Anoreksja zniszczyła mi życie!

14 Września 2009

Mam 24 lata i chciałabym opisać, jak teraz "modna" anoreksja zniszczyła mi zycie.

Anoreksja zniszczyła mi życie!

Mam 24 lata i chciałabym opisać, jak teraz "modna" anoreksja zniszczyła mi życie. Nie chcę tym artykułem nikogo obrazić, pragnę tylko ostrzec dziewczyny, które myślą, że "pro-ana" jest ich przyjaciółką.

Miałam 15 lat, byłam zwykłą, szaloną nastolatką, która miała dużo ciałka, ale nigdy mi to nie przeszkadzało. Nie miałam problemów z równieśnikami i byłam akceptowana przez otoczenie. Pewnego dnia podszedł do mnie przystojny chłopak, zarumieniłam się i uśmiechnęłam, a on po prostu mnie wyśmiał. Powiedział, żebym zrobiła coś ze sobą, bo wygladam jak hipopotam. Po chwili odszedł do swoich kumpli i tam zaczęli się ze mnie śmiać. Strasznie mnie to wtedy zabolało.

Gdy wróciłam do domu, płakałam i nie umiałam się uspokoić. Mama pytała, co się stało, a ja po prostu ją lekceważyłam. Przez następny tydzień chodziłam rozkojarzona i nie chciało mi się żyć przez jedną osobę. To było straszne. Przez miesiąc schudłam 10 kg. Było mi obojętne, co robię. Nic nie jadłam, spałam przez całe dnie, nie chodziłam do szkoły, nie spotykałam się ze znajomymi, chociaż oni dzwonili codziennie i pytali, co ze mną. Rodzice chcieli mnie zabrać do psychiatry, ale ja ich nie słuchałam.

Minęło pół roku i dawna Natalka - szczęśliwa nastolatka - zniknęła. Teraz była zgorzkniała, smutna i bez radości życia dziewczyna. Mój stan z dnia na dzień był coraz gorszy. Weszłam na wagę. Wskazywała strasznie małą ilość mojej masy. Pomyślałam, że w końcu mnie pokochają, bo jestem chuda. I chudłam dalej. Biegałam rano i wieczorami, ale nie byłam zadowolona, chciałam być bardziej chuda. Po roku moja waga wynosiła 40 kg. Miałam same kości. Traciłam przytomność codziennie. Piłam tylko wodę. Kłuciłam się z rodzicami, płakałam, chciałam być idealna. Ale nie byłam.

Zorietowałam sie, że jestem chora. Wtedy zaczął się prawdziwy horror. Poszłam z mamą na leczenie. Po 7 latach walki udało mi się, jestem znów szczęśliwa. \

Apel do wszystkich młodych dziewczyn - zrzucenie 5 kg nie zaszkodzi, ale po nich chcesz chudnąć jeszcze więcej i wtedy zaczyna się choroba, z którą niektórzy nie umieją walczyć.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (552)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2013-01-14 01:14:27

hej dziewczyny ja poruszam się nawózku iwalidzkim i też bardzo dlugo chorowałam na anoreksje niestety moj stan wymagał leczenia szpitalnego obecnie waze ponad 50 kg i nadal nienawidze swojego cia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-05-02 09:33:25

ja właśnie jestem w trakcie wychodzenia z anoreksji.. w krytycznym momencie ważyłam 35kg na 155cm wzrostu:( teraz waze ok.44kg, ale okresu nie mam od ponad 4 miesiecy i wlosy leca mi garsciami.. naprawde nie warto:(! wszystkie jestescie piekne takie jakie jestescie troszke wiary w siebie;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-09-23 17:52:39

A ja ważę 65 kg przy wzroscie 160 wolalabym anoreksje,od bycia takiej jaka jestem...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-08-25 23:34:03

Tez przeżywałam kilka lat temu podobny horror.. Na poczatku zaczeło sie niewinne... Powtarzałam sobie : musze zrzucic pare kilo i bedzie tak jak byc powinno.. Jednak sie myliłam... Oczywiscie zaczoł sie tez na to stres nakładac przez inne problemy, ale ciągle chudłam... Stałam sie anemiczna, chciałam sie oderwac od tego swiata i innym ludziom sie nie pokazywać.. Zaczeły mi włosy garściami wypadać, skóra stała sie szorstka, ubrania musiąłam nabywać w sklepie dzieciecym, jednak ciągle nic z tym nie robiłam widzac to, jak ja wyglądam:// w głowie mi to siedziało, że nie moge być grubsza.. Na dzien dzisiejszy ciesze sie, ze w pore moi najblizsi zareagowali, by pomoc mi wyjść z tego bagna:) Dziewczyny, nie dajcie sie zwieść swojej glupocie!! Doceniajcie sie takie jakie jesteście, a nie zważjcie na zdanie innych.. Nie szukajcie problemów, jesli ich nie ma:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-19 18:36:01

o co ku.rwa chodzi z tym ślubem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-05-19 18:31:38

Chorowałam, codziennie zabijam mysli anorektyczki, która nadal we mnie drzemie. Wciąż biore leki. Bzdura. Pisanie płytkich historii nie ma sensu, ja i moje przewrazliwione ego poczulismy sie urazeni.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-06 02:27:51

Jeśli wymyśliłaś tą historię, przyznam szczerze: nie wyszło Ci. Jeśli jednak była ona prawdą, masz beznadziejny tok rozumowania. Byłaś akceptowana przez otoczenie, beztroska. Podszedł do Ciebie jeden koleś, powiedział coś na temat Twojego ciałka i przeszłaś tak straszne załamanie nerwowe? Zapragnęłaś schudnąć, słowa Twoich przyjaciół nie liczyły się dla Ciebie. Wszystkich - za przeproszeniem - miałaś w d... i liczyłaś się tylko Ty? Proszę Cię.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-04-05 10:14:31

Jestem Grzesiek mily fajny chlopak i chcialbym poznac dziewczyne do dyskretnych miłych spotkań i zawsze kiedy tylko miala bys ochote Ostroleka Łomża Ostrów M i okolice

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-26 17:40:55

wtf z tym ślubem?;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-02-27 21:40:13

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz