Poślubne kury domowe 2: Żeby nam nagość nie spowszedniała

23 Czerwca 2008

Co robić, by twoje ciało nie znudziło się facetowi?

Poślubne kury domowe 2: Żeby nam nagość nie spowszedniała

Czasami nieświadomie popełniamy drobne błędy, którymi możemy zniechęcić swoich facetów do naszego ciała. Mogłoby się wydawać, że to drobiazgi, ale w rzeczywistości mogą wywołać kolosalne szkody w naszym życiu erotycznym.

Grzech Pierwszy: Paradowanie nago po domu

Czy przyszłoby ci kiedyś do głowy, że facet może narzekać na to, że jego kobieta spędza za dużo czasu nago? A narzekają. I to nie bez powodu. Pomyśl sama, czy chciałabyś patrzeć non stop na swojego faceta bez ubrania, wykonującego zwykłe domowe obowiązki? Chyba nie. Tak samo on nie chce widzieć ciebie gołej, zmywającej naczynia czy odkurzającej, bo wtedy twoje roznegliżowane ciało przestanie kojarzyć mu się z seksem, a zacznie z pracami domowymi.

Grzech Drugi: Wspólna toaleta

Może ci się wydawać, że jesteście ze sobą już tak długo, że niezależnie od tego, jak będziesz wyglądać, on i tak będzie cię kochał. Może i tak, ale przestaniesz być dla niego atrakcyjna seksualnie. Do takiego stanu najszybciej można doprowadzić prostymi, codziennymi czynnościami, które niby są oczywiste, ale powinny pozostać intymne. Należą do nich na przykład: siadanie w towarzystwie faceta na sedesie albo chociażby czyszczenie sobie przy nim zębów nićmi dentystycznymi. On naprawdę nie musi wiedzieć, co też ukryło się pomiędzy twoimi jedynkami po kolacji.

Grzech Trzeci: Niedbały, domowy strój

Czujesz, że masz święte prawo chodzić po domu w dresie albo wyciągniętym T-shircie? W zasadzie faktycznie masz. Ale od wieczorów spędzonych w dresie do nocy spędzonych bez seksu krótka droga. Nie traktuj łóżka jak miejsca, gdzie można wyglądać byle jak. Postaraj się tak, jak na początku waszej znajomości. Co noc możesz być jeszcze bardziej pociągająca, a wtedy magia sypialni nie zniknie.

Dobra rada: Masz ochotę na totalnie swobodny, a zarazem bardzo seksowny strój? Załóż na siebie jego białą koszulę. I nic pod spód. Zobaczysz, jaki będzie zadowolony, gdy cię zobaczy!

Czytałaś pierwszą część Poślubnych kur domowych, jeśli nie zapraszamy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (32)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-02-28 09:27:00

no no ........ostatnia rada jest fajna moja kamilo......

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-07 21:26:00

hehe ja czesto biegam w kosuzlkach mojego faceta po domu.. a on w moich;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-05 13:24:00

[quote="Gosc"]i nie potrzeba sexownej bielizny wystarczy jego ulubiona koszulka a pozniej to nawet bedzie mu sie lepiej w niej chodzilo a to juz wiadomo czemu;)))))))))) he he[/quote] hehe dokladnie:P zgadzam sie :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-28 17:54:00

i nie potrzeba sexownej bielizny wystarczy jego ulubiona koszulka a pozniej to nawet bedzie mu sie lepiej w niej chodzilo a to juz wiadomo czemu;)))))))))) he he

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-25 23:51:00

z ta koszula to wyprubujemy :):):))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-23 16:52:00

Bardzo dobry artykuł!Wiele w nim racji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-07-23 13:31:00

Dobra rada: Masz ochotę na totalnie swobodny, a zarazem bardzo seksowny strój? Załóż na siebie jego białą koszulę. I nic pod spód. Zobaczysz, jaki będzie zadowolony, gdy cię zobaczy! heh absolutna racja .. !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-30 19:30:00

Oj zgadzam się:) w 100%

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-28 22:06:00

Również zgadzam się z tym artykułem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-26 14:34:00

Można się uśmiać... :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz