Ważna decyzja życiowa ... Help !

28 Września 2010

Witam...Drogie Papilotki, zwracam się do was z prośbą o to byście mi pomogły. Wiem że ostatecznie decyzja należy do mnie, ale jestem w wielkiej kropce życiowej i naprawdę nie wiem co mam zrobić .... A więc przejdźmy do sedna sprawy .

Ważna decyzja życiowa ... Help !

Witam!

Drogie Papilotki, zwracam się do was z prośbą o to byście mi pomogły wiem że ostatecznie decyzja należy do mnie, ale jestem w wielkiej kropce życiowej i naprawdę nie wiem co mam zrobić .... A więc przejdźmy do sedna sprawy .

Mam 19 lat w tym roku będę zdawać maturę.  Wiadomo życie płata nam różne figle więc jestem przygotowana na to, że mogę zdać maturę albo i nie. Mieszkam z mamą i babcią ( mój tata nie żyje od 15 lat ), a dziadek miał zawał i zmarł ... Zostałyśmy tylko ja, moja mama i babcia... Moja mama była w trakcie nauki, kończyła szkolę magisterską. Od pogrzebu dziadka zaczęłyśmy wpadać w długi ciągle nam na nic nie starczało, a przede wszystkim na życie ... Opłacałyśmy podstawowe rachunki, szkołę mamy i zostawało nam tyle by cokolwiek wrzucić do garnka.  Nie wiedziałyśmy już jak mamy się ratować więc moja mama wzięła pożyczkę. Dopóki miałyśmy pieniądze z pożyczki żyło nam się dobrze,  ale pieniądze niestety się skończyły i wpadłyśmy w jeszcze w gorsze długi niż wcześniej. Kwota zapożyczenia rosła i rosła i raty również... No i tak doprowadziłyśmy się się do tak zwanego „ bankructwa”.

I właśnie tu zaczyna się mój problem... Nie wiem, co mam zrobić, jeżeli zdam maturę to mam nadal iść się uczyć ... Pogłębiać wiedzę i w przyszłości mieć lepszą prace żyć na poziomie. Czy po szkole rzucić całą edukacje wyjechać za granice i pracować np. na zmywaku i spłacać długi. W końcu pieniądze z pożyczki były też dla mnie.

Wiadomo, w Polsce nie znajdę dobrze płatnej pracy ze średnim wykształceniem, zarabiając 1300 zł nic nie zdziałam, bo kwota długu nie jest mała...

Mam znajomego za granica, który mógłby mi pomoc z pracą, mieszkaniem i mówił mi ze zarobki są tam takie że mogłabym się tam utrzymać i 2 tysiące na czysto wysyłać do Polski. To bardzo by podreperowało nasza sytuacje. Teraz pomaga nam sąsiadka, której jesteśmy za to bardzo wdzięczni, ale nie można ciągle liczyć na czyjąś pomoc.

Dodam też ze mam chłopaka, z którym jestem już 4 lata no i myślimy też o wspólnej przyszłości, o dzieciach on myśli o ślubie tylko że moja mama nie ma pieniędzy by wyprawić mi wesele...

Mój chłopak powiedział, że jeżeli będę chciała wyjechać za granice to nie jest dla niego problem.  Ja mam już dość tych długów jestem młodą dziewczyną chciałabym kupić sobie nowy ciuch, lub kosmetyk... Mogę sobie tylko pomarzyć i popatrzeć na inne dziewczyny w moim wieku które żyją jak „królowe”...

 

Także drogie Papilotki proszę was o pomoc co wy byście zrobiły na moim miejscu ? Zajeły się wykształceniem czy  pomocą mamie w spłacie długów... ? Z góry dziękuje !!

 

Pozdrawiam N

 

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (163)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-10-21 11:38:00

nie jest to łatwa sytuacja...z jednej strony studia to dobry kapital, jesli kierunek jest dobrze platny...ale tzreba brac pod uwage fakt, ze studia tez nie gwarantuja nam przyszlosci.....praca za granicą jest pomocą na chwile....wiadomo ze długo ona moze nie potrwac...proponuje wiec rok przerwy na prace...pomoc rodzinie ......i mozliwą spłatę choc czesci dlugow...... studia tez kosztują..nie oszukujmy sie....(mozna korzystac z dofinansowania) Tak wiec...mysle ze roczna praca, a nastepnie powrot po roku na studia jest jedynym sensownym wyjsciem Powodzenia.Trzymam kciuki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-06-20 16:35:50

Myślę że powinnaś wybrać pracę za granicą, pomóc rodzinie spłacić długi i wrócić. Na naukę zawsze znajdziesz czas, a długi same się nie spłacą. Poza tym jak wyobrażasz sobie dalsze kształcenie bez środków do życia? Wyjazd będzie najlepszym rozwiązaniem. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych planach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-15 21:08:24

po pierwsze żeby wyjechac za granice to musisz miec kase n wyjazd i na utrzymanie sie tam dopóki nie znajdziesz tam pracy badz do pierwszej wypłaty jak masz juz robote załawiona to nie jest tak łatwo ze wyjedziesz i jestes , a jak masz juz pewniaka i wszytsko ustawione wyjedz na tyle zeby spłacic kredyt i uzbierac sobie na szkole i na jakis start, bo uczac sie tez mozesz zarabiac, ja mam dziecko ucze sie i pracuje i jakos sobie z mezem radzimy wiec powodzenia,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-07 14:17:42

Jak będziesz za granica zarabiać tyle pieniędzy to po co masz się dalej uczyć?;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-22 23:29:49

Leć za granice.. jak zarobisz wystarczajaco zebyscie mogly sie podniesc to zaczniesz sie uczyc.. jesli przez rok czy dwa nie pojdziesz na studia to nie zadna strata

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-02-18 18:04:13

a mama nie pracuje? skoro placiła za magistra no to chyba teraz ma dobry zawód!?? ja pracuje za 1200zł mam spokojną prace, studiuje zaocznie i potrafie dać rodzicom opłacic szkole i jeszcze sobie coś kupić, czy wyjść ze znajomymi .... trzebabyło iść do pracy na sezon zeby wiecej zarobić i pomóc mamie .... nie wiem dla mnie to jest smieszne.... branie kredytów zeby lepiej zyc, to sie idzie do pracy żeby lepiej zyc ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-21 18:59:55

zostań i się ucz. idź na studia zaoczne i pracuj. te "1300" zł to też pieniądze.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-12-29 15:23:28

Niech mama na zmywak pojedzie z Wami:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-30 15:32:42

gdybym była w twojej sytuacji to po maturze wyjechałabym zagranice, zarobiła trochę a powiedzmy za rok czy dwa bym wróciła, naukę można zawsze kontynuować

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-12 00:38:26

hej mam 15 lat , mieszkam w anglii juz przez 5 lat ... było bardzo ciezko na pocztaku bo musiałam mieszkac z grupka innych ludzi ktorych nieznam , ale wtedy rodzice zaoszczedzili i zamieskalismy w lepszym domu . Ja proponuje zebys pojechala do anglii albo do irlandi i wysyłala połowe pieniedzy do polski i zostan w anglii dompuki splacicie caly dlug . aha i mozna tez sie jezyka anglieskiego nauczyc to na przyszlosc mozna znowu wyjechac i zyc tam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz