Wyznanie Basi: „Marzę o tym, żeby zajść w ciążę po raz czwarty. Najważniejszą rolą kobiety jest bycie matką!”

12 Maja 2017

Kobieta przekonuje, że macierzyństwo to dar, a ciąża jest najpiękniejszym okresem w życiu.

czy zajść w kolejną ciążę

Dzieci to skarb, bo wnoszą do naszego życia radość i miłość. Z drugiej strony ich wychowanie pochłania czas oraz pieniądze. W dzisiejszych czasach jest trudno zarówno o jedno, jak i drugie. Dlatego dla niektórych dzieci to luksus. Żeby mieć więcej niż dwoje, przede wszystkim potrzeba większego mieszkania i to jest główną przeszkodą. Gdy tylko jedno z rodziców pracuje, właściwie można o nich pomarzyć.

Innego zdania jest Basia, mama trójki urwisów, która pragnie czwartego potomka. Miejsce dla kolejnego malucha z pewnością się znajdzie, bo kobieta i jej mąż mają duży dom, jednak pojawił się inny problem. Mąż Basi uważa, że mimo wszystko nie stać ich na jeszcze jednego brzdąca.

Basia się nie poddaje i ufa, że czytelniczki pomogą jej znaleźć sposób na przekonanie partnera. Kobieta dała do zrozumienia, że będzie walczyć do upadłego...

Dlaczego tak bardzo pragnie czwartego dziecka, skoro ma już troje?

Zobacz także: Wyznania matek: „W ciąży nie przestrzegałam zaleceń lekarzy. To doprowadziło do...”

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (34)
ocena
4.8/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 18:38:09

Ładne jej PIS zrobił pranie mózgu, tak się kobiecina podnieciła tymi 500 złotymi, że nie wie jak się zatrzymać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 10:55:34

Idź do pracy, dostań umowę stałą i wtedy zachodź w ciąże to przynajmniej kasa ci będzie wpadać. 500 plus też jest więc finansowo powinniście dać radę. 1500 z 500+ powiedzmy że kolejne 1500 zarobisz plus 5000 męża

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Laluna
(Ocena: 5)
2017-05-13 05:54:11

Maz ma racje. Rusz dupsko do pracy i zarob na dziecko. Zobaczysz jak to jest. Roszczeniowa jestes ty i na dodatek leniwa bo obciazasz meza utrzymaniem domu i jeszcze kolejny dzieciak ci sie marzy. Wspolczuje twoim dzieciom.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 3)
2017-05-13 01:14:16

Pani Basiu czy nie uważa Pani ze dzieci powinny być wychowywane rowniez przez ojca?ojciec jest tez rodzicem a nie maszyna do zarabiania pieniedzy powinien tez mieć szanse nacieszyc sie dziecinstwem swoich dzieci a nie tylko zarabiac .Bardzo ważna jest jego obecność w wychowaniu .Natomiast jeśli chodzi o inne kobiety to każda ma prawo decydować o posiadaniu dzieci lub braku sama nikt nie ma prawa ich krytykowac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 23:12:20

Nie rozumiem , zwłaszcza, że dzieci które masz obecnie pochłaniają mnóstwo czasu. Mam dwóch cudownych urwisow, pracuję na pół etatu i mam wrażenie, że doba to za mało na zabawy, wycieczki pieszo-rowerowe które uwielbiamy, naukę a do tego obowiązki w domu.....jestem sama bo mąż zmarł w zeszłym roku. I tu pytanie, czy Ty wogole zdajesz sobie sprawę, iż w życiu czasem zdarzają się nieprzewidziane tragedie, które mogą diametralnie zmienić życie waszej rodziny. A co jeśli jej jedyny zywiciel straci pracę???? A jaki sens będzie miało twoje życie za 20 lat gdy dzieci będą samodzielne? Może powinnaś zacząć poszerzać horyzonty i znaleźć jakieś hobby zanim bycie mamą wypaczy twój światopogląd do reszty.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 22:06:22

Twój mąż dobrze ci powiedział....idź i zarób durna babo. Widocznie masz bardzo spokojne i niewymagające dzieci, że myślisz o kolejnym. Jestem od ciebie młodsza, też uważałam że chcę mieć conajmniej 2jkę dzieci. .a teraz mi przeszło definitywnie. Jak pomyślę sobie, że mogę zajść w ciążę to mnie ściska z nerwów w żołądku. Syn jest cholernie wymagający, non stop oczekuje cudów na kiju a ma już 1r i 2msc. Nie da się odpocząć, spędzić miłego dnia... Inne rodziny siedzą sobie spokojnie, wyjdą na spacer i dziecko zadowolone. A on wyje i wyje i wyje. Wszystkie potrzeby ma zaspokojone i jest zdrowy. Za chwilę zacznę włosy z głowy rwać, nie mam prawa nawet 10min dla siebie na śniadanie, chociaż on już nakarmiony..bo wyje. Albo wymusza. Nawet w wózku na dworze nie usiedzi,bo wyje. Więc wózka już wcale nie używamy, tylko autko do pchania. W piaskownicy jest cicho na zawrotne 10min i znowu zaczyna narzekać. Żadne zabawki go nie obchodzą. Więc odnoszę wrażenie że masz cholernie sielskie życie. Ja jeśli zajdę jakimś cudem w ciążę to oddam dziecko do adopcji. Mam już dość z jednym wyjcem. O wakacjach mogę pomarzyć oczywiście. Mąż nie chce jechać z tego względu i wcale mu się nie dziwię. Sama podróż to byłaby droga przez piekło...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 22:52:30

Świetny komentarz. 10 odnosi sie do tematu a 90 nie;) Bawi mnie jak ktos w komentarzu opisuje swoja sytuacje niezwiazana z tematem i musu sie wyzalic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-13 00:24:23

Ciesz się ze masz dziecko i mądrze je wychowuj a nie nazywaj wyjcem. Jesli caly czas placze to trzeba to zbadac bo to nie jest raczej normalne. Zajmnij sie nim odpowiedzialnie bo to mala bezbronna istota. nie zachodz w ciążę a nie głupio piszesz że jak zajdziesz to oddasz do adopcji. Durna jesteś!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
aaa
(Ocena: 5)
2017-05-13 10:59:29

Jest durna, bo oddałaby pasożyta do adopcji? xD to wam się coś pomieszało. Ogarnijcie się, bo z jednej strony aborcja be, a adopcja jeszcze gorsza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lola
(Ocena: 5)
2017-05-12 19:18:16

Ten artykuł jest zmyślony, nie wierzę, że ktos może być tak głupi i niewdzięczny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Starbuck
(Ocena: 5)
2017-05-12 18:37:50

Super, nie jeździcie na wakacje, Twoje dzieci nie zobaczyły nic. Jedyne co więc znają to uśmiechniętą mamę z obiadem, super. 5000 na pięć osób? To prawie bieda w obecnych czasach (nie wiem w jakim rejonie mieszkacie). Ja miałam średnio zamożną rodzinę, jednego brata, młodszego o siedem lat. Raz na jakiś czas jedliśmy poza domem, czasami kino. Zwiedziłam kilka krajów, nauczyłam się jeździć na snowboardzie, łyżwach. Uczęszczałam na różne zajęcia, jakie tylko sobie wymyśliłam. Nauczyłam się, że chce faceta-partnera, z którym mogę zrobić coś więcej niż dziecko, bo to żaden wyczyn. Od mamy dostałam podstawy, reszty nauczyłam się sama (mawiała: 'przede wszystkim nie rób syfu i dobrze gotuj trzy potrawy, tyle wystarczy'). Od 19 roku życia utrzymuje się sama i dzisiaj po trzech latach zarabiam niewiele mniej od tego Twojego biednego męża który jeszcze Was musi utrzymać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2017-05-12 18:03:49

A może to ty odczuwasz pustkę w życiu? Dzieci podrosły poszły do szkoły , do przedszkola a ty nie masz pomysłu na swoje życie, więc być może chciałabyś wypełnić tę pustkę kolejnym dzieckiem... Tyle, że to tymczasowe rozwiązanie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 1)
2017-05-12 18:02:45

Pomyślałaś chociaż przez chwilę o dzieciach, a nie o sobie? Będziecie klepać biedę w imię twoich chorych pragnień? Te dzieci które już masz z czasem będą kosztowały coraz więcej. Poza tym traktujesz męża jak osła. Ma iść do dodatkowej pracy żeby zarobić na ciebie i twoje zachcianki? Bo tak, to kolejne dziecko jest twoją zachcianką. On też ma prawo do odpoczynku, i ma rację- zamiast zachowywać się jak roszczeniowa egoistka, rusz d**ę do pracy i zarób sobie na własną zachciankę, jaką jest kolejne dziecko. Sama pochodzę z wielodzietnej rodziny: część ciuchów miałam z rynku, część używanych. Na wakacje nie jeździłam nigdy. Inne dzieci się ze mnie śmiały. Wolę pracować i mieć jedno dziecko, któremu wszystko zapewnię niż być krową rozpłodową na utrzymaniu męża. A większa liczba dzieci wcale nie oznacza, że będą się wspierać- u mnie połowa rodzeństwa to skrajni egoiści.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz