Dlaczego powinnaś kupić swojemu facetowi nowy numer „Esquire”?

27 Października 2016

Ty też na tym skorzystasz, bo w środku sesja z najprzystojniejszym polskim aktorem, Marcinem Dorocińskim!

esquire

Trudno zliczyć wszystkie zalety Marcina Dorocińskiego. Utalentowany aktor, kochający mąż i ojciec, a przede wszystkim człowiek, któremu nie jest obojętny los zwierząt. Każdy, kto obserwuje jego profil na Facebooku dobrze wie, że gwiazdor, znany m.in. z głośnej roli w „Róży” Wojciecha Smarzowskiego, wspiera akcję Adoptuj Seniora, organizowaną przez Schronisko na Paluchu. Właśnie dlatego na okładce najnowszego numeru „Esquire” pojawił się w towarzystwie uroczego psiaka, Gacka.


Na łamach magazynu wyznał: „Mieliśmy z moją żoną Moniką suczkę Sukienkę, która przeżyła w naszym domu trzynaście lat. Znaleźliśmy ją na ulicy. Była trudnym i wymagającym psem. Nie lubiła dzieci. Żadnego nie skrzywdziła, ale czuła się przy dzieciach niepewnie. Parę miesięcy przed tym, jak zachorowała i zmarła, napisali do nas ludzie z Korabiewic, którzy wymyślili akcję z seniorem Oczkiem. Zrobili mu kilka zdjęć i podpisali je, tworząc historyjkę obrazkową: „Cześć, Sukienka, słyszałem, że masz pełną michę i że masz fajnych starych, ja jestem Oczek, polub mnie na Facebooku, to mi to pomoże znaleźć dom”. Moja żona odpisała historią obrazkową, podkładając kartki pod Sukienką: „Cześć, Oczek, jesteś strasznie fajny, przystojny. Bardzo bym cię chciała poznać”. Zrobiła się z tego świetna komiksowo-obrazkowa korespondencja. Niedługo potem Sukienka zmarła i dopiero wtedy dowiedziałem się, jak bardzo człowiek jest w stanie kochać zwierzę, które staje się częścią stada. W tym smutku powiedziałem, że nie chcę, żeby jeszcze kiedyś w tym domu było zwierzę, bo nie damy rady przeżywać takiej straty jeszcze raz. Ale jakieś dziesięć dni później Monika znalazła podobną do Sukienki suczkę, wcale jej nie szukając. Właśnie w Korabiewicach. To była młoda suka, więc gdy zobaczyłem jej zdjęcia, byłem przekonany, że to jakieś stare fotografie Sukienki. A to była Rózia. Jak ją tylko zobaczyliśmy, wiedzieliśmy, że z nami zostanie. Po trzech miesiącach pojawił się Chlebek”.


W wywiadzie aktor przekonuje również, że przygarnięcie starego psa może dać wiele radości:Nie zagwarantuję ci, że wzięcie takiego psa, czy zatrzymanie się i porozmawianie z bezdomnym, sprawi, że będziesz mądrzejszy, bogatszy albo poczujesz coś w rodzaju oczyszczenia. Ale może sprawi, że dzięki temu spojrzysz na siebie życzliwiej”.


Uwielbiamy Marcina Dorocińskiego właśnie za jego wielkie serce. Dlatego najnowszy numer „Esquire” z pewnością kupimy naszym facetom. Kto wie, może zaowocuje to adopcją jakiegoś uroczego psiaka? Zwłaszcza że na ostatniej stronie numeru znajdziecie siedem ogłoszeń adopcyjnych. Doro, Zębuszka, Chrumek, Poker, Gacek, Buziak i Ares szukają ciepłego domu. Oby te ogłoszenia już wkrótce stały się nieaktualne!


Więcej informacji na temat tego, co w nowym numerze, znajdziecie na esquire.pl.


Tymczasem obejrzyjcie video z kulis sesji okładkowej:

Strony

Komentarze (2)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-27 14:28:59

I właśnie o to chodzi. Żeby znane osoby wykorzystywały swoją popularność do tego typu akcji. Adopcja zwierząt jest czymś wspaniałym i fajnie, że Dorociński się w to angażuje

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2016-10-27 14:27:33

Lubię go, świetny aktor

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1