Sklepy mięsne: Lodówki, blaty i krajalnice nie są dezynfekowane!

16 Października 2010

Im dalej od centrum miasta, tym mniej przestrzegania higieny w sklepach. Pracownicy mają za nic przepisy bezpieczeństwa - wraz z mięsem sprzedają zatrucia i biegunki.

Sklepy mięsne: Lodówki, blaty i krajalnice nie są dezynfekowane!

Kontrola sanepidu na Dolnym Śląsku potwierdziła najgorsze obawy. Razem z mięsem i wędliną zaopatrujemy się w całą plagę bakterii i zarazków. Lodówki, blaty i krajalnice sklepowe nigdy nie widziały środka dezynfekującego. Na jednej wadze waży się mięso surowe i gotowe do spożycia. Pracownicy sklepów używają tych samych rękawiczek i woreczków do mięs, kiełbas i serów, a czasem nawet nie ubierają jednorazowych ochraniaczy, a to przecież minimum higieny!

W piekarniach inspektorzy natknęli się na grzyby na ścianach, sufitach i podłogach. W takich warunkach przechowywano bułkę tartą przeznaczoną na sprzedaż. Towar już jest wycofywany z obiegu, ale nie wiadomo ile rodzin do tej pory zaopatrzyło się w niego.

W jednym z większych sklepów spożywczych odnotowano klejące od brudu lady chłodnicze i regały. Świeże mięso przechowywano tam razem z zamrożonym. Po spożyciu żywności przechowywanej w takich warunkach narażamy się na ostre zatrucia, niekiedy wymagające hospitalizacji. 

Sanepid działa i stara się karać winnych, ale klient musi wiedzieć, że ma prawo domagać się od sprzedawcy nałożenia jednorazowych rękawic, okazania znakowań towaru, poświadczających o jego pochodzeniu i kontroli jakości. Nie należy kupować już zmielonego mięsa, mielenie powinno się odbywać na oczach kupującego.

Jeśli mamy wątpliwości możemy oddać próbkę do badań, po wykazaniu zarazków służby sanitarne zajmą się sprawą. Chrońmy się i korzystajmy z wszelkich dostępnych środków prewencji, bo gdzie waży się nasze zdrowie, tam kończą się żarty.

Maja Kostrzewa

Zobacz także:

10 rzeczy, których nie lubimy w facetach!

Panowie lubią popadać w skrajności – niektórzy stoją przed lustrem godzinami i nałogowo kupują ciuchy. Inni – zapominają o umyciu rąk po wyjściu z toalety.

Mąż do wynajęcia – wsparcie za kilkadziesiąt złotych!

Za pieniądze dostaniesz wszystko – nawet męża! Jakie są reguły gry i na co możesz sobie pozwolić wynajmując męża?

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (15)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-05-05 09:10:56

re: Sklepy mięsne: Lodówki, blaty i krajalnice nie są dezynfekowane!

ja w tesco kupuje mięso bo jest zdrowe i Świeże i szybko się sprzedaje :P:P tesco.okazjum.pl

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 20:41:06

Ja pracuje w sklepie mięsnym i nie sadze żebysmy sprzedawali ludziom mięso czy wędliny z bakteriami He, na koniec pracy myjemy podlogi lady i lodowki plynem z srodkiem bakteriobojczym ktory mamy w sklepie. a co do wazenia na tej samej wadze miesa surowego i gotowanego czyli wedlin to mieso kladzone na wadze juz jest w woreczku jednorazowym i nie brudi wagi. Nie wiem ludzie nie widza a gadaja. Przeciez lady sa myte dziennie i krajarnica tez nie wspomnę o lodówkach a zamiast zwykłego płynu używamy ten z dodatkiem bakteriobójczego środka:-). .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 19:44:28

Jak byłam na 1 roku to dorabiałam sobie w hipermarkecie. Pracuje tam sporo studentów. Stali pracownicy raczej rygorystycznie przestrzegają zasad ale studenci niekoniecznie :P zdarzało się, że bułka spadła na podłogę to z powrotem kładło się na regał bo nikt nie widział. Kiedy klienci zrezygnowali przy kasie z jakiś serków, jogurtów, mięs itp. trzeba to zaraz odłożyć do lodówek ale te zwroty leżały w jednym miejscu cały dzień, potem np. miękkie już masło było wrzucane do lodówki. Pracuje też czasem na promocjach, ostatnio robiłyśmy z dziewczynami degustacje - koreczki z serem. Stoimy tam prawie cały dzień, ręce mamy okazje umyć 2 razy na przerwie, a potem i tak dotykami wszystkiego i robimy te koreczki. Pierwszego dnia miałam ze sobą mokre chusteczki antybakteryjne ale po tym jak rozsypało nam się coś, koleżanka przemyła podłoge mopem i potem zabrała sie za koreczki to stwierdziłam, że nie bede z siebie głupka robić z tymi chusteczkami ;/ Wcześniej sama nie zwracałam uwagi jak hostessy przygotowują degustacje ale teraz to ja nie skorzystam raczej z takiej promocji...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-17 22:39:29

no ja tez juz nie :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 14:56:23

HEHE KOMENTARZE NA PAPILOCIE TO PRZEBÓJ!!! CZY NIKT NIE ZAUWAŻYŁ ŻE Z NIMI COŚ NIE TAK? CHYBA NIE MUSZE TŁUMACZYĆ O CO MI CHODZI... xD

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 12:17:35

dlatgo proponuje przejść na wegetariaznizm ;D polecam

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 08:43:27

raz w tesco poprosilam o mielone na stoisku miesnym, babka zalozyla na lapska reklamowke, najpierw przez nia otworzyla smietnik a potem przez nia wlozyla miesco ;/ oczywiscie go nie wzielam. FUU

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 07:25:43

Poucz się mikrobiologii, potem się odzywaj. Nie kazda bakteria powoduje smierc albo straszna chorobę... ale chba każdy z nas chce uniknąć rewelacji zołądkowych! Taa kiedys kieliszeczek wodeczki do obiadku zabijał ładnie bakterie:) A tak poza tym kiedys nie bylo wielkich sklepow z mięsem tylko świnka w chlewku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 02:49:03

co wy teraz z tymi bakteriami ;/ od zawsze tak było, kiedyś w ogóle nie dezynfekowano specjalnymi środkami tylko zwykłym płynem do mycia naczyń, nie było jednorazowych rękawiczek itp., a moja prababcia żyła 98 lat i na nic nie chorowała.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 01:01:22

no a mnie codziennie prawie boli brzuch i minimum 3 razy w tyg mam biegunke... myslalam ze to moj wrazliwy zolądek, ale to chyba nie jest tylko jego wina :/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 09:16:58

wina brudnych rak a nie miesa... np w realu pracuje moja mama i nie ma opcji zeby na miesie serach czy rybach nie myc maszyn i nozy!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-16 12:47:00

racja

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz