Uwaga na cukrzycę!

22 Czerwca 2008

Dzisiejszy tryb życia prowadzi do cukrzycy. Zacznij się wysypiać i więcej ruszać.

Uwaga na cukrzycę!

Około 5% populacji na świecie choruje na cukrzycę, część nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Jako przyczynę zachorowań lekarze wskazują uwarunkowania genetyczne. Nasi przodkowie często chodzili głodni, aby zdobyć pożywienie, musieli się natrudzić - ich organizm był przyzwyczajony do ruchu i magazynowania substancji odżywczych.

Tymczasem nasz obecny tryb życia i dieta są dokładnie odwrotne. Jedzenie jest dostępne powszechnie, obfituje w tłuszcze i cukry. W naszym organizmie odkłada się więcej składników, niż potrzebujemy. Energii nie ma jak spożytkować. Najgroźniejsze jest gromadzenie się tłuszczów w pasie.

Liczba centymetrów w tym miejscu jest głównym miernikiem ryzyka zachorowań na cukrzycę. U kobiet wynosi on 80 centymetrów, a u mężczyzn 94. Powyżej tych wartości ryzyko zachorowania wzrasta diametralnie. Powód jest prozaiczny - tkanka tłuszczowa gromadzona wokół talii zaczyna żyć własnym życiem, produkuje różne substancje, w tym hormony, które zmieniają pracę organizmu. Współpraca między glukozą a insuliną się kończy. Insulina odpowiada za wchłanianie glukozy do komórek i utrzymuje jej odpowiedni poziom.

Ryzyko zachorowań na cukrzycę wzrasta u kobiet po 45. roku życia i jest wyższa niż u mężczyzn w tym samym wieku. Pierwszymi objawami cukrzycy są: częste oddawanie moczu, szczególnie nocą, ciągłe uczucie pragnienia, permanentne przemęczenie, zapalenie pęcherza, powracające grzybice. Zauważyć chorobę pomogą też wizyty u okulisty, charakterystyczne dla cukrzycy są uszkodzenia naczyń krwionośnych oka.

Specjaliści radzą, aby poziom glukozy kontrolować co najmniej raz w roku. Wynik powyżej 100 mg na decylitr krwi oznacza problemy z insulodpornością, a wynik powyżej 126 mg/dl oznacza, że prawdopodobnie masz cukrzycę.

Podstawowym środkiem zapobiegania cukrzycy jest ruch. Warto poświęcić chociaż 20 minut dziennie na jakąś formę rekreacji. Nie musi być szczególnie intensywna, wystarczy szybszy spacer, jogging. Alternatywą jest tai chi albo joga.

Już za tydzień profilaktyka żywieniowa zapobiegająca cukrzycy.

Strony

Komentarze (7)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-07-02 17:57:45

Ja choruje od 2,5 roku życie i u mnie w rodzinie nikt nie miał cukrzycy , i w pasie mam nawet mniej niż 80 cm wiec tak bardzo to nie od tego zależy ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-08-01 13:12:00

Ja mam 18 lat i choruje na cukrzyce od 6 roku żcia. :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-23 13:24:00

moja prababka niby chorowała na cukrzycę..... uh na razie mi to nie grozi... hm.... jak to mówią / lepiej zapobiegać niż leczyć/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-23 10:47:00

boję się zachorowania na cukrzycę, bo rodzice na nią chorowali, rodzeństwo i dalsza rodzina. To straszna choroba, wyniszczająca organizm do zenitu. Brrrrrrr...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-22 22:35:00

"Gościu" dużo ruchu nie gwarantuje ochrony przed cukrzycą, a jeżeli masz w rodzinie, to powinnaś kontrolować poziom cukru. często zbyt późno zauważamy, że coś jest nie tak

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-22 17:36:00

warto wiedzieć.. moja ciotka ma cukrzyce.. to straszne.. ;) ale mi to nie grozi... dużo ruchu... ;P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-06-22 11:47:00

szybkie tempo życia jakie mamy obecnie jest winowajcą wielu chorób ,nie stety nie mamy az tak wielkiego wpływu na nie ktore czynniki/ moim zdaniem wiekszym problememstaja się wszelkiego rodzaju nerwice,depresje,stany lękowe,załamania nerwowe itp/ W coraz młodszym wieku! /Co zrobić z takim problemem/ Jak tak dalej bedzie z wymogami jakie stawia sie społeczeństwu,żeby żyć godnie,bez wiecznej stresujacej rywalizacji..o ilość jezykow jakie sie zna, o wykształcenie kto ma lepsze itd /moze nastąpić samowyniszczenie społeczenstwa, a co gorsze mlode pokolenia będą sie leczyly juz w szkole podstawowej na różne schorzenia... przeciez juz tak jest.. a coraz wiecej dzieci i młodziezy odwiedza psychologów? Nie musi tak wcale być wystarczy udostepnić każdej jednostke otwarta droge a nie utrudnioną do kozystania z przywileju bycia człowiekiem :-)))

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1