Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Związki i seks
  4. >
  5. ŚLUB JAK Z BAJKI: Weselne menu – tradycyjne czy wyszukane?

2010-03-27

ŚLUB JAK Z BAJKI: Weselne menu – tradycyjne czy wyszukane?

2010-03-27

Śledzie, sałatki, bułeczki, bażanty, kiełbaski, rosół, galareta, kartofelki, sznycle, flaczki, frytki, zrazy, ciasta, wafle, soki... Oto wszystko, co musisz wiedzieć, o weselnych potrawach.

Menu na wesele

Menu na wesele

>

Pisaliśmy już, że taniec i alkohol to absolutna konieczność na udanym weselu. Trudno się z tym nie zgodzić – bez zabaw, muzyki, wódki, wina czy drinków, dzięki którym wszyscy świetnie się bawią, nie ma dobrej zabawy. Jednak organizując weselne przyjęcie nie można zapomnieć o jeszcze jednym ważnym punkcie każdej uroczystości - menu.

Kiepskie, niesmaczne, zimne potrawy czy ich niedostatek to wręcz gwaranacja weselnej porażki. Pamiętaj, że dzięki jedzeniu goście weselni, popijający alkohol, dłużej się bawią i twardo stoją na nogach. Gdyby pili na pusty żołądek, miałabyś z nimi spory problem, który zepsułby tak ważny dzień w twoim życiu. Poza tym, jedzenie podane w apetyczny sposób to dodatkowa dekoracja stołu. Nie jest sztuką podać potrawy byle jak, na pośpiesznie ozdobionych stołach.

Przede wszystkim najpierw musisz podjąć decyzję, kto będzie odpowiedzialny za jedzenie na twoim weselu. Opcji masz kilka. Pierwsza: catering. Płacisz i wymagasz. Wydaje się idealne, tyle że z płaceniem może być zatrważająco. Teraz za jeden talerz płaci się średnio 120-300 zł. Przy przeciętnej liczbie 100 gości, kwota, którą musisz zapłacić za potrawy waha się między 12 tys. a 30 tys.! Ponadto, niektóre firmy pokazują menu weselne, ale są niechętne, gdy zamawiający chce wprowadzić do karty zmiany. Co więcej, gdy o jedzenie ma zadbać przypadkowa, niesprawdzona przez nikogo firma, może się okazać, że serwowane porcje będą bardzo małe albo po prostu niesmaczne. Trudno sobie wyobrazić większej straty pieniędzy niż kilkanaście tysięcy złotych utopionych w zimnym, źle przyrządzonym jedzeniu. 

Przygotowaniem potraw możesz zająć się również  sama, z pomocą zaprzyjaźnionych i sprawdzonych kucharek. W ten sposób będziesz mogła skontrolować, co wrzucają do garnka, zanim potrawa stanie na weselnym stole. Zawsze możesz zasugerować zmiany, zapytać, poprosić o modyfikację konkretnej potrawy – jej doprawienie czy całkowite usunięcie z menu. Takie rozwiązanie jest również znacznie tańsze niż catering, z tym że tutaj sama musisz się sporo napracować. Przygotowanie menu, kupno składników, zwołanie gotującej ekipy, wreszcie zarządzanie kuchnią to jednak poważne i absorbujące zadanie. 

Jakie potrawy powinny znaleźć się na stole? To pytanie zadaje sobie każda para, która zamierza się pobrać. Ile przyszykować jedzenia, żeby starczyło dla każdego, ale także, aby nie było za dużo strat? Jak często podawać ciepłe potrawy? Przede wszystkim pamiętaj, że stoły zawsze powinny być pełne. Goście weselni jedzą praktycznie cały czas - zarówno na poczatku imprezy, gdy zabawa dopiero się rozkręca, jak i w środku czy na końcu, kiedy część gości tańczy i pije, a część siedzi przy stołach i rozmawia. 

jedzenia nie może więc być za mało. Powinnaś dogadać się z kuchnią i zastrzec, że ewentualne resztki należą do ciebie – wiele firm, jeśli tego nie ustalisz, może po prostu wyrzucić niewykorzystane produkty i potrawy, albo rozdzielić je między siebie. Ty za to płacisz, dlatego każdy gość może dostać po kawałku ciasta albo sałatki na pożegnanie. Dlatego warto przed weselem kupić kilka kompletów plastikowych opakowań. Reszta niewykorzystanych produktów należy do ciebie. 

Jeśli robisz wesele w pałacyku czy ekskluzywnej restauracji, pomyśl o oryginalnym menu. W takim przypadku bardzo istotny jest również sposób, w jaki te potrawy zostaną podane. Dekoracja talerza i fantazyjny pomysł na jakąś potrawę – o tym powinnaś pamiętać w przypadku wytwornych uroczystości. Najlepiej jednak zdecydować się na tradycyjną polska kuchnię. Nie wszyscy strawią sushi czy owoce morza , a nawet jeśli wy jesteście ich miłośnikami, nie muszą nimi być wasi goście, zwłaszcza ci starsi. 

Na stole powinny znaleźć się półmiski z owocami, soki (owocowe, najlepiej przelane do dzbanuszków i regularnie napełniane), woda mineralna gazowana i niegazowana (tu mogą być butelki, aby goście się nie mylili). Oprócz tego należy zadbać o to, aby menu zawierało zimne potrawy i przekąski. Wędliny, kiełbaski, pieczywo, galareta, śledzie oraz sałatki ustawiamy już na starcie. Gdy wszyscy goście zasiądą do stołu, podajemy pierwszą ciepłą potrawę. Na początek najlepiej jest zaserwować zupę – optymalnie rosół albo barszczyk, czasem zastępują je flaczki. Dobrze, gdy goście mają wybór: trudno przecież trafić w gust wszystkich. Pamiętaj również o tym, aby na stole był keczup, musztarda, chrzan, przyprawy (sól, pieprz, maggi) oraz wykałaczki. Na stołach powinny stać również miseczki z ogórkami, pieczarkami marynowanymi, papryką konserwową.

Ciepłe potrawy najlepiej jest podawać co godzinę, choć dobrzy kelnerzy powinni obserwować towarzystwo. To w ich gestii leży dbanie o kulinarne zadowolenie gości weselnych. Półmiski z gorącymi kotletami i kartofelkami oraz frytkami stawiamy na stołach. Wtedy każdy może nałożyć sobie tyle, na ile ma ochotę. Warto wybrać kilka rodzajów mięsa: schabowy, devolay, pierś z kurczaka z pieczarkami. Niemal na każdym weselu sprawdza się również bigos. Najlepiej podać go około godziny 22, gdy impreza już się rozkręciła, ale jeszcze nie wszyscy zdążyli się upić. Później warto zaserwować gościom jeszcze jedną ciepłą zupę, np. barszczyk z uszkami albo zupę gulaszową.

Jeśli chodzi o deser, to ciasta mogą stać  na półmiskach już od samego początku, jednak wśród gości na pewno znajdą się łakomczuchy, które od razu rzucą się na słodycze. Najlepiej więc ciasta (np. pięć różnych pokrojonych rodzajów) wnieść po 2-3 godzinach. Wiele osób na słodycze wyznacza dodatkowy stół z boku sali. Atrakcją są czekoladowe fontanny, ale za taką trzeba zapłacić nawet ponad tysiąc złotych. Gdy decydujesz się na „słodki stół”, powinny się na nim znaleźć także owoce oraz koniecznie talerzyki i sztućce, bez względu na to, czy takie są już na stołach. Około północy na salę wnosi się tort. Pamiętaj, aby przed pokrojeniem go na części, zanurzyć nóż w gorącej wodzie – ciasto pokroi się idealnie. Przy torcie proponujemy gościom kawę albo herbatę (filiżankę z gorącą wodą i osobno zapakowaną torebkę herbaty na spodku).

Analogicznie do „słodkiego stołu”, coraz więcej par decyduje się na „wiejski stół”. Kładziemy wtedy na nim wędliny, kiełbaski, chleb, masło, ogórki, smalec i alkohol, np. mocną wódkę albo bimber – ostatnio hit na polskich weselach. 

Ślub bez dobrego jedzenia nie może się udać. Rzeczywiście, przy wyborze weselnego menu warto się skoncentrować i uważnie dobrać potrawy. W końcu, taką ucztę wyprawia się raz w życiu

Ewa Podsiadły         

Zobacz także: 

Strój na wesele – cztery zestawy! 

Nie masz pomysłu, jak się ubrać na zabawę weselną? Rozwiążemy twój problem. 

ŚLUB JAK Z BAJKI: Jak wybrać weselne stroje? 

Popularny sklep, aukcja na allegro czy „spadek” po mamie? Przed kupnem ślubnej kreacji warto się zastanowić.   

Komentarze (37). Ocena artykułu 5 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. Anonim (Ocena: 5) 2012-09-16 20:43:59 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nagłośnienie, jeżeli chodzi o hotel Polonia jest najwyższej klasy więc nie ma co się martwić o jakieś przytłumione brzmienie w dużej sali. Nie ma co, wszystko tam dopięli na ostatni guzik ;) Ania85

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. Anonim (Ocena: 5) 2012-09-12 21:06:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Widzę że wspomnieliście o hotelu Polonia. pozwolę ciut odbiec od tematu i zadać jedno pytanie. jak w tej sali jest z nagłośnieniem? to sala duża, przestronna i obawiam się własnie tej jakości przekazywanej muzyki.

  4. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  5. Anonim (Ocena: 5) 2012-09-10 17:07:49 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Warto aby kucharz który serwuje dania podczas wesela miał naprawdę dobre doświadczenie. ja będąc na weselu w hotelu Polonia w Warszawie zachwycona byłam jedzeniem, sposobem podawania i wogóle. kucharz ma bardzo duże doświadczenie jeślu chodzi o kuchnię włoską i międzynarodową i to się dało wyczuć.

  6. Anonim (Ocena: 5) 2012-09-12 8:51:00 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    znam tą sale bardzo dobrze, jedzenie wyśmienite. Wesele obsługuje aż kilkunastu kelnerów więc wszystko roznoszą szybko i sprawnie i każdy ma jedzenie o tej samej porze, co rzadko się zdarza na weselach niestety.

  7. Anonim (Ocena: 5) 2012-09-12 12:21:26 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ania ma racje, to ważne, że nie trzeba czekać na jedzenie. ostatnio byłam na weselu, były tylko dwie kelnerki, jedna część sali już kończyła jeść, a my jeszcze czekaliśmy na naszą kolej. Kiedy wreszcie się doczekaliśmy, zespół już zapraszał do pierwszego tańca, pięknie, a my w połowie obiadu :P

  8. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  9. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-30 13:27:18 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a ja własne wesele planuje zrobic na Cyprze razem z narzeczony bierzemy ze soba ok 20 osób najbliższa rodzina , wyniesie nas to mniej niz w Polsce tradycyjne wesele dla 100 osób a będziemy mieć lepsze wrażenia my i nasi goście

  10. Anonim (Ocena: 5) 2010-12-07 12:06:58 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Uważam, że może to i dobry pomysł, ale w Polsce też można mieć ślub jak z bajki niekoniecznie na Cyprze. Bardzo pięknym obiektem jest Bażantarnia Książęca, XIII-wieczny pałacyk klasycystyczny w Pszczynie - Porębie na Śląsku. Obydwoje z moim mężem czuliśmy się podczas przyjęcia jak para książęca.

  11. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  12. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 17:28:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Irytuje mnie, że niektóre wyrazy w tekście są napisane pogrubioną czcionką ;// Bez sensu, co to właściwie ma na celu?

  13. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 17:41:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zebys miała zagadkę ;p

  14. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 18:32:14 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    u mnie nie było żadnych śledzi, bigosu, kotletów ani innych chamskich flaków! były polędwiczki z kurkami, łosoś itp. pychota

  15. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  16. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 15:31:24 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    "Ślub bez dobrego jedzenia nie może się udać. " A ja myslę, że jedzenie i slub to dwie oddzielne sprawy... Pani Ewo, slub to wydarzenie w kosciele lub USC. A zabawa po to wesele. Dlatego raczej powinno pisac ze wesele bez dobrego jedzenia nie moze sie udac.. Pozdrawiam

  17. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  18. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 12:41:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Byłam na róznych weselach i jednak wole te radycyjne ze schabowym w tle .Nie twierdze że wegetariańskie dania były złe ,bardzo dobre , ale brakowało mi mieska (niestety ) .Raz byłam na weselu gdzie królowały ślimaki , zupa-krem z brokuł , kawior, krewetki, wesele było udane ale duzo nie jadłam bo to nie moje klimaty .Nie wiem moze dlatego że 3/4 wesel na których byłam to typowe wiejskie wesela ze stołem wiejskim , własnej roboty kiełbasa itd.Ale zawsze liczy sie czy dobrze sie człowiek bawi , a ja na każdym sie dobrze bawie nawet jak by był suchy chleb dla konie (hehe)

  19. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  20. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 12:19:16 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Papilocie, nie 'devolay' ,tylko ' de volaille'. monika

  21. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  22. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 10:52:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    jak polak głodny to i zły, tak więc jedzenie na weselu musi byc bardzo dobre:)

  23. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  24. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 9:24:45 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nie napisali, że co godzinę ma to być inna potrawa. Chodzi o to aby cały czas goście mieli coś ciepłego pod nosem bo każdy je w innym czasie i tempie. Nie do przyjęcia jest żeby na stole stały stosy np zimnych krokietów. Podaje się dania porcjami proporcjonalnymi do ilości gości przy stoliku i co godzinę uzupełnia...

  25. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  26. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 9:04:30 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    papilotki nie wiecie co zrobić? ja, moja siostra, paru moich znajomych - w sumie ok 20 osób jesteśmy wege, mój przyszły mąż i cała jego rodzina z pojedyńczymi wyjątkami jedzą mięso. Jak rozwiązać ten problem? bileciki przy miejscach specjalne oznaczenia na stolikach? Wiadomo, że wolałabym uniknąć mięsa na swoim ślubie, ale wiem, że to na pewno nie przejdzie.

  27. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 10:30:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Kochana, ja też jestem wege, tak samo mój narzeczony i szwagierka a także kilkoro naszych znajomych. Uważam że dobry kucharz z bezmiesnych potraw wyczaruje takie pyszności że nikt na pewno nie będzie myslał dlaczego przed jego nosem nie znalazło się miejsca na jakąś tłustą kiełbache czy coś w tym stylu.. polecam Ci przejrzeć portal puszka.pl ..tam znajdziesz kilka tysięcy przepisów wegetariańskich i wegańskich. Jest nawet smalec wegetariański! którym zajadają się znajomi i rodzina tych wegetarian którzy go zrobią i ponoć jest zupełnie nie do odróżnienia w smaku, zapachu i wyglądzie. Popularnym zamiennikiem mięsa jest przecież "chińskie mięso" seitan robione w 100% z białka roślinnego... tam również znajdziesz na niego przepis. My na naszym weselu na pewno będziemy mieć bigosik z dodatkiem smażonego tofu, zupę krem z zielonego ogórka lub zupkę serową z pieczywkiem czosnkowym i kilka przepysznych przepisów jakie wyszperałam w necie z innych blogów wegetarian którzy planują ślub :) mozesz wpisać w google hasło "wege ślub przepisy" i wybierać i przebierać do woli w tej wysmakowanej ofercie :) Mnie zaciekawił ten zestawna pierwsze i drugie danie: Stosunkowo prosta sprawa - grillowana rzymska sałata z grzankami, pasztet z soczewicy, mini tarty lub muffiny warzywne, Grillowane grzyby ze szparagami, tymbalik z ziemniaków z cukinią w sosie pomidorowym Przystawki i inne poszukaj w internecie wśród mistrzów kuchni wegetarianskiej. Na swoich stronach mają podane wyśmienite przepisy i dodatkowo zdjęcia gdzie możesz zobaczyć jak takie cudeńka wyglądają. Powodzenia i dużo radości z własnego wesela! :) Pati

  28. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 10:31:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dokładnie zero porad dla "innych" ja na moim weselu nie bede miała miesa bo to moje wesele a nie innych a wegetarianizm jest nieodłacznym elementem mojego zycia! ale pczywiscie podam "mieso sojowe" pewnie nawet sie nikt nie zorientuje:) a porady na papilocie cą beznadziene!! udane wesele według papilota-wódka ,wódka i WÓDKA!! DISCO POLO I BIGOS....zajebiscie;/

  29. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 10:55:22 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dokładnie, smutne jest to że niektórzy goście przychodzą nawpychać się kiełbasy i zapić ją wódką. straszne jest też to że podasz takim wegetariańskie potrawy tak pyszne i zróżnicowane że będą jeść aż się uszy będą trząść a jak się dowiedzą że to wege potrawy to zaraz pójdą obrażeni na papierosa albo będą siedzieć ze zbolałą miną lamentując że "nic tu dla mnie nie ma do jedzenia" .. nie przeżyłam tego sama ale naczytałam się kilku opowieści. albo na forach różnych zaraz się jedzący mięso oburzają że jak to? bez mięsa? to co to za wesele? jak sama nazwa wskazuje to WESELE. czas radości, czas spotkania młodych z rodzina i przyjaciółmi a nie przekomarzanie się ze wszystkimi że a to mi nic nie smakuje, a to nie będe mieć siły żeby tańczyć po takim jedzeniu (sic!) a to jeszcze co innego.. ja nie wiem. dla niektorych mięso to jakiś bóg co najmniej.. bo bez niego ani rusz. tak jakby się im coś stało że w jeden dzien sie nie napchają schabowym, surówką i ziemniakami albo jakimis szynkami na półmiskach.. ja swoich wege i niewege gości zawsze staram się gościć tak żeby byli wniebowzięci, i udaje mi się to! więc uważam że to kwestia gości weselnych. jak są ludźmi na poziomie którzy nie mają awersji żeby spróbować czegoś nowego i nie zamierzają mieć much w nosie bo ktoś im nie dał kiełbasy to ja jestem w stanie na rzęsach stanąć żeby takich ludzi ugościć najlepiej jak potrafię i sprawić zeby byli szczęsliwi. a jeśli ktoś przychodzi wybrzydzac i ma w dodatku gdzieś moje wartości życiowe to lepiej niech wogole nie przychodzi..

  30. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 11:53:47 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    klaudi16.mondozoo.com

  31. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 12:21:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    na obiad postaw tace z miesem normalnym i sojowym, jako dania ciepłe mozesz przeciez wybrac 2 wegetarianskie,trzecie z miesem. co to za problem??

  32. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 13:12:30 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dziewczyno!!! Wesele jest WŁAŚNIE PO TO ŻEBY SIĘ DOBRZE NAJESC I WYTANCZYC! wlasnie po to sie je robi, a jak chcecie je miec tylko dla siebie to nie zapraszajccie gosci, a jesli ich juz zaprosicie to ugoscie ich jak najlepiej! jedzeniem, piciem i zabawą! wlasnie o to w tym wszystkim chodzi! wkurzają mnie dziewczyny, ktore sie oburzają, że goście przychodzą się tylko "napchać i nażreć" PRZECIEŻ O TO W TYM CHODZI! jestesmy w Polsce dajcie sobie spokój z kalmarami, slimakami i jedzeniem wegetarianskim! Wódka, śledzik, schabowy i orkiestra! to jest to!

  33. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 13:33:41 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    taa... i najlepiej w remizie. może tobie o to w tym chodzi.

  34. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 13:44:11 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    najlepsze wesela są właśnie w remizie, ze schabowym i wódką. Jeśli nie chcesz, to po prostu nie wyprawiaj. Wesele jest dla gości.

  35. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 13:50:06 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    dzięki ;) ale rodzice przyszłego i jego familia to mnie zje, moja rodzina zresztą tez nie lepsza... eh. Chodziło mi raczej o to jak to rozdzielić. jak rozwiązać kwestie pierwszego i drugiego dania. Myślałam żeby na pierwsze podać zupkę- bulion warzywny z makaronem ryżowym. Myślę, że nawet się nie skapną, że to nie kurczak. A na drugie to właśnie nie wiem czy kazać przygotować dwie opcje dla wege i z mięsem i pozaznaczać jakimiś bilecikami miejsca gdzie maja jakie dania iść, czy rzeczywiście rzucić po dwie tace na stół na jednej wszystkie rodzaje mięs, a na drugiej sojka, brokułowe kotleciki, ryżowe, panierowane serki etc. Jeśli chodzi o kolejne dania ciepłe to myslalam o czymś bardzo tradycyjnym ale w wersji bezmięsnej, np. krokiety z brokułami i buraczkami, albo gołąbki bez mięsa, jakiś strogonov urozmaicony większą ilością warzywek, a bez mięsa, itp. mysle, że gście nawet nie zauważą różnicy.

  36. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 13:53:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    a o innych to nikt nie pomyśli, byłam na wielu weselach, zawsze dostawałam to samo, rosół, i schabowego, potem bigos itd. Siedziałam, patrzyłam, dopiero jak frytki po północy rzucili to coś zjadłam.

  37. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 14:26:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    .Polecam darmowy konkurs dla każdego! Jest on w stylu lotto. Do tego bardzo atrakcyjne nagrody miedzy innymi aparaty cyfrowe, laptopy, konsole, ciuchy, kosmetyki, prostownice, telefony, ipody i wiele innych. :) 123konkurs.pl/pl/partnersprogram/50737.html

  38. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 19:16:21 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Podziel ja tak myśle szczególnie w kwestii drugiego dania .Byłam na takim weselu i potem sie spytałam młodej skad wiedziała że akurat w tym miejscu kelner ma podac mięcho .I co mnie zaskoczyło kokardy na krzesłach (dokładnie na ich tyłach) sala była udekorowana specjalnie w 2 kolorach i krzesła .Poprostu powiedziała kelnerom że zielone to wegetarianie a niebieskie to mięsożercy .I powiem ci że spodobał mi sie ten pomysł ciekawy i w sumie nie wnosi między gośćmi podziału ,jedynie kelnerzy wiedzieli że cos takiego jest .

  39. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 21:38:27 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój mąż i jego najbliższa rodzina nie jedzą mięsa, jedna z przyjaciółek obecna na naszym weselu również. My na drugie danie mieliśmy polędwiczki, oni- panierowanego camemberta. Drugie ciepłe danie to były wspaniałe pierogi ruskie i faszerowana cukinia, trzecie- barszczyk i krokiety z kapustą i grzybami. W "zimnym bufecie" były pieczone mięsa, wędliny ale i ryby (m.in. mus z łososia) i sałatki. Jedzenie było najgłośniej chwalonym elementem wesela, prze dokładnie każdego z gości :) Można iść na kompromis. Kiedyś z mężem (jeszcze przed ślubem) by łam na weselu na którym on jadł tylko owoce i chleb z pomidorem, bo nic innego bez mięsa nie było. Rozumiem że większość osób jednak je mięso, ale urozmaicona dieta każdemu się przyda, zwłaszcza jeśli jest smacznie. Przynajmniej jeden z gości przestrzega ściśle diety wegetariańskiej, mógł się struć więc farsze czy wywary do zup też były bez mięsa- nikt nie poczuł różnicy.

  40. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-28 21:09:10 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój mąż i jego najbliższa rodzina nie jedzą mięsa, jedna z przyjaciółek obecna na naszym weselu również. My na drugie danie mieliśmy polędwiczki, oni- panierowanego camemberta. Drugie ciepłe danie to były wspaniałe pierogi ruskie i faszerowana cukinia, trzecie- barszczyk i krokiety z kapustą i grzybami. W \"zimnym bufecie\" były pieczone mięsa, wędliny ale i ryby (m.in. mus z łososia) i sałatki. Jedzenie było najgłośniej chwalonym elementem wesela, prze dokładnie każdego z gości :) Można iść na kompromis. Kiedyś z mężem (jeszcze przed ślubem) by łam na weselu na którym on jadł tylko owoce i chleb z pomidorem, bo nic innego bez mięsa nie było. Rozumiem że większość osób jednak je mięso, ale urozmaicona dieta każdemu się przyda, zwłaszcza jeśli jest smacznie. Przynajmniej jeden z gości przestrzega ściśle diety wegetariańskiej, mógł się struć więc farsze czy wywary do zup też były bez mięsa- nikt nie poczuł różnicy.

  41. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-28 21:26:58 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mój mąż i jego najbliższa rodzina nie jedzą mięsa, jedna z przyjaciółek obecna na naszym weselu również. My na drugie danie mieliśmy polędwiczki, oni- panierowanego camemberta. Drugie ciepłe danie to były wspaniałe pierogi ruskie i faszerowana cukinia, trzecie- barszczyk i krokiety z kapustą i grzybami. W \\\"zimnym bufecie\\\" były pieczone mięsa, wędliny ale i ryby (m.in. mus z łososia) i sałatki. Jedzenie było najgłośniej chwalonym elementem wesela, prze dokładnie każdego z gości :) Można iść na kompromis. Kiedyś z mężem (jeszcze przed ślubem) by łam na weselu na którym on jadł tylko owoce i chleb z pomidorem, bo nic innego bez mięsa nie było. Rozumiem że większość osób jednak je mięso, ale urozmaicona dieta każdemu się przyda, zwłaszcza jeśli jest smacznie. Przynajmniej jeden z gości przestrzega ściśle diety wegetariańskiej, mógł się struć więc farsze czy wywary do zup też były bez mięsa- nikt nie poczuł różnicy.

  42. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  43. Anonim (Ocena: 5) 2010-03-27 5:57:13 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ciepla potrawa co godzine? To ile tych cieplych potraw przewineloby sie wtedy przez cale przyjecie? 20? no blagam.

  44. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Popularne tagi