Porzuciła dziecko przed kościołem!

14 Kwietnia 2009

Przechodnie w poniedziałek rano znaleźli przed kościołem na ulicy Rakowickiej w Krakowie wózek dziecięcy z kilkumiesięcznym chłopcem.

Porzuciła dziecko przed kościołem!

Przechodnie idący w sobotę rano do kościoła przy ulicy Rakowickiej w Krakowie natknęli się w okolicach świątyni na wózek dziecięcy z kilkumiesięcznym chłopcem. Zaniepokojeni sytuacją poczekali chwilę, myśląc, że nierozważna matka weszła się pomodlić i za chwilę wróci. Gdy przez dłuższy czas nikt się nie pojawiał, powiadomili policję.

Przy chłopcu znaleziono list, w którym matka tłumaczy, że nie ma środków na wychowanie syna i prosi o zaopiekowanie się nim. Ze wstępnych oględzin wynika, że niemowlak ma już kilkanaście miesięcy. Od razu został przewieziony na badania do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimie. Jego stan określono jako dobry.

Policja obecnie poszukuje matki malca. Świadkowie widzieli na miejscu zdarzenia kobietę, która przyprowadziła wózek, a następnie oddaliła się w nieznanym kierunku.

W Krakowie i Warszawie znajdują się tzw. okna życia, do których kobiety mogą przynieść swoje dzieci, a opiekę nad nimi przejmą siostry zakonne. Na szczęście, na dworze panuje wiosenna pogoda i dziecku nic nie zagrażało.

Zobacz także:

14-latka chce zatrzymać dziecko

Dzieci wojny bawią się życiem

Strony

Komentarze (167)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-01 09:11:54

Szkoda tego dziecka trochę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-27 23:26:10

to chyba lepiej ze go pod kosciolem zostawila niz jakby go miala to smieci wyrzucic

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-29 16:20:04

Popieram w 100%.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-06-06 13:27:00

Moim zdaniem dobże zrobiła a przynajmniej lepiej niż zabicie dziecka aborcja lub niewiem co chciała dobże dla dziecka więc zostawiła je pod kościo.łem gdzie chodzą ludzie dobży...Tylko mogła dac dzieckosiostrze zakonnej i powiedzieć jej swoją historie...Niewiadomo czy dziecko nie trafi do domu dziecka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-21 21:29:00

zabiła- źle zostawiła pod kościołem- źle gdzie logika?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-21 15:36:00

Znaleziono matke!;)) ciekawe co będzie dalej...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-21 12:47:00

Boże jakie śliczne dziecko, szkoda, że mama je porzuciła, pewnie podjęła nieprzemyślaną decyzję, nie wiadomo jakie miała warunki życia, ale z listu widać, że chciała jak najlepiej dla chłopca. Dobre jest to, że malec jest cały i zdrowy, że nie próbowała czegoś złego mu zrobić. Oby trafił do dobrej, kochającej rodziny :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-19 09:11:00

Uwierzcie że jeśli nie ma warunków do życia to próbuje się już wszystkiego... Matka po prostu chciała dobrze dla swojego synka, nie macie prawa jej ganić, ani oceniać, ani mówić "ja bym w życiu tak nie zrobiła, to wariatka".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-18 16:31:00

sama jestem mama i nigdy nie oddala bym mojego synka nie chce oceniac tej kobiety bo nie znam jej sytuacji i tego czym sie kierowala wiem jedno musiala byc bardzo zdesperowana by uczynic taki krok ,,,,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-18 13:52:00

dobrze ze nie wywaliła do smieca albo nie wyrzuciła przez okno,nie utopiła nie zabiła !!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-04-17 22:14:00

[quote="Gosc"]czytam i czytam i musze sie wkońcu wypowiedziec. Ja z własnego doswiadczenia wiem i teraz to moge każdemu powiedziec ,ze aborcja to najwieksze zło i głupota i okrucieństwo jakie może tylko byc teraz wiem ,że aborcja była największym błędem jaki w życiu zrobiłam pomimo iż było to 5 lat temu dałabym wszystko by móc cofnąc czas ale niestety nie da się musze z tym życ ale uwierzcie czasem sama mam ochote skończyc ze sobą ...nie ma dnia bym nie myślała o tym co wtedy zrobiłam a przecież to tylko był szybki zabieg wyciągneli ze mnie jakiś zarodek i tak to miało wyglądac ale zaraz pop zrozumiałam ,ze ja pozbawiłam te małą istotke życia a przecież onna nic winna nie byl;a...leczenia psycholodzy nic nie dają ból depresja i myśli wracają codziennie patrząc na inne dzieci widze oczyma wyobraźni jak moj ,,zarodek,,by teraz mając 5 lat wyglądał.................nie macie pojęcia co to aborcja teraz to wiem przekonałam sie ale przecież posłuchałam tak jak tutaj niektóre mowią usóniesz i po kłopocie to nic takiego -to nie prawda z tym trzeba potem życ a często sienie da uwierzcie mi..................tak rozumie zgwałcona, bądz ciaża zagrażająca życiu matki bądz dziecko się źle rozwija są wskazaniem do aborcji, ale z własnego wyboru w życiu.....teraz to już tylko zostają fora o aborcji i łączenie sie z dziewczynami które terż po namowach innych uległy i zrobiły aborcje jest nas naprawde wiele i wiekszośc czuje to samo co ja to co pisałam wcześniej i żałują ale niestety czasu nie da sie cofnąc:(((((((((((((((([/quote] No macie przykład widzicie co dziewczyna pisze na temat aborcji? że teraz dałaby wszystko by to cofnąc ,myślicie że usunąc i po sprawie ale tak napewno nie jest, zrobiłabym to tylko z przymusu zagrożenia zycia.......i mam nadzieje ze ta dziewczyna co to napisała wkońcu zazna spokój duszy psychiczny bo widac ,że bardzo żałuje swojej decyzji.........swojego błędu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz