Kobiety coraz częściej sięgają po kokainę

05 Lutego 2009

Robią kariery, mają pieniądze, nie mają czasu na rodzinę wciąż pędzą na drodze sukcesu, a ich paliwem są narkotyki.

Kobiety coraz częściej sięgają po kokainę

Kokaina bije w Europie rekordy popularności, szczególnie w Wielkiej Brytanii. Cały czas największą grupą konsumentów są mężczyźni. Jednak wśród uzależnionych (na terapiach i w ośrodkach leczniczych) coraz częściej pojawiają się kobiety. Nie pochodzą z nizin społecznych czy patologicznych rodzin. Zaczęły ćpać, bo robiły karierę.

Nie tylko białe kołnierzyki z City nie wyobrażają sobie dnia bez grama kokainy. Tak samo zaczyna robić coraz więcej kobiet z wielkich korporacji, banków. Tych kilka kresek zapewnia im moc, aby pracować przez kilkanaście godzin non stop, na najwyższych obrotach.

Życia bez kokainy nie wyobrażają sobie nie tylko samotne karierowiczki nastawione na sukces, wśród uzależnionych jest coraz więcej pań z klasy średniej, które mają normalne rodziny. W ciągu ostatnich dwóch lat liczba uzależnionych podwoiła się, a liczba upomnianych za posiadanie narkotyku wzrosła pięciokrotnie.

W rozmowie z „Daily Telegraph", 30-letnia przedstawicielka klasy średniej mówi wprost:

„Koks jest wszędzie. Bylibyście zaskoczeni, wiedząc, jak wiele osób w firmach i biurach bierze narkotyki".

Ludzie zażywający kokainę nie zdają sobie sprawy z zagrożenia. Uważają, że skoro jest to narkotyk drogi i dla bogatych, nie ma dużego niebezpieczeństwa. Myślą: "Wciągają wszystkie gwiazdy i wyglądają pięknie, więc i mi nic się nie stanie". Koks powoduje jednak zmiany w mózgu, zaburzenia snu, wywołuje niepokój, krwawienie z nosa, przewlekły katar.

W Polsce popyt na kokainę systematycznie wzrasta, a spada zapotrzebowanie na tanie narkotyki, typu amfetamina i extasy.

Karol Chmielewski

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (122)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-08-23 03:28:13

milena

jezdzenie samochodem to tez w pewnym stopniu euforia czyli radosci narkotyzowanie sie jazda samochodem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
samotny maly smerf
(Ocena: 5)
2016-08-23 01:35:26

jedzenie chleba i podjadanie picie napojow gazowanych kawy to tez mozna powiedzic ze narkotyzowanie sie przy jedzeniu wydobywa sie serotonina chormon szczescia jak ktos jest grubszy lub ma wiecej nadwagi to znaczy ze lubi sobie dac w kanal jedzac przy wzroscie 180 cm powinno sie wazyc 70 kilogramow przy 170cm powinno wazyc sie 60 kilogramow a narkotyki? rzeczywistosci jest na trzezwo bez smiechu i szczescia wewnetrznego jest po prostu normalnie rzeczywistosci bez samochodu bardziej biednie niz bardziej bogato

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-23 23:22:23

nie jest tak źle, da się z tego wyjść, mówię to na własnym przykładzie;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-11 19:46:53

Ktoś kto nie próbował nigdy nie zrozumie co to narkotyk. Kokaina jest silnie uzależniająca. Praktycznie uzależnia najszybciej podobnie jak heroina. To jest taka presja ... sama chęć przyćpania albo dania sobie w kanał jest okromna dla osoby uzależnionej. Nie zdaje ona sobie sprawy jak bardzo jest uzależniona i co działkę spada coraz niżej. Odpycha od siebie ludzi , wyzywa ich, bije ... brak świadomości ... taka osoba myśli tylko o tym jak wyszargać kase na towar ... zdajcie sobie z tego sprawę zanim skoczycie w to bagno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-10 17:27:29

Nie ktore osoby uzalezniaja sie szybko, a nie ktore potrafia przystopowac w odpowienim momencie, to zalezy od wielu czynnikow, takich jak silna wola, otoczenie w ktorym sie przebywa, to czy jest sie osoba podatna na wplywy czy osoba ktora potrafii zachowac swoj indwidualizm i potrafi odrzucic bez wzgledu na konsekwencje cos co jest dla niej nieodpowiednie. Jedno wiem napewno narkotyki to ciekawe doswiadczenie, ale niebezpieczne. Najwieksze osobowsci kultury i mediow maja doswiadczenie w tej materii (nie da sie ukryc, ze sa tez takie ktore nigdy nie probowaly), ale nalezy pamietac tez ze prowadza do wyniszczenia fiz. i psychicznego. Jest mnostwo osob, ktore stracily wiele w zyciu przez narkotyki i to wlasnie te osoby najglosniej krzycza "NARKOTYKI TO BAGNO". Nalezy sie wiec zastanowic czy warto, bo nie ktorzy maja tendecje i wpadaja gleboko. Jesli masz ochote sprobowac, postaraj sie wybrac najodpowieniejszy moment. Ja mam za soba duza przygode z amfetamina, przestalam, teraz zdarza mi sie okazjonalnie. Nie stracilam nic, ale bylo blisko. Prawie zawalilam studia, ale udalo mi sie z tego wygrzebac. Studia skonczylam i oprocz wiedzy naukowej posiadam rowniez, ta zyciowa. Zauwazylam w koncu jak wiele mam i jak okropne byloby pogodzic sie ze strata tego co wypracowalam i dostalam w zyciu, a na koncu moze i zycie z powodu checi podtrzymywania tej przyjemnosci (bo narkotyki w ostatecznosci prowadza do smierci i nienalezy o tym zapominac), stwierdzilam ze nie warto. Ale czasem jest mi wstyd, przed sama soba, bo w pewnym sensie jest to tez oznaka slabosci. A wiec na narkotyki nalezy uwazac, bo zycie ma sie jedno!!! Mozecie go nie kochac, ale przynajmniej szanujcie. Uwazam, ze zycie jest w pewnym sensie sztuka wywarzenia przyjemnosci i obowiazku, ale napewno zycie to nie zart wiec trzeba je traktowac powaznie, szczegolnie jesli chodzi o narkotyki. Nie ktorzy twierdza, ze nigdy nie sprobuja bo maja tendencje to uzalezenia, ja szanuje te osoby za rozsadek pomimo tego ze sie poprostu boja. Kiedy zaczynasz przygode z nowym narkotykiem to nigdy nie wiesz do konca czy jestes ta osoba co wpadnie czy tez ta co sprobuje i podziekuje, i to jest tak jak na krawedzi wielkiej przepasci. Ci ktorzy raz spojrza w ta przepasc nigdy nie zapomna tego co zobaczyli, a Ci ktorzy wpadna nie zawsze sie z niej wygrzebia. Takze moje Panie, wielka UWAGA!!!!!!! Uwazajcie na siebie. Pozdrawiam wszystkie eksperymentatorki, kobiety XXI wieku!!! ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-10 11:20:08

Niby Kokaina daje nam wiele siły ... no ale nic z tego dobrego nie bedzie .. moj kolega swietej pamieci też bral kokaine i co zrobił nie wytrzymał i skoczył z 10 piętra ... lepiej trzymac się z daleka ..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-10 06:50:55

Dam wam kilka dobrych rad: po1. ja juz chcesz testowac dragi to lepiej zatrzymaj sie na marihuanie. po2. nie jedz amfetaminy, to jeden z gorszych dragow - na dodatek smutny... nie pisze tego jako ktos chcacy zablysnac wiedza o dragach - pisze to jako ktos komu zdarzalo sie nie spac po 80h ... az mnie nogi od chodzenia bolaly, cale sciegna, plecy i oczy ... czasami naprawde ciezko jest przystopowac - co sie nie zdarza przy paleniu z punktu pierwszego. po3. koks? na ten temat sie nie wypowiadam bo i tak Cie nie stac zeby sie tym przecpac. no chyba ze masz troche zer na koncie :) ale napewno jest to jeden z lepszych bo z polki naturalnych dragow... po4. ide spac bo sie troche zasiedzialem :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-09 14:48:47

Hmmm jezeli chodzi o fete czy koks.Sama jak mam ciezko dzien w pracy a mieszkam w Mediolanie wiec zycie tam jest dosc szybkie i wiekszosc ludzi wciaga to tez czasami sie skusze ale tez nie zawsze jakbym byla tak uzalezniona to te 3 gramy koki co sa w szawce juz by ich nie bylo to tzw wspomagacze na czarna godzine:P aaa powiem tak kto nie probowal Amfetaminy czy Kokainy niech nigdy nie mowi nigdy jakby to nie uzaleznialo badz nie wyiszczalo organizmu to popyt na to bylby niesamowity chociaz wtedy wykluacza sie cecha uzalenienia sa to naprawde mile rzeczy ktore pomagaja na poczatku sie odprezyc dzialac tylko potem jesty nieco krucho a wszystko jest dla ludzi dla ludzi z glowa,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-10-01 23:30:04

To nie jest dla ludzi?? to kto do uja to wymyślił?? świnie?? jakby to świnie wymyśliły to byłoby to dla świń...wymyślili to ludzie dla ludzi... nie próbowałem ale tak mnie korci... ziele mnie nie bawi.. picie też.. a fetka.. koks... oj kusi .... :( ratujcie póki nie jest za późno... nie bierzcie mimo wielkich chęci... ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-08-11 15:34:05

ja wam powiem jak to wyglada w moim srodowisku: wszyscy wokolo biora tylko nie ja. ja nie wezme nigdy! i chodzby mnie ktos przekonywal nie wiem jak dlugo to i tak sie nie zgodze. to samo tyczy sie papierosow i alkoholu. uzaleznienie to juz prawie smierc! ja nie chce umierac, chce zyc, chce byc zdrowa. niegdy nie bierzcie ! najbardziej wstrzasnelo mna kiedy dowiedzialam sie ze moja najlepsza przyjaciolka umarla od przedawkowania. po skonczeniu gimnazjum przeprowadzila sie z rodzicami na drugi koniec kraju. kontakt nam sie urwal. niedlugo potem spotkalam jej babcie ktora dalej mieszkala w moim miescie. zapytala czy jade na pogrzeb...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz