Przemoc domowa wśród gwiazd

02 Maja 2016

Poniżanie, wyzywanie, groźby, a niekiedy także bicie – z takimi formami przemocy codziennie spotyka się wiele kobiet. Często także tych z pierwszych stron gazet.

Charlize Theron

Niedawno światowe media obiegły wstrząsające zdjęcia Kim Kardashian, Angeliny Jolie, Madonny, Miley Cyrus, Kendall Jenner, Emmy Watson, Gwyneth Paltrow i Kristen Stewart. Na twarzach gwiazd pojawiły się siniaki, zadrapania i rany.

W ten sposób celebrytki, uczestniczące w kampanii społecznej „No Women is Immune from Domestic Violence”, postanowiły zwrócić uwagę na problem przemocy domowej i zachęcić kobiety do przerwania milczenia wobec dramatów, które często są zamiatane pod dywan. Ofiary nie proszą o pomoc, z różnych przyczyn: poczucia wstydu, obawy przed rozpadem związku albo zemstą sprawcy.

Szatan w ludzkiej skórze

Domowe piekło przeżywają nie tylko anonimowe kobiety. Przemoc dotyka również gwiazd, a ich dramaty często stają się ulubionym tematem mediów, nie tylko plotkarskich. Jednym z nich był dramatyczny finał małżeństwa Katarzyny Figury, która w głośnym wywiadzie dla „Vivy” zarzuciła mężowi, że przez lata bił ją i poniżał. „To była szarpanina, plucie w twarz, bicie w głowę, w twarz, kopanie…” – wyliczała aktorka. Jakby tego było mało, Kai Schoenhals miał także używać przemocy wobec ich córek.

Aktorka założyła na policji niebieską kartę, która gwarantuje opiekę funkcjonariuszy i kuratora, a także skierowała do sądu wniosek o rozwód. Sądowa batalia wciąż trwa, a Figura otrzymała ostatnio wsparcie ze strony… teściowej. „Kai jest niebezpiecznym psychopatą i socjopatą. To istny szatan w ludzkiej skórze. Jak każdy socjopata jest osobą wyjątkowo narcystyczną i egoistyczną. Wszystko musi być tak jak on chce i kręcić się wokół niego. Podporządkowuje sobie ludzi, a kto mu nie ulega, od razu staje się jego wrogiem. Tak było z Kasią” – tłumaczy Dorothy Morton w rozmowie z tygodnikiem „Twoje Imperium”.

Dodała również, że Kai Schoenhals jest destrukcyjnym sadystą, który także jej groził śmiercią. „Jako matka kocham syna, ale nie lubię go i nie chcę mieć z nim nic wspólnego” – przekonuje.

Strony

Komentarze (0)
ocena
0/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz