Historia Doroty: „Moja nastoletnia córka zaszła w ciążę. Wymyśliłam rozwiązanie tego problemu...”

20 Listopada 2017

Dziewczyna nie zgadza się z matką.

ciąża nastolatki

Pomimo coraz większej świadomości młodych kobiet na temat ryzyka zajścia w ciążę, nastolatki nadal rodzą dzieci. Niektóre zakochują się i dają uwieść chłopakowi, natomiast inne na siłę próbują być dorosłe. Dla młodych dziewczyn pragnących jak najszybciej wkroczyć w dorosłość, uprawianie seksu bywa z tym utożsamiane. Niestety w niektórych przypadkach ponoszą skutki na całe życie.

Dorota jest mamą ciężarnej nastolatki. Ada niedawno oznajmiła jej, że jest w 12 tygodniu ciąży. Dorota chce oddać bobasa do domu dziecka, ale jej córka uparła się, że zatrzyma potomka.

- Od kilku dni nie mogę się pozbierać. Moja córka powiedziała mi, że wpadła. Oznajmiła to takim tonem, jakby informowała, że dostała w szkole 3 zamiast 5. W pierwszej chwili myślałam, że robi mi głupi żart, ale potem wyciągnęła test ciążowy. Pojawił się szok, niedowierzanie, ból... Byłam w stanie spytać tylko, kto jej to zrobił. Powiedziała, że Kamil – chłopak z równoległej klasy w szkole. Podobnie jak Ada ma dopiero 17 lat. Zapytałam ją, co zamierza zrobić, a ona, że urodzi i wychowa dziecko.

Jeżeli chodzi o mnie, to pomyślałam w pierwszej chwili o aborcji. Tak najłatwiej byłoby się pozbyć problemu. Potem stwierdziłam, że to jednak bezduszne. Poza tym nie wiem, czy jest dobrym pomysłem, aby pokazywać nastolatce, że można uciec od odpowiedzialności. Dlatego postanowiłam, że oddamy dziecko do adopcji.

Zobacz także: Ciężarna blogerka zdradza, co myśli o swoim coraz większym brzuchu: „Patrzę w lustro i widzę potwora!”

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (16)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-22 09:12:48

Pies wydry nie urodzi. Po kimś to ma.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aneta
(Ocena: 5)
2017-11-20 21:40:11

Zaszłam w ciążę w wieku 18 lat. Wiele osób twierdziło, że nic w życiu nie osiągnę. Kiedy moja córka miała 7 lat, poszłam do liceum dla dorosłych, zdałam maturę i dostałam się na dzienne studia. Wszystko można osiągnąć przy dobrej organizacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Gość
(Ocena: 5)
2017-11-22 20:38:36

Skończyć studia w dzisiejszych czasach to żadne osiągnięcie, więc nie podniecaj się zanadto.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ruszcz
(Ocena: 5)
2017-11-20 19:17:56

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 15:33:24

Nie ma czegoś takiego jak studia stomatologiczne. Jest normalna medycyna, a potem stomatologia w formie specjalizacji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 17:28:00

Na uniwersytecie medycznym jest wydział lekarsko-dentystyczny i ten właśnie ukończyłam. Lekarze mają wydział lekarski, to jest właśnie medycyna. Ja po swoim wydziale nie mogę zostać np. pediatrą czy kardiologiem. Jestem dentystą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ciekawa jestem skąd taka teoria
(Ocena: 5)
2017-11-20 22:05:00

Studentka lekarsko-dentystycznego, popularnie stomatologii

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 14:22:16

Sama urodzilam kiedy mialam 17'lat. Matka moja tez chciala usunac moja ciaze. Bo szkola, bo ludzie beda gadac. Nie dalam sie jej. Bylo ciezko nie powiem ale jakos wytrwalam. Kiedy maly sie urodzil to babcia sie w nim zakochala. Dzis moj syn ma 10lat jest dalej kochajacym wnusiem. Ja mam troje dzieci meza i jakos sobie po malu spokojnie zyjemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 11:27:44

Powiedzcie mi, dlaczego ludzie są w stanie zrobić krzywdę sobie i najbliższym tylko po to, by inni nie gadali? Nawet nie chodzi mi o tak dramatyczne sytuacje jak oddanie dziecka do adopcji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 17:29:52

po to by nie klepać biedy i mieć co do gara włożyć. Dlaczego matka ma ponosić konsekwencje zachowania córki i biedować następna 18 lat, żeby pomóc wychować wnuka. Kobieta ma jedno życie, też coś chce z niego mieć a nie się zaharowywać po łokcie do starości

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 19:06:09

Nie zrozumiałaś mojego pytania. Nie chodziło mi o tak poważne rzeczy. Ludzie często potrafią żyć tylko po to (mam na myśli nawet prozaiczne kwestie) "żeby inni nie gadali". Albo potrafią się "kolegować" i spotykać z kimś, kogo nie lubią i nawet nie mają w tym interesu. To miałam na myśli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Miczi
(Ocena: 5)
2017-11-20 10:53:05

Z twojej wypowiedzi wynika jak to bardzo bojisz się gadania z strony ludzi. A pomysl jakie będzie gadanie gdy się dowiedzą ze oddała dziecko. Zresztą zmusić jej nie możesz. Zapewne zmieni zdanie jak przekona się o tym że jej chłopak tego tematu nie udzwignie na dłuższą metę. Lepsza by była aborcja. Nikt by nic nie wiedział A i dziecko by nie cierpialo. Nigdy nie wiesz czy znajdzie rodzinę czy dom dziecka mu pozostanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 11:39:53

A jakby ludzie się dowiedzieli że usunęła, to by dopiero gadali

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 10:49:34

Ty nie oddalas córki do adopcji a chcesz to zrobic z wnuczka? Zycie sie wam poukłada bardzo dobrze dziecko nie jest problemem i przeszkoda aby osiagnac pewne cele...to nie tragedia przeciez. Mloda babcia i mama beda wspierac siebie na wzajem czyz nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 07:52:42

Sama dostałaś pomoc jak byłaś w takiej sytuacji teraz zamiast jeszcze bardziej pomóc córce ty się wypinasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-11-20 07:37:34

Na twoim miejscu, zaprosiłabym chłopaka córki do siebie. Niech ona mu powie prawdę, niech to omówią na osobnosci. Jeśli zdecydują się razem wychować omowcie to, powiedzcie też rodzicom chłopaka, obgadajcie sprawę. Pamiętaj, za rok jak urodzi dziecko będzie pelnoletnia, jeśli im się ułoży to ty zostaniesz tą złą babcia i matka, ktora się chciała pozbyć dziecka, mimo, że chciałaś dobrze. Nie ona pierwsza, nie ostatnia. Skoro chce zatrzymać dziecko i kategorycznie odmawia, myślę że nie odda, tym bardziej jak urodzi. Dziwi mnie trochę, że jemu nie powiedziała, może nie są jednak na tyle blisko i sobie nie ufają.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz