. A nazywanie rodzacych kobiet, ktore potrzebuja wsparcia, swietymi krowami, swiadczy o Twoim braku empatii i zerowej kulturze osobistej. Bez wzgledu, czy jestes kobieta czy mezczyzna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:50:08

Święta krowa jest kobieta, która rości sobie prawo do nazywania mężczyzn marnymi imitacjami. Ale jak widać to tak dokładnie cześć rodzących się zachowuje, jakby były najważniejsze na świecie i danie się zapłodnić bylo jakimkolwiek wyczynem w dodatku tylko i wyłącznie z winy faceta. Tak jakby to kobiety nie miały głównie parcia na rodzenie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 08:41:02

Kobieto czy ty rozumiesz że poród to całość a faktycznie parcie trwa zazwyczaj z 15min-2h? W artykule jest że kobieta rodziła czyt. przechodziła wszystkie fazy przez 4 dni a facet nie pojawił się w szpitalu przez 4 dni bo boi się krwi? Jak ci facet bedzie miał wypadek to też w ogóle nie pojawisz się w szpitalu bo "nie lubisz jego atmosfery/boisz się widoku krwi" i to będzie spoko? Nikt tu nie mówi że powinien odbierać poród, sama bym nie chciała by facet stał mi wtedy między nogami ale powinien być wtedy w szpitalu jeśli jest w okolicy. Jak można spokojnie siedzieć sobie w domu gdy partner przechodzi takie rzeczy? My tu o ogólnym podejściu a ty pi*rdolisz coś o braku cycków. Dorośnij i zorientuj się z jakich faz składa się poród. Na pewno będziesz dumna ze swojego faceta jeśli kiedys bedziesz rrodzic/będziesz mieć cc (o ile bedziesz chciala) a twój facet przez cały ten czas będzie sobie w domu telewizje oglądał czy pił z kumplami bp przecież "porodowka to nie miejsce dla faceta". Porodowka to cały oddzial a nie tylko sala do rodzenia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 09:33:57

To dorośnij i zwracaj uwagę na to co piszesz bo stwoerdzilas, ze facet który nie chce uczestniczyć w porodzie jest marna imitacja mężczyzny. Ja nie odnoszę się do artykułu tylko do tego co piszesz. Oczywiste dla mnie jest, ze facet w szpitalu powinien być i wyjść w ostatniej fazie kiedy zaczyna się parcie. Natomiast twierdzenie, ze facet, który tego nie zrobi to imitacja mężczyzny daje popisów do innych porównań na tym samym poziomie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 11:06:31

Ja też nie lubię atmosfery szpitala, ale gdyby mojemu facetowi coś się stało i chciałby bym była przy nim non stop to miałabym gdzies to, ze nawet robiłby pod siebie, wymiotował i mimo, ze te rzeczy są obrzydliwe to by minie zbrzydł. Co do samej akcji to indywidualny wybór, ale jeśli kobieta PROSI swojego faceta (a tutaj tak było), mówi że go potrzebuje nawet i podczas głównej akcji a dla niego ważniejsza jest własna awersja do krwi niż dbanie o drugą osobe to tu owszem należy się zastanowić czy warto być z kimś takim. Wychodzi na to, że przy wypadku czy jakiejś napaści też nie będzie ratował swojej rodziny tylko zwieje. Uważam, że niejako takie ekstremalne sytuacje wiele pokazują.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 11:36:01

Wiadomo ze jak wasz misiu jest za cienki żeby wesprzeć w takiej chwili to będziecie go bronić za wszelka cenę ale to nie jest norlamne i dobrze o tym wiecie, kłamstwo powtarzane 100 razy nie takie się prawda:) jak będziecie świadkami wypadku komunikacyjnego to wasz misiu tez spanikije o same będziecie udzielać pomocy?? Hahah Od życia tez nie macie żadnych wymagań?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:30:52

Dokładnie. Kobieta z bólu pada a te się facetem przejmują mimo, że jemu nic sie nie dzieje haha. Przy jakiejkolwiek innej sytuacji która będzie dla was bolesna/niebezpieczna pewnie też będziecie sobie same radziły co by się biedny nie zestresował. Przecież nikt normalny nie każe facetowi odbierać porodu, nawet może wyjść z sali na jakiś czas, ale tu są takie co zaciekle bronią, że w ogóle nie powinien być obok, dawać wsparcie, bo a nóż coś zobaczy i ucieknie. Kogo wy sobie na partnera życiowego wybieracie skoro z góry wszystko bierzecie na siebie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:49:38

Taak, bo poród i wypadek komunikacyjny to dokładnie to samo :D. Kobieto, poród to czynność fizjologiczna, a wypadek to wypadek, jak sama nazwa wskazuje - coś nagłego, nieprzewidywanego. A poród to poród, następstwo ciąży i tyle. Nie rozumiem kobiet, które tak uparły się na obecność faceta, to jest dopiero chore, jak rzucacie jadem i plujecie na inne kobiety, których ''misiowie'' je zostawili i okrutnie potraktowali w czasie porodu. Zrozumcie, że to jest decyzja kobiety, jeśli chce mieć osobę towarzyszącą (siostra/matka/mąż), to niech ma i to jest jej sprawa, a jeśli nie chce, to też ma prawo do takiej decyzji. Kobieta kobiecie wilkiem, zawsze znajdziecie powód, by dowalić innej, bo lubicie czuć się lepsze i jakie wy to nie jesteście och i ach. Czas puknąć się w głowę i iść po rozum do głowy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:56:31

Ależ to oczywiste ze to kobieta decyduje kogo chce mieć przy sobie, ale gadanie ze facet nie może być przy porodzie bo się zestresuje budzi tylko współczucie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 15:01:51

Przy porodzie też bywa różnie, nie wszystko sie książkowo układa i czasem ktoś z boku musi podjąć decyzje. Rozumiem, że w razie czego ty nieprzytomna papiery podpisywać będziesz :) poza tym jest ogromna różnica pomiędzy tym, że faceta nie będzie obok bo jej sie będzie lepiej rodziło będąc na sali tylko z personelem a tym, ze nie będzie bo on nie chce i już, nawet gdyby bardzo go potrzebowała czy tym, że jakaś się boi że mu obrzydnie/on się zestresuje. Powtarzam, nie wiem kogo na partnera życiowego wybierają sobie takie kobiety. Ja jestem atracyjna, mój partner też, nie chodzimy ze sobą do łazienki ale wiem, że nawet gdyby musiał patrzeć jak robię pod siebie, jestem umazana nie wiadomo czym z powodu porodu/wypadku to by mnie nie zostawił, nie obrzydłabym mu i w drugą strone to samo. Wiem, że w ekstremalnych sytuacjach moge na niego liczyć i tego samego życzę innym kobietom. Mąż mojej znajomej gdy ona rodziła nie pojawił się na porodówce bo "później nie bedzie mógł z nią seksu uprawiać" (nie to, że nie był przy wychodzeniu dziecka na świat. W ogóle nie był), a ona go potrzebowała. Oczywiscie po fakcie broniła go zawzięcie i zamiast zadbać o zdrowie to mu co chwilę dobrze robiła co by do innej nie poleciał. Dla mnie to chore. Rozumiem że pampersy dziecku też tylko takie zmieniają bp przecież facet się brzydzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 15:47:20

No i to jest właśnie normalny komentarz. O to mi chodziło, a juz myślałam, że nie ma tutaj nikogo, kto ma normalne poglądy ;). Wiadomo, że nie będę nieprzytomna podpisywała papierów, z tym się zgodzę, zresztą i mój partner mówił dokładnie to samo - że w razie czego dobrze, żeby ktoś mi towarzyszył. Ale nie jest tak, jak wmawiały mi inne dziewczyny wcześniej, że mój ''misio'' się brzydzi czy zestresuje, bo tak nie jest. A ten mąż znajomej...porażka :/. Pewnie jeszcze namawiał ją na jak najszybszy powrót do współżycia po porodzie, bo nie mógł już wytrzymać...to jest masakra dopiero :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 22:55:41

No tak bo dla kobiet seks wcale nie jest przyjemny i wcale nie maja na niego ochotę :D poczekajcie bo faceci tez mogą mieć od was wymagania, nie tylko wy je możecie mieć :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 22:57:15

Swoja droga jak się komuś dzieje krzywda to żadnych dokumentów nie podpisujesz, chyba ze chcesz powiedzieć, ze jak Cię zbierają z ulicy zmasakrowana po wypadku to już Cie wiozą do prosektorium bo nie podpisałaś zgody na hospitalizacje?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 07:26:20

Owszem, dla kobiety seks jest przyjemny ALE po porodzie, zwłaszcza naturalnym przez jakiś czas po uprawianie go jest najzwyczajniej w swiecie niekomfortowe, a często i bolesne. Rozumiem, że ty na drugi dzień po porodzie uprawiałabyś już seks? Nie na darmo istnieje coś takiego jak połóg. Po porodzie kobieta powinna mieć czas by dojść do siebie i to facet powinien ją wspierać, a nie ona od razu po rozkładać nogi bo biedny niezaspokojony poleci do innej. To jest przykre, że wiele kobiet nawet w takim momencie nie patrzy na swoje dobro, tylko ciągle robi wszystko pod "partnera" - celowo w cudzysłowie. ;-) znam niejeden taki przypadek gdzie kobiety są tak niedowartościowane, że robią wszystko pod faceta i na wszystko się godzą, oczywiście w drugą stronę to nie działa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-20 10:15:56

Na drugi dzień nie uprawiałam, ale przy cesarce dosyć szybko nie byłam w stanie wytrzymać i to JA a nie mój mąż :) ludzie powinni być dobrani do siebie temperamentem bo jak przed porodem nie chce wam się na równym poziomie to potem prorokuje ze będzie tylko gorzej :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 13:29:48

Mój partner chce ze mną być przy porodzie. Możliwe, że raczej nie będzie mógł, bo jestem za drobna do rodzenia dzieci naturalnie i dla bezpieczeństwa mojego i dziecka lekarze z góry mi powiedzieli, że najlepiej CC. Inaczej dziecko może się zakleszczyc albo nawet udusić w moich drogach rodnych, a ja mogę zostać sparaliżowana. Jednak nie muszę się martwić, że coś takiego jak poród by go przestraszyło czy zniechęciło do mnie. Wiele razem przeszliśmy, mimo że jesteśmy młodzi, i wiem, że jest prawdziwym mężczyzną, a nie pipką bojącą się krwi, czy pipką którą mogłby do jego partnerki zniechęcić widok jak cierpi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
khibsf
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:31:17

Ja też męża nie chcę przy porodzie. Powiedziałam mu to na samym początku, on nie ma nic przeciwko, będzie czekał za drzwiami. Chcę się wtedy skupić tylko i wyłącznie na porodzie a nie patrzeć też na niego jak on się zachowuje. Nic w rodzeniu nie ma fascynującego, ból, krzyk, łzy i litry krwi oraz innych substancji. Sama bym chciała uniknąć tego widoku a co dopiero serwować je komuś innemu niż personelowi, który jest do tego przyzwyczajony.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 20:49:21

No właśnie, tylko że za drzwiami a całkiem poza szpitalem to OGROMNA różnica. Wiele kobiet nie chce faceta w ogóle wtedy w szpitalu. Bardziej się przejmują, że dorosły chłop się zmęczy czy zestresuje niż sobą i dzieckiem. I w momencie gdy one rodzą naturalnie czy mają cc i później do siebie dochodzą on sobie odpoczywa w domu czy z kumpali narodziny dziecka oblewa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 13:51:23

A skąd ta pewność, że kobiety, które nie chcą faceta przy porodzie robią to, bo nie chcą, by facet się zestresował? Bo nie rozumiem, skąd taki wniosek?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 11:02:56

Przecież jest też taka opcja że mąż będzie przy pierwszym etapie porodu. Wspierał, podawał przysłowiową szklankę wody, a potem w kulminacyjnym momencie po prostu wyjdzie jeśli nie czuje się na siłach. Tak zrobił mój szwagier i wszyscy byli zadowoleni. Nie każdy lubi widok krwi, mój mąż też raczej nie dałby rady. Oboje podjęliśmy decyzję, że nie musi być przy porodzie. Tyle tylko, że ja tydzień leżałam w szpitalu i nie wiedziałam kiedy akcja się zacznie. I zaczęła się w nocy, a że szybko poszło to nie czułam potrzeby wzywania męża. Tutaj raczej jest problem braku wsparcia. Dziewczyna przeżywa męki cztery dni a on nawet się do niej nie pofatyguje sprawdzić jak się czuje. Nikt mu nie kazał stać między nogami podczas finału. Tyle że taki finał to jest zaledwie kilka procent całego porodu (licząc od pierwszego skurczu). Mogli się umówić, ze wtedy wyjdzie żeby swoim zasłabnięciem problemu nie robić dodatkowego. Ale wolał całkowicie pominąć temat, tak jakby dziecko spadało nagle z nieba, bez udziału kogokolwiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 11:43:32

Ale po co ma tracić czas, męczyć się, stać, głaskać po ręce i głowie, podawać wodę jak moze sobie wygodnie w domu siedzieć? Przecież tak uważa sporo kobiet. Ważniejsze dla nich jest by ich Misiu się nie przemęczył niż one i dziecko w tym momencie. :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:18:51

Jestes niespełna rozumu jeśli utożsamiasz to z tym żeby facet się nie przemęczył. Ja bym nie chciała żeby ktokolwiek mnie oglądał w takiej sytuacji, tak samo jak ja bym w życiu nie towarzyszyła nikomu. Poród jest obrzydliwy i tyle. Przy defekacji tez każesz się trzymać za rękę? Tez naturalna sprawa!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:25:48

Poród = defekacja? Czyli ciąża to zatwardzenie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:27:59

Poród=defekacja z oczywistych względów ze to są różne czynności ale są tak samo naturalne i czemu nie chcesz żeby ktoś Cię trzymał za rękę w trakcie zatwardzenia? Przecież kiedyś możesz być chora i będzie musiał Ci facet zmienić pieluchy. Niech pokaże, ze jest z Tobą na dobre i na zle!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 12:31:06

Zreszta poród naturalny w 21 wieku jeszcze bez znieczulenia to tylko dla amatorek takiego bólu i takich rozrywek, ja w życiu naturalnie bym się nie zgodziła, wiec problem obecności przy porodzie jest z góry rozwiązany :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 14:56:57

Defekacja to nie tylko zatwardzenie, ale po prostu, zrozumiałym dla wszystkich językiem robienie kupy xd i tak, podczas porodu można narobić pod siebie i nawet o tym nie wiedzieć. Śmiesznie musi być jak partner trzyma nas za rękę podczas defekacji, on to wie, a my o tym nie wiemy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 16:41:38

Ale ciąża to nie takie zwykłe wypróżnienie i raczej nie sraczka skoro trwa 9 miesięcy. Czyli jednak zatwardzenie? Proszę o odpowiedź ekspertki od wypróżniania się ogólnego i z dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 16:46:18

Ale czemu porównujesz okres 9 miesięcy ciąży, to nie ma tu nic do rzeczy. Twierdzicie, ze jak facet nie jest przy porodzie to znaczy ze nie będzie się Tobą zajmował w czasie choroby. To ja sie pytam skoro nie podciera Ci tylka to jest taka sama zasada, nie podetrze Ci w chorobie. Taka jest wasza logika.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 16:51:23

Ja chce sie tylko dowiedziec czy jak idziesz na porodowke to w końcu rodzisz czy robisz kupe?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 17:09:08

Akuratnie bardzo często kobiety robią jedno i drugie :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 20:30:02

parcie jest tak silne ze defekujesz i oddajesz mocz. Enjoy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 20:54:22

12:18:51 - niespełna rozumu to jesteś ale chyba ty. Zdajesz sobie sprawę z tego, że poród ma swoje fazy? Że większość kobiet nie rodzi w trybie ekspresowym tylko najpierw przez wiele godzin ma skurcze, zwiększa się rozwarcie itp? Nawet szkoda z tobą dyskutować bo jednym głupim komentarzem pokazałaś, że jesteś najzwyczajniej w świecie ciemna.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 21:47:11

To Ty jesteś ciemna :) oczywiste jest to, ze zarówno mężczyznom i kobietom chodzi o ostatnia fazę porodu :) ale rodz sobie ze swoim facetem nie zdziw się tylko jak potem poszuka sobie kobiety, która mu nie funduje takich atrakcji. Nie umrzesz jak facet poczeka za drzwiami nie widząc Cię rozerwana na pol i umazana kałem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:14:45

haha moj maz byl ze mna przy kazdej fazie porodu (przecinal tez pepowine!) i nie bylo zadnego rozdarcia w pol ani tym bardziej umazania kalem. Mowil ze to byl najpiekniejszy moment w jego zyciu byc ze mna i widziec jak rodzi sie jego dziecko. Ja utwierdzilam sie tylko w przekonaniu ze jest prawdziwym mezczyzna, cudownym mezem i od 2 lat ojcem. Moim zdaniem jesli kobieta nie chce mezczyzny przy porodzieto albo jest niepewna jego uczucia (jesli jej wyglad spoconej, nieumalowanej w ogromnym bolu moglby zepsuc 'milosc) albo zupelnie nie ma pojecia o porodzie, gdzie tak naprawde 'parcie' to ok godzina maks. Za to coz facet ktory nie chce wspierac swojej partnerki to dla mnie pi*da i chlopaczek i tyle ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 23:46:22

Najpiękniejsze co widział to Twoja rozdarta wagina? Bo nie powiesz mi, ze jesteś tak szeroka na dole, ze dziecko po prostu wypadło. Musisz być strasznie brzydka skoro takie rzeczy są dla niego piękne :) równie dobrze można Cię sprarafrazowac i powiedzieć ze babka o innych wymiarach niż 95-60-90 to marna podróbka nie kobieta :) idealne porównanie do Twoich kretyńskich kryteriów.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
k
(Ocena: 5)
2018-04-19 01:25:30

Najpiekniejsze co widzial to jego dziecko w jego ramionach zaraz po tym jak przyszlo na swiat. I nie wiem, moze jestem brzydka ale przynajmniej mam mezczyzne, ktory mnie wspiera i kocha ;) Mam nadzieje, ze tez kiedys takiego znajdziesz, chociaz widzac oczekiwania wobec plci przeciwnej to prawdopodobnie Sebixa, ktory zamiast pomoc i wesprzec kobiete w jednym z najtrudniejszych doswiadczen w jej zyciu, wolalby grac na xboxie w domku z kolegami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-19 09:36:04

Mną się nie przejmuj bo ja mam już swojego mężczyznę i wyrasta jednak zdecydowanie poza Twój osiedlowy ideał. Facet dziecko w ramionach może kangurowac w pomieszczeniu przylegającym do porodówki :) i przezywać tam swoje pierwsze chwile z dzieckiem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 10:14:47

Nie wiem jak to jest, bo miałam CC, ale mąż kiedy tylko mógł był w szpitalu cały czas przy mnie. Jak jakaś boi się, że poród rodzinny zniszczy jej życie rodzinne bo facet coś tam zobaczy to kogo ona sobie wzięła za męża? Jak coś jej sie stanie to też nie pomoże "bo on nie lubi widoku krwi"?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 11:10:24

Ja mdleje na widok krwi nawet jak jakiemuś dziecku leci krew z nosa na ulicy. Rozumiem całkowicie, ze są osoby które tego nie tolerują i nie można och do tego zmuszać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 20:43:24

Ja tez mdleję, więc nie zdecyduję się nigdy na poród.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2018-04-18 22:06:54

W sumie jak się samemu rodzi to można uniknąć widoku krwi, jak się jest osobą towarzyszącą rodzącej to już nie bardzo. Nie da się jednak uniknąć widoku swojej krwi w połogu, ale to taki po prostu mocniejszy okres, więc jak nie mdlejecie na widok własnej zakrwawionej podpaski to jeszcze możecie zdecydować się na poród.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz