UWAŻAJCIE! Na swojego faceta - bo zanim się obejrzycie - będzie Waszym byłym. Historia Ani.

29 Października 2009

Chciałam Wam opowiedzieć historię dla przestrzeżenia przed pewnym typem faceta. Wiem, że to og&...

UWAŻAJCIE! Na swojego faceta - bo zanim się obejrzycie - będzie Waszym byłym. Historia Ani.

Chciałam Wam opowiedzieć historię dla przestrzeżenia przed pewnym typem faceta. Wiem, że to ogólnie brzmi i nie przestrzegam Was przed wszystkimi mężczyznami. Ale może jeśli przeczytacie tą historię, to znajdziecie (oby nie) z nią coś wspólnego, może weźmiecie z niej coś dla siebie, aby nie popełnić takiego błędu jak bohaterka tej historii.

Dziewczyna jest z chłopakiem już 5 lat. Czuje, że niebawem związek czeka kryzys. Poznała swojego chłopaka w wieku 16 lat, była jej to pierwsza miłość. Nie zakochała się od razu, była jeszcze młoda i chodziła do gimnazjum. Chłopak w wieku 19 lat z uporem i zainteresowaniem próbuję zdobyć serce młodej dziewczyny. Zaprzyjaźnia się, zaczyna coraz częściej do niej przychodzić. Ma na to okazje, bo jej mama pracuje w sklepie spożywczym - on jest jego stałym klientem. Po roku przyjaźni z Anią, Sławek wykonuję pierwszy krok - całuję dziewczynę z myślą, że uda się w końcu ją zdobyć. Ona nie broni się, przyjmuje ten pocałunek, mówiąc - od dziś jesteśmy parą. Zaczynają ze sobą być. Po pół roku Ania przeżywa z nim swój pierwszy raz. Jest szczęśliwa i zakochana. Ojciec zaakceptował jej chłopaka. Ania uczy się w szkole, a każdą wolną chwilę jest ze swoim ukochanym. Spędzają ze sobą piękne chwile, też złe. Ania nie ma łatwego życia, jej rodzice ciągle kłócą się, mają problemy. Dziewczyna któregoś dnia nie wytrzymuje tego i dopada ją depresja. Jednak Sławek nie zostawia jej, zostaje z nią w trudnych chwilach.

Mijają 3 lata - Ania kończy technikum i czeka ją matura. Sytuacja w domu nie poprawia się, ojciec to kłębek nerwów. W grudniu zdarza się tragedia, tato Ani umiera, szybko i nagle. Ania nie może się z tym pogodzić, jednak jest silna. Sławek stara się jej pomóc, zamieszkuję z nią. Wszystko "zaczyna się układać' - tak Ania myśli.. Udało jej się zdać maturę, uzyskać dyplom. Zaczyna pierwszą pracę. Jednakże Sławek, mimo tego, że Ania dobrze sobie radzi, nie znajduje pracy, łapie tzw "fuchy". Pewnego dnia chłopak wpada na "znakomity" pomysł: "Słuchaj Ania weź sobie telewizor na raty, spłacisz go sobie masz teraz pracę, te raty nie są aż tak duże...". Ania zgadza się. Jednak z ratami zaczynają się niebawem problemy, coraz trudniej z miesiąca na miesiąc wyżyć z Ani pensji. To tylko 800 zł, a są teraz raty i na życie trzeba też mieć. Dzierwczyna zaczyna wiercić dziurę w brzuchu Sławka... mówi: "idź do pracy normalne, nie możesz iść do pracy od 1 do 30, żeby 10 mieć wypłatę?...". Jednak to nic nie daje... Sławkowi najwyraźniej się nie chce. Lubi codziennie wypić piwo, minium 2. Imprezki z kumplami to też nie nowość. Teraz kiedy mieszka z Anią, w domu urządzić małą posiadówkę nie jest trudno, kiedy Ania ma nockę w pracy.

Mijają tygodnie, miesiące. Jest już 4 rok znajomości. Związek zaczyna się psuć. Sławek jest dla Ani niewdzięczny, zaczyna się z nią kłócić. Dziewczyna ratując sytuację domową szuka lepszej pracy, ale niestety trudne jest to dla niej . Raz jest dobrze, a raz źle, raz na wozie a raz pod. miłość już nie tylko wystarcza.. Ania czuje, że coś jest nie tak.. że jest kryzys... że zaczyna być przyzwyczajona do Sławka - a może już uzależniona? 

Nadchodzą wakacje, jest czerwiec. Sławek wpada na "znakomity" pomysł. Namawia Anię do wzięcia kredytu, mówiąc: "Będziemy razem, będziemy małżeństwem razem to spłacimy, za to uda nam się wyremontować to mieszkanie, przecież przyda nam się łazienka i kuchnia, spłacimy od razu telewizor...". Ania jest jak otumaniona, nie dociera do niej nic. Zgadza się bez wachania na propozycję Sławka. Udaje się do banku, gdzie ma już konto od wielu lat. Tam kasjerki bez kłopotu proponują "pilną pożyczkę". Ania zaciaga kredyt, nawet od razu, dzień po dniu dwa, za ok. 8800 zł każdy. Tak.. teraz pozostaje tylko 5 lat do spłaty, po 480 zł miesięcznie. Pociesza się tym, że jest ze Sławkiem, że teraz na pewno się "ruszy" i zacznie zarabiać. Wyremontuje jej mieszkanie, przecież taka złota rączka z niego. Zastrzyk gotówki jakby wprowadza Anię w amok, tyle kasy, teraz się cieszy, że w końcu będzie miała ładne mieszkanie. Sławek remontuje mieszkanie... ale okazało się, że złotej rączce nie starczyło pieniedzy. Za kredyt zrobił całą hydraulikę, elektrykę, postawił ścianki z regipsów, również regipsami obudował cały korytaż. Dodatkowo zamontował wc.. zrobił wylewki. Kupili drzwi wewnętrzne, umywalkę, szafkę, spłacili zaległy telewizor... Ania również dała tysiąc złotych na samochód dla Sławka. A gdzie reszta? Gdzie obiecany remont? Gdzie łazienka z prysznicem? Gdzie ładne kafelki na korytarzu, pomalowane ściany?? Nie ma nic... Ania tak "kochała" Sławka, że kupiła mu jeszcze dużo ubrań firmowych, zegarek, buty Nike.. 

Jest sierpień, wybierają się na wieś, nad jezioro. Piątek, ognisko, para kocha się jak zawsze. Sobota. Sławek od rana gasi pragnienie piwem. Ania siedząc z jego babcią w pokoju, prosi go żeby nie pił już dzisiaj więcej. Zaczyna się krótka wymiana zdań, po czym Sławek rzuca się na Anie i zaczyna ją bić, po twarzy i dosłownie wszędzie. Trwa to kilka minut, babcia siedząca w pokoju w ogólnie nie reaguje..Dziewczyna w szoku, jakoś tyranowi uciekła, wybiegając na dwór i wołając o pomoc. Jednak on szybko wybiega za nią, dopada ją zaraz, widząc, że ta wyciąga telefon i dzwoni po policję. Bierze telefon i zaczyna ją dalej bić. Tak, że Ania już czuje ból w całej głowie. Krzyczy i woła pomocy, ale to bardzo mała wieś nikogo nie ma.. Wyrywając się w końcu brutalowi ucieka w dól ulicy, płacząc i mając wszystko przed oczami. Biegnie do sąsiadów, prosi ich o pomoc, szybko dzwoni do siostry, błaga żeby po nią przyjechała.

Ania, wraca do domu. Pobita, "Zdradzona", upokorzona i skrzywdzona przez swojego chłopaka. Została tak potraktowana, co mu zrobiła?? Że prosiła tylko o to, żeby nie pił? A może żeby znalazł w końcu prace? Siostra w domu pakuje jego rzeczy. Wszystkie do worków bez wahania. Ani pomaga wujek, jedzie z nią na obdukcje i na policje. Jednak ona odwołuje oskarżenie "za bardzo go kocha"... Kiedy przyjeżdża po swoje rzeczy bierze to co dla niego najcenniejsze czyli swoje dvd, kolumny, narzędzia.. Bierze także ubrania, nawet te od Ani. Dziewczyna jest w szoku, nie dociera do niej to co się w ogóle stało. Ma posiniaczoną twarz, nie ma pieniedzy, dług w sklepie i raty do płacenia. Została oszukana i skrzywdzona. Jak teraz się zachowa? Co zrobi? Pozostaje tylko jedno, nie można się załamać. Trzeba wziąśc się szybko w garść. 

Czas na puentę tej historii... Ten co ma "miękkie serce, musi mieć twardy tyłek". Ten który jest za dobry, zawsze wiatr w oczy zawieje. Ten, kto tego nie przeżyje, nie będzie wiedział - ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Napisałam historię Ani tylko z myślą o młodych dziewczynach, które są w związkach, i które nie raz może spotkać coś takiego. Z przestrogą mówię Wam, że Ania przeżyła wiele, jednak dała sobie radę i teraz ma się dobrze. Musi jednak dużo pracować, ma dwie prace i musi spłacać kredyt dzięki swojemu eks i dzięki swojej wielkiej głupocie. Zastanówcię się dwa razy czy warto dla tej "drugiej połówki" zrobić wszytko i od razu wszystko poświęcić? Czy nie lepiej dać sobie spokój, kiedy związek jest już toksyczny? Pamiętajcie też, że facet nie zawsze pokaże od razu "na co go stać". Nie pozwólcie sobie na to, że byście to Wy pracowały, a oni leżeli na kanapie. Pamiętajcie że szacunek to podstawa. Potem jest miłość.

 

Strony

Komentarze (34)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2010-06-18 10:58:23

CZytając ten artykół widziałam tam siebie tylko że mój eks mnie nie bił ale mam komornika na głowie i mnóstwo nerwów a jego mamusia tez była dobra materialistka

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-03 23:37:53

więcej się nie dało papilocie mam...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-29 13:05:25

żal mi was dzieci kurde pousówajcie to papilocie mam...:/:/:/:/:/:/:/:/:/:/:/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-12 19:15:05

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-07 16:32:38

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-02 00:53:14

A kogo to obchodzi!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-07 12:52:16

moj facet mnie nie bil, bo po prostu nie zdazyl, po 4 miesiacach znajomosci okazal sie gnojem i chamem, nie szanowal mnie i ponizal, zaczal znecac sie nade mna psychicznie, nie pozwolilam na to i zerwalam po 4 miesiacach...... prosil o jeszcze jedna szanse ale powiedzialam koniec. Myslicie ze dobrze zrobilam? czy moglam dac mu ostatnia szanse?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-15 16:30:35

Bardzo dobrze zrobiłaś . Pamiętaj że miłość to nie wszystko. Liczą się też inne rzeczy np. takie jak szacunek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-07 00:40:37

przepraszam, że to pisze ale tekst jest przerysowany czyli automatycznie niewiarygodny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-06 23:06:55

Przez jakiś czas pracowałam w gazecie. Te "historie porywające serca i wyciskające łzy" są po prostu wyssane z palca :) taka jest prawda. Nie gwarantuje, ze powyższy artykuł tez taki jest ale z doświadczenia wiem, ze jest w nim wiele kolorów :) Kiedy ja pisałam artykuł, najczęściej zmyślałam dialogi :] Przedstawiona historia jest bardzo "ciekawa", a czy w nią uwierzymy czy nie, to zależy tylko i wyłącznie od nas :) W każdym bądź razie, takim dziewczynom trzeba współczuć i życzyć szczęścia w dalszym życiu :) Pozdrawiam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-06 12:09:56

dziewczyna była zakochana, dla miłości wszystko by zrobiła; nic sie nie liczyło tylko miłość, nie spodziewała sie że taki będzie z niego damski bokser, 4 lata znajomości to dużo czasu; przez całe życie tak naprawde poznajemy tą drugą połówke...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-06 02:38:23

Ania byłaś strasznie głupiutką i naiwną dziewczyną Żal mi Cie :/ Powinnaś inaczej podchodzić do życia . Bardziej twardą reprezentować postawę . Mocniej stąpać po ziemi . A zakończyło by się to dużo wcześniej i inaczej . Jakbyś użyła móżdżku to byś zerwała z tym chlopakiem duzo wczesniej . Damscy bokserzy są najgorsi ;] Pozdrawiam - Dawid :D:D:D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2009-11-06 12:00:08

Głupiutką? Ty jesteś głupiutka nazywajac ja tak.. I jeszcze to żal mi cie. Ogranij sie kobieto. Dawidek Cie zdradzi. Zobaczysz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-15 16:33:39

Halo to nie dziewczyna ;p ślepa jesteś xd

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz