Problem Pauliny: „Przyznać się narzeczonemu, że jestem bezpłodna? Boję się, że mnie rzuci!”

18 Września 2017

Paweł ponad wszystko pragnie potomka.

nie mogę mieć dzieci

Posiadanie dzieci jest bardzo ważną kwestią, która jest w stanie poróżnić kobietę i mężczyznę. Gdy jedno z nich pragnie dziecka, a drugie nie i zdecydują się ze sobą być, ktoś będzie poszkodowany. Zdarza się, że oboje pragną potomka, ale u jednego z partnerów zostaje rozpoznana niepłodność. Wówczas wspólna przyszłość również staje pod znakiem zapytania.

Ten dramat stał się udziałem Pauliny. Ona i jej narzeczony Paweł zawsze chcieli mieć dzieci. Za rok w sierpniu odbędzie się ich ślub, ale kobieta dowiedziała się, że jest bezpłodna. Zastanawia się, czy powiedzieć o wszystkim Pawłowi, czy przemilczeć tę informację.

- Pewnie zabrzmię jak ostatnia egoistka, ale skłaniam się ku temu, aby wszystko zachować w sekrecie. Paweł bardzo pragnie dzieci. Marzy mu się zwłaszcza syn. Mam go pozbawić nadziei na rok przed ślubem? 12 miesięcy to szmat czasu. Można wiele przemyśleć. Boję się, że mój narzeczony będzie chciał odwołać ceremonię, a tego bym nie zniosła. Paweł jest dla mnie całym światem. Wiem, że myślę tylko o sobie, ale mam zamiar być dobrą żoną i wszystko mu wynagrodzę.

Zobacz także: Internautka szantażuje swoich obserwatorów: Albo polubicie to zdjęcie, albo usunę ciążę!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (31)
ocena
4.7/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-19 15:49:00

Powinnaś mu powiedzieć, lepiej to zrobić przed ślubem to będzie mógł się zastanowić co zrobić. Takie rzeczy są ważne, nie powinno się ukrywać tak istotnej sprawy. Jeśli mu nie powiesz to też nie zaznasz spokoju bo będzie dręczyło cię sumienie.A co do twojej teściowej, wybacz ale ma coś z głową kupując ubranka dla dziecka, które jeszcze nie istnieje i nawet jeśli byś kiedyś je miała to przecież nie wiadomo jakiej płci by było!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-19 13:31:30

Może nie uznawać rozwodów, ale ukrywanie bezpłodności jest dobrym warunkiem do anulowania ślubu kościelnego. Poza tym, nie powiedział lekarz na sto procent, że nie możesz mieć dzieci. Powiedziałabym partnerowi, i zabrała się za leczenie, na pewno będzie Cie wspierał. Choruję na endometriozę, szanse na dziecko przy tej chorobie są małe. ( w zależności od zaawansowania choroby) Nie ma leku, który by wyleczył z endometriozy, jedynie "usypia" chorobę na jakiś czas. Szanse miałam małe, mąż o tym wiedział przed ślubem, pół roku po ślubie udało się i jestem w ciąży, zaraz po zakończonym leczeniu, niestety skutkiem ubocznym leczenia było prawie 30 kg które przybrałam na wadze przyjmując leki. Kg zejdą przy opiece nad dzieckiem więc o to się nie martwię. Ale warto być szczerym, mój wcześniejszy gin powiedział że nie mam szans na dziecko, zmieniłam lekarza który ma specjalizację pod endometriozę. Da się? Da. :) Warto próbować :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 23:15:08

W ogole nie rozumiem takich zwiazkow 'boje sie, ze facet mnie zostawi bo byc moze nie zajde w ciaze'. To co to za zwiazek jest ja sie pytam? Dla mnie to bez sensu. Ja bym mojemu facetowi powiedziala prawde: jezeli Cie kocha to nie wazne czy mozesz miec dzieci czy nie, bo liczysz sie tylko Ty a nie jakies tam potencjalne dziecko. Jezeli Cie zostawi to pomysl kogo prawie poslubilas: kogos dla, ktorego liczy sie i tylko i wylacznie dziecko - nie wazne z jaka kobieta (o pozniejszych zdradach nawet nie wspomne, no bo skoro tylko na dziecku mu zalezy to przeciez nie bedzie sie trzymal jednej partenerki). Ja swojemu narzeczonemu od zawsze mowie, ze nie znosze dzieci i na dana chwile ich miec nie chce i nie wiem czy bede chciala bo ich po prostu nienawidze. On za to chce miec dzieci ale mowi, ze kocha tylko i wylacznie mnie i jezeli nie bede chciala miec dzieci to mnie do tego nie zmusi, ale dla niego licze sie tylko ja i tylko ze mna tez jest szczesliwy. Swoja droga zycze kazdej z Was takiego wyrozumialego partnera :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-19 00:49:51

U mnie w związku jest na odwrót, ja pragnę mieć dzieci z moim facetem, chcę już być matką ale on nie chce mieć dzieci bo ich nie znosi...kurva jakie to życie jest zj.ebane, dlaczego wy co nie chcecie zakładać rodziny, łączycie się w pary z tymi co chcą. Najlepiej by było gdyby dwoje ludzi się zgrało i chciało tego samego a nie raz ona nie chce, w innym przypadku on nie chce i partnerzy tych ludzi są nieszczęśliwi bo muszą się wyrzec swoich pragnień żeby zadowolić swojego partnera, to chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-19 15:53:35

Ale przecież o takich sprawach powinno się rozmawiać! Skoro twój facet nie znosi dzieci to po co się z nim związałaś??? Nie rozumiem. Ja z moim mężem mamy na szczęście podobne poglądy i nie mamy ochoty na dzieci. Sama nie chcę mieć dzieci i nie wyobrażam sobie być z kimś kto ględzi mi że chce być tatusiem i żebym urodziła dziecko...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 21:41:20

Powiedz.Mi lekarze endokrynolog i ginekolog stwierdzili policystyczne jajniki i brak jajeczkowania.Stwierdzili że nie zajdę w ciążę.Obecnemu partnerowi powiedziałam bardzo szybko prawdopodobnie nigdy dzieci mieć nie będę.Znalazlam innych lekarzy dali odpowiednie leki i 2 ciąże praktycznie na życzenie.Dodam że młodzi też nie jesteśmy on 42,a ja 36.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonimka
(Ocena: 4)
2017-09-18 18:17:24

Powinnaś mu powiedzieć, bo nic nie jest jeszcze przesądzone! Przecież nie powiesz mu, że na 100 nigdy nie będziecie mieć dzieci, bo lekarz już teraz dał Ci szansę, a jak zrobisz więcej badań, to na pewno zaproponują Ci jakieś leczenie. Medycyna poszła do przodu, można zacząć od inseminacji, a gdyby nie działało, to jest in-vitro, jest metoda ICSI, w Polsce od niedawna stosuje się nawet metodę IVA, która pozwala na leczenie kobiet z przedwczesnym wygasaniem czynności jajników, więc nic nie jest przesądzone. Jeśli Cię kocha, to na pewno nie zostawi Cię z tym samej :) Myślę, że prędzej mógłby się od Ciebie odwrócić, kiedy tak jak pisałaś doszedłby sam po ślubie do tego, że zataiłaś przed nim prawdę. Jedyne co może stać na przeszkodzie leczenia, to jego konserwatywne poglądy religijne...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 17:39:22

Zatajenie tego faktu przed ślubem może być powodem unieważnienia ślubu kościelnego, lepiej powedzieć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 17:41:28

Faktycznie. W jego rodzinie może i nie było rozwodów, ale unieważnienie ślubu to już coś innego.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-28 19:30:21

Nie tylko może, ale wg prawa kanonicznego JEST powodem do stwierdzenia nieważności małżeństwa. Każdy sąd biskupi da mu takie stwierdzenie bez problemu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 15:33:44

Ja ze względu na niedoczynność tarczycy także byłam obarczona problemami z płodnością i donoszeniem ciąży. Powiedziałam o tym dość wcześnie swojemu partnerowi, bo choć związek był dość świeży, to oboje jesteśmy w takim wieku, że długo nie powinniśmy czekać z planami założenia rodziny. Wyłożyłam mu wszystko w lutym, bo wyniki miałam nienajlepsze, a potrzeba czasu, by ustabilizować hormony. Było dużo płaczu, zdenerwowanie i poczucie niesprawiedliwości losu. Z takimi wynikami prawdopodobieństwo zapłonienia jest bliskie 0. W kwietniu okazało się, że jestem w ciąży, dostałam opierdziel od ginekologa, który potraktował mnie jak gówno, bo ryzyko poronienia jest bardzo duże. Noszę pod sercem jego syna, jestem obecnie w 7 miesiącu, dziecko rozwija się wzorcowo. I choć wiadomość była szokiem dla obu stron, to teraz bardzo się cieszymy i wyczekujemy syna z niecierpliwością :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 16:32:37

Dobrze, ale trzeba brać pod uwagę, że ona naprawdę może nigdy nie urodzić mimo leczenia. Różnie bywa. Zresztą ty też nie możesz być pewna, że urodzisz. To są ciąże wysokiego ryzyka i trzeba czekać do samego końca, aby wszystko się dobrze skończyło. A stres w ogóle nie pomaga.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
J.
(Ocena: 5)
2017-09-18 17:27:07

Tak, ale nadal jest szansa. Również mam problem z tarczycą i świetnie rozumiem poprzedniczkę, ponieważ w przypadku chorób tarczycy problemy z ciążą są bardzo przybliżone do bezpłodności :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 17:39:53

Wiem, że jest szansa, ale zawsze może coś pójść nie tak. I jeśli tylko żyjemy tą szansą, a się nie uda to można się bardzo rozczarować. A czas też płynie. Mam nadzieję, że medycyna bardziej rozwinie się w tym kierunku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
N.
(Ocena: 5)
2017-09-19 14:10:02

To ja miałam trochę śmieszną sytuacje, również mam niedoczynność tarczycy, którą potwierdził lekarz dopiero, gdy byłam 35 tygodniu ciąży. Wcześniej robiłam badania krwi, ale nie konsultowałam tego z lekarzem, bo wynik TSH był tylko lekko ponad normą, jak się później okazało - norma ustalona przez laboratorium była nieco zawyżona i niedopasowana do mojego wieku i płci. Leki zaczęłam brać dopiero w 36 tygodniu ciąży, a urodziłam 3 dni po terminie porodu w pełni zdrowe dziecko. Mój endokrynolog był zdziwiony, że zaszłam w ciąże bez problemu i to dosłownie bez problemu... Za pierwszym razem, gdy uprawiałam seks bez żadnego zabezpieczenia. Nawet nie wiedziałam, że miałam wtedy dni płodne.. Z drugą ciążą zresztą było podobnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 13:02:18

Chyba jedyne dobre wyjście to szczerość. Lepiej leczyć się wcześniej, poza tym przekonasz się czy zależy mu ma tobie czy tylko na posiadaniu dziecka i przedłużeniu nazwiska żeby rodzinka była zadowolona.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 2)
2017-09-18 12:23:26

Piszesz, że "Paweł jest dla Ciebie najważniejszy".A chociaż przemyślałaś prawie wszystkie argumenty za i przeciw to zapomniałaś o jednym, który byłby dla Ciebie jednym z najważniejszych jeżeli to o czym wspomniałam w pierwszym zdaniu było prawdą. Pomyślałaś jak on będzie się z tym wszystkim czuł, gdy powiesz mu po ślubie? No i wydaję mi się też, że "najważniejszych" osób w życiu raczej nie okłamuje się z premedytacją. To zwykła podłość i wyjątkowy egoizm.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 11:09:22

Nazwisko, ród, syn, konserwatyści - o Boże, jak z własnej woli można wchodzić w taką rodzinę...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 20:50:19

Ty nie musisz. :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 20:53:04

Zresztą- taki "konserwatywnie wychowany", a przed ślubem współżył. Coś mi tu nie gra...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-18 21:00:26

Zazwyczaj tak jest, że jacy to oni religijni, a do ślubu nie umieją zaczekać. Śmieszą mnie tacy ludzie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz