Kochanie, zamieszkajmy razem!

21 Marca 2010

Jeśli kobieta i mężczyzna są ze sobą, kochają się, czują się razem świetnie i planują ...

Kochanie, zamieszkajmy razem!
> -->Jeśli kobieta i mężczyzna są ze sobą, kochają się, czują się razem świetnie i planują wspólną przyszłość, prędzej czy później pojawia się propozycja wspólnego zamieszkania. W niektórych związkach para decyduje się przejść na taki poziom znajomości od razu, bez kalkulowania, czy im się to opłaca, czy nie. Po prostu uważają, że w ten sposób najlepiej się poznają, sprawdzą, dotrą – i trudno nie przyznać im racji. Bo kiedy, jeśli nie podczas codziennych sytuacji możemy przekonać się, czy jesteśmy w stanie w pełni zaakceptować partnera? Chodzenie na słodkie randki czy nawet wyjazdy urlopowe to nie to samo. Proza życia, sprzeczki o najprostsze rzeczy to norma, gdy zaczyna się poważne życie.

Inne pary nie spieszą się z tą decyzją. Ba, wciąż mnóstwo jest kobiet i mężczyzn, którzy mimo że bardzo są ze sobą szczęśliwi, nie kwapią się do tego, żeby uwić sobie razem przytulne gniazdko, nawet jeśli mają do tego warunki i na dobrą sprawę nic nie stoi im na przeszkodzie. Nie chcą ulegać modzie życia na „kocią łapę”, chcą ten poziom znajomości zostawić sobie "na potem" – czyli po ślubie albo przynajmniej na okres narzeczeństwa, na krótko przed ślubem.

Decyzja o wspólnym zamieszkaniu nie może być podjęta pochopnie. Jednakże na pewno o wiele łatwiej można ją podjąć, gdy jedna ze stron ma swoje mieszkanie. Wtedy wystarczy, że to drugie się do niej sprowadzi i po sprawie. Za to, gdy oboje są na garnuszku rodziców, mieszkają z przyjaciółmi czy wynajmują dom na spółkę z kimś innym, wspólne zamieszkanie wiąże się w takiej sytuacji z kredytem, szukaniem, znalezieniem, a w rezultacie wynajęciem jakiegoś mieszkania. W takim układzie decyzja ta robi się o wiele poważniejsza niż w przypadku, gdy do dyspozycji zakochanych jest mieszkanie.

Kiedy zatem powinniście ze sobą zamieszkać? Na to nie ma jednoznacznej odpowiedzi. To zależy od pary, jej podejścia do życia i związku, a także wielu innych kwestii (np. stosunku waszych rodziców do wspólnego mieszkania przed ślubem, w szczególności, gdy jesteś od nich uzależniona finansowo). Na początek powiedzmy to sobie szczerze – zamieszkać razem przed ślubem warto, zwłaszcza gdy para ma wobec siebie poważne plany. Przykładowo – jesteście zaręczeni, chcecie spędzić razem resztę życia, wstępnie nawet wiecie, kiedy staniecie się małżeństwem. Wtedy wspólne mieszkanie jest jak najbardziej wskazane. Bo w takim wypadku nie chodzi o wygodę, niekończący się seks czy luz. Właśnie w ten sposób tuż przed ślubem sprawdzacie, czy jesteście w stanie wytrzymać ze sobą w codziennych sytuacjach.

Dla osób, które zamierzają się pobrać, wspólne mieszkanie jest szalenie ważne. Dlaczego? To proste. Na co dzień zdarzają się różne sytuacje, często przykre i krępujące. Trzeba przy kimś zmienić skarpetkę, wpuścić go do łazienki, mimo że akurat mamy ochotę na długą kąpiel, spróbować usnąć, gdy telewizor dudni. Takie wspólne życie to sztuka kompromisów – tylko mieszkając razem jesteście w stanie sprawdzić, czy umiecie na ten kompromis pójść. Okres narzeczeństwa to zdecydowanie najlepszy czas na wspólne zamieszkanie. Jeśli nadal nie przekonaliśmy cię w tej sprawie, zapraszamy do osobnego artykułu, z którego dowiesz się, czy warto mieszkać ze sobą właśnie przed ślubem.

Nawet jeśli wasi rodzice przekonują was, że powinniście zaczekać z tym do chwili aż będziecie już małżeństwem, przekonajcie ich, że chodzi o to tak szalenie ważne poznanie się w scenerii codzienności. Wytłumaczcie, że chcecie zrobić to jeszcze przed ślubem. Nie, nie, żeby się rozstać, bo on wszędzie zostawia brudne skarpetki, a ona zajmuje łazienkę na dwie godziny. Ale po to, żeby wiedzieć, jak zachować się w danej sytuacji, kiedy ustąpić, a kiedy walczyć o swoje. Po prostu, żeby nauczyć się żyć z drugim człowiekiem, co niewątpliwie jest wielką sztuką.

Jeżeli chcecie zamieszkać ze sobą od razu i macie ku temu warunki, dobrze – to również odpowiednii moment, żeby się sprawdzić. Bo, jeśli nic nie stoi na przeszkodzie, dlaczego mielibyście zwlekać z podjęciem tej decyzji? Gdy okaże się, że kompletnie do siebie nie pasujecie, a wspólne mieszkanie zniszczy wasz związek, to z drugiej strony chyba nawet lepiej, prawda? Dzięki temu nie będziecie żyli w ułudzie, że pasujecie do siebie jak dwie krople wody, skoro nie pasujecie. Pamiętaj jednak, że wszystko powinno odbywać się na drodze ewolucyjnej, a nie rewolucyjnej. Jeśli wspólne zamieszkanie miałoby się wiązać z ogromną zmianą w twoim życiu (lub twojego partnera), może warto z tym jeszcze zaczekać? Taki krok w waszym związku ma wam sprawiać radość, a nie spędzać sen z powiek.

Stało się, zamieszkaliście razem. Świetnie. Jednak od razu na samym początku powinniście ustalić reguły. Osoba, która wprowadza się do mieszkania zajmowanego przez partnera, niestety – musi poznać jego nawyki, przyzwyczajenia, zasady. Co prawda, teraz będzie to wspólne mieszkanie kobiety i mężczyzny, jednak może to mieszkanie jest na kredyt? Czyli po prostu prawnie należy do drugiej strony i jego zdanie dotyczące zmian i zasad obowiązujących w tym domu trzeba przestrzegać. A gdy są szalone, wręcz niemożliwe do spełnienia, przeprowadź z ukochanym rozmowę i dogadaj wszystkie szczegóły. Dowiedz się, co jest zakazane, a co nie. Jednocześnie pamiętaj, że nie jesteś na straconej pozycji – również masz prawo wymagać i egzekwować pewne rzeczy. Bo, jak już to pisaliśmy, wspólne życie jest sztuką kompromisów.

Wciąż rozważacie decyzję o wspólnym mieszkaniu? Świetnie. Porozmawiajcie, omówcie podstawowe kwestie i przede wszystkim nie zapominajcie, że nawet mieszkając razem, nadal macie prawo do prywatności i przestrzeni. Tylko zachowując je, nawet gdy przebywacie razem 24 godziny/dobę, macie szansę stworzyć bardzo silny związek. Na długo.

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Przemoc domowa – gdzie szukać pomocy?

Przedstawiamy najważniejsze telefony i radzimy co robić, gdy w twoim domu dochodzi do aktów przemocy.

Mieszkanie z teściami pod jednym dachem – tak czy nie?

Dzielenie kątów z teściami może być znośne, a nawet przyjemne. Pod warunkiem, że wszyscy lokatorzy zachowają kilka podstawowych zasad.

Strony

Komentarze (68)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Adam:(
(Ocena: 5)
2016-07-06 19:16:20

Zamieszkalismy razem po 2 latach,dziewczyna miala mieszkanie po rodzicach placiliamy aby rachunki i powiem wam jedno ze od poczatku trzeba powaznie porozmawiac ze soba i ustalic zasady i nie mozna miec zadnych pretensji do siebie bo zwiazek sie zepsuje. Znienawidzimy sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-03 08:12:00

ale głupoty kto chce niech chce niech sobie mieszka z chłopakiem ,ja mysle ze jest to dobry sposób na sprawdzenie siebie :P bo potem rozwody :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-08 16:51:59

Jezu, dziewczyny ! Nie spinajcie się ! Dlaczego dla wszystkich 'cnotek' mieszkanie z facetem wiąże się od razu z grzechem i seksem ? Ja osobiście mieszkam z moim facetem od roku, a z seksem czekamy do ślubu (TAK,JESTEM DZIEWICĄ !). Tak po prostu było nam lepiej i taniej - studiujemy w jednym mieście, a nie chcieliśmy mieć na głowie ciągłych imprez. Dodam, że każde z nas ma osobną sypialnię, chociaż nie przeczę,że zdarza nam się USNĄĆ razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-26 14:24:59

Wszyscy jestescie nienormalni. Mieszkanie ze soba to rola dla malzenstwa. Gdy spojrzycie na czasy waszych rodziców, to nie mieszlako sie razem do momentu slubu. Dzisiejsze malzenstwa trwaja 3 lub 6 lat a potem jest rozwód. CZemu? Bo dzisiaj ludzie traktuja malzenstwo jak szczeniackie chodzenie ze soba. Mieszkanie ze soba to jest ogromny blad, poniewaz to podekscytowanie powinno byc skierowane na czas w ktorym macie obraczki na palcu. Gdy zaczynacie ze soba mieszkac bedac para poprostu skazujecie sie na przedwczesne przyzwyczajenie sie do siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-10 13:08:06

powiedziała cnotka niewydymka, która nie spotkała nikogo wartościowego. Co z tego, że rozwody? Jesteś pewna, że te pary które mieszkały przed ślubem i potem się rozwiodły, trwałyby dalej gdyby zamieszkali dopiero po ślubie? Nie słyszałem większych bzdur. Jak kogoś na prawdę kochasz, to się nigdy nim nie znudzisz. ZAPAMIĘTAJ TO SOBIE!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-03 08:13:07

ale głupoty az głowa boli

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-25 22:08:00

Od kilku miesiecy jestem zaręczona.. za tydzien bedę pełnoletnia, zaraz po urodzinach zamierzam zamieszkać z Moim chlopakiem, w domu moich rodzicow- oni nie maja nic przeciwko.. Dziecko planujemy dopiero za rok, jak skończę szkołe :) Szybko to wszystko :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-10-08 16:46:08

szybko to Ty kochanie będziesz samotną matką - rozwódką ; ]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-24 12:56:05

możecie nie wierzyć ale po miesiącu związku już zamieszkałam ze swoim partnerem. i tak już rok ... jest niesamowicie, musieliśmy się dotrzeć ale wszystkie problemy już są za nami... niedługo ślub i może niektórym się wydawać, że to zbyt wcześnie to ja uważam, że to była najsłuszniejsza decyzja w moim życiu. ja mam 21 lat on 28 ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 17:11:34

Ja osobiście jestem z moim chłopakiem już prawie 2 lata. Ja jestem na ostatnim roku studiów, on już pracuje. Mieszkamy w innych miastach, około 60 km. Spotykamy się głównie na weekendy, co przyznam jest dosyć męczące, Po obronie mojej pracy, planujemy zamieszkać razem. Mieszkaliśmy razem podczas wakacji, gdy pracowałam(ok 3 miesięcy)Ale przez ten czas ciężko cokolwiek stwierdzić. Oboje zdajemy sobie sprawę, że podejmując takową decyzję nie zawsze będzie kolorowo i idealnie. W każdym związku zdarzają się gorsze chwile. Ale najważniejsze sobie to uświadomić a nie od razu zakładać, że POWINNO być idealnie. Jesteśmy w końcu ludźmi, a nie aktorami z serialu gdzie takie "mieszkanie" razem jest niczym kraina mlekiem i miodem płynąca :) "

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-21 22:11:09

mam 19 lat i nie mam zamiaru zamieszkać przed ślubem z chłopakiem moja siostra nie mieszkała od 7 lat jest szczęśliwą mężatką teraz spodziewa się dziecka moi rodzice też się nie bzykali przed są już 40 lat po ślubie więc jeśli się kogoś kocha to się przezwycięży wszystko bo potem się okazuje,że mieszkało się już z 5 facetami i żaden nie kwapi się do ślubu wydaje mi się, że max chodzić ze sobą 3 lata no i dziwi mnie to że pary które mieszkają razem idą brać ślub w kościele to niech wezmą cywilny anie taki

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 11:24:59

a czemu nie koscielny?? kolejna osoba uwazajaca ze zycie ze soba, w szczesliwym zwiazku, nikogo nie krzywdzac to wielki grzech? to ze mieszka sie razem przeszkadza w wierze w Boga?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 17:18:18

Moja droga, to, że Twojej siostrze i rodzicom ułożyło się tak a nie inaczej(gratuluję) nie czyni Cię znawczynią związków. To jest indywidualny wybór każdego z nas. Niestety zawsze porównujemy wszystko, będąc przekonaną, że to właśnie my robimy/wiemy wszystko najlepiej. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka. Ja również mogę podać wiele przykładów, gdzie małżeństwa są udane, mieszkając ze sobą przed ślubem. Ale jak już wspomniałam to indywidualna sprawa każdej pary. Czasem układa się tak a czasem inaczej. Więc ogólnie nie generalizujmy !!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 17:37:53

znam kogos kto po miesiacu "bycia para " juz planowal ślub i wszyskto w 2 miesiacu prawie wszytsko mieli zalatwione zamieszkali z soba i nie raz byla sytuacja ze to "koniec" moze ktos sobie pomysli ze to pewnie jakies szczeniaki ale nie to para po 20-ce, ta dziwczyna dazyla tylko do slubu by miec tal jak jej siostra ze ona chce juz wyjsc z domu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 18:06:00

hmm...zgadzam sie jak najbardziej z osobami które wyrazaja sie w sposób pozytywny mieszkania razem kiedy sa dwie osoby które sie kochaja wspólne zamieszkanie ich do siebie przyciagnie bo jezeli iskrzy cos miedzy nimi tzn ze chcemy byc ze soba i ze warto spróbowa a jezeli juz spróbowałas to trzeba o to walczyc i dazyc do tego zeby kazde małe niedociagniecie było naprawde małe zeby kazdy mały problem nie stł sie wielkim problemem bo w zyciu pózniejszym poprostu nie damy sobie rady kiedy teraz małe problemy przed slubem sa traktowane przez nas jak wielke, zamieszkanie razem jest wystawieniem siebie na próbe kiedy osoba nei jest pewna czy chce byc z ta osoba wiazac z nia przyszłosc lepiej nie próbowac zamieszkac razem bo sie wszytsko rozsypie a raczej nie zblizy bo mieszkajac razem ze szczenackimi kłutniami zepsujemy tylko to i wyrwiemy sobie kawałek zycia bo moglibysmy spedzic go inaczej niz zawracajac sobie głowe faktem mieskzania razem kiedy to nawet przed słubem juz sa z tym obowiazki jakies boo nikt ne powiedział ze dziewczyna ma wszytsko robic a chłopak lezy i ma wszystko gdzies albo na odwrót napewno musi byc podział obowiazków nawet i po to zeby czuc si epotrzebnym drugiej osobie bo nawet kiedy kobiea wyprowadzi psa na spacer którym mezczyzna sie opiekuje powinien jej przytaknac i pochwalic zato, najwazniejsze w zwaizku jest docenianie siebie nawzajem i staranie sie tak o druga osobe jak by na drugi dzien miało jej nie byc a nie ze chodiz sie ze soba rok i po roku aaa tam nie musze jej juz mówic ze ja kocham czy tez przytulac juz jestesmy ze soba tak długo to po co... a co pózniej tylko nieporozumienia on/ona juz mnie nie kocha "pamietasz kochanie jak było pieknie jak sie poznalismy"...Ogólnie troche bardzo sie rozpisałam ale krótkomówiąc polecam zamieszkac razem :) warto!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 22:33:55

racja, co związek to inna historia, ale jak sobie tak myślę to jak się dużo czasu ze sobą spędza, top można poznać się na człowieku, a mieszkanie przed ślubem zepsuje tą całą otoczke po ślubie a troche tego szkoda...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-22 22:35:54

chyba miała na mysli, że po co ludzie chcą brać ślub, jak i tak do końca w niego nie wierzą tzn w Boga tylko biorą dla zasady, żeby nei było że na kocią łapę

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-03 08:14:29

a skad wiesz ze twoi rodzice sie nie bzykali przed ślubem ;?????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-21 21:16:24

ale fajny ten facet na zdjeciu :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-21 20:37:05

ja z moim (już narzeczonym) mieszkam od 2 lat, jesteśmy razem od4 a za rok planujemy slub:) wg mnie mieszkanie razem bardzo zbliza ludzi do siebie, owszem pokazuje wszystkie nasze wady i trzeba naprawde duzo cierpliowsci by choc sprobowac zaakceptowac pewne niedociagniecia. Ale gdy kochamy, to te skarpetki na podlodze sa tylko malym minusm w tym wielkim szczesciu:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-05-03 08:15:20

wrescie jakas mądra wypowiedź

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz