Portret fetyszysty: Mężczyźni „ocieracze”

24 Stycznia 2010

Zagadka: czy tylko twój ukochany w ciągu dnia celowo ociera się o twoje ciało w różnych sytuacjach? Nie. Robią to też faceci-ocieracze, których z dnia na dzień przybywa…

ocieracze, metro

Kiedyś byli uważani za odludków i zaliczali się do nieznaczącej mniejszości, dlatego nikt nie traktował ich poważnie. Co najwyżej dostali od kobiety torebką po głowie, zostali zrugani, wyśmiani albo odepchnięci siłą przez tę bardziej nerwową część płci pięknej. Dziś jednak facetów-ocieraczy możesz znaleźć dosłownie wszędzie i wcale nie muszą to być półgłówki, którzy nie mają partnerki i cierpią na jakieś bliżej nieznane zaburzenia psychiczne. Paradoksalnie, zawrotne tempo życia, ruch uliczny i nieustanny przepływ ludzi w różnych miejscach dla takich mężczyzn jest rajem na ziemi. Podczas gdy każdy czeka, aby jak najszybciej wyjść z autobusu, tramwaju czy zatłoczonego sklepu, oni czują się w tych miejscach jak ryby w wodzie. 

Kim są faceci-ocieracze? To mężczyźni w różnym wieku, o różnym wyglądzie, stanie cywilnym i sytuacji materialnej. Ale tych facetów łączy jedno – ich, nazwijmy to, „zainteresowaniem” jest ocieranie się o ciało obcych kobiet w miejscach publicznych. Dla wielu, takie specyficzne hobby jest wręcz manią. Dowód? Na własnej skórze przeżyła to pewna internautka z Krakowa, która na ocieracza natknęła się w tramwaju. Tak wspomina swoją wątpliwie przyjemną przygodę: „Wczoraj zostałam bezczelnie obmacana po tyłku w tramwaju przez jakiegoś Cygana... To było okropne, bo pomimo tego że zwróciłam mu uwagę i nawet trochę ostrych słów mu powiedziałam, to on nie przestawał. Nie mogłam nawet odejść od niego, bo był straszny ścisk w tramwaju... Przez to zawsze, gdy wchodzę do tramwaju, staję jak najbliżej ściany, bądź drzwi i rozglądam się, czy nie ma obok jakiegoś zboczeńca”.

Takich przygód kobiety mają tysiące czy nawet miliony, bo zdecydowana większość z nich nawet nie zdaje sobie sprawy, że stają się ofiarami ocierających się o nie maniaków. Nawet ty możesz nie podejrzewać, ile razy jakiś mężczyzna celowo „przytulał” się do ciebie w autobusie, kolejce do kasy biletowej w kinie, czy w pociągu. Powiedzmy sobie szczerze – każda z nas chce decydować, kto ma prawo ją dotykać. Dlatego sprawdź... 

Gdzie ich spotkasz?

Jak już wspomnieliśmy, ocieraczy spotkasz przede wszystkim w zatłoczonym miejscu publicznym. Najchętniej wybierają autobusy, tramwaje, busiki czy pociągi – czyli miejsca niewielkie, zamknięte, gdzie stale znikają i pojawiają się nowe osoby, oraz w których ludzie bardzo często muszą stać jeden przy drugim. Ocieracze czują się tam najlepiej, bo są wtedy bezkarni. Przypomnijcie sobie, ile razy jechałyście w autobusie zatłoczonym do tego stopnia, że czułyście na sobie oddech i ciała innych pasażerów? No właśnie.

Ocieracze bardzo dobrze czują się również w miejscach, gdzie z pozoru nie ma tłoku, ale gdzie kręci się mnóstwo różnych ludzi. Dlatego spotkasz ich w galeriach i centrach handlowych, hipermarketach, parkach rozrywki, kinach, dyskotekach. Zwłaszcza na tych ostatnich czują się wyśmienicie, bo przecież na imprezach masowych panuje swego rodzaju przyzwolenie na dotyk. I dla nich stanowi to raj na ziemi. Uważaj również na ścisk w kolejce do kasy czy... toalety, zwłaszcza, gdy nie ma podziału na damską oraz męską. 

Jak ich rozpoznasz?

Ocieracze to swego rodzaju fetyszyści, którym smeranie czy wręcz obmacywanie jakiegokolwiek kobiecego ciała sprawia niesamowitą przyjemność. O tym, jak bardzo ryzykowny może być często związek z fetyszystą, pisaliśmy w osobnym artykule. Ale w przypadku mężczyzn-ocieraczy nie ma mowy o żadnym związku. To facet zupełnie ci obcy, który albo nie ma nic do roboty i każdą wolną chwilę poświęca na dotykanie słodkich nieznajomych, albo swoją manię spełnia np. w drodze do pracy, gdy jak inni jest po prostu pasażerem. 

Ocieracze najczęściej dość wyraźnie rozglądają się na wszystkie strony, tak jakby poszukiwali dla siebie „ofiary”. Najczęściej są sami – nie podróżują  z kolegami czy koleżankami. Jeśli np. w tramwaju zauważysz, że jakiś  facet będzie ci się przyglądał, a potem z każdą chwilą coraz bardziej się do ciebie zbliżał, możesz być pewna, że jego manią jest ocieranie się o ciała obcych kobiet. I mimo wszystko, ocieraczami najczęściej są mało atrakcyjni, często dużo starsi faceci, na których raczej nie zwróciłabyś nigdy uwagi. 

Jak się  zachować, gdy ich spotkasz?

Jeżeli zobaczysz, że jakiś  podejrzany typek wyraźnie zmierza w twoim kierunku, wycofaj się. Jasne, że w autobusie pełnym ludzi może być z tym problem, ale czasem wystarczy zrobić dwa, trzy kroki w tył, żeby zniechęcić do siebie ocieracza. To faceci, którzy nie lubią być demaskowani. Gdy zostają rozpoznani, wycofują się. Największą przyjemność bowiem sprawia im bezkarne dotykanie kobiet, gdy te nie mają o tym najmniejszego pojęcia. Unikaj także pchania się w miejsca, gdzie stoi wielu mężczyzn. Lepiej stań koło matki z dzieckiem czy staruszki, nawet gdy masz słabość do płci przeciwnej. Nigdy nie wiesz, jakie ci obcy panowie mają, hmmm, „hobby”. 

Jak się  bronić?

Gdy staniesz się ofiarą  ocieracza, reaguj natychmiast. Jeżeli ta sytuacja cię sparaliżuje na tyle, że nie będziesz w stanie zwrócić mu uwagi czy trzasnąć po głowie, odsuń się, albo wysiądź z autobusu. Czasem lepiej jest w ostateczności wziąć taksówkę, niż tolerować bezczelność okropnego maniaka. Najlepiej jednak byłoby zareagować ostro. Powiedzieć mu prosto w twarz, żeby cię nie dotykał, albo chociaż rzucić mu groźne spojrzenie – zrobić cokolwiek, aby poczuł się skompromitowany. Jeśli podróżujesz z koleżanką, możesz powiedzieć coś do niej, np. „mam wrażenie, że ktoś mnie obmacuje”. 9/10 facetów-ocieraczy przestanie cię dotykać. 

I jeszcze jedna rada – jeśli jesteś mieszkanką dużego miasta i codziennie podróżujesz zatłoczonymi tramwajami, autobusami, stoisz w długich kolejkach i spotykasz wielu ludzi, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zainwestowała np. w gaz pieprzowy. Przyda się zwłaszcza podczas wieczornych podróży. 

Faceci-ocieracze bardzo często są  zakompleksionymi, słabymi psychicznie facetami, którzy poza swoją  manią, nie są niebezpieczni. Są wśród nich jednak tacy, którzy mogą być nachalni, bezczelni czy wręcz agresywni. Dlatego przebywając w miejscach, w których ludzie stoją przytuleni jeden do drugiego, lepiej miej oczy szeroko otwarte i bądź czujna – dla własnego dobra. 

Ewa Podsiadły  

Zobacz także: 

Brudne sekrety naszych facetów 

Faceci udają orgazmy (tak!), mają dziwne zachcianki erotyczne, lubią seks przez telefon – nawet nie wiesz, co ukrywa przed tobą twój partner. 

Sąd wypuścił trzech gwałcicieli! 

Anna została wielokrotnie zgwałcona, a mężczyzn, którzy ją skrzywidzili, nie dosięgła żadna kara.    

Strony

Komentarze (119)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-02-22 16:24:46

re: Portret fetyszysty: Mężczyźni „ocieracze”

Uważajcie na faceta po 50-tce w centrum Warszawy. Kilka razy spotkałam go na przystankach autobusowych i w autobusach na trasie Foksal - Pl.Krasińskich... Przechadza się miedzy kobietami i ociera o nie, wbiega za nimi do zatłoczonych autobusów, zaczepia... Dwa razy miałam "przyjemność" zostać przez niego napastowana, teraz gdy tylko go widzę od razu idę w drugą stronę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-10-16 19:19:12

mi dzisiaj facet polozyl reke na cipce i trzymał ją tam,a ja glupia myslalam ze to jego torba

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-10 20:40:14

,,,,

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-31 18:07:55

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-29 20:16:44

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-29 20:15:12

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-28 13:39:22

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-27 18:39:24

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-26 14:24:48

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-25 23:05:26

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz