Jak przetrwać kryzys w związku?

20 Sierpnia 2013

Każdy związek może znaleźć się na zakręcie. Co zrobić, gdy wasza relacja zawiśnie na włosku?

randes vous

Z badań naukowych płynie wniosek, że w większości przypadków kryzys ma miejsce po siedmiu latach, choć są również badania, z których wynika, że poważny kryzys może pojawić się już po trzech latach. Pojawia się wtedy problem z komunikacją, a kobieta i mężczyzna odnoszą wrażenie, że ich uczucie wygasło. Do kryzysu może również doprowadzić monotonia i codzienna rutyna, sprzeczki i nieporozumienia, niedochowanie wierności, zaniedbanie partnera, problemy (np. finansowe), z którymi para nie umie sobie poradzić itp. Zdarza się, że duży kryzys kończy się rozstaniem. Jeśli nie udało się wam go uniknąć, musicie zrobić wszystko, aby jak najszybciej go pokonać.

Kryzys pojawił się w związku Magdy, 28-latki, która ze swoim partnerem jest od ponad czterech lat; od blisko roku są zaręczeni. `Zawsze układało nam się wspaniale. Świetnie się dogadywaliśmy, uwielbialiśmy spędzać razem czas, byliśmy dla siebie jak dwie połówki. Niestety, nagle coś się zmieniło między nami. Zaczęliśmy się sprzeczać, coraz częściej i częściej, doszło nawet do tego, że nie mogliśmy na siebie patrzeć. Ja ciągle miałam do niego pretensje, że po sobie nie sprząta, że za mało pracuje itp. On też się mnie czepiał. Niewiele brakowało, a byśmy się rozstali. Na szczęście pomogła nam szczera rozmowa, która oczyściła atmosferę i sprawiła, że wszystko wróciło do normy` – opowiada Magda.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (21)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Baśka
(Ocena: 5)
2016-10-03 07:25:01

Kryzys małżeński - poważna sprawa. Wiem co to jest i z czym się to je, natomiast nie żyję już w nim dzięki Gabinetowi Psychologicznemu Irena Maślankowska.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ania
(Ocena: 5)
2016-07-28 14:08:10

Rozstawałam sie z chłopakiem i wracałam jakies 7 razy w ciagu roku. Powód jest prosty, uciekam kiedy zaczyna się nudno i przewidywalnie, wiem ze to moze nie jest do końca normalne bo bardzo go kocham, ale nie wytrzymuje w nudzie. Najgorzej jest jak przestajemy uprawiać seks bo jemu sie nie chce albo jest zmęczony. Staram sie jak mogłam. Bielizna, świeczki inne gadżety ale niestety. Okazało sie ze mój facet ma problem z libido i wstydził mi sie o tym powiedzieć. Nie oceniałam, nie śmiałam tylko szybko do działania. Znalazłam mu tabletki na potencję. Maxon kupiłam w aptece bez recepty z nadzieja ze spróbuje no i spróbował przy mnie. Reakcja na lek pojawiła sie po godzinie przy czym ja tez miałam swoj udział ;) i wyszło nam rewelacyjnie. On juz sie nie wstydzi a na nie mam na głowie problemu "co ze mna nie tak". Seks jest i my jesteśmy razem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2015-11-19 21:40:51

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Jeżeli naprawdę było się zakochanym, to nie można tego zapomnieć ot tak. Jedynie czas może pomóc, choć i to nie zawsze. Byłam ze swoim chłopakiem ponad 4 lata więc coś o tym wiem. Było wspaniale, miałam dla kogo żyć, starac się, wracać do domu. Rozstanie przezywałam straszliwie, szukając wszelkich sposobów na Jego powrót. No i i udało się. Wszystko dzięki urokowi miłosnemu ze strony urok-milosny.pl , po 3 miesiącach oczekiwania i huśtawki nastrojów, mój misiek znowu jest mój: )

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-02-04 22:58:50

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Idz do urzedu pracy i biura matrymonialnego...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kaliszek
(Ocena: 5)
2015-05-26 19:26:53

Śmiejesz się, ale czasem ludzie naprawdę mają kryzysy tego typu. Szkoda, że wielu nie zdaje sobie sprawy, że tak naprawdę wiele tych kryzysów to kwestia naszego nastawienia. Polecam poczytać o podświadomości i na przykład o afirmacjach mp3, zobaczycie że opanujecie problemy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 20:15:02

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

co zrobic jak sie stracilo faceta i prace rownoczesnie? ma ktos jakis pomysl zeby nie popasc w depresje? ja juz powoli w nia wpadam. czuje sie nic niewartosciowa i beznadziejna. nie mam nic. 25l i zero ani pracy ani faceta i to wszystko w jednym miesiacu. :( cale zycie sie wywrocilo jak sie odnalezc?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 18:32:57

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Przechodziłam kryzys całkiem neidawno, po prostu przestało mi zależeć, zaczęło wiać nudą, to wtedy mój chłopak wkroczył do akcji i naprawdę o mnie zabiegał, starał się, a ja wciąż go raniłam..wkońcu odpuścił, ja tym bardziej. niestety ciąglę tkwię w tym zwiazku z przyzczywajenia. Bardzo ciężko mi to zakończyć, jemu również...więc żyjemy razem, ale osobno i się ranimy :/ Rozstawaliśmy się milion razy, ale nigdy na dłużej niż 3 dni, bo coś nas ciągnie do siebie. Może jest szansa żeby to naprawić, ale nw czy warto

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-22 15:29:44

wiem o czym mowisz, ja bylam z facetem 4 lata. I bylo cholerne przyzwyczajenie, ranienie sie. Byl moment, gdy mialam zachowania autoagresywne. Po tym wzielam sie w garsc i zerwalam z nim, wczesniej na prawde nie wyobrazalam sobie jak my mielibysmy sie rozstac! To bylo strasznie trudne. Ale poradzilam sobie, teraz jestem o wieeele szczesliwsza :) Zobaczysz, ze za jakis czas po rozstaniu (co najmniej 3 miechy) zauwazysz, ze wcale nie jest tak zle i ze byc moze nawet zdasz sobie sprawe ze juz od dawna nic nie czulas do tego faceta. Ja w koncu sie bawie jak nigdy, mam nowego faceta ktory jest swietny, czuje ze to ktos odpowiedni dla mnie i przestalam byc az takim klebkiem nerwow ;) takze wez sie w garsc i powodzenia!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 16:02:00

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Wypróbowałam chyba wszystkie rady zawarte w tym artykule, ale nic się nie zmieniło na lepsze. Ja mam z mężem kryzys, który utrzymuje się od stycznia,to już 8 miesięcy... na początku walczyłam i starałam się. Teraz jestem zrezygnowana i nic mi się nie chce...a nie mam siły i odwagi by odejść. Przyzwyczaiłam się chyba przez te miesiące do takiego stanu rzeczy, choć jest to wyczerpujące emocjonalnie...z mężem próbowałam wiele razy rozmawiać, co z tego jeśli poprawa jest na kilka dni, a potem znów to samo. On też nie potrafi zrozumieć, że ja się zmieniłam...Nie jestem sobą przy nim, od kilku miesięcy udaję kogoś kim on chciałbym abym była. Kiedy chcę pokazać mu czego tak naprawdę pragnę to on się oburza. Mam dość ciągłego udawania i stresu...Zaczęłam nawet chodzić do psychoterapeuty w nadziei, że osoba neutralna jakoś pozwoli mi uporządkować wszystko w głowie i sprawi że znów zakocham się w mężu na nowo. Niestety, terapia działa wręcz przeciwnie - terapeuta jasno mi mówi, że to patologiczny związek i oczernia męża:( więc sama nie wiem już co robić...najchętniej uciekłabym gdzieś daleko... może to przejaw tchórzostwa...ale już nie mam siły tak żyć. Z drugiej strony panicznie boję się rozwodu, jego konsekwencji i tego co będzie potem...straciłam już nadzieję, że cokolwiek jeszcze się zmieni na lepsze, że znów spojrzę na męża z miłością...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Blanka
(Ocena: 5)
2013-08-20 16:37:39

zgłoś sie do katolickiej poradni małżeńskiej - oni ci pomogą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 07:48:40

A macie dzieci?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aomame
(Ocena: 5)
2013-08-21 08:53:56

miałam identyczną sytuacje, tylko nie bylismy małżeństwem.. kryzys trwał rok. mozna powiedzieć, że dalej trwa ale we mnie też juz się to wypalilo- poddałam się mimo że wciąz czasem walcze pod wpływem emocji.. choc nie potrafie przestac kochać. On nie potrafił uwierzyć że mogę się zmienić. Kiedys bylam może troche za bardzo zołzowata ale zrozumiałam to i od roku naprawde wkładałam cała siebie.. a z jego strony nic.. zachowuje sie jak pies ogrodnika.. nie chce mnie, wyzywa czasem pod wpływem emocji, probował z innymi sie spotykac, wyrzywa się jak cos mu nie wychodzi, nie kocha (co juz mi powiedział nie raz pod wpływem jakiejs kłótni) ale jak tylko mu źle to sie odzywa i chce bym, była obok. Terapia to dobra rzecz, tylko tez trzeba trafic na dobrego terapeute. Moj mi przez kilka miesiecy wmawiał że to moja wina, nie rozumial ze ktos emocjonlanie mnie wykorzystuje. Wiec chyba w Twoim przypadku Twoj terapeuta ma rację. Zycze powodzenia. Dzisiaj szukam nowego terapeute. Musze sie uwolnic od tego "zwiazku" bo nie mozna całe zycie był na zawołanie i nie dostawać miłości tylko szykany..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 19:52:10

Nie mamy dzieci, choć mąż bardzo nalega. Mieliśmy etap poważnych starań o dziecko, ale jak to mówią "nie zaskoczyło". Teraz jestem wdzięczna losowi, że nie zaszłam wtedy w ciąże! Ostatnio zastanawiam się czy w ogóle chcę dzieci...czy może po prostu podświadomie nie chcę dzieci z mężem...Jutro mam kolejną wizytę u terapeuty, ciekawe co znów z tego wyjdzie. Z jednej strony mam ogromną złość na tego terapeutę, bo utwierdza mnie w przekonaniu że to małżeństwo nie jest dobre, a przecież poszłam tam żeby pomógł mi odnaleźć w mężu na nowo jego zalety...a z drugiej strony wręcz tęsknie za wizytą, bo on czuję że (jak głupio by to nie zabrzmiało) on mnie rozumie i otacza jakąś tam opieką w tym wszystkim...Przykro czytać, że jest więcej kobiet w podobnej sytuacji, tego się nawet nie da opisać...co to jest prawdziwy kryzys, brak porozumienia przez taki długi czas...to nie chwilowe kłotnie czy ciche dni..Taka awantura byłaby nawet lepsza, człowiek wykrzyczy co mu leży na sercu i po sprawie. Życie w milczeniu przez kilka miesięcy niszczy od środka i czym dłużej trwa tym bardziej mnie zniechęca, jak pisałam nie mam sił walczyć, ale nie mam siły też wziąc losu w swoje ręce i chociażby odejść;/ Jestem w stanie zawieszenia, właściwie wszystko mi jedno na co dzień co się dzieje, co z mężem, nie interesuje się domem - nawet nie chce mi się gotować;/ech tak na pocieszenie (choć to śmiech przez łzy) to plusem jest że schudłam od stycznia 13 kilo bez żadnej diety, z wagi 60 do 47 kg:/// i jeszcze bardziej nienawidzę siebie, ech. Pozdrawiam wszystkie kobiety w podobnej sytuacji i trzymam kciuki abyście odnalazły siebie w tym wszystkim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 12:23:25

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Super artykul :) te najlepsze zawsze sa pisane przez pania ewe, oby wiecej takich!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 07:51:38

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Najgorzej jeśli jedna osoba nie chce rozmawiać...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-20 16:50:11

zgadzam się... mój zawsze mówi "daj mi spokój" " co za głupie pyytania zadajesz" i tylko ucieka od rozmowy..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2013-08-21 12:14:58

faceci..mam podobnie ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Ja
(Ocena: 5)
2013-08-20 07:41:51

re: Jak przetrwać kryzys w związku?

Super rady. Prawie jak w "Cosmo" :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz