Zachcianki milionerów – jak żyją najbogatsi ludzie świata?

23 Stycznia 2010

Nowy Jork, Londyn, Moskwa – trzy wielkie aglomeracje i trzy stolice światowego bogactwa. Jak wygląda życie najzamożniejszych mieszkańców tych miast? Na co wydają pieniądze ci, których stać absolutnie na wszystko?

najbogatsi ludzie świata, szpilki Christian Louboutin

Londyn, Nowy Jork, Moskwa – trzy wielkie aglomeracje i trzy stolice światowego bogactwa. Jak wygląda życie najzamożniejszych mieszkańców tych miast? Na co wydają pieniądze ci, których stać absolutnie na wszystko? Aby zrozumieć styl życia milionerów, śledzimy ich wydatki – pożytkowane na drobne przyjemności i na realizację zwykłych, codziennych obowiązków. Jakie kwoty wchodzą w grę i gdzie można żyć… najdrożej?

Dom i jego utrzymanie

Wielki dom w drogiej dzielnicy lub supermodny apartament w centrum. Niezależnie od tego, jakie miejsce zamieszkują milionerzy, ich domy muszą być zadbane i czyste. Będąc superbogaczem nie wystarczy zatrudnić sprzątaczki z ogłoszenia! Liczą się odpowiednie rekomendacje i prestiż... A za to trzeba słono zapłacić! Za godzinę pracy nowojorska sprzątaczka z górnej półki zgarnie aż 130 zł, w Londynie stawka wynosi „jedynie” 43 zł, a w Moskwie 18 zł. Czyżby rosyjscy potentaci starali się zachować dystans w stosunku do plebsu?

Większą wagę, najzamożniejsi mieszkańcy Moskwy przykładają do tego, komu powierzają nadzór nad swoimi dziećmi. Pod nieobecność zajętych wielkim biznesem ojców i pochłoniętych zakupami matek, dziećmi zajmują się opiekunki. Ile zarabiają? Za dzień sprawowania pieczy nad młodymi dziedzicami niebotycznych fortun, niania z Londynu zarobi najwięcej! Jej wynagrodzenie wynosi ok. 400 zł za dzień. Opiekunki rosyjskich dzieci zarobią 347 zł, natomiast w Nowym Jorku stawka sięga 290 zł.

Kolejnym istotnym wydatkiem, jaki zmuszeni są ponieść milionerzy w trosce o dobro domowego ogniska jest… opieka nad psem. Dla jednych łożenie na dobro ukochanego pupila to nudny obowiązek, dla innych: hobby – im droższe, tym ciekawsze. Milusińskim rosyjskich bogaczy z pewnością zazdroszczą ich zaniedbywani krewniacy z Londynu i Nowego Jorku... W tych miastach dzienna opieka nad psem to koszt rzędu 100 zł. utrzymanie moskiewskiego pieska może kosztować nawet 800 zł dziennie…

O siebie też  trzeba zadbać

Szacunek i poważanie – tych wartości nie zdobywa się „ot tak”. Nawet będąc w posiadaniu sejfu, wypełnionego po brzegi szczerym złotem, należy w odpowiedni sposób budować swój wizerunek. Milionerzy z najdroższych miast świata doskonale o tym wiedzą, dlatego dbałość o własne ciało i bezpieczeństwo jest dla nich niezmiernie ważne. W tej tematyce na prowadzenie znów wysuwa się Moskwa. Tu komfort, a raczej jego splendor zdecydowanie jest „w cenie”.

Relaks w SPA. To wręcz obowiązek każdego szanowanego się bogacza! Czy koszt przyjemności serwowanych ciału w jednym z najbardziej ekskluzywnych moskiewskich salonów wprawia w konsternację? Za godzinę zabiegów upiększających i masaży w Tretyakov Spa, trzeba zapłacić 580 zł. Nowojorskie Townhouse Spa godzinę swych usług oferuje za 390zł, natomiast najbogatsi londyńczycy za 60 minutową sesję rozkoszy dla duszy i ciała zapłacą 290 zł. Czy za dbałość o ciała najbardziej liczących się w społeczeństwie osób, spodziewałyśmy się tak niskich cen?! Być może oferta, do której udało się nam dotrzeć, nie obejmuje cennika dla VIPów…

Innym wytłumaczeniem jest przywiązywanie większej wagi do własnego bezpieczeństwa, niż do komfortu. Porównując wydatki, przeznaczane na ochronę, można wywnioskować, że najniebezpieczniejszym miastem jest Nowy Jork. Tu, by czuć się pewnie, prywatnemu bodyguardowi trzeba zapłacić 4335 zł za jeden dzień! Sytuacja nie wygląda lepiej w stolicy Wielkiej Brytanii, gdzie obecność „obstawy” kosztuje dziennie zaledwie 300 zł mniej. Moskiewskie rekiny biznesu zdają się nie przejmować bezpieczeństwem. Na usługi swoich ochroniarzy wydają jedynie 1150 zł. Być może obronę stanowią inne typy zabezpieczeń, lub wręcz przeciwnie – ochrona to i tak marnotrawstwo…

Z gorylem, czy bez – w każdej sytuacji należy wyglądać dobrze. Kluczem do atrakcyjnego wyglądu jest dobry fryzjer. W grę wchodzą, więc trzy sławne salony. Jakie? Moskiewscy celebryci najchętniej udają się do salonu Aldo Coppoli, gdzie na dzieło mistrza wydadzą ok. 800 zł. Wybór nowojorczyków to ręce głównego stylisty salonu Sally Hershberger – Toma Bucketta, którego praca kosztować będzie do 600zł. Dokąd udać się w Londynie? Popularnym salonem to Taylor Taylor, w którym za cięcie Bradley’a Taylora zapłacimy zaledwie 200 zł.

Milioner też  człowiek…

… i jak każdy potrzebuje szczypty rozrywki i kultury – koniecznie w najlepszym wydaniu. Na początek opera i teatr. W Moskwie nie wypada nie bywać w Teatrze Bolszoj – 230 zł to koszt, jaki muszą ponieść ci, którzy zapragną cieszyć się z możliwości oglądania baletu z najlepszych miejsc na widowni. Czy w przypadku właścicieli wielkich fortun warto tu mówić o wydatku?  Tym bardziej, że zarówno w nowojorskiej Metropolitan Opera jak i w londyńskiej Royal Opera House za zajęcie miejsc w pierwszych rzędach trzeba zapłacić nawet 900 zł.

Po udanym spektaklu można wybrać się do jednego z najmodniejszych klubów... Dopiero tu zaczynają się prawdziwe koszty. Obsługa zarezerwowanego dla specjalnych gości stolika, wynosi od 2 000 do 15 000 zł. To cena zabawy w The Box (NJ), Mahiki (Londyn) i Famous (Moskwa), z których ten ostatni jest znów… najdroższy.

Wyjątkowo często zakończeniem wieczoru, staje się spędzenie nocy w jednym z najbardziej ekskluzywnych hoteli świata. Nie ulega wątpliwości, że cena wynajęcia pokoju w takich miejscach, choć przez jedną noc, jest warta swojej ceny. Jak można się domyślać, najwięcej, bo aż 20 000 zł za dobę wydamy w moskiewskim Ritz-Carlton, na drugim miejscu plasuje się londyński The Dorchester, a na trzecim nowojorski Four Seasons, w którym noc kosztować będzie 13 000zł.

Obecnie za najdroższe miasto świata uważa się Tokio. W podobnych rankingach pod uwagę brane są jednak koszty życia przeciętnego obywatela danego kraju. W przypadku najbogatszych mieszkańców największych ośrodków finansowych współczesnego świata, rzeczywistość wygląda nieco inaczej, bo kiedy twój roczny przychód liczony jest w milionach, a konto bankowe wydaje się nie mieć dna, wydawanie pieniędzy staje się prawdziwą sztuką

Alicja Milewska

Zobacz także:

15-letnia call girl zarobiła fortunę w 2 miesiące!

Sprawa wyszła na jaw przypadkiem, gdy nauczyciel znalazł w jej plecaku prezerwatywę. Początkowo o stręczycielstwo podejrzewano rodziców. 

Wygrali miliony i cierpią! Jak roztrwonić  fortunę?  Mogli mieć wszystko – domy, luksusowe samochody, wygodne życie. Jak spożytkowali swoją wygraną? Przeczytaj o milionerach z przypadku… 

Strony

Komentarze (111)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2012-03-09 17:14:49

JA MAM KREDYT 5 TYSIECY ZOTYCH I NIE MOGE GO ZPLACIC. SWIAT JEST NIESPRAWIEDLIWY :(

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2012-02-02 00:09:34

jeb sie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-01-17 17:52:50

im więcej kasy tym się jest coraz bardziej złym dla ludzi na szczęście są wyjątki tylko czemu tak mało tych wyjątków

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-11-30 11:31:43

Mam 20 tyś. kredytu, brak jakichkolwiek udogodnień.. Jakby tak któryś bogaty gość dał mi na odbicie od dna jakieś z 40 tyś. to bym sie nie pogniewała, a jemu by nie ubyło!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-03-15 17:20:16

Tutaj wpisz treść komentarza...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-30 22:26:33

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-27 01:47:06

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-25 21:01:00

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-25 19:34:14

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2010-01-25 16:51:07

„Papilocie! Mam 22 lata, za rok wyznaczoną datę ślubu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz