Wasze listy:

19 Października 2009

Jedna z naszych Czytelniczek podejrzewa, że jej nieustanne myśli o seksie są objawem nimfomanii. Co o tym sądzicie?

Wasze listy:

Jedna z naszych Czytelniczek podejrzewa, że jej nieustanne myśli o seksie są objawem nimfomanii. Co o tym sądzicie? 

"Witam ;)

Mam chyba mały problem... Otóż nie wiem dokładnie, co się ze mną dzieje, ale ciągle myślę o seksie... No właśnie myślę... boję się, że za jakiś czas takie myślenie zastąpię ciągłym seksem... Nie mam stałego partnera, bo tak naprawdę nie nadaję się do stałych związków...

Czuję ciągły niedosyt. Widząc faceta, mam nieprzyzwoite myśli, każdego nowo poznanego mężczyznę, który mi się spodoba, rozbieram wzrokiem i wyobrażam sobie, jak podchodzi i zaczyna mnie pieścić... Nie ma dnia, w którym chociaż przez sekundę nie myślałabym o seksie... nawet teraz :)

Powinnam udać się do psychologa? Może stały partner by coś zmienił? Nie wiem, co robić, ciężko mi z tym... Poradźcie coś..."

 

Zobacz także:

Wasze listy: Jestem nudna i nie mam żadnych znajomych!

Zrozpaczona B. czuje się samotna. Ma trudności z nawiązywaniem kontaktów, brakuje jej pewności siebie. Jak powinna sobie pomóc?

Wasze listy: Jestem 16-letnią matką!

Kaśka opisała nam swoją historię. Mimo że liczy zaledwie 16 lat, ma kilkumiesięcznego synka. Niestety, do dziś nie potrafi wybaczyć swojej matce tego, jak zareagowała na wieść o ciąży.  

 

Strony

Komentarze (1)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-14 20:35:03

z czasem przejdzie, tylko musisz zająć się czymś pożytyecznym... wiem, że może brzmi banalnie, ale to wcale nie jest takie trudne, uwierz :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1