Poród naturalny. Czy można się do niego jakoś przygotować?

29 Września 2017

Masz wpływ na złagodzenie bólu, a nawet na przyspieszenie akcji porodowej.

Poród naturalny

Poród to wyjątkowe wydarzenie w życiu kobiety. Przeważnie słyszymy o nim same negatywne uwagi, które sprawiają, że ogarnia nas przerażenie. Co prawda nie mamy wpływu na wiele aspektów porodu, ale możemy sprawić, że będzie krótszy, mniej stresujący oraz łagodniejszy. Tym razem będzie mowa o porodzie naturalnym. Jeżeli czeka Cię wydanie na świat potomka siłami natury, przeczytaj, jak się do niego przygotować i co robić, aby przebiegło najbezpieczniej oraz najbardziej komfortowo dla ciebie oraz malca.

Kup ładną koszulę

Dlaczego jest to tak ważne? Przede wszystkim chodzi o twój komfort psychiczny. Poród jest wystarczająco upokarzającym przeżyciem dla kobiety. Zrób więc wszystko, żeby czuć się ładnie. Chociaż w kontekście porodu brzmi to abstrakcyjnie, nie jest pozbawione sensu. W znoszonym, przykrótkim podkoszulku będziesz czuła się jeszcze gorzej. Nawet jeżeli wyrzucisz tę rzecz po porodzie, kup coś nowego. Koszula powinna być odpowiedniej długości (przed kolano) i najlepiej z większym dekoltem albo rozpięciem pod szyją (ułatwi karmienie). Wybierz luźniejszy rozmiar.

Zobacz także: Opowiem Wam o moim koszmarnym porodzie...

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (20)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 18:16:16

Chciałam rodzić naturalne bo nasłuchałam się że po cesarce ciężko się dochodzi do siebie. Niestety przy parciach okazało się że synek jest źle ułożony i wymagana była cesarka. Po 3 dniach pobytu w szpitalu mnie wypuszczono. Czuje się bardzo dobrze, chodzę wyprostowana i robię wszystko na co mam ochotę. Wiem, że każda kobieta inaczej przechodzi poród, ale już się nie dziwie że kobiety decydują się na cc na żądanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 14:27:14

Do tego nie da się przygotować... Też myślałam, że zrobię sobie sama lewatywę w domu, jak odejdą mi wody. Ale mój poród zaczął się zupełnie inaczej, dzień przed "macica zaczęła przygotowywać się do porodu", ale to jeszcze nie były skurcze. Nieprzespane dwie nocki z powodu potwornego bólu (ból z podbrzusza przechodzący do krzyża i odbytu). Nie byłam w stanie zrobić sobie lewatywy. Nie wiedziałam czy to już. I dopiero na 2 dzień ruszyło. Byłam wycieńczona tymi 2 dniami i nockami, ale urodziłam naturalnie. Co było po... chyba wolę tego nie wspominać. Miesiąc dochodzenia do siebie po nacięciu krocza. Mówią, że się zapomina - nie. Nie zapomina się. Całe szczęście dziecko wynagradza wszystko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 14:33:26

Dodam jeszcze odnośnie przygotowań - mniej więcej od 34 tygodnia piłam herbatę z liści malin. Można wyczytać w Necie, że dzięki niej poród może być sprawniejszy (wzmacnia mięśnie macicy). Nie wiem, czy właśnie tymi "przygotowaniami" nie narobiłam sobie biedy - wszystko trwało 2 doby, a nie zakończyło się jednego dnia. Wody odeszły mi dopiero przed bólami partymi... W przypadku mojej mamy i siostry zawsze pierwsze odchodziły wody i zaczynał się poród. Wiem, że każda kobieta jest inna, ale zastanawiam się, czy ta nieszczęsna herbatka nie miała wpływu na taki postęp mojego porodu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 14:41:52

Tak to jest jak się informacje czerpie z internetu, a nie konsultuje się ich z lekarzem. Masz nauczkę na przyszłość.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 14:18:27

jeśli będę w ciąży zrobię wszystko, żeby urodzić naturalnie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 18:08:19

typowa matka Polka, cierpiętnica

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 19:15:27

wręcz przeciwnie - zabiegi medyczne są dla mnie o wiele straszniejsze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 20:29:38

A co zrobisz jak jednak będziesz musiała mieć cesarkę? Popłaczesz się?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 20:40:41

popłaczę to mało powiedziane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 00:05:39

Anonimku z 18:08, zanim napiszesz to urodź i przez cesarke i naturalnie. Ja pierwsze dziecko urodziłam siłami natury, a drugie przez cesarskie cięcie i jeżeli mam wybierać to wolę naturalny poród, który jest okropny, ale moim zdaniem w porównaniu do koszmaru cesarki to nic...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 00:10:02

To dlaczego tak wiele kobiet chce cesarkę na życzenie? Chyba nie wybierałyby jej bez przyczyny? A i nie mam zamiaru rodzić, dzieci to nie moja bajka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 08:14:11

Co innego mieć cesarkę na życzenie a co innego na szybko z przymusu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 08:14:11

Co innego mieć cesarkę na życzenie a co innego na szybko z przymusu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 13:12:49

Kobiety wybierają cesarke na życzenie, bo myślą, że będzie znieczulenie, lekarz wyjmie dziecko, zaszyje i po wszystkim. Sama operacja może nie boli, ale to co jest po niej to piekło, a sporo kobiet myśli tylko o tym co dzieje się w trakcie porodu cc, bo zwyczajnie uważają to za najważniejszy moment. No i porównując cesarke do produ siłami natury to faktycznie cesarskie cięcie jest przyjemniejsze, ale to co dzieje się już po zejściu znieczulenia to koszmar. Ból jest okropny i trwa o wiele dłużej niż ten podczas samego porodu siłami natury. I trzeba też dodać, że cesarka bardziej szpeci ciało. Po pierwszym porodzie siłami natury wszystko wróciło do stanu sprzed ciąży, a po cesarce.. Blizna i odstający brzuch. I nie miałam cesarki na szybko, chorowałam na cukrzyce ciążową i moje dziecko urosło do dość sporych rozmiarów, a do tego źle ułożyło się do porodu. ginekolog dał mi skierowanie, z którym poszłam do szpitala gdzie wyznaczyli mi termin operacji...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 13:33:44

Moim zdaniem jak ktoś ma pieniądze, które chce wydać na poród w prywatnym szpitalu i brak wskazań do cesarki to powinien je wydać na poród siłami natury po prostu dla lepszych warunków. Oczywiście to moje zdanie. Myślę, że lepiej pomęczyć się te kilka/kilkanaście godzin żeby było po wszystkim niż urodzić bez większego bólu i męczyć się później tygodniami, a nie godzinami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 14:43:47

Ja myślę, że jak ktoś ma pieniądze to powinien je wydać na surogatkę. Po co niszczyć ciało i mieć traumę do końca życia jak coś pójdzie nie tak. I nie, dziecko nie wynagradza tego cierpienia. Przestańcie wmawiać innym takie głupoty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-30 18:03:24

Mało kogo stać na surogatkę. Koszt wynajęcia surogatki to kilkadziesiąt (jak nie więcej) tys zł, a za poród w prywatnym szpitalu w mniejszym mieście zapłacisz średnio ok. 2000 zł. Jest różnica, prawda? Dlatego jak już ktoś chce rodzić w prywatnym szpitalu przez cesarskie cięcie z myślą, że uniknie bólu to musi wiedzieć, że tego bólu raczej nie da się uniknąć. Oczywiście są kobiety, które w miarę dobrze dochodzą do siebie po cesarce, ale to mniejszość, a większość przeżywa wtedy koszmar, trudno jest przecież przewidzieć to jak akurat będzie w naszym przypadku. Poród siłami natury to ogromny ból, ale w porównaniu do tego związanego z cesarskim cięciem trwa o wiele krócej, więc moim zdaniem poród siłami natury (pod warunkiem, że nie ma się do niego przeciwskazań medycznych) jest lepszy niż cesarskie cięcie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 12:34:52

Ja tak samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 12:15:40

rodziłam naturalnie i nigdy więcej tego nie powtórzę. Tylko cesarka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-09-29 12:35:54

Ja tak samo.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz