Sennik Papilota: Interpretacja waszych snów

Sny są odzwierciedleniem tego, co nas spotka w najbliższym czasie albo tego, co nas trapi. W interpretacji waszych snów pomoże Wróżka Atis. Tym razem sen jednej z Papilotek.
Sennik Papilota: Interpretacja waszych snów
03.12.2008

„Witam

Miałam dzisiaj bardzo dziwny sen z Panem Doktorem z mojegu wydziału.

Pojechałam na wycieczkę ze znajomymi (prawdopodobnie do Zakopanego). Staliśmy w jednym z domków na korytarzu, kiedy nagle z pokoju piętro niżej wyszło kilkanaście osób. Wśród nich ujrzałam Pana Doktora, z którym mam ćwiczenia na uczelni. Zapytałam przechodzącą osobę co to za spotkanie. I usłyszałam, ze to przygotowania do kursu małżeńskiego.

To właściwie byłoby na tyle. Dosyć krótkie, ale kiedy się przebudziłam nie mogłam uwierzyć ze coś takiego mi się przyśniło. Z tym Doktorem miałam ostatnio dosyć częsty kontakt ze względu na wykonywany dla Uczelni projekt, więc spotykałam go średnio 2-3 razy w tygodniu, plus ćwiczenia i wykłady. Zawsze zwraca się do mnie po imieniu, nawet przyjaciółka zaczęła mi wmawiać jakieś dziwne rzeczy, co dla mnie jest śmieszne, bo koleś co prawda jest młody ale nie w moim typie. A z tym kursem przedmałżeńskim to jakieś pół roku temu mama mnie gnębiła i mówiła: "Zobaczysz, okaże się że Ci bedzie potrzebny kurs a Ty nie będziesz go miała". To było jakieś pół roku temu, sprawa już przycichła. Nie jestem w żadnym związku, jeśli to miało by pomóc w wyjaśnieniu tego snu. Zazwyczaj nie przejumję się swoimi snami, są śmieszne, straszne i niedorzeczne. Ale ten dzisiejszy... bardzo mnie zainstrygował.

Poproszę o pomoc i z góry dziękuję.

Serdecznie pozdrawiam

Ewelina

15.05.1985"

Droga Ewelinko! Ta odpowiedź nie jest jedynie do Ciebie. W kwestii snów, bardzo często zdarza się tak, że jeżeli mamy z czymś INTENSYWNIE do czynienia w dzień, to powraca w marzeniach sennych. W różnych konfiguracjach – czasem zagrożeniowych, czasem zabawnych, czasem przyjemnych. Jedna z moich klientek, która namiętnie grała w kości, opowiadała mi, że potem śniło jej się niejednokrotnie, że gra w kości i wysoko wygrywa. Następnym razem śniło jej się, że musi kogoś uratować i o to gra w te kości.

Ów „koleś”, czyli pan doktor, dość często z tobą przebywa, a tak naprawdę masz w stosunku do niego uczucia nieco mieszane :). I nie mówię o męsko-damskich!!! W połączeniu z tym, że mama ci „truje” o tych naukach przedmałżeńskich, a ty tak naprawdę nie wiesz, co jej odpowiedzieć, to obie sprawy złożyły ci się w jedną. Nie wiesz, co zrobić z obiema. Jak nie wiesz, to nie rób NIC. Pozdrawiam, Atis.

Drogie Papilotki, jeśli chcecie, aby Wróżka Atis zinterpretowała wasze sny, piszcie na mail: sny(at)papilot.pl. Podawajcie imię i datę urodzenia.

Polecane wideo

Komentarze (26)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 13.09.2012 21:22
Witam! Śnił mi się dzisiaj horror. Nawiedzona dziewczynka noc i jak jej szukałam a ona nagle złapała mnie za ręke. Nie wiem skąd się wzioł u mnie taki sen. Bardzo sie boje po obejrzeniu chorroru a po tym śnie co chwila sie obracam czy kogos za mna nie ma. Niewiem co robić wszystkiego sie boje. I niewiem skąd taki sen.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.12.2011 15:05
'Witam, snilo sie dzis dla mojej kolezanki ze siedziala ze mna i moim starszym bratem ktory od 2 lat nie zyje. Gdy we snie zorientowala sie ze On nie zyje zaczeły po mnie łazic jakies robaki a Ona sie wystraszyla i uciekla. Pomocy co to moze znaczyc?????? :(
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.04.2009 17:02
Mąż mój śnił o zmarłym koledze-rozmawiał z nim....zmarły powiedział,że mój mąż w tym roku do niego dołączy.....Co to oznacza???????
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.02.2009 11:32
Gość 2008-12-04 16:48 A mi się śnił jakiś mężczyzna i ja z nim romansowałam, a potem poszedł do jakiegoś sklepu i nakupował mi ubrań :D marzeniee; D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 24.12.2008 18:12
Cześć jestem Magda mój nr gg-9333579-Ach ja najbardziej nie lubię snów o zmarłych :( Po śmierci mojej babci miałam taki sen: Była wspaniała pogoda , było lato...Było cudownie i kolorowo :) Chodziłam sobie po podwórku , troszkę smutna i przygaszona bo przecież babcia mi zmarła więc nie mogłam sie cieszyć ;/ Więc sobie tak chodziłam i nagle usłyszałam : ,,Madziu , chodź do mnie przytul się '' a że miałam w tedy 7 lat , posłuchałam i poszłam za głosem ...doszłam do miejsca ale nikogo tam ni było ...troszeczkę się przestraszyłam i próbowałam jak najszybciej z tamtąd uciec ..Lecz nie pobiegłam daleko bo ktoś rozrzucił jakieś kulki i sie przewróciłam ...Upadłam a w szyje i w brzuch wbiły mi sie ostrza kolczatek ...zaczęłam płakać , nagle cały świat zrobił sie szary i z drzew opadły liście ...Zaczął padać deszcz...Strugami z chmur lała sie woda ... Jak przez mgłę zobaczyłam na de mną moja świętej pamięci babcię ...Ucieszyłam sie bo myślałam że ona mi pomoże wydostać się z ucisku tych kolczatek ...Ale zobaczyłam że babcia wcale się nie śmieje , tylko ma poważną minę i nie mysli nawet by mi pomóc ... Lecz przyjrzałam sie dokładnie (bo babcia stała jakieś 2 metry dalej ) i zobaczyłam że trzyma cos w ręku ...to była siekiera o bardzo dużym ostrzu ! Przelękłam sie , ale babcia podeszła do mnie z lekkim uśmiechem i powiedziała : ,, Zamknij oczka , już pora spać'' ...Powoli odwróciłam głowę i zobaczyłam babcie która jest na de mna pochylona ... _ I TRACH !!!!!!!! _ Siekiera została we mnie wbita.... i koniec życia ... obudziłam sie we łzach ... ta historia może się dla niektórych wydawać śmieszna ale dla mnie nie...Wyobraźcie sobie że kochana i bliska dlawas osoba zabiła was... I całe życie dobiegło końca... Piszcie do mnie na gg-9333579 komu sie podobało :)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie