Kochać....?? Czy można nawet starszego od siebie i....

15 Czerwca 2010

Miłość do nauczyciela! Co robić?!

Kochać....?? Czy można nawet starszego od siebie i....

Witajcie kochane Papilotki. Chciałbym opowiedzieć wam moją historię.

Na początku roku szkolnego spodobał mi się nauczyciel. Z początku myślałam, że to tylko zuroczenie albo przejściowe zainteresowanie. Po pewnym czasie zrozumiałam, że to jednak zakochanie... Od tego czasu, za wszelką cenę, próbuję się do niego zbliżyć. Chodzę do niego na zajęcia dodatakowe z koleżanką, staram się, aby on nie myślał o tym, że jstem młodsza od niego (9 lat), chociaż tego nie da się ukryć, ale dla mnie wiek to tylko cyfry.

Zdaję mi się, że on coś podejrzewa, ale nie wiem jak to sprawdzić, bo może się przestarszyć, więc na razie, wolę nie ryzykować. Kiedy miałam urodziny złożył mi życzenia, ja mu również, pożycza mi książki, ale ja coraz częściej pragnę, aby się do niego przytulić. Koleżanki różnie o tym mówią: jedne uważają. że jestem głupia i dziecinna... Tak wcale nie jest, przecież ja nie mam zbyt dużego wpływu na to, w kim się zakocham! Inne z kolei uważają, że przez to stałam się lepszą osobą - bardziej odważną, pewną siebie i częściej się uśmiecham!

Gdy widzę go na szkolnym korytarzu, a on na mnie spojrzy, to serce mi staje... To jest takie cudowne uczucie, którego jeszce nie przeżywałam, a podobało mi się wielu chłopaków - nie wiem jak wytrzymam 2 miesiące bez niego, to do mnie nie dociera.

Proszę was o radę, na pewno któraś z was przeżywała coś podobnego. Doradźcie, co mam robić czy do niego iść czy nie ;-)

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (93)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2015-08-23 22:05:58

liczą się tylko uczucia

Ja uwazam ze powinnas powiedzie bo z czasem bedzie ci coraz trudniej. Jesli cie kocha to bedziecie razem jesli nie to bedziesz swiadoma ze z tego nic nie bedzie. Jestem w identycznej sytuacji. Tez musze to wyznac. Zycze powodzenia .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Podpis...
(Ocena: 5)
2014-06-13 16:30:48

re: Kochać....?? Czy można nawet starszego od siebie i....

Ja również mam taki problem.Jestem teraz w 1 kl gimnazjum i zakochalam się w swoim o 15 lat starszym nauczycielu. Powiedzialam mu o tym i nasze relacje się nie zmieniły :). Ostatnio dreczylam go smsami :( i zgłosił to pani pedagog, poniewaz się o mnie martwił. I rozmawialam z nią, z nim i wiem, że to jest bardzo dobry nauczyciel.i nie mam szans u takiego. Nauczyciel to nauczycieli niech nim pozostanie. Mam marzenia być też tak jak on nauczycielem j.angielwkiego. Jak wiecie co js moge jeszcze zrobic żeby się do niego zbliżyć to błagam pomóżcie mi :) Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Zuza
(Ocena: 5)
2014-04-27 12:07:41

re: Kochać....?? Czy można nawet starszego od siebie i....

Doskonale znam tą sytuację, bo jestem w identycznej. Tylko, że między mną a moim nauczycielem jest ,,troszkę" większa różnica wieku. Jestem w nim zakochana już blisko prawie 2 lata... Uczy mnie. Mam momenty, że chciałabym mu o tym wszystkim powiedzieć ale... Dla mnie jego szczęście jest najważniejsze, wiem, że z tego nic nie będzie, więc nie będę mu robić jakiś wyznań. Próbuję zapomnieć, ale nie da się. Jak tylko go widzę, to już czuję, jak we mnie wszystko ,,wzbiera"... Zranił mnie nie raz swoim zachowaniem, cięłam się nie raz przez niego. Nie zdawałam sobie sprawy jak silne jest moje uczucie, dopóki nie dowiedziałam się, że ma narzeczoną. Wtedy to już wszystko stanęło mi przed oczami... Poczułam takie ukłucie, w całym ciele przeszył mnie taki ból... Przez niego chciałam się zabić, odejść z tego świata, by nie móc już rozmyślać o tym, jak mu jest dobrze ze swoją narzeczoną, chociaż dowiedziałam się, że jego narzeczona jest strasznie wredna, nie okazuje mu uczuć,itd. I wtedy zrobiło mi się go tak strasznie żal, że ona go nie docenia, a ja oddałabym wszystko, żeby być na jej miejscu ;( Połknęłam wtedy garść tabletek i popiłam wódką... Uratowali mnie, miałam pułkanie żołądka,itd. Żyję dalej ze świadomością, że nigdy nie będę jego... I jest kur*a tak.ciężko, gdy widuję go codziennie w szkole... ;(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Maria
(Ocena: 5)
2014-03-02 22:48:42

re: Kochać....?? Czy można nawet starszego od siebie i....

No tak nie jesteś sama ja sie zakochalam o 24 lata starszym od siebie nauczycielu i ciagle o nim myśle

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-11-11 14:28:42

Ja też jestem zakochana w nauczycielu i nie mogę bez niego wytrzymać choć ostatnio mnie zranił ale ja wciąż go kocham też nie wiem co robić help me!!! ;(( jestem od niego młodsza 12 lat ale to dla mnie nie ma znaczenia liczy się miłość a nie wiek... ...ani wygląd tylko wnętrze, ale dla mnie jest on bardzo przystojny KOCHAM GO

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-30 21:39:49

ALE LEPIEJ MU NIE MÓW JEZELI NIE MASZ PEWNOSCI CZY ON COS CZUJE... MOZESZ MIEC KŁOPOTY A ON JESZCE WIEKSZE....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-08-30 21:29:00

kochana, przezyłam cos bardzo podobnego... bbyło to w gomnazjum, miedzy nami była 12 letnia róznica... tez na pocatku myslałam ze to zauroczenie ale potem zrozumiłam ze go kocham... trwało to i trfało .. całe trzy lata.. uzalezniłam sie od jego głosu i usmichu, kiedy go widziła byłam najszczesliwsza pod słoncem gdy go nie widziłam wpadałam w dołki heh uwielbiałam na niego patrzec ale doszło do mnie kiedys ze i on cos do mnie czuje ale było juz zapózno.. to była koncówka 3 klasy a w kiedy byłam w 2 to on sie orzenił... kiedy dowiedziłam sie w 3 klasie ze bedzie miał dziecko...szok... było mi z tym zle... ale wracajac, pod koniec trzeciej klasy kolezanaka zazartowała kiedy miałam z nim swietlice co mysli o miłosci nauczyciela do uczenicy i czy w naszej szkole to sie kiedys zdazyło... on sie speszył i spojzał na ,mnie... widziłąm ze to dosyc krepujace pytanie dla niego wiec zagadałam kolezanke tak ze on nie musiał odpowiadac i zaczoł sie tylko smiac ale tak inaczej... potem patrzył na mnie ukratkiem... zrozumiałam ze nie tylko ja sie w nim kocham... dalszy ciag dnia jeszcze bardziej mi to udowadniał.. cały dzien był blisko ... kiedy wracałam z łazienki to dogonił mnie i odprowadził do klasy... zartowalismy, chwile postalismy przed wejsciem :) pózniej na sam koniec wypomniał mi jednego chłopaka niby zartem ale ja czułam zdenerwowanie w jego głosie..niczego nie swiadome kolezanki tego nie zauwazyły ale juz wtedy wiedziłam swoje;] wszystko pieknie ładnie ale b ył koniec roku... chciało mi sie płakac, pamietam jak to bolało.ale przzyłam, poprosiłam mame zeby juz po apelu była pod szkoła..i tak sie stało. co tu duzo mówic poprost uciekłam... ale nie załuje... on teraz ma zone i dziecko a ja nauczyłam sie co to znaczy kochac:*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-04-27 02:07:36

Poznalam tez pewnego nauczyciela na poczatku roku. Jest ode mnie 7 lat starszy. Byalm pewna ze to ten jedyny. Po prostu czulam ze to ON!!! zapoznalam sie z nim blizej jakos tak z kolezankami zesmy sobie z nim gadaly itp. Po miesiacu napislam mu list. Bardzo ale to bardzo szczery. O tym ze czuje ze to na prawde z nim powinnam spedzic reszte zycia i ze wiem ze on jest nauczycielem i jest odemnie tarszy i ze nic od niego nie oczekuje poprostu chce zeby wiedzial , tak na wszelki wypadek. Zebym ja wiedziala ze nie mam szans .. albo i mam ... po dniu zadzwonil do mnie. powiedzial ze chce sie ze mna spotkac. spotkalismy sie na spacerze. powiedzial ze ten list to bardzo odwazne bylo i ze ja jestem bardzo fajna i mila dziewczyna ale nie moze nic jak na razie zrobic. Prosil zeby to nie wplynelo na nasze dotychczasowe stosunki. Jednak potym zaczol do mnie dzwonic i jakos tak dzien z dniem zesmy spedzali ze soba wiecej czasu. Poznawalismy sie , zblizalismy do siebie ale nigdy nie pocalowali lub obejmowali. Ukrywalismy sie jak spacerowalismy aby potem nie bylo plotek. jednak mimo wszystko dowiedziala sie derekcja i zabronili mu przebywac zbytnio czasu z uczennicami. przestalismy spacerowac. on zadzwonil od czas do czasu. bylam zla, czekalam czesto... tesknilam... po dwuch tygodniach zdecydowalam ze nie pasuje mi to... od poczatku roku do tego czu minelo juz pol roku wiec tez go bardziej poznalam , otworzyly mi sie oczy :).. nie byl az taki zly ale zrozumialam ze moge znalezc na 100% lepszego. porozmawialam z nim o tym ze to nie ma sensu tak w ukryciu chodzic czy nie chodzic bo w sumie nie wiadomo co o bylo.. jednak wystarczylo abym myslala o nim dluuuugi czas. zrozumial. powiedzial ze od poczatku chcial zeby to tak wyszlo - ZEBYM SAMA ZROZUMIALA ZE ON MI SIE NIE PODOBA.. zabolalo troszke , ale coz.. teraz jestesmy przyjaciolmi. czasem popiszemy do polnocy na facebooku. nadzieja w sercu nadal jest ze moze cos jeszcze bedzie ale ona zanika.. najgorsze jest to ze zawiodlam sie na wlasnych przekonaniach na wlasnym sercu intuicji.. Bylam naprawde pewna w 100% ze to jest facet ten i tylko ten z ktorym mogla bym sobie ulozyc zycie. teraz rozumiem sama ze nie ma "tego" faceta. . JA DECYDUJE KIM ON BEDZIE!!! :) dla ciebie radze mo powiedziec. mysle ze on sie domysle i tez mysli co z tym zrobic . ON NIGDY NIE PODEJDZIE PIERWSZY bo mu nie wypada z prostej przyczyny - jest nauczycielem i to w sumie jest nie dopuszczalne aby robic cos takiego.. co innego jak ty zaczniesz ;) powodzenia napisz co bylo!!! :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-03-07 23:52:30

Ja np. obecnie kocham strasznie jednego nauczyciela robie wszystko żeby go spotkać... Ostatnio mu powiedziałam że się w nim zakochałam on mi wytłumaczył że jest starszy itp. i nadal normalnie mnie traktuję... Może spróbuj mu to też powiedzieć ;) Nie wiem jaki on jest alee zawsze warto spróbować. Nauczyciel w którym się kocham jest z pozoru dziecinny i wgl. ale jednak widać jest rozsądny itp.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-22 00:54:23

w mojej klasie była dziewczyna, która zakochała się w nauczycielu. On dla niej wziął rozwód, ze swoją żoną i już 20 lat jest z tą dziewczyną. : )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz