Dojrzewanie pokarmowe - czyli od mleka do kotleta

05 Września 2009

Obserwując zabawę dziecka pod koniec drugiego kwartału życia, zauważymy, że każdy przedmiot...

Dojrzewanie pokarmowe - czyli od mleka do kotleta

Obserwując zabawę dziecka pod koniec drugiego kwartału życia, zauważymy, że każdy przedmiot, który trzyma ono w rączkach: grzechotka, kółeczko czy piszczący miś jest nie tylko oglądany, przekładany z rączki do rączki, obracany, ale również trafia do buzi. I co się wtedy dzieje?

Nasz mały "ssaczek", który dotychczas nawet uczucie głodu demonstrował intensywnym odruchem ssania, teraz zabawkę oblizuje, zagryza twardymi już dziąsłami i oczywiście ssie. Wyraźnie bada przedmiot nie tylko wzrokiem i dotykiem, ale również za pomocą języka, warg i jamy ustnej. Ślini się przy tym coraz bardziej. W rodzinie wybucha radość - na pewno będą ząbki! Dokładne obejrzenie dziąseł wcale jednak tego nie potwierdza. Wprawdzie dziąsła są twarde, ale ząbków nie widać.

A więc coś nowego pojawiło się w rozwoju dziecka. Wyraźnie nie wystarcza mu już ssanie i połykanie pokarmu z matczynej piersi. Po nasyceniu pierwszego głodu dziecko często przerywa karmienie, nagryza brodawkę sutkową piersi i bada, co teraz będzie? Oblizuje mleko, jakby sprawdzało smak. Takie zachowanie dziecka świadczy o przekroczeniu pewnego progu rozwojowego i jest sygnałem, że jego potrzeby wzrastają.iecka pod koniec drugiego kwartału życia, zauważymy, że każdy przedmiot, który trzyma ono w rączkach: grzechotka, kółeczko czy piszczący miś jest nie tylko oglądany, przekładany z rączki do rączki, obracany, ale również trafia do buzi. I co się wtedy dzieje?

Nasz mały "ssaczek", który dotychczas nawet uczucie głodu demonstrował intensywnym odruchem ssania, teraz zabawkę oblizuje, zagryza twardymi już dziąsłami i oczywiście ssie. Wyraźnie bada przedmiot nie tylko wzrokiem i dotykiem, ale również za pomocą języka, warg i jamy ustnej. Ślini się przy tym coraz bardziej. W rodzinie wybucha radość - na pewno będą ząbki! Dokładne obejrzenie dziąseł wcale jednak tego nie potwierdza. Wprawdzie dziąsła są twarde, ale ząbków nie widać.

A więc coś nowego pojawiło się w rozwoju dziecka. Wyraźnie nie wystarcza mu już ssanie i połykanie pokarmu z matczynej piersi. Po nasyceniu pierwszego głodu dziecko często przerywa karmienie, nagryza brodawkę sutkową piersi i bada, co teraz będzie? Oblizuje mleko, jakby sprawdzało smak. Takie zachowanie dziecka świadczy o przekroczeniu pewnego progu rozwojowego i jest sygnałem, że jego potrzeby wzrastają.iecka pod koniec drugiego kwartału życia, zauważymy, że każdy przedmiot, który trzyma ono w rączkach: grzechotka, kółeczko czy piszczący miś jest nie tylko oglądany, przekładany z rączki do rączki, obracany, ale również trafia do buzi. I co się wtedy dzieje?

Nasz mały "ssaczek", który dotychczas nawet uczucie głodu demonstrował intensywnym odruchem ssania, teraz zabawkę oblizuje, zagryza twardymi już dziąsłami i oczywiście ssie. Wyraźnie bada przedmiot nie tylko wzrokiem i dotykiem, ale również za pomocą języka, warg i jamy ustnej. Ślini się przy tym coraz bardziej. W rodzinie wybucha radość - na pewno będą ząbki! Dokładne obejrzenie dziąseł wcale jednak tego nie potwierdza. Wprawdzie dziąsła są twarde, ale ząbków nie widać.

A więc coś nowego pojawiło się w rozwoju dziecka. Wyraźnie nie wystarcza mu już ssanie i połykanie pokarmu z matczynej piersi. Po nasyceniu pierwszego głodu dziecko często przerywa karmienie, nagryza brodawkę sutkową piersi i bada, co teraz będzie? Oblizuje mleko, jakby sprawdzało smak. Takie zachowanie dziecka świadczy o przekroczeniu pewnego progu rozwojowego i jest sygnałem, że jego potrzeby wzrastają.iecka pod koniec drugiego kwartału życia, zauważymy, że każdy przedmiot, który trzyma ono w rączkach: grzechotka, kółeczko czy piszczący miś jest nie tylko oglądany, przekładany z rączki do rączki, obracany, ale również trafia do buzi. I co się wtedy dzieje?

Nasz mały "ssaczek", który dotychczas nawet uczucie głodu demonstrował intensywnym odruchem ssania, teraz zabawkę oblizuje, zagryza twardymi już dziąsłami i oczywiście ssie. Wyraźnie bada przedmiot nie tylko wzrokiem i dotykiem, ale również za pomocą języka, warg i jamy ustnej. Ślini się przy tym coraz bardziej. W rodzinie wybucha radość - na pewno będą ząbki! Dokładne obejrzenie dziąseł wcale jednak tego nie potwierdza. Wprawdzie dziąsła są twarde, ale ząbków nie widać.

A więc coś nowego pojawiło się w rozwoju dziecka. Wyraźnie nie wystarcza mu już ssanie i połykanie pokarmu z matczynej piersi. Po nasyceniu pierwszego głodu dziecko często przerywa karmienie, nagryza brodawkę sutkową piersi i bada, co teraz będzie? Oblizuje mleko, jakby sprawdzało smak. Takie zachowanie dziecka świadczy o przekroczeniu pewnego progu rozwojowego i jest sygnałem, że jego potrzeby wzrastają. Przyszedł czas, kiedy dziecko może już pobierać nie tylko płynny pokarm przez ssanie piersi czy przez smoczek, ale również, jeśli to konieczne, w postaci pokarmów zagęszczonych.

Ten nowy etap w rozwoju zwykle występuje w 5. - 6. miesiącu życia. Ale wiemy już, że każde dziecko ma nieco inny "tor rozwojowy" i może być gotowe do zjadania potraw zagęszczonych nieco wcześniej lub znacznie później. Poza tym przez pierwsze półrocze pokarm matki zaspokaja wszystkie potrzeby dziecka. Podawanie zagęszczonych pokarmów zależy od postawy matki, bowiem pierwsze próby jedzenia łyżeczką mogą być trudne. Co podać do jedzenia? Najlepiej kleik ryżowy z gotowanym jabłkiem lub jedną jarzynkę, np. marchewkę. Do tego stopniowo będziemy dokładać inne warzywa. Stanie się to w przyszłości zupą jarzynową. Po jakimś czasie spróbujemy poczęstować maluszka jabłkiem tartym lub sokiem owocowym. Tego nowego pokarmu trzeba nabrać na łyżeczkę w małej ilości i wsunąć dziecku do buzi, lekko naciskając język. Jeżeli dziecku zasmakuje, będzie wyraźnie dążyło do zjedzenia następnej i jeszcze następnej łyżeczki.

W czasie takiego karmienia należy dziecko zachęcać słowami, gestami i mimiką wyrażającą radość z każdej udanej próby. Pierwsze takie karmienie może zakończyć się na zjedzeniu jednej tylko łyżeczki przygotowanego pokarmu, ale następnego dnia można podać go już więcej. I tak dzień po dniu dziecko będzie ćwiczyło nowe umiejętności i dojrzewało do sposobu jedzenia właściwego człowiekowi dorosłemu. dziecko zachęcane przez matkę będzie pokonywało trudności, aby zasłużyć na pochwałę. Podjęcie ćwiczeń w tym właśnie wieku jest bardzo ważne, bo koniec drugiego kwartału życia to okres, w którym wykształcają się w układzie nerwowym odpowiednie drogi nerwowe, a wielokrotnie powtarzane ćwiczenia pobudzają do rozwoju określone umiejętności.

Stwierdzono, że zbyt długie karmienie wyłącznie piersią lub smoczkiem bez wprowadzania pokarmów półpłynnych i papkowatych jedzonych łyżeczką, a w dalszym okresie rozwoju umożliwiających gryzienie i żucie, może opóźnić rozwój tych umiejętności na dłuższy czas. Widzi się czasem dziecko mające 2 - 3 lata, które nie potrafi pić z kubeczka, a tylko przez smoczek, które krztusi się grudkami pokarmu, nie gryzie chleba i któremu trzeba miksować i rozcieńczać pokarmy. Dlatego obserwuj zachowanie swojego dziecka, zwracaj uwagę, jak sobie daje radę z zagęszczonymi pokarmami i nie unikaj trudności w uczeniu nowych umiejętności.

Często matka nie chce podejmować trudu zmiany, bo karmienie piersią lub przez smoczek jest łatwiejsze, trwa krócej, dziecko nie zalewa się i nie brudzi ubranka. Nie można jednak unikać trudności! Jeżeli dziecko ćwiczy wytrwale, mama mu­si z nim współdziałać, pomagać i także się uczyć.

Wymieniając przejawy dojrzewania do zjadania zagęszczonych pokarmów, wspomniałam, że dziecko się ślini. Ślina jest niezbędna do rozcieńczania i rozdrabniania jedzenia. Zawiera enzymy rozpoczynające trawienie węglowodanów już w jamie ustnej. Dlatego wzmożone ślinienie się niemowlęcia można uznać za sygnał do podjęcia nauki jedzenia łyżeczką zagęszczonych pokarmów. W 1. kwartale życia w jamie ustnej dziecka jest bardzo mało śliny, czasem wydaje się, że język jest suchy, ale pokarm matki, jak już wiemy, zawiera nie tylko niezbędne do życia składniki pokarmowe, lecz także wodę i enzymy wspomagające trawienie.

Czynność układu trawiennego najmłodszego niemowlęcia jest przystosowana do karmienia piersią. Dojrzewanie do zjadania różnych pokarmów polega również na wydzielaniu przez gruczoły trawienne odpowiednich enzymów trawiennych i właśnie dużej ilości śliny. Zdobycie umiejętności poprawnego sposobu jedzenia, jakim "posługuje się" dorosły, zależy od prawidłowej pracy układu mięśniowo-nerwowego, od ćwiczeń oraz od wieku dziecka, czyli od jego dojrzewania.

dziecko z uszkodzonym układem mięśniowo-nerwowym często nigdy nie nauczy się poprawnie jeść. Umiejętność jedzenia również się opóźnia, jeśli niemowlę nie ma możliwości uczenia się coraz trudniejszej sztuki przyjmowania pokarmów. Wiek malucha ogranicza jego możliwości. Na przykład nie możemy w pierwszym kwartale życia podać mu pokarmu stałego, bo nie będzie wiedział, co z nim zrobić. Może się tylko zakrztusić. Rozwój umiejętności jedzenia musi następować etap po etapie. Żadnego z nich nie da się przeskoczyć. Ale też żadnego z nich nie wolno nam opóźniać.

Strony

Komentarze (11)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz