Kategorie
  1. Papilot.pl
  2. >
  3. Związki i seks
  4. >
  5. Jak żyć po zdradzie?

2009-07-14

Jak żyć po zdradzie?

2009-07-14

Życie po zdradzie jest trudne, zarówno dla osoby zdradzonej, jak i tej, która zdradziła. Jak wszystko po niej ułożyć?

Jak żyć po zdradzie?

Jak żyć po zdradzie?

Zdrada to temat rzeka. Ciężki, delikatny, dla niektórych drażliwy do tego stopnia, że w ogóle nie chcą o tym rozmawiać. Zdrada w związku jest bowiem zbrodnią przeciwko świętości, jaką jest miłość między dwojgiem ludzi. Zdrada to efekt słabszych więzów między partnerami, problemów. To czyn, którego wielu ludzi nie wybacza. Kiedy do niej dochodzi, trudno dalej żyć w szczęściu i harmonii. Zdecydowana większość nie potrafi jej wybaczyć, choć definicje zdrady są bardzo różne. Dla niektórych zdradą nie jest bowiem jedynie pójście do łóżka z kimś innym, ale nawet flirt, zauroczenie czy uwodzenie. Co by o niej nie mówić, jest wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak w związku i że ten chyli się ku upadkowi. Niektórzy nigdy się do niej nie przyznają. Ci, którzy to robią, często doprowadzają do tego, że ich związek kończy się krzykami i potokiem łez. Czy życie po zdradzie można sobie ułożyć?

To oczywiście zależy od tego, jak podchodzimy do kwestii zdrady oraz czy w ogóle jesteśmy w stanie ją wybaczyć. Często się okazuje, że zdrada partnera ograniczyła się do jednorazowego skoku w bok, czyli wyłącznie do chwilowej fascynacji fizycznością obcej osoby. Ponieważ mężczyźni są wzrokowcami, bardzo często ulegają pięknym, atrakcyjnym kobietom, zwłaszcza po alkoholu. Nierzadko nie ma to żadnego związku z ich emocjonalnym zaangażowaniem i wcale nie oznacza, że ci chcą stracić swoją wieloletnią partnerkę. Jest bowiem wręcz oczywiste, że z czasem uczucie przygasa i zamienia się w przyzwyczajenie. Jeżeli kobietę i mężczyznę łączą bardzo poważne zobowiązania, np. małżeństwo, dzieci, kredyty, wspólny dom, warto przed głośnym i ciężkim rozstaniem porozmawiać o tym, co się stało.

Wiele osób uważa, że ten, kto zdradził raz, zrobi to ponownie. Nie jest to jednak regułą. Czasem człowiek, który zdradził, może sobie uświadomić, jak wiele ma do stracenia i zmienia się nie do poznania, ratując związek, który przez wyskok zawisł na włosku. Dlatego tak istotna jest rozmowa, zwłaszcza gdy stało się to raz, partner się do tego przyznał, wyraźnie cierpi i żałuje, a rozstanie to ostatnia rzecz, jaką potrafisz sobie wyobrazić.

Żeby umieć żyć po zdradzie, trzeba znaleźć odpowiedź, dlaczego zdradzamy. Ankieta serwisu zdrada.pl pokazuje, że powodem niewierności są przede wszystkim: chęć przeżycia przygody (21,83% głosów), głupota (17,59%), zepsucie relacji w związku (16,56%), nowe uczucie (15,37%), przyzwyczajenie do seksu z dotychczasowym partnerem/partnerką (11,43%) oraz wypalenie (5,27%). Co ciekawe, prawie 12% ankietowanych wybrało odpowiedź „sam/sama nie wiem”.

Jak widać, osłabienie więzi, znudzenie seksem, rutyna, tęsknota za przygodą i świeżością pchają nas w ramiona innych osób. Dlatego żeby nie płakać "po", najlepiej o związek zatroszczyć się wcześniej, gdy pojawią się pierwsze niepokojące sygnały.

"Sama zdrada jest często efektem piętrzących się problemów, to taki czubek góry lodowej, która nie została w porę dostrzeżona przez partnerów" – wyjaśnia dr Anna Chotecka, psycholog i socjolog.

Co, jeżeli nie potrafisz wybaczyć zdrady? Wtedy nie odchodź w bólach, daj sobie czas na ochłonięcie i nabranie pewności, że nie potrafisz żyć dalej ze świadomością, iż zostałaś i znowu możesz zostać zdradzona. Do takich wniosków dochodzi się jednak najczęściej dopiero po jakimś czasie. Podejmowanie decyzji pod wpływem chwili może się jednak okazać niedobre. Po tygodniu, dwóch będziesz już miała absolutną pewność, czy jesteś w stanie zdradę wybaczyć, czy też nie.

Może się zdarzyć również tak, że to ty zdradzisz… Zakazany owoc, chwila, alkohol, fascynacja nowo spotkaną osobą... Powaga sytuacji dociera do nas najczęściej po fakcie, kiedy uświadamiamy sobie, co tak naprawdę się stało. Jednym z podstawowych pytań jest, czy powiedzieć o tym partnerowi. Jeżeli chcesz być w zgodzie ze swoim sumieniem i czujesz, że nie potrafisz milczeć w tej kwestii, powiedz. Wtedy jednak musisz liczyć się z tym, że twój partner ci tego nie wybaczy i odejdzie od ciebie. Nie licz, że doceni twoją szczerość i okazanie przez ciebie skruchy. Dla faceta świadomość bycia zdradzonym jest tak bolesna (dla kobiety zresztą też, ale u nich chodzi o tę całą męską dumę, ego…), że nawet gdyby chcieli, dla zasady nie wybaczą.

Czy milczenie jest jednak sposobem? Jeżeli zdrada zdarzyła ci się raz i czujesz, że zrobiłaś błąd, zacznij naprawiać to, co jest w twoim związku nie tak. Twój facet może się o tym nawet nie dowiedzieć, a skok w bok jednej ze stron może, paradoksalnie, wyjść wam na dobre! Pamiętaj jednak, że jeśli zdrada powtórzy się raz drugi, trzeci, musisz się wtedy zapytać samej siebie, dlaczego jeszcze tkwisz w tym związku. Może się bowiem okazać, że zdradzasz, bo już nie kochasz, bo coś się skończyło między wami, a tylko brakuje ci odwagi, żeby to wszystko uciąć.

Zdrada czasem jest planowana, a czasem przychodzi niespodziewanie. Może być jednorazowa, może się powtarzać. Zawsze jednak wpływa na związek dwojga ludzi. Jeśli i w twoim pojawi się skok w bok – czy to z twojej, czy z partnera strony – pomyśl, jaka jest tego przyczyna. Zdrada, choć bolesna, często otwiera oczy i uświadamia wiele rzeczy, na które do tej pory partnerzy nie zwracali uwagi.

Ewa Podsiadły

Zobacz także:

Gdy on ma romans… 

Odkryłaś, że twój facet spotyka się z inną kobietą? Zobacz, co powinnaś zrobić.

Jak zemścić się za zdradę? 

Valerie w przeddzień ślubu dowiedziała się, że narzeczony ją zdradza. Przygotowała dla niego słodką zemstę, którą popamięta do końca życia. Teraz cały Rzym wie o jego niewierności.

Komentarze (259). Ocena artykułu 5 na 5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu (1-5)

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  1. aldona (Ocena: 5) 2014-03-17 20:48:00 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć po zdradzie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Lepszy jest trojkat nie ma zdrady wtedy.U nas mąż też zaproponował trójkąt lecz z obcym facetem którego ja wybrałam.Seks wygladał tak że mąż mnie trzymał rozebrany między nogami jak bym była u ginekologa.Facet mi włożył ja zaczęłam jęczeć z rozkoszy mężowi staną i zaczał pulsować członak na moich plecach. Miałam szybko orgazm lecz on mnie posówał dość długo.Gdy skończył chwycił mnie jak mąż w tej samej pozycji a mąż mnie zaczał kochać lecz nie miałam orgazmu.Po godzinie powtórka mąż mnie trzymał i znów mu pulsowal członek na moich plecach.Nie mialam tak szybko orgazmu gdy skończył to facet mnie trzymał jemu nigdy nie stał nie czułam jego twardego członka na plecach. Mąż mnie kochał wtedy miałam orgazm i skończyłam mężowi lodzikiem i miał drugi wytrysk do ust.Obcemu nie brałam do ust ze względu na zakażenie.Po tym wspaniałym seksie czulam sie wspaniale troszkę mnie dupcia bolała.Mamy zamiar powtórzyć ten trojkat lecz nigdy bez męża bo jestem lojalna a taki jest warunek meża ża mnie trzyma a mnie się podoba gdy on mnie trzyma.

  2. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  3. anonim (Ocena: 5) 2014-03-17 16:25:21 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć po zdradzie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    jak długo to tak cholernie boli???

  4. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  5. Anonim (Ocena: 5) 2014-01-20 18:32:19 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć po zdradzie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Może trochę o sobie. Mój mąż ma na imię Grzegorz ja jestem Anna i jesteśmy z sobą od ponad 20 lat. Mamy super córeczkę Maję (6,6 lat), którą bardzo obydwoje kochamy. Od pewnego czasu między nami jest coraz gorzej i gorzej, kłótnie i awantury, chłód ze strony męża, spotęgowane ostatnio bardzo od 8 grudnia ub. roku faktem, że mąż najpierw nocował z teściową bo została sama i bała się spać...., później pilnował mieszkania i palił w piecu a ostatnio po awanturze stwierdził, że teraz będzie nocował nadal u matki a przychodził na dzień do mnie i córki, bo ze mną już nie może wytrzymać. Ja Go nadal bardzo kocham i tęsknie za Nim, proszę o powrót ale jest nieporuszony, przebąkuje coś o ewentualnym rozwodzie i podziale opieki nad córką. Próbowałam rozmawiać na ten temat z teściową , żeby po prostu odmówiła mu noclegu ale, Ona jako matka stwierdziła, że nie może tego zrobić swojemu dziecku. Poza tym stwierdziła, że jesteśmy bardzo, bardzo dorośli i powinniśmy się sami dogadać. Niestety nie możemy się jednak dogadać.Poprosiłam o urok miłosny Lilith Black Moon z www.okulta.com.pl. Po 13 dniach jest jakaś poprawa wrócił do domu i chce ze mną iść na terapię dla związku w kryzysie.

  6. Karma (Ocena: 5) 2014-02-09 23:31:50 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Och, Lilith, cóż za żałosna kryptoreklama i chęć wykorzystania czyjejś trudnej sytuacji życiowej. Szczerze życzę, by to zło do ciebie wróciło

  7. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  8. chili (Ocena: 5) 2014-01-17 10:47:59 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć po zdradzie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zgadzam się z Panią ANONIM.jestem po rozwodzie 4 lata mam syna z byłym mężem,rozdzieliła nas Irlandia niby lepsze pieniądze lepsze życie itd co się okazało znalazł sobie młodą siksę na chwile ale zdjęcia z nią wrzucał na jeden z portali internetowych a ona była do takiego stopnia bezczelna ze wchodzila na moj profil zebym wiedziala ze mi go zabrala kiedy sie przyznal wybaczylam mu zdrade przynajmniej probowalam,1,5 roku pozniej zrobil to samo zwiazal sie z kobieta ktora ma dziecko z poprzedniego zwiazku kiedy wystapilam o rozwod probowal mnie znowu zlamac ze to bylo tylko na chwile wytrzymalam bylam twarda choc nadal cos do niego czulam teraz on ma z ta kobieta dziecko o naszym synku nie pamieta wycofal sie z jego zycia.doszlam do wniosku ze nie warto wybaczac zdrady ani tym bardziej dawac drugiej szansy moj byly maz jest socjopata nagminnie klamie nie ma zadnych wyrzutów sumienia poczucia wstydu manipuluje innymi ludzmi nie warto na takich facetow tracic czasu mial kochajacą go żonę rodzine czul sie kochany a mimo to zawsze wszystko psul,a kobiety ktore rozkładają nogi przed żonatymi facetami to niedowartościowane pozbawione wyrzutów sumienia istoty a najgorsze są te które posiadają dzieci bo gdyby naprawdę kochały tego przed którym wyskakują z majtek to zależało by im na tym skoro już rozbiły rodzinę by ich facet interesował sie dzieckiem z poprzedniego związku,takie kobiety to bezmyślne, samolubne egoistki,a trzeba pamiętać że wszystko do nas wraca każdy uczynek z podwójna mocą,więc bardzo duże prawdopodobieństwo że ona bedzie przechodzic przez te wszystkie nieprzyjemnosci jak ja i nie żaluje takiej istoty,kara musi jakas byc i sprawiedliwość więc do góry głowa wszystkie zdradzone Panie,

  9. anonim (Ocena: 5) 2014-04-29 9:46:04 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    pani chili ma rację,bardzo mądry komentarz ja też byłam zdradzona boli to strasznie ale każdy ból mija tylko potrzeba na to dużo czasu zdrada zawsze boli i po takim doświadczeniu ciężko znowu komukolwiek zaufać ale trzeba próbować by zapomnieć i być znowu szczęśliwym

  10. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  11. Bruze (Ocena: 5) 2013-06-11 2:22:27 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć po zdradzie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    sedno sprawy morska fala skrzętnie skrywa oliwa sprawiedliwa zawsze na wierzch wypływa baw się na piasku buduj na skale postępuj tak byś nie stał się niczyim katem jestem załamany nie chce mi się żyć chciałbym chyba umrzeć ale jednak jeszcze jestem pomaga mi Habakuk życie jest zagadką bywa też niebezpieczne Tam gdzie nie ma jasności...to jasne zawsze zwyciężają ciemności

  12. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  13. anonim (Ocena: 5) 2013-05-31 15:24:17 zgłoś do usunięcia re: Jak żyć po zdradzie?

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Trudno jest żyć po zdradzie zwłaszcza jak ma się małe dzieci. Ja borykam się z tym problemem już 3 lata. Mój były mąż (jesteśmy już 7 miesięcy po rozwodzie) ma nowe życie i tylko pozornie dla ludzi pokazuje od czasu do czasu że dba o dzieci. Nie ma w nim nić co tak bardzo kochałam a jednak ciągle go kocham. Zaczynając od początku byliśmy ze sobą od szkoły podstawowej dla mnie miłość od pierwszego wejrzenia dla niego "dziś już nie wiem". Po 10 latach pobraliśmy się i tworzyliśmy "Fajny związek". Mamy 2 fajnych dzieci (10 i 5 lat). W 2010 roku złapałam męża z kochanką - młodą 20 letnią studentką pierwszego roku. Ma dobry gust chodziarz ludzie się dziwią na kogo zamienił. 2 lata kłamstw, dalszej zdrady, telefonów i sms jego kochanki do mnie - nie wiem patrząc na to dziś jak to wytrzymałam. Wypierał się do końca wzięłam detektywa i okazało się, że zdrady były już dawno z różnymi pannami głównie płacił im. Rozwiedliśmy się. On nadal jest z nią ja sama z dziećmi. Ciężko jest zwłaszcza gdy w grę wchodziło prawdziwe uczucie, zaufanie. Każda kobieta, która rozbija małżeństwo powinna zostać tak samo potraktowana przez los - zwłaszcza tak wyrachowane, zarozumiałe i bezczelne dziewczynki.

  14. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  15. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-23 2:45:25 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    "Pogłaskaj mnie nożem a może ci włożę" Pieśń do kotleta Witkacego. Ojojojojo złe feromony ojojojo.

  16. Anonim (Ocena: 5) 2012-10-11 7:14:32 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    tak wić ,żeby było mi lżej moze tez opowiem swoja historię

  17. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  18. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-06 16:21:31 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jeśli zostałaś zdradzona przez męża i chciałabyś opowiedzieć w programie "Miasto Kobiet" w TVN Style o tym, jak wygląda życie po zdradzie, proszę o kontakt: a.kwietko@tvn.pl

  19. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  20. Anonim (Ocena: 5) 2012-07-08 9:03:25 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja też ciągle próbuję zrozumieć. wchodzę na takie strony jak ta, bo nie wiem co dalej. Mój mąż wyjechał na imprezę integracyjną. Był 3 dni i 2 noce. Bałam się tej imprezy, że zwłaszcza jak wypije to zrobi jakieś głupstwo. Wcześniej opowiadał jak na poprzedniej imprezie była tancerka w białych skórzanych kozakach i chłopaki po kilku drinkach wyskoczyli dla niej ze wszystkiego. Wiedziałam, że on też by tak zrobił tylko, że akurat był kierowcą. Wtedy dzwoniłam do niego kilka razy na tej imprezie i było ok. Teraz był wyjazd z noclegiem, wiedziałam, że będzie pił i narobi obciachu. Właśnie przez te libacje kłóciliśmy się, ja potrzebowałam spokoju. Przez te 3 dni nie odezwał się ani razu, ja też nie chciałam dzwonić pierwsza. Jak przyjechał był cały czerwony, przepity. Wyłam, że nie dzwonił chociaż do dzieci, ze złości biłam go pięściami. Wcześniej już zdarzały nam się takie ostre kłótnie, odepchnął mnie na szafkę. .. Nie odzywaliśmy się kilka dni, codziennie wracał wieczorem kompletnie pijany. Myślałam, że mnie przeprosi, przytuli, ale kładł się spać w drugim pokoju z synem. Mieliśmy trochę problemy z kasą: kredyt hipoteczny i na samochód, wysłaliśmy córkę na obóz. Chciałam doładować jej telefon na play. pl i zobaczyłam w wykazie połączeń, że wysłał kilka smsów po północy. Myślałam ,że miał telefon po poduszką i coś mu się wcisnęło. Ale nie był to pierwszy kontakt z brzegu, ani jakiś prosty numer. Zadzwoniłam do niego kiedy akurat jechał do pracy na drugą zmianę. Zapytałam, czy zna numer: 691 64.. Powiedział, że nie, ale teraz prowadzi i jak dojedzie to oddzwoni. Zobaczyłam całą historię połączeń: 135 smsów wysłanych w ciągu 3 tygodni. Pierwszy w Dzień Dziecka, inne nawet w moje urodziny, imieniny, w rocznicę komunii córki, w Dzień Ojca. Miałam cały wykaz z dokładnością co do sekundy. Dzwoniła jak tylko wyszłam do pracy, jak odbierał dzieci, na przerwie w pracy chociaż to nie takie łatwe, bo muszą specjalnie wychodzić. Do mnie nigdy tak nie dzwonił. Nigdy nie lubił wysyłać smsów, nawet na święta prosił żeby za niego wysyłać do znajomych. Czasami prosił żeby wyczyścić mu skrzynkę, bo nie potrafił sam tego zrobić. Nigdy nie natrafiłam na te smsy w telefonie, nigdy nie było w połączeniach. Tak dokładnie zacierał ślady, ale ja niechcący to odkryłam. Zadzwoniłam pod ten numer, odezwał się kobiecy głos. Powiedziałam, że jestem żoną Andrzeja i odłożyła słuchawkę. Dzwoniłam jeszcze parę razy, ale nie odbierała. Zadzwoniłam teżdo niego i wykrzyczałam mu, że wszystko wiem i niech nie wraca do domu. NIE MIAŁ MI NIC DO POWIEDZENIA, NIC NAWET NIE PRÓBOWAŁ SIĘ TŁUMACZYĆ, PRZEPRASZAĆ. Od razu zadzwoniłam na infolinię i zablokowałam mu telefon. O jedenastej przyjechał pod dom, zostawił kolegę i gdzieś odjechał. Zadzwoniłam do niej i powiedziałam, że do niej pojechał, ale niech pamięta, żeby odstawić samochód bo trzeba zawieźć dzieci do szkoły. Powiedziała, że nie ma go u niej, nigdy nie było i nie będzie. Płakałam całą noc i czekałam. Miał rano zawieźć syna na dyżur, ale nie przyjechał. Zadzwoniłam do domu, odebrała córka i powiedziała, że tata wrócił po 8. Z łaską podszedł do telefonu, powiedziałam mu, że nie był w domu, że rozwód. Powiedział, że nic nie było, że sobie wmówiłam, że jestem naiwna i mało wyluzowana. Dzwoniłam do niego do pracy i znajomych, pytałam o jej numer. Ktoś powiedział mi, że nie jest pewien, ale może chodzi o Izę, bo z nią tańczył na imprezie. To była Iza. Dzwoniłam jeszcze do niej parę razy, raz akurat płakało dziecko, przeważnie się nagrywałam na sekretarkę. Wysłałam jej smsa, że jest gorsza od matki Madzi i Szymona i żeby śledziła na bieżąco forum firmy.i że zadzwonię na policję, żeby odebrali jej synka. Chciałam o tym napisać, żeby wszyscy wiedzieli, wydrukowałam kartki : " Lubię rozmawiać o seksie przez telefon. Zadzwoń lub napisz. Iza nr telefonu:..." Chciałam powiesić je na dworcu, pod budkami z piwem, żeby nie dawali jej spokoju. W końcu odebrała. Zapytałam, czy ma się sama zwolnić, czy mam jej pomóc? Powiedziała, że musi mieć pracę, że żałuje, nie była pijana, że nic się nie stało, tylko tańczyli. W pracy pracują daleko od siebie, ona nie ma czasu do niego chodzić, TO ON DO NIEJ PRZYCHODZIŁ. Że ma nauczkę na całe życie i żebyśmy SAMI ROZWIĄZYWALI SWOJE PROBLEMY W MAŁŻEŃSTWIE. Z mężem gadaliśmy całą noc, powiedział, że TO ON WYRWAŁ OD NIEJ NUMER - po 2 tygodniach od imprezy. Więc cały czas o niej myślał??? Napisałam pozew o separację i przesłałam mu na maila w pracy. Wiedział, że tak zrobię, ale są jeszcze dzieci. Nie chciałam, żeby pochodziły z rozbitej rodziny. Córka jest na obozie, ale cały czas pyta kiedy pojedziemy jak co roku razem nad morze? Przez cały ten tydzień kochamy się nawet kilka razy dziennie. Mąż powiedział, że przeżywa najpiękniejsze chwile w życiu, wysyła mi namiętne smsy, ale ciągle zastanawiam się, o czym pisał do niej. Nie mogę przestać o tym myśleć, cały czas wyję i łykam garściami kalmsa i aspargin. Dzisiaj czekałam w wannie, że przyjdzie do mnie po pracy. Chciałam, żeby mnie przytulił, pocałował. Kiedy wróciłam, miał włączony telewizor i chrapał. Wiem, że tego nikt nie przeczyta, sama niechętnie czytam długie wpisy, ale nie mam o tym z kim pogadać, myślałam nawet o infolinii dla ludzi w w kryzysie emocjonalnym, albo o księdzu, ale się wstydzę, bo my zawsze razem - wielka miłość od szczenięcych lat. Zawsze wiedziałam, że trzeba dbać o miłość. Teraz po prostu wystarczyła chwilka, właśnie dowiedziałam się, że sprzedają moją firmę, mamy te kredyty do spłacenia i on "popłynął". W tym roku skończył 40 lat, a pracuje m.in ze studentami. Nagle zaczęło podobać mu się to życie, takie wyluzowane, impreza integracyjna, tańce... Chce sprzedać naszą działkę, która miała być dla dzieci, chce pożyć... Co robić????? To się stało i już nie odstanie...Nie mam siły walczyć o pracę, być z dziećmi...Zawsze myślałam, że we dwójkę zniesiemy wszystko, chcę tylko żeby mnie nie oszukiwał, ale już mu nie mogę ufać. BOLI, BOLI!!!!!!

  21. Anonim (Ocena: 5) 2012-08-29 14:48:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mam nadzieję, że u Ciebie już lepiej. Minęło trochę czasu, opadły emocje. Z tego co wyczytałam, to nie doszło do zdrady fizycznej???? To były tylko smsy i rozmowy? Musisz sama dojść do tego czy chcesz z nim być i czy będziesz potrafiła mu ponownie zaufać. Nie rób niczego na siłę i dla dobra dzieci. Jeśli się zdecydujecie być nadal razem, to musi minąć sporo czasu zanim uda Ci się o tym nie myśleć. Nie myśleć, bo zapomnieć się nie da. Chociaż może tutaj da, bo chyba nie doszło do niczego między nimi. Niepotrzebnie tak do niej wydzwaniałaś, ale nieprzewidywalne są nasze reakcje. Musisz być silną kobietą i znać swoją wartość. Trzymam za Ciebie kciuki!!! Jeśli jeszcze tu zaglądasz, to napisz jak jest teraz:) Pozdrawiam!

  22. Anonim (Ocena: 5) 2013-01-16 19:17:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    o boże ..... u mnie w małżeństwie też dzieje się strasznie ,mąż chyba mnie zdradził nie wiem co mam robic ,kazałam mu się wyprowadzic z domu ,wypiera się wszystkiego- bardzo go kocham i myślałam że ja też dla niego jestem wszystkim .Niewiem co zle robiłam nawet niedawał mi do zrozumienia że coś jest nie tak-widocznie mu się znudziłam ..mamy dwójkę dzieci i niewyobrażam sobie życ bez niego,ale niewiem też jak życ z nim dalej

  23. Rudamargo (Ocena: 5) 2013-09-04 23:09:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Odpowiedź jest prosta. Zastanów się tylko nad tym, czy go kochasz i czy potrafisz wybaczyć. Jeśli tak to Wam się uda razem. Nie musisz od razu wybaczać i wszystkiego. Wybaczenie może być na Twoich zasadach

  24. zraniona (Ocena: 5) 2013-12-13 22:11:13 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja ci wierze dopiero teraz wiem jak to boli.bylismy w zwizku 9miesiecy choc nie chcialam sie wiazac ale sprobowalam.zakochalam sie na poczotku bylo super dopoki nie zobaczyl jak mi zalezy.z czasem zaczal to wykorzystywac flirty z innymi mlodszymi dziewczynami az skonczylo sie na mojej siostrze.na moich ozach podrywal ja i flirtowal z nia patrzyl jak cierpie a ja dla nieigo duzo bym zrobila.nie wy3malam pow koniec.kocham go ale nie potrafie wybaczyc.dlatego cie rozumiem rozumiem twoja sytuacje a najgorsze to to ze dzieci patrza i cierpia.powodzenia 3maj sie pozdrawiam cieplutko

  25. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  26. Anonim (Ocena: 5) 2012-06-22 13:36:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Witam wszystkich zdradzonych moja historia jest prawdziwa . byłem 15 lat żonaty i w tym czasie miałem kilka kochanek z jedną nawet mam syna ,a zdradzałem dla sprawdzenia się jako mężczyzna bo kochałem żonę ale ją często bolała głowa . gdy po 15 latach sie dowiedziała o moim życiu to zrobiła mi to samo więc nie było czego ratować i żałować . tak więc wiem jak to sie robi i jak boli . KOBIETY nie chorujcie tyk często na migrene a nie będziecie ZDRADZANE bo facet jak ma często to rzadko zdradza .

  27. Anonim (Ocena: 5) 2013-10-02 17:12:09 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    żarty chyba?

  28. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  29. Anonim (Ocena: 5) 2012-06-18 14:04:16 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    zdradziła!!!!!!!!!!! jest ciężko nawet bardzo powiem wam ze trudno się z tym żyje chociaż mieszkamy razem mamy 5 letnia córeczkę po ślubie 6 lat i stało się zdradziła mnie. od zdrady minęło 2 miesiące jesteśmy razem chociaż ja nie chciałem,zostałem z nią ze względu na córeczkę ,spala z nim nie raz wiem ze nie wybaczę jej do końca życia i chyba tego nie zapomnę ciągle myślę o tym gdy jestem sam ,gdy patrze na nią to widzę jak on ja dotykał i pieścił ( przysięgała na córkę ze nic ich nie łączy i nic nie było ale zrobiła to kolejny raz ) po tych 2 miesiącach może i jest troche lepiej miedzy nami widzę ze moja zona się stara i mówi mi ze mnie kocha ze chce być ze mna ale czy można być z kimś kto tak po prostu się zkorw.... i kłamał zawiódł uczucia nie wiem moze po dłuższym czasie nie będę o tym tak myslal mam mysli samobujcze chcem sobie kupic bron i odstrzelić mu jaja morze to mi ulży.Najgorsze jest to ze po tych 2 miesiącach nie wiem czy ona myśli jeszcze o nim czy go jeszcze nadal kocha czy chce się z nim spotkać na sex ,nie wiem czy nadal jestem oszukiwany nie wiem czy jest zemna ze wzgledu na dziecko czy to co mowi to prawda, moje myśli to tylko on i ona czy przestane o tym myśleć czy ta rana w moim sercu chociaż trochę się zagoi nie wiem jak mam sobie pomóc jak przestać myśleć wiem jedno zostanie to w mojej pamięci do końca życia

  30. gusiac (Ocena: 5) 2013-01-31 2:18:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    weszłam na to forum bo znowu zaczełam myśleć o przyjacielu męża... fakt jest taki, że dawno temu mąż początkowo sam mnie zaniedbał. Ja miałam ochotę, a on albo zmęczony, albo wolał filmiki, albo szybką"robotę". Zauważyam, że podobam się koledze. Zaczęło się pisanie, romansowanie. Ja zawsze wierna porządna ze swoimi zasadami, z resztą znająca ciało tylko mojego męża poczułam się znów atrakcyja, pożądana i to uczucie z lat pierwszych miłosnych doświadczeń - prawie uległam. Mąż przeczytał, odbiłam się od dna, wybaczył. Było pięknie jakiś czas z mężęm i znowu on trochę przygasł a między mną i kolegą znów lecą iskry nieziemskie! Nie chcę zdradzić, nie wiem jak mogłabym z tym żyć, nie wyobrażam sobie zranić męża a równocześnie prowokuję, zaczynam sobie wyobrażać sex z kolegą pragnę tego:( Kocham męża tworzymy fajną rodzinę kocham się znim często; jest gorąco, namiętnie a mimo to... Ale ten wpis ostudził moje podświadome plany. i mam nadzieję że tak zostanie.

  31. Anonim (Ocena: 5) 2013-09-26 20:23:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    wyobraż sobie ze mąż siada na wózku inwalidzkim i ty niby od razu go zostawiasz bo nie jest w stanie się kochać z tobą życie polega na zadowoleniu śiebie. Cierpiała byś i to będzie twoja kara . Ucz się na cudzych błędach nie na swoich. Miej siłe. Gdyby ktoś napisał tak do mojej żony może by mnie nie zdradziła i bym tak nie cierpiał jej przyjemność nie była taka wielka jak mój ból i cierpienie. Zdradza się też dzieci.

  32. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  33. Anonim (Ocena: 5) 2012-05-24 10:12:04 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Hej jestem z chłopakiem prawie 4 lata... Nie wiem dokładnie czy mnie zdradził ale czytałam jego pocztę jak pisał ze swoją była o seksie o tym że on będzie się ukrywał byle by mieć z nią kontakt... Rozmawiałam z nim o tym powiedział że to było tylko pisanie , że się z nią spotykał wypiera się mimo że w jego wiadomościach było napisane jak rozmawia jego była z przyjaciółka po ich spotkaniu... Ostatnio powiedział mi że mu na mnie trochę zależy... Ale że chce naprawić nasz związek (mamy roczne dziecko wydaje mi się że tylko dla dziecka ) już dawno czuje że mnie nie kocha nie wiem czy chce być z nim bo boję się że to się wydarzyło i możliwe że się wydarzy. Zachowuje się czasami tak że go nawet nie poznaje... Nie wiem co z tym robić... Ciągle z byle czym wydaje mi się że kłamie widzę po jego oczach i minach ale on się upiera... Nie wiem nie mogę mu zaufać nie potrafię o tych wiadomościach zapomnieć jak on z nią pisał... Ze mną tak nigdy nie pisał... Nie wiem boli mnie to cholernie! Myślę że mogło się to wydarzyć lecz nie mam na to takich dowodów jedynie te wiadomości teraz możliwe że się pilnuje żebym go nie nakryła doradzcię mi coś proszę was!! Przytłacza mnie to wszystko:(

  34. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  35. Anonim (Ocena: 5) 2012-04-07 8:44:03 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    W mgnieniu oka, straciłam wszystko o co walczyłam 8 lat. Nigdy ni bylismy idealna para, ale tylko razem bardzo szczesliwi. Po kilku cichych dniach w koncu zdecydowalismy sie na spotkanie,mialo byc romantycznie. Kilka minut przed jego przyjsciem dowiedziałam sie,że nieźle się zabawił w pobliskim burdelu. Świat mi się zawalił. Dostał tylko w twarzy i kazałam mu się wynosić. Powiedział tylko,że nie wie jak to sie stało. Najbardziej boli jak mogl chcieć mnie odtykac 2 dni po ekscesach z pseudo kobieta. To mnie boli najbardziej i obrzydza. Był pjany i pod wplywem narkotyków ale to w żaden sposob go nie tlumaczy. Boli bo widuje go praktycznie codziennie. Mam nadzieje,że boli go nie mniej. Najgorszemu wrogowi nie życze. Rownież dałabym glowe ze mnie nigdy nie zdradzi, jak na forum zapewniał,że dla neigo nawet pocałunek to niewybaczalna zdrada. Wyobraźnia zabija, jaka ona byla, czy było mu dobrze. W zycie wchodzi teraz tesknota. NIe wiem jak sobie radzić.

  36. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  37. Anonim (Ocena: 5) 2012-04-07 1:10:15 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jestesmy razem od ponad 7 lat cztery dni temu powiedział mi ze ma dziecko z inna kobieta. Bardzo zaluje, to bylo jednorazowo, nie wie jak to sie mogło stac i czuł się po tym strasznie oraz zrozumial jak bardzo mnie kocha i ze nie chce mnie stracic.Dziecko ma dzis niecale 2 lata a ja zylam w swiadomosci,ze jestesm jedyna,najwazniejsza,ze tylko ze mna chce miec dziecko,ze kocha mnie ponad zycie. Nie moge w to uwierzyc bo jeszcze piec dni temu dalabym sobie uciac glowe,ze on mnie nigdy nie skrzywdzi,ze mam wielkie szczescie,za mam tak uczciwego,lojalnego,oddanego i wiernego mezczyzne. Nie moge jesc,nie moge spac,nie moge myslec,nie mam sily a w glowie tylko jedna mysl - jak on mi mogl to zrobic!byl dla mnie calym swiatem,wszystko dla niego robilam,wiedzial jak bardzo chce miec z nim dziecko,ze sie do tego przygotowuje fizycznie i psychicznie,ze o tym marze. czuje sie okropnie,chce znac odpowiedzi na wszystkie pytania a to tak strasznie boli bo go ciagle kocham i chce z nim byc ale mam w glowie tylko jego dziecko i to co zrobil i od razu mi lzy leca..

  38. Anonim (Ocena: 5) 2012-04-20 7:43:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    chciałbym mieć taką żonę podziwiam

  39. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  40. Anonim (Ocena: 5) 2012-03-12 16:07:05 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ja dowiedziałam się,że jestem zdradzana wczoraj-to był dramat-to jest dramat...oddałam temu człowiekowi prawie 4l.życia-było cudownie,za mną by w ogień wskoczył,nawet zaszłam w ciąże-jestem teraz w 4 miesiącu i nagle miesiąc temu coś zaczeło się dziać.Zmienił się-zaczął lepiej się ubierać,dbać o siebie,ponieważ ma taką pracę a nie inną mieszkał w hotelu pracowniczym-na weekend przyjeżdżał do domu,ale zaczął nie przyjeżdżać,a jak już był to inaczej się zachowywał,unikał mnie,nie chciał się kochać-zapaliło mi się pomarańczowe światełko.Myślałam już w tedy że jest ktoś,ale on umiał tak ładnie kłamać,natomiast ja nie dałam się nabrać i zrobiłam mu awanture-wyrzuciłam wszystkie jego ciuchy na dwór mówiąc że ma się wynosić do niej-już wiedziałam że jest inna...zaniedbał wszystko-dom,prace mnie i dziecko.Miarka się przebrała jak zachorowałam tydzień temu,myślałam że coś z dzieckiem,a on mnie miał w 4 literach...w nocy mało co nie zadzwoniłam po pogotowie a on wyłaczył tel.pękłam,nie wytrzymałam...powiedziałam że ma się wynosić-przez pare dni nie odzywałam sie aż teraz w sobotę zaczoł przepraszać płakać przez tel.wiedziałam że albo coś się stało albo zrozumiał.W niedziele przyjechał ze łzami w oczach i wydusił że miał kogoś,ale skończył bo zrozumiał ile może stracić...a prawie stracił pracę,kochanka mu zabrała rzeczy z mieszkania-które zresztą wynajmował a ja nic nie wiedziałam i żeby odzyskać rzeczy musi jej zapłacić.Wszystko stracił.Gdyby nie to że popadł w problemy i mu grorzą to bym o niczym się nie dowiedziała.A jak się czuje????Okropnie,jak niepotrzebna cięzarna kobieta,jak balast,czuje sie oszukana,upokorzona,ośmieszona tym bardziej,że zdradził mnie ze starszą kobietą-ale bardziej atrakcyjną...to boli najbardziej-nigdy mu tego nie zapomnę,wybaczyć też będzie mi ciężko...myślal że jak mi powie i zacznie żałować to mu się rzucę na szyje???Dla niego była to zabawa,odskocznia,może zapomnienie,może dowartościowanie siebie że stać go na taka kobietę,albo tak jak on powiedział coś dodane było mu do kawy-śmieszne!A dla mnie jest to ból nie do opisania,ciągle mam to w głowie i to nie wyjdzie-to że dotykał inną,że kochał się z nia,że to nie był raz tylko parę razy-koszmar.Zostałam z nim dla dziecka,ale za pare tygodni będe wiedziała czy to ma sens,czy naprawdę żałuję...Jak na razie boję się że zrobi to raz jeszcze bo wyczuł że dla dziecka zostanę,ale to nie tak...jak dojdę do wniosku że jednak to nie ma sensu odejdę-nie chcę się męczyć!A wiem że będzie ciężko z nim żyć,być,sypiać.Brzydzę się nim!!!

  41. Anonim (Ocena: 5) 2012-03-22 15:27:16 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja tez dokłądnie 24 lutego dowiedziałam sie ze 2 lata zyłam w cieniu innej jak chcesz pogadac pisz na maila beata-czarna777@wp.pl mi tez serce rozrywa z bolu ..koszmar z ktorego nie ma odwrotu

  42. Anonim (Ocena: 5) 2012-06-06 7:43:50 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    hej! Ja dokładnie rok temu przeszłam to samo...byłam w 7msc ciąży i mieliśmy już niespełna 2 letniego syna. świat mi się wtedy zwalił na głowe. W ten dzien kiedy się o tym dowiedziałam nawet nie przepraszał,tylko się pakował i mówił że odchodzi że gdyby nie ciąża to odszedł by wcześniej.I co gorsze że żałuje tego dziecka.to był koszmar który już na zawsze będzie mi ciążył. Później się opamiętał i mówił że żałuje i przepraszał. 3msc po tym wzieliśmy ślub. Teraz żałuje . Za szybko. Teraz codzień zastanawiam się czy mnie nie oszukuje ,tamte obrazy wracają. Mam ochotę odejść od niego i zrobię to z czasem. On ma pretensje że to ciągle rozgrzebuje ale to nie on został zraniony tylko ja -a to wraca i wraca . Mam już dość! natalia

  43. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  44. Anonim (Ocena: 5) 2012-03-07 20:41:59 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    po zdradzie otwierają się szeroko oczy :) głowa do góry i pamiętajcie ze nic nie dzieje się bez przyczyny dbajcie o swoje żony, mężów tak aby do tej cholernej zdrady nie doszło....po zdradzie zastanawiamy się dlaczego? jak mogło do tego dojść? no cóż...wiem coś o tym i to naprawdę długa historia ale powiem wam że w moim przypadku zdrada scementowała nasz związek mąż się zmienił walczył o mnie minoł już rok a o dalej nie pije i stara się dla nas i zrozumiałam że kocham go bardzo i że zdrada to był błąd ale gdyby jednak nie ona to mąż by się zachlał a ja? no cóż .....Trzymajcie si ę cieplutko i ratujcie swoje związki:)

  45. Anonim (Ocena: 5) 2012-04-22 23:14:16 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Serdecznie Ci dziękuję za ten wpis....:) ja mam podobną sytuację. Mój mąż co prawda nie pije, ale otwarły mi się oczy ...zobaczyłam jak wiele spraw ja zawliłam....nie celowo.. po prostu zwykła obojętnością, zaniechaniem.Powiedział mi osobiście.. Nie rozmawialiśmy o nas a każdemu z nas bardzo tego brakowało. Od dnia kiedy się o niej dowiedziałam każda noc jest gorąca, mnóstwo rozmów, bez kłótni....od lat tak nie było. Żyję tak już miesiąc...najgorszy ból minął..wybaczyłam. Kocham tak jak nigdy..dbam by już nigdy nie wkradła się ta paskudna stagnacja. W tym tygodniu dowiedziałam się, że z nią definitywnie skończył... mąż był szczęśliwy, ale dało się wyczuć, że nie wierzy czy jestem tego na 100% pewna...Staram się mu wierzyć, widzę, że się stara..twój wpis upewnił mnie, że moja wizja zbudowania nowego związku po tym wszystkim ma sens...bo w tym temacie na tym forum wszyscy cierpią i trwają w bólu ( ja cierpię co dnia tak samo), ale nie chcę w tym trwać...walczę o nas , przekonałam go, że warto, bo mąż w to nie wierzył....Jest (niby) wspaniale bo nie potrafię zapomnieć. Łzy po zdradzie są gorzkie serce pękło mi chyba 100 razy...bywały dni, że nie poszłam do pracy....ale od pierwszej chwili wiedział, że będę walczyć i tak jest i będzie ! Liczymy się teraz tylko MY...Łatwo nie jest, ale najłatwiej było by wtedy się po prostu rozstać....Zobaczcie sens, miłość jest najważniejsza...walczcie...wasza wola walki i wiara zdziała cuda..trzymam kciuki za wszystkich zdradzonych( i zdradzających też .... ich cierpienie jest równie wielkie) Dam znać czy nasza walka ma sens. Jeżeli nasze małżeństwo da się uratować to inne małżeństwa również mają szansę....Ja walczę co dnia na nowo....To piekło, ale warto spróbować...z godnością...duma i upór są bez szans....3mam kciuki za nas wszystkich...:)

  46. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  47. Anonim (Ocena: 5) 2012-01-30 11:36:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Jak żyć po zdradzie? Sama to przerabiałam i dalej przerabiam to jest po prostu piekło na ziemi dla kobiety zdradzone Ogromy ból,żal,smutek ,złość i wszystkie pozostałe uczucia.Ja wybaczyłam ale jeszcze nie zapomniałam i pewnie nie zapomnę może z czasem to trochę mniej przestanie boleć.

  48. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  49. Anonim (Ocena: 5) 2012-01-24 23:01:33 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    W moim związku wszystko było ok. Kochaliśmy się, rozumieliśmy, wszytsko robiliśmy wspólnie, byliśmy przykładem idealnej pary dla innych i przez przypadek (nie wylogował się ze swojej poczty) zobaczyłam maile które pisał. Żarliwe słowa o miłości, tęsknocie, seksie itp z inną kobietą. Kiedy mu wygarnęłam, że wiem o wszystkim, częściowo się przyznał ale stwierdził że będzie o mnie walczył bo mnie kocha. Byliśmy razem 5 lat i nie potrafię mu wybaczyć. Kocham go ale brzydzę się nim i tym co zrobił. Nie jestem w stanie mu wybaczyć i zaufać. Nic co robi i mówi tego nie zmienia. Nie potrafię jeszcze bez niego żyć ale z nim już też nie umiem. Nie myślałam ze to tak cholernie boli!!!!

  50. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  51. Anonim (Ocena: 5) 2012-01-07 19:28:42 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja ponownie zostałem zdradzony po 1 zdradzie jakoś to przelknolem chociaż cały czas miałem w pamięć ale po pul roku myślałem ze jestem tylko ja ale błąd moja zona przez przypadek nie wyłączyła gg i zobaczyłem co pisze ze go kocha i chce mieć z nim dziecko nawet imię wymyślili Karolinka dobre teraz to definitywny koniec trzeba było pognać po 1 razie mój błąd nie ufajcie kobietom kłamią moja tez ze to tylko pisanie jestem tak wku......ze niemego pisać. jakie te kobiety są fałszywe

  52. Anonim (Ocena: 5) 2012-01-24 23:05:12 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Nie ma reguły, co do tego kto zdradza. Mi to samo zrobił mąż. Też twierdził że to tylko maile i głupie wiadomości, dopóki go nie nakryłam z inną. Mam nadzieję że kiedyś znajdę takiego mężczyznę który mnie nigdy nie zdradzi i nie oszuka.

  53. zraniona (Ocena: 5) 2013-12-13 22:16:57 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    nikt nie jest swiety ja tez cierpie przez chlopaka niby mnie kocha i=ana moich c=oczac podrywa i flirje z innymi.kobiety jak i mezczyzni sa tacy sami choc sa wyjatki

  54. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  55. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-29 14:29:51 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Zaraz w lutym beda 4 lata od kiedy jestem z moim partnerem... mamy razem dom, pracę, a on wykorzystał sytuację, że w 1 Dzień Świąt pojechalam do mojej dalekiej rodziny... zdradził mnie w Naszym domu.... tłumaczył sie, ze nie chciał, że chciał sprawdzic czy jest atrakcyjny...nie wiem juz czy moge zufac,,, z drugiej strony chce odejsc ale nie moge..kocham go

  56. Anonim (Ocena: 5) 2012-01-24 23:09:17 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Mi to samo zrobił facet. Tłumaczył że nie widział pożądania w moich oczach i dlatego mnie zdradził. Przecierpiałam i mu wybaczyłam bo był dla mnie wszystkim (nadal jest). Po kilku miesiącach, mimo obietnic, zrobił to samo. Tym razem ostatecznie z nim skończyłam. Minęło już 3 miesiące a ja nadal nie potrafię o nim zapomnieć i kocham go nad życie. Być z nim już nie będę, bo jestem pewna że zrobi to ponownie.

  57. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  58. Anonim (Ocena: 5) 2011-12-05 15:33:53 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Przeżyłam z mężem 34 lat dobrze w sierpniu 2009r mąz poznał w internecie kobietę starszą odemnie bo ma 61 lat mieszka z nia przez 15 dni w miesiacu i mnie zdradza wywozi tam pieniadze a na stałe ta kobieta jego nie chce co robic dalej jestem bezsilna.

  59. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  60. Anonim (Ocena: 5) 2011-10-30 1:46:36 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Opowiem wam o mnie i mojej żonie, w grudniu 2010 roku zmarła moja mama, a to chyba miało ogromne znaczenie. Koło marca, może kwietnia ja zauważyłem że moja żona troszeczkę się dystansuje, jakby to powiedzieć nie ma u niej tego błysku w oku na mój widok tak jak wcześniej. Zaczęła się b. intensywnie uczyć j. hiszpańskiego z racji wykonanej pracy. Długie spędzanie czasu na czatach hiszp. języcznych wydawało mi się normalne-celem szlifu języka. O dziwo pojawił się ktoś z Argentyny w podobnym wieku z kim moja żona zaczęła czatować. Potem przerodziło się to konwersację na FB, a nasze pożycie małżeńskie zupełnie wymarło, nawet tel. ode mnie nie odbierała. Zacząłem coś podejrzewać tym bardziej że zawsze Monika była taka że w ogień by za mną poszła i nie jeden palec ale całą rękę by dała sobie odciąć. Nagle pojawił się pomysł wyjazdu do Argentyny-niby z powodu chęci poznania kultury, ludzi i no języka. Ja na to OK. ale czerwona kontrolka mi się zapaliła no i zacząłem się przyglądać jej @ i FB. No i wyszło szydło z worka. Od początku sierpnia 2011r namiętne teksty, wyznania miłości z nim-obopólne (nawet nie wiecie jak to boli kiedy się to wszystko czyta). Ja nic nie dawałem po sobie poznać. Poleciała tam po 2dwóch tygodniach wróciła-w oczach wyczułem że to nie ona że coś się wydarzyło między nimi. Po rozmowie, pomimo oznajmieniu że ja o wszystkim wiem powiedziała mi że tak spali ze sobą ale nie było "ten tego". Najchętniej bym teraz głośno przeklął CO JA MAM TERAZ ROBIĆ????? Mówi mi że to jest nie realne i nie możliwe do realizacji. Ze tylko ja jestem w jej życiu najważniejszy i mnie tylko kocha. Ale gdy patrze w jej oczy to nie odnajduje tej Moniki sprzed 6-7 miesięcy. A ja naprawdę jestem dobrym człowiekiem, nawet ona tak mówi.

  61. Anonim (Ocena: 5) 2012-05-13 20:35:02 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Stary,ja też jestem dobrym człowiekiem,'Ona" też tak mówi. W każdym bądź razie jak już pozałatwiam wszystkie sprawy,żeby jej z niczym nie zostawiać,z żadnymi kłopotami-palnę sobię w łeb. Tego nie da się zapomnieć,ot tak sobie przełknąć i wrócić do codzienności. Tyle miesięcy z tym walczę. Kocham ją,ale ona knuje.. knuje i knuje. Kocha i knuje...Nic mnnie już nie uratuje.

  62. Anonim (Ocena: 5) 2013-09-26 20:30:44 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    CHCESZ BYĆ TAKI SŁABY JAK ONA

  63. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  64. Anonim (Ocena: 5) 2011-10-09 11:44:06 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Ponad trzy miesiące temu zostałam zdradzona.Wystawiłam mężowi walizki za drzwi.Prosił, żebym tego nie robiła, bo są dzieci i takie tam inne powody. Na marginesie te wszystkie powody były jak najbardziej aktualne gdy mąż podejmował decyzję o nawiązaniu bliższej znajomości. jego wyraz twarzy jak wystawiłam walizki - bezcenne. Mąż się wyprowadził i zamieszkał u swego brata a potem u drugiego z braci. Bądźmy szczerzy wcale nie był im potrzebny w tej sytuacji. Jeszcze tego samego dnia kiedy wyrzuciłam go z domu rozmówił się z tamtą i też jakoś nie zaczęli wić wspólnego gniazdka. Ciekawe, dlaczego? A ja no , cóż nie jadłam nie spałam i wyłam w poduszkę, żeby dzieci nie słyszały. W tych dniach ocierałam się o obłęd, czułam się nic nie warta, gorsza. Nie rozumiałam postępowania męża i tej kobiety, którą znam i wiem, że została zdradzona zaraz po ślubie i niedługo po tym wniosła pozew o rozwód, bo nie mogła wybaczyć tego co jej zrobił.W tych trudnych chwilach wielkim wsparciem były moje dwie przyjaciółki i mama, które pomagały mi we właściwej ocenie sytuacji. byłam w pułapce sprzecznych myśli z jednej strony złości, bólu, wściełości zaś z drugiej strony obawy przed samotnością, chęci ,żeby mąż powrócił, żeby zacząć od nowa. Nie wiem jak by się to wszystko potoczyło dalej, ale jeszcze na początku roku zarezerwowaliśmy dla całej naszej rodziny bardzo egzotyczne wakacje. O zdradzie dowiedziałam się na niespełna miesiąc przed wyjazdem.Nie myślałam wtedy o odwołaniu rezerwacji, bo po prostu nie miałam do tego głowy. Jak się zorientowałam było już zbyt późno i wiązało się to z poniesieniem znacznych kosztów. Ponadto to miał być nasza podroż życia, wymarzona i wyczekana przez dzieci, które żyły tą podróżą od kilku miesięcy. Trudno było podjąć decyzję o rezygnacji, bądź też wyjazdu w okrojonym składzie. Może to zabrzmi śmiesznie ale tak się stało, że ten wyjazd przyczynił się do tego ,że mąż po trzech tygodniach się wprowadził i pojechaliśmy. Jesteśmy razem, próbujemy żyć. Jest to bardzo trudne i nie wiem, czy wytrzymamy. Jestem ogarnięta obsesyjną myślą , czy on myśli o niej, gdzie jest jak się spóźnia, przyłapuję się na tym, że rozdrapuję rany. Minęło już trochę czasu a w moim życiu nie ma dnia , żebym o tym nie myślała. Nie wiem jak długo to będzie trwało. Chciałabym, żeby mąż bardziej się starał przecież to on przede wszystkim źle zrobił.

  65. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  66. Anonim (Ocena: 5) 2011-10-07 12:04:56 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    Minęło już trochę od tego jak mnie zona zdradziła jesteśmy razem ale nie to samo mam to w pamięci jak mnie zdradziła tego się nie zapomni jesteśmy bo jesteśmy ona niby się z nim nie spotyka ale i się nie stara o to abyśmy byli razem jakieś tam rozmowy prawie nie uprawiamy seksu życie jakoś leci ale czy będzie dobrze to sam nie wiem

  67. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  68. Anonim (Ocena: 5) 2011-09-24 16:01:06 zgłoś do usunięcia

    Podaj powód, dla którego chcesz usunąć ten komentarz

    Anuluj

    ja nie mogę pozbierać sie....nie mówie, że byłem aniolkiem. przez wiele lat to ja żonie nie okazywałem ciepła. a teraz od 3 miesięcy jestem zdradzany emocjonalnie. ale też spacery wieczorami, długie rozmowy na skype, oraz codzienne odprowadzania do pracy...o tym że kazdy czwartek spedza z Nim ...to juz nie wspominam. najgorzej że to na moich oczach oraz naszego syna....wszelkie próby rozmów na ten temat spełzły na niczym. lecz cały obraz to dopiero teraz się zrobił - wyleciała z nim na cały miesiąc i opłaciła całą jego podróż przez pół Europy. sam namawiałem ja do pojechania ale potem odkryłem co sie dzieje. Żona powiedziała: to nie tak jak Ty myslisz. inaczej to wszystko wygląda........pewnie. miesiąc spedzić z kimś to tylko mały spacerek. nie wiem jak sobie z tym poradzę.....ZDRADA - to jest coś paskudnego. mi już zniszczyło życie. a po jej powrocie czeka mnie wyprowadzka i powrót do kraju / jesteśmy na emigracji w ameryce południowej/. i to mimo,że ja jestem zdradzony muszę wyjechać. po odkryciu prawdy....żona zażądała mojej wyprowadzk .. separacji na kilka miesięcy aby przemysleć sprawę - ale dla mnie to aby spędzic ten czas z NIM bez mojego udziału i komentarzy - dzieje się to po 12 latach spedzonych razem- ...mamy syna, którym ja opiekowalem sie sam wiele miesięcy...a teraz ona go zatrzymuje przy sobie a mąż - cóż...już niepotrzebny!! wielki ból, żal i rozdarcie duszy......nadal ja kocham i to bardziej niż wcześniej - ale po co potrzebne takie uczucie - kiedy napotyka sie na mur obojetności. jej romans jednak nie ma przysz łości i wie to żona i ON. - przyjdzie za pół roku czas jej powrotu do ojczyzny - a wiem, że on nie zamierza z nią tam wybierać się. Co wtedy??? powrót z podkulonnym ogonem do meża??? prośba o wybaczenie??? tylko jak wybaczyć...kiedy jest to robione z premedytacją każdego dnia? kiedy wybiera sie czas dla tamtego zamiast dla własnego dziecka? kiedy nawet przed odlotem nie umiała poswięcić czasu rano dziecku - a spotkała się z Tamtym?? może poznam odpowiedź podczas tej miesięcznej jej nieobecności......boje się tej odpowiedzi - lecz takie jest życie. Trzymajcie sie wszyscy zdradzani! to zdradzajacy są paskudni - my to tylko ich ofiary - ale wcale nie gorsze. Jestesmy lepsi, bo nie my zdradzilismy!!

  69. Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

    Ocena artykułu (1-5)

    Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

  • Komentarze strona 1 z 6

Popularne tagi