Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

17 Stycznia 2014

Niektórzy podziwiają ich odwagę, inni bezlitośnie krytykują.

aborcje gwiazd

Gwiazdy popkultury są podziwiane pod każdą szerokością geograficzną. Dzięki temu ich głos słyszalny jest na całym świecie. Swoją popularność mogą wykorzystać do tego, by zrobić coś dobrego, albo wręcz przeciwnie. Zdania na temat niektórych publicznych wypowiedzi tych kobiet są bardzo podzielone. Niektórzy podziwiają je za odwagę i nie unikanie najtrudniejszych tematów, inni zachęcają do ich bojkotowania. Wszystko dlatego, że przyznały się do przerwania ciąży.

Aborcja od zawsze jest tematem tabu. Nie mówi się o niej gronie najbliższych, a tym bardziej nie dyskutuje publicznie. Decyzja o zakończeniu ciąży, nawet jeśli w niektórych przypadkach może wydawać się uzasadniona, stygmatyzuje. One mimo wszystko podzieliły się tą informacją ze światem i teraz muszą liczyć się z tym, że kiedy ich przeciwnikom zabraknie innych argumentów, zostaną nazwane morderczyniami.

Zarzuca im się, że swoją popularność wykorzystują w złym celu, a niektórych tematów nie powinno się nagłaśniać. Trudno jednak powiedzieć, by gwiazdy te „promowały aborcję”, jak sądzą niektórzy. W przypływie szczerości opowiedziały o swoich najtrudniejszych doświadczeniach. Żadna z nich nie uważa się za godną naśladowania i niech tak już pozostanie...

Oto gwiazdy, które zdecydowały się na tak szokujące wyznanie!

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (336)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2016-09-22 23:01:27

Tak, pani Mario, właśnie oglądam program o Hiroszimie I Nagasaki i wspominam czas w którym "umierałam" ze strachu jak moje córki chodziły ruchliwą drogą do szkoły a mój mąż na moje obawy mówił " bóg dał, bóg wziął". Pytam jak do tego ma się aborcja??????? Może Pani mi to wytłumaczy "z zaświatów", bo ja się w tym wszystkim pogubiłam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Paulina
(Ocena: 5)
2016-01-13 13:26:13

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Jedyny rozsądny sposób to po prostu - Używanie Mózgu. Jako naczelne ssaki mamy najbardziej rozwinięty procesor ;) na świecie, więc po pierwsze - jak coś się stanie z zabezpieczeniem to nie panikujemy ale nie olewamy sprawy i nie czekamy na zasadzie- może się uda... Po drugie na usunięcie plemników (zaznaczam plemników, NIE ZARODKA) z organizmy mamy 24 godziny od wprowadzenia wroga na nasze terytorium :) Ludzki zarodek nie tworzy się w ciągu sekundy. Wpadliście, bez paniki, idziecie do apteki po tabletki 24 po stosunku i zachowujecie spokój a następnym razem zalecam większą ostrożność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sandi708
(Ocena: 5)
2014-01-24 11:04:36

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Hmmm... Skoro już wypowiadamy się o aborcji i bardzo dużo pań się za nią opowiada, to może najpierw zalegalizujmy karę śmierci w naszym pięknym kraju? Tak jak aborcja "rozwiązuje" problem niechcianych, porzucanych czy też mordowanych dzieciątek, tak kara śmierci rozwiąże problem przepełnionych więzień. I raz na zawsze usunie z powierzchni ziemi istoty, które ukrzywdziły być może naszych bliskich i zapewne po wyjściu na wolność zrobią to ponownie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:42:29

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Zauważyliście, że każdy komentarz, który atakuje aborcję, jest krytykowany, zgłąszany do usunięcia? Ludzie nienawidzą kiedy ktoś im próbuje obudzić wyrzuty sumienia. W głębi duszy wiedzą, że to jest złę, ale dalej zaciekle tego bronią. OBUDŹCIE SIĘ, bo mi się jedynie chce płakać nad waszą tragedią. Zabijcie dziecko, proszę, ale potem serio, powodzenia w życiu! tak, bo aborcja jest MORDERSTWEM, najcięższym ze wszystkich, bo to matka zabija swoje dziecko..przejrzyjcie wreszcie na oczy, bo wkrótce będzie za późno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:01:31

naprawde? Gdzie zauważyłas, że każdy komenatarz jest usuwany? te, które aborcje popierają też są krytykowane. Dziwne zjawisko, prawda?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Doris
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:06:00

Dokładnie! Po zatym kobiety dokonujące aborcji zachowują się jakby ktoś im siłą wkładał te dzieci do brzucha

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:23:49

Nie wiecie nic o aborcji, o tym, że jest najcięższym grzechem ze wszystkich. Jeśli kobiety, które popierają aborcję są krytykowane, to tylko i wyłącznie z troski o niewinne dzieci i o was, bo nie macie pojęcia co robicie..Polecam lekturę paru świadectw kobiet, które najbardziej w życiu żałują aborcji..które żyją w nienawiści do siebie bo zrozumiały co zrobiły. Których życie stało się jedną wielką tragedią i pomyłką. DLA TAKICH JESZCZE JEST NADZIEJA, bo widzą swój błąd. Najokropniejsze są te, które się jeszcze tym chwalą i tego bronią. Mordestwa, gwałty są dla was straszne, a same czynicie gorsze zło. Raczej takie okrucieństwo powinno być krytykowane.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:28:00

Ale przepraszam, co kogo interesuje, że aborcja jest największym grzechem ze wszystkich?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 11:24:38

Żal mi kobiet, które uważają, że zlepek komórek, z niewykształconym mózgiem uważają za czującą istotę. Płód do 4 miesiąca nie odczuwa żadnych emocji, nie czuje bólu. To nie są wymysły, a udowodnione naukowo fakty, w przeciwieństwie do Twoich hipotez. Jesteś fanatyczką religijną - Twoja sprawa, nie każdy daje sobie mydlić oczu obietnicami o życiu w chmurkach.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 11:26:44

na pewno kilkutygodniowy płód odczuwa ból! Skoro tak twierdzą to tak na pewno jest :) Ten ból jest na pewno większy, niż ból dzieci trafiających do domu dziecka albo mordowanych przez matki.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 11:41:31

Dlaczego osoba wierząca musi być od razu fanatyczką? Opanujcie się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 12:10:14

Są osoby wierzące i są też fanatycy. Osoba wierząca zdaje sobie sprawę, że poza Bogiem są też inne rzeczy które mają "rację" - chociażby badania naukowe. Fanatycy mają klapki na oczach i widzą tylko jedną rację - swoją wyolbrzymioną.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ang
(Ocena: 5)
2014-01-25 23:56:58

przepraszam ale to nie jest dziecko hahaha:) uwazam ze jednak sa ciezsze grzechy niz usuniecie 7 tygodniowego zarodka ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Daria_90
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:01:29

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Ja rozumiem,że można się oburzać że to ,,wasze ciało',kiedy zabraniają wam współżycia przed ślubem ( które swoją drogą rozwiązałoby problem nieślubnych dzieci ),ale kiedy w tym ciele pojawi się dziecko,to to nie jest już wasza sprawa i wasze ciało. Kurde,nie ma innego sposobu,by przyjść na Świat,trzeba najpierw być w brzuchu mamy. Kto wam daje prawo do decydowania,czy to dziecko ma się urodzić,czy nie? Ciekawe,że najgłośniej nie wypowiadacie się o sytuacjach krytycznych,zagrożeniu życia,gwałcie, tylko o tym,że pęknie wam gumka lub zapomnicie wziąc tabletkę. I serio uważacie, że z tego powodu można zabić dziecko? Nawet ,jeżeli uważacie,że to nie jest dziecko, to jednak jest to początkowe stadium rozwoju CZŁOWIEKA które ma przed sobą całe życie. A wy chcecie mu je odebrać. Bo tak, to tak wam się podoba. Co to za czasy,że można mordować własne dzieci,nie ponosić za to konsekwencji i jeszcze wynajdywać na to usprawiedliwienie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Sandi708
(Ocena: 5)
2014-01-24 10:59:38

Brawo za tak trafny komentarz :) Popieram :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
kithy
(Ocena: 5)
2014-01-19 13:16:56

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

prawda jest taka, że chciane dzieci też są mordowane przez lekarzy w wyniku nieprawidłowo prowadzonych ciąż czy porodów, tak jak długo oczekiwane bliźniaki które zmarły bo żaden konował nie umiał przeprowadzić cesarki. A ile dzieci zostaje kalekami bo się je wyciska z łona matki albo wydziera kleszczami. A one są chciane i kochane i też mają prawo do godnego życia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 18:44:55

jak dziecko ma się udusić to chyba lepiej wyciągnąc je kleszczami?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 20:58:19

od tego sa cesarki. popieram kithy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 20:59:09

a czy lekarze zawsze wiedzą, że kobeita będzie miała problem z parciem, że dziecko zatrzyma się przez ramionka? Na litośc boską..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
ona
(Ocena: 5)
2014-01-20 12:50:35

od tego zeby wiedzieli jest usg droga panno

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 13:05:08

jasne, przecież to wszystko jest takie oczywiste i przewidywalne, wiadomo na 100% jak zachowa się dziecko i matka! Wy naprawde jesteście dorosłymi kobietami?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 14:04:57

Nie,ja mam 12 lat ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Kasia
(Ocena: 5)
2014-01-19 10:42:21

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

bardzo dobrze, powinno to być dostępne dla wszystkich, nie tylko dla tych którzy lekką ręką mogą wydać grube pieniądze w tym celu

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 21:26:14

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Jak chcecie mieć 100% pewność,że nie zajdziecie w ciążę,to nie uprawiajcie seksu,a nie zabijacie niewinne istoty. Akurat ateistki nie powinny mieć z tym problemu,przecież dla nich człowiek to tylko zwierzę z dobrze rozwiniętym mózgiem,któremu seks jest potrzebny do utrzymania gatunku ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 00:09:26

Dlaczego dla ateistów człowiek to zwierze, któremu seksu służy do utrzymania gatunku? Nie jestem ateistką, ale to katolicy najbardziej kojarzą mi się z grupą, dla której seks służy wyłącznie prokreacji...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 08:47:01

Dlatego,że oni nie wierzą że człowiek to coś więcej niż zwierzę,wierzą tylko że ma bardziej rozwinięty mózg.A po co zwierzętom seks? Odpowiedz sobie sama. Za to wierzący wierzą,że człowiek to coś zupełnie innego niż zwierzę i dla nich seks to nie tylko utrzymanie gatunku bo oni wierzą że człowiek jest stworzony do wyższych celów niż zwierzę i że nie powstał tylko z przypadku. Powiedz mi jaki ateista uważa że człowiek to nie zwierzę. Musiałby być hipokrytą

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 11:26:57

matko jakie wy durne jesteście..seks służy tlyko do urzymania gatunku? to właśnie według katolików przecież, no bo jaka antykoncepcja, jaka przyjemność? słabo sie robi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 21:47:20

A po co innego seks zwierzęciu,możesz to wyjaśnić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 00:35:48

sama powinnaś sobie odpowiedzieć. jesteś ssakiem. no i skoro jesteś taką katoliczką to nie unoś się pychą. Jestem ateistką i dla mnie człowiek to byt doskonały - potrafimy robić to, czego zwierzęta nie będą w stanie dokonać. A to czy jest się Człowiekiem czy człowiekiem zależy od tego co mamy do powiedzenia, przekazania, jakie wartości są dla nas najważniejsze. Zachodzi w nas szereg cudownych reakcji,dzięki którym możemy się poruszać, oddychać, możemy się regenerować. Seks to okazywanie sobie uczyć, miłości - ateiści to nie ludzie? z tego co piszesz właśnie to wynika. ksiądz ci naopowiadał bajek? brawo. Ateiści są niekiedy bardziej ludzcy właśnie od takich osób jak Ty. Wy fanatycy wrzucacie do jednego wora i wierzycie księdzu rucha za rogiem pierwszą lepszą prostytutkę, ma kochanka i mówi jak żyć w małżeństwie a co gorsze decyduje o rozgrzeszeniu. Seks sluży prokreacji, owszem, ale kiedy nadchodzi na to odpowiednia pora.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 09:50:56

A co ty możesz o mnie wiedzieć? Bardzo daleko mi do fanatyczki. Jednak dla osób wierzących człowiek to wyższy byt,a dla was to tylko lepiej rozwinięte zwierzę,kurcze nie wiem jak mam to prościej wytłumaczyć,widocznie niektórzy nie umieją czytać ze zrozumieniem ;) A to że wśród księży znajdują się nieuczciwi ludzie to nie jest nasza ani ich wina,tylko niestety takie czasy,wyobraź sobie,że każdy może iść na księdza nikt nie może tego zabronić pedofilowi,bo on tego na czole nie ma napisanego i czasem to się ujawnia dopiero po kilku latach,nie wiem,może ty masz dar przewidywania.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 10:22:28

dla nas to tylko lepiej rozwinięte zwierzę tylko dlatego, że nie wierzymy w Boga? Ładne wnioski wysuwasz, to troche zabawne. To, że księża chodza na prostytutki to nie jest ICH WINA? A KOGO, BOGA? Błagam cię, przestań do cholery ich usprawiedliwiać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 12:00:45

To nie księży wina hahahaha xD niby XXI wiek a Ty chyba nie przykładałaś się do historii ani nie oglądałaś filmów dokumentalnych. Księża robią CO CHCĄ, a nie że takie czasy. To oni nie potrafią utrzymać pyty w gaciach. Może powtórzysz słowa, że to dzieciaki pchają się do łóżka, a biedny ksiądz co ma zrobić? Nie wątpię, że są księża z powołaniem, ale dlaczego słyszy się coraz częściej o tym że najważniejsza jest kasa? że jeźdzą na dzifki, molestują dzieci, czy każą lizać kolana? mają kochanków? Kiedyś było tak samo, czy to w 16 wieku czy dziś i to nie wina czasów tylko ich. Jeżdzą drogimi autami, a Tobie mówią by żyć skromnie, mają dzieci i kobiety na boku, a Tobie nie można mieszkać z chłopakiem przed ślubem bo Ci rozgrzeszenia nie da bo sobie tak wymyślił. To, że Ty jesteś wierząca, a ja nie nie znaczy że możesz mi mówić kim dla mnie jest Człowiek bo ja to wiem najlepiej Pani Hipokrytko. Ilu znasz Ateistów, żeby móc ich oceniać? Ateiści których znam nie namawiają nikogo do nawrócenia, nie krytykują życia katoli i nie mówią im jak powinni żyć bo zwyczajnie mają to w dupie, za to katole to wiedzą wszystko lepiej niż inni - kto z kim śpi, kto ile zarabia itd, krytykują, opiniują, plują jadem, ale swojego brudu za paznokciami nie widzą. Katol a Katolik to różnica - podkreślam.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 15:49:11

Śmiać mi się chce jak to czytam. Po pierwsze,nie napisałam że to nie wina księży że ,,chodzą na prostytutki' tylko ze to nie wina tych uczciwych księży. Oczywiście pseudo-księży którzy nie mają powołania tylko są poprostu zboczeńcami należy potępiać ale o nie jest tak,że wszyscy księża są tacy,a zboczeńcy zdarzają się w każdym zawodzie,bo przecież ksiądz to pewnego rodzaju zawód. Lekarze,psycholodzy,nauczyciele też mogą być pedofilami. Uważam,że taki ksiądz powinien zgnić w więzieniu,nie usprawiedliwiam ich i nie życzę sobie wmawiania mi tego. Ateistów znam wielu, nawet mój chłopak jest ateistą, ale jest porządnym człowiekiem i nie popiera aborcji, nie atakuje mojej wiary i jest nawet bardziej łaskawy dla kościoła niż ja, bo mam do kk wiele zastrzeżeń. Ale powiedzcie mi,wykluczając istnienie Boga,czym w takim razie jest człowiek jak nie lepiej rozwiniętym zwierzęciem? Przecież ateiści tak uważają,dla nich człowiek powstał po prostu na drodze ewolucji, jest to p oprostu przystosowana do życia,przekształcona małpa. Nie bądźcie hipokrytami

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 17:08:35

Tłumaczysz to "takimi czasami". Ale ZAWSZE każdy mógł iśc na księdza, nie tylko teraz, wiesz o tym? Mam nadzieje, że znajesz sobie sprawę, że to, że chodzą oni na prostytutki to norma i wystarczy, że się z tego wyspowiadają? Mam zaufaneg księdza i wiem, że tak jest. Przykre, ale prawdziwe. Twój chłopak jest porządnym człowiekiem bo nie popiera aborcji? Masz strasznie płytkie myślenie. Czyli według ciebie ten, kto popiera aborcję jest nieporządny.. Brak mi słów na pisanie z kims takim jak ty. Czyli dla ciebie człowiek jest czymś więcej, niż bardziej rozwiniętym zwierzęciem? Dobra, niech stanie na twoim - niech człowiek będzie rozwiniętym zwierzęciem. ROZWINIĘTYM, co daje mu prawo do wykorzystania seksu nie tylko do poczęcia dzieci.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 17:29:22

Norma? Ja znam wielu porządnych księży, ksiądz to nie jest synonim człowieka chodzącego na dziwki, a to że tacy się zdarzają to nie znaczy,że katolikom się to podoba. I tak,uważam,że ktoś kto popiera zabijanie niewinnej istoty nie jest porządnym człowiekiem. I tak,dla mnie człowiek jest czymś więcej. A to z naszymi czasami,to miałam na myśli to,że teraz ludzie są o wiele bardziej egoistyczni i nastawieni na zaspokajanie swoich potrzeb za wszelką cenę. Jakiś zboczeniec myśli sobie ,,pójdę na księdza i będę r*chał dzieci' a potem porządni ludzie są przez to mieszani z błotem. Myślisz,że księdzom się to podoba,że tacy ludzie trafiają wśród nich? Każdy porządny człowiek,w tym ksiądz chciałby takie jednostki usunąć z życia społecznego ale to nie jest takie proste,bo jak napisałam,pedofil nie ma na czole napisane,że jest pedofilem.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 17:36:18

księżom*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Jolka Jolka
(Ocena: 5)
2014-01-20 17:37:13

Ciekawe skąd koleżanka tak dobrze orientuje się kto przychodzi do prostytutek ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 17:42:42

ja się nie orientuję, znam kochana realia i rozmawiałam z księdzem - wiem, że za takie coś nic im nie grozi, wystacrzy się wyspowiadać :) No cóż, uważać sobie możesz, że nie jestem porządnym człowiekiem, powiem ci szczewrze, że wcale mnie to nie interesuje. A nie podoba się tym księżom? Więc jak to możliwe, że jeden "porządny" stwierdził, że dzieci same pchają się do łóżka? Dziwne prawda? A popatrz, rozamowa zaczęła się od tego, że seks nie służy tylko do utrzymania gatunku, a teraz chcesz mi wpoić, że księża to super dobrzy ludzie :) Dziwne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 18:20:17

Ciekawe jaki porządny ksiądz mówi że dzieci same się pchają to łóżka,chyba to się samo wyklucza? I ja nic nikomu nie chcę wmówić ale irytuje mnie wkładanie wszystkich księży do jednego worka i ateiści których znam ma takie samo zdanie. Ksiądz może być dobrym człowiekiem i może być złym,samo bycie księdzem o niczym nie świadczy. I współczuję naprawdę bo tylko to mi pozostaje ludziom akceptującym zabijanie własnych dzieci

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 18:21:48

Skoro ten ,,zaufany ksiądz' wie,że inny robi takie rzeczy,to czemu tego nikomu nie zgłosi?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 18:26:03

nie oglądasz telewizji i nie wiesz, który ksiądz powiedział tak o dizeciach? Poszukaj na internecie. Ale po co ma zgłaszać, skoro uprawianie seksu z kobietą jest TLYKO GRZECHEM, Z KTÓREGO ŁATWO MOŻNA SIĘ WYSPOWIADAĆ? Większość to robi kochane ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 18:42:56

Tak bo ty wiesz co robi większość ;) Myślałam,że masz na myśli księdza którego znasz osobiście. A jeżeli wiedzę o księżach czerpiesz z telewizji to gratuluję ;) Bo faktycznie, tam wszystko jest taaaaaakie wiarygodnie. Pedofil to pedofil,koniec kropka,nie ma znaczenia czym się zajmuje. A uprawianie seksu z kobietą przez księdza powinno skutkować usunięciem go z kościoła,widocznie ludzie odpowiedzialni za to wolą udawać,że nie ma problemu. Może kiedyś ktoś posiądzie umiejętność sprawdzania czy ktoś ma prawdziwe powołanie,czy nie. Ale na dzień dzisiejszy nie da się tego sprawdzić. Nie można niszczyć komuś życia i bluzgać na niego,tylko dlatego,że jest księdzem. Jest taka wieś pod moim miastem i pewnego dnia jedna dziewczyna rzuciła plotkę,że ksiądz ją molestował,potem się okazało,że zmyśliła to bo nie chciał jej dać 6 z religii a jej to było potrzebne,żeby mieć pasek. Ponoć sama mu coś proponowała,ale nikt tego nie potwierdził. W każdym razie ten człowiek dla większości jest teraz zboczeńcem,mimo,że nic nie zrobił.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 18:59:26

Piszesz żeby nie wrzucać do jednego wora księży, a sama robisz to z ateistami. Nigdzie w mojej wypowiedzi nie podkreśliłam że jestem za aborcją. Jestem za tylko w przypadku gdy ciąża jest zagrożona lub życie dziecka może być cierpieniem i męką (wyłączam przypadki po narodzeniu). Twój Chłopak jest ateistą i jest porządnym człowiekiem ? Wyobraż sobie że jest wielu porządnych ateistów. Dla mnie aborcja dla własnej wygody jest brakiem człowieczeństwa, ale to tak na prawdę nie moja sprawa czy zrobi to moja sąsiadka czy siostra - to jej decyzja. Katoliczki również usuwają niechciane ciąże, ale po cichu. Ateista tak samo kocha swoje dziecko, tak samo czuje się za nie odpowiedzialny, chce mu przekazać jakieś wartości. Nie są ani lepsi ani gorsi od Ciebie, od innych wierzących. Ale przecież lepiej znasz moje poglądy niż ja...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:05:37

Przypomnij sobie jak któryś mądry ksiądz powiedział, że molestowania dzieci przez księży są spowodowane problemami w rodzinie - bo dzieci lgną i jeszcze drugiego czlowieka wciągną... Jest nad czym pomyśleć. A co z 67 letnim księdzem który utrzymywał bodajże 20 letniego kochanka za pieniądze wiernych z kościoła? Nie dziw się że jest nagonka na księży - nic nie dzieje się bez przyczyny

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:09:57

Ja wrzucam do jednego worka ateistów? Ja do nich nic nie mam,nie obchodzi mnie czy ktoś wierzy czy nie a mój chłopak jest porządnym człowiekiem z wielu różnych powodów. Ale jako niewierzący przyznaje że wg niego człowiek pochodzi od małpy i jest dobrze rozwiniętym zwierzęciem. Napisałam to tak trochę na przekór,nie chciałam przecież nikogo urazić. A co do aborcji zagrożonej ciązy - tutaj dyskutowałabym, bo w sumie nie można nigdy stwierdzić na 100 % czy dziecko będzie upośledzone i czy ono chciałoby żyć czy nie. Tutaj często chodzi o wygodę rodziców bo nie chcą wychowywać takiego dziecka. No ale tak i tak to jest dozwolone przez prawo więc tutaj nie ma się co spierać. Ja byłabym za gdyby ktoś mi na 100 % powiedział że to dziecko będzie tylko cierpieć i nie ma szans na wyzdrowienie. Na szczęście natura umie sama takie sprawy rozwiązywać.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:10:01

poza tym co do wcześniejszych komentarzy w to że człowiek to zwierzę które tylko uprawia seks dla prokreacji to wierzą naukowcy ale może każdy naukowiec to ateista?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:14:13

Nagonka na księży jest,bo ateizm jest modny mam wrażenie a media promują takie podejście do księży. Ja trochę księży poznałam,z tego względu że kilka razy zmieniałam miejsce zamieszkania i parafię i nigdy nie spotkałam na swojej drodze nieuczciwego. No,może jeden leci na kasę ale nie jestem pewna więc nie chcę oczerniać. Gdybym spotkała złego księdza na pewno bym to komuś zgłosiła,chociażby księdzu który uczył mnie religii w liceum,bo wiem że można mu ufać. Mnie bardzo irytują księża pedofile itp bo psują obraz ludzi wierzących i tych uczciwych księży

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:26:31

No tylko nie każdy ateista jest ateistą bo to modne :P Tak było jest i będzie i nie ma na to lekarstwa. Człowiek człowiekowi wilkiem. Nie podoba mi się jak ktoś wierzący śmie twierdzić że ludzie dla ateistów to zwierzęta i nowe życie które się rozwija nie ma dla nich znaczenia a seks to tylko dla gatunku. Jeśłi ateista nie chce dziecka zabezpiecza się, jak nie wpada - egoista usunie, normalny weźmie na klatę. Proste. Czasem myślę o katolikach którzy potwierdzają słowa pani z 1 komentarza i zastanawiam się czy oni są tacy przykładni? Czy nie stosują antykoncepcji? Czy nie uprawiają seksu przed ślubem? Według ich wiary to grzech. No i idą grzecznie do spowiedzi i po sprawie. Ale później myślę - mam to w dupie, nie moje sumienie :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:29:49

Anonim2014-01-20 19:09:57 może zaszła pomyłka, tylu ludzi tu się wypowiada pod anonimem że hej

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:34:32

A dlaczego tylko naukowcy mogą tak uważać? Przecież wg ateistów człowiek powstał od małpy,prawda? My wierzący uważamy,że to Bóg dał nam miłość i radość z seksu,a nie że one się zrodziły tak po prostu, dzięki wielkiemu wybuchowi. Zaś zakładając,że Boga nie ma i człowiek faktycznie pochodzi od małpy,jaki inny sens miałoby w jego życiu współżycie,jak nie utrzymanie gatunku? Przecież wszystkie zwierzęta instynktownie utrzymują gatunek,po to ,,kopulują'. A człowiek nie i to moim zdaniem świadczy o tym,że jednak nie pochodzimy od tej małpy ale wy w to nie wierzycie i to miałam na myśli. Ale to nie znaczy że uważam ateistów za gorszych,oni też czasem podpuszczają,zadają pytania typu ,,czemu Bóg uzdrawia tylko wybranych a innym pozwala cierpieć'. I nawet z moim chłopakiem nawzajem zadajemy sobie pytania na które nie można odpowiedzieć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:46:55

Z tego co piszesz wynika że ateiści nie odczuwają przyjemności i nie czerpią radości z seksu, chociaż jest inaczej. Widocznie są różni Ateiści i należę do innych. Delfiny również czerpią przyjemność z seksu a są zwierzętami. Dla mnie współżycie ma duży sens bo moję być w bardzo intymnej miłosnej relacji z moim mężczyzną. Jestem bardziej nastawiona na biologiczne rozumowanie pochodzenia człowieka co nie znaczy że nie odczywam potrzeby bliskości, intymności i wyrażania uczuć poprzez stosunek. Poza tym według biblii kobieta jest tylko od rodzenia dzieci i zajmowaniem się domem, ma być posłuszna mężowi i nie są na równi. Hmm ciekawe co?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 19:55:20

Biblia ma przesłanie metaforyczne. Akurat w niej bym się nie doszukiwała sensu,jeżeli ktoś ię nią nie interesuje. Akurat księża na kazaniu nawołują by mężczyzna dbał o swoją żonę i córkę,by mówił im że sa piękne itp. I nie napisałam że ateiści nie czują przyjemności. Tylko że nie powinni mieć problemu z abstynencją. Ale to jak wyjaśniłam,było lekko złośliwe i na przekór. Dziewczyny które się tutaj wypowiadają same robią z siebie zwierzęta. Jedna napisała ,,co mam zrobić jak jestem napalona a mam dni płodne' I to nie jest zachowywanie się jak zwierzę? Dodam że ta laska miała takie poglądy że ,,jak wpadnę to usunę'.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:00:48

Wyjaśnij mi w takim razie po co Ateiści kupują środki antykoncepcyjne skoro dla nich seks służy tylko przedłużeniu gatunku? Bo przecież Katolicy nie powinny jej stosować według wiary to grzech (i proszę nie tłumaczyć tego problemami zdrowotnymi bo nie o to mi chodzi)...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:09:40

Przecież napisałam,żę katolicy uważają ludzi (wszystkch) za coś doskonalszego od zwykłego zwierzęcia pochodzącego od małpy.Nie napisałam,że ateiści nie są ludźmi i nie czują przyjemności z seksu i go nie potrzebują w innym celu niż płodzenie dzieci. Napisałam dwa razy,że to była złośliwość z mojej strony by pokazać wam ateistom że gdyby Świat powstał z wielkiego wybuchu to prawdopodobnie nie czulibyście przyjemności z seksu. wg mnie. Bo nie wiem jak można naukowo wyjaśnić powstanie czegoś takiego jaki miłość i przyjemność ze współżycia.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:20:08

a przepraszam kochana katoliczko, nie byłaś nigdy PODNIECONA? Nie wiem, czy to, że tak mówię oznacza, że jestem zwierzeciem? I posłuchaj : NIGDZIE NIE NAPISAŁAM, ŻE JAK WPADNĘ TO USUNĘ! napisałam tylko, że rozumiem takie kobiety i nie wkładaj mi słów do ust, których NIGDY nie powiedziała, bo sobie nie życzę. Serio, Bóg dał wam radośc z seksu? Nie, nie dał wam radość z seksu : ty nie mówisz o satysfkcji z sesku, ty ciągle mówisz o tym, że seks = dziecko, to chore.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:37:50

Kiedy powiedziałam,że seks=dziecko? Inteligenty człowiek umie się zabezpieczyć. I wyobraź sobie,że byłam podniecona,ale mamy z moim chłopakiem zasadę,że jak mam dni płodne,to nie współżyjemy,są jeszcze inne metody zaspokajania,nie musi to być pełne współżycie. Jeżeli będziemy na własnym utrzymaniu,bo na razie nie jesteśmy,to może będziemy ryzykować i współżyć w moje dni płodne,w dodatku bez zabezpieczenia. Bo ja właśnie nie chcę dopuścić do takiej sytuacji żebym zaszła w niechcianą ciąże. Bo mam mózg. Bo mój facet nie myśli wyłączne ch*jem. Bo umiem myśleć przed. Ale gdyby jakimś cudem zdarzyło mi się zajść w ciążę mimo zabezpieczania,co wg was się często zdarza,to nawet przez myśl by mi nie przeszło,że mogłabym usunąć

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:43:27

Inteligentna osobo, tłumaczę już któryś raz, że każda metoda, KAŻDA może zawieść, rozumiesz to? I powtarzam - takie rzeczy uczą w gimnazjum. No to wy nie współżyjecie, nie wyobrażam sobie współżyć tylko w wyznaczone dni w miesiącu i koniec rozmowy w ogóle na ten temat, bo nie umiemy się dogadać. Każdy myśli przed, własnie dlatego jest zabezpieczenie, i nie, mój facet też nie myśli wyłącznie chu*em. Kochamy się i dbamy o siebie i sprawiamy sobie przyjemność. Tobie nie przeszłoby przez myśl, MI TEŻ NIE, ale są kobiety, które tak by zrobiły i nie neguj ich wyborów. Nie raz jak już powtarzałąm, mimo zabezpieczenia może zdarzyć się różnie, i ja umiem zrozumieć, że niektórzy nie są w stanie wychować dziecka.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:53:10

To skoro ktoś tak bardzo nie chce mieć dziecka to niech wykona zabieg,który to gwarantuje, np wazektomia w przypadku mężczyzn. A akurat prezerwatywa daje 100 % chyba,że jest źle użyta. Zdrowemu człowiekowi może do roku zająć zajście w ciążę to nie jest wbrew pozorom takie proste. Jeżeli ktoś nie umie się zabezpieczać to widocznie nie jest gotowy na dziecko. Jeżeli ktoś się zabezpiecza PRAWIDŁOWO i mimo to zaszedł w ciąże to proponuję napisać do gazety czy coś,Świat chętnie pozna taką osobę ;) Nie mówię tu o środkach hormonalnych bo ich działania zaburza x czynników. I to nie chodzi o to,żeby współżyć tylko w określone dni w miesiącu tylko żeby przez tych kilka dni nie współżyć lub jak najlepiej się zabezpieczyć jeżeli tak bardzo się nie chce mieć dziecka. A jeżeli tego nie robicie to jak zajdziesz w ciąże to mozesz miec pretensje tylko do siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 20:56:14

sorry zamiast nie jest gotowy na dziecko - nie jest gotowy na seks *

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:01:53

I znó się powtarzam.. Czy ty uważasz, że to wszystko jest łatwe? Wazektomia, do jasnej cholery, jest procesem nieodwracalnym. Tzn, w zasadzie odwracalnym, ale można po nim nabawić się różnych powikłań. Zresztą, TY, KATOLICZKA, nie wiesz, że kk tego zabrania? :) Dziwna sprawa. Ty naprawde nie słyszałaś o zajściu w ciąże przy użyciu np. prezerwatywy? To fajnie, widocznie wszyscy twoi znajomi nie uprawiają seksu przed ślubem z zabezpieczeniem. Tak, mogłabym miec pretensje tylko do siebie. Ale nie wszyscy musza mieć. Prezerwatywa może być przedziurawiona, inne tego typu rzeczy. I niestety, wtedy koboety nie muszą mieć pretensji tylko do siebie. I jeśli mają szansę - mogą wziąć tabletkę po, albo przerwać ciążę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:13:12

To sorry,ale chyba ktoś musi być ślepy,jeżeli nie widzi,że prezerwatyw jest przedziurawiona,a wtedy opakowanie też musi być przedziurawione. I co z tego ze kk tego zabrania,chyba lepsze to niż potem usuwanie ciąży. Naprawdę obsługa prezerwatywy was przerasta? Odsyłacie mnie do gimnazjum a właśnie tam na WDŻWR miałam powiedziane,że prezerwtywa jest skuteczna w 99,99% a ten 0,01% to nieprawidłowe używanie. No ale wy wiecie lepiej. Nie znam nikogo kto się zabezpiecza i zaszedł w ciąże. Znam za to takich co się nie zabezpieczali bo facet nie lubi gumki. No to sorry,albo albo. Nie można mieć wszystkiego

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:26:36

... nie umiesz pojąć, że prezerwatywie wystarczy czasem mała dziurka? Czy tobie naprawde wszystko trzeba narysować żebyś zrozumiała, że przypadki chodza po ludziach? Oh, czyli mamy teraz wybrać lepsze albo gorsze? Jakieś środki są dla kk lepsze a jakieś gorsze? Nowych rzeczys ię tutaj dowiaduję. Tak miałaś powiedziane w gimnazjum? Odsyłam do wskaźnika pearla, bo chyba miałaś słabiuśkie to WDŻWR :) Spytaj najlepiej ginekologa, on powie ci prawdę. Nie, ty wiesz lepiej, ty, która stosujesz metodę dni płodnych. Jeśli nie znasz takich, to życie. Ja znam. Moja mama zna. Powiedz mi jeszcze, że na pewno źle używali gumek, bo przecież wiesz to lepiej od nich.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:38:23

haha co tam że gumka może mieć mikromilimetrową dziurkę :D przecież każdy dokładnie sprawdza prezerwatywę i widzi dziurkę :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 21:41:10

tak, i przecież pudełko musi być rozerwane.. Ludzie mnie załamują. Naprawde, droga katoliczko, nie słyszałaś o tym, że w kioskach przebijali "dla zabawy" prezerwatywy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:07:55

Dlatego prezerwatywy nie kupuje się w kiosku,tylko najlepiej w aptece. Myślenie naprawdę nie boli. Ciekawe,że mądrym ludziom się nie zdarzają żadne dziurki,no popatrz ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:15:38

Ja nie promuję metody dni płodnych,ja stosuję ją plus gumkę i nie napisałam że wg kk jest lepsza wazektomia tylko wg mnie. Czytanie ze zrozumieniem ;) A jeżeli używacie prezerwatyw z kiosku,to nie mam więcej pytań. Wiadomo,że nie używa się najtańszych gumek z jakiejś budy. I serio,błagam naprawdę chcecie mi wmówić,że ktoś zaszedł w ciąże bo miał przekutą prezerwatywę i niewidoczną gołym okiem dziurkę? Kupujcie prezerwatywy w zaufanym miejscu a gwarantuję,że nic takiego was nie spotka. Nie wiem czemu tak bardzo się czepiacie tej skuteczności,która jest udowodniona. Wiadomo,że najlepszym środkiem anty jest abstynencja ale ktoś tu nie może bo jest napalony w dni płodne ;) I nie wytrzyma bez włożenia. To nie jest zachowywanie się jak zwierzę,ani trochę ;) Zaraz mi tu wyskoczycie z bliskością, ale bliskość to nie tylko penetracja,naprawdę są inne sposoby zaspokojenia seksualnego,jak już tak bardzo nie możecie wytrzymać ;) Mówię głównie do tych co nie chcą mieć dzieci i są za aborcją

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:38:24

mądrym ludziom nie zdarzają się dziurki.. Stwierdzasz to na podsatwie TYLKO twoich znajomych prawda? To śmieszne, dorosłe kobiety nie powinny mówić takich rzeczy :) Jasne, że powinno się kupowac w aptece, ale czy ty naprawde zawsze wszystko usprawiedliwisz? Podałam przykład, zapewne słyszałaś o takich rzeczach? Wszędzie o tym trąbiono. Jeżeli wyczytałaś z mojej wypowiedzi, że my używamy prezerwatyw to bardzo ci współćzuję, że nie nauczyli cię czytać w szkole oraz , że nie nauczyli cie interpretacji tekstu.. Udowodniona skutecznośc? Jeszcze raz radzę - zapytaj ginekologa oraz spójrz na wskaźnik pearla. Sprawdź a nie wmawiaj mi skutecznośc tylko na podtawie twoich znajomych, bo to naprawde jest zabawne. Owszem, niektórzy nie mogą, bo pragną się wzajemnie z drugą połówką, chcą być blisko, a nie myślą o tym jak tu zaspokoić się palcem :) Nie kochana, zachowywać się jak zwierzę to wkładać tylko dla utrzymania gatunku - my robimy to dla przyjeności. Naprawde są inne sposoby? Wow. No to mnie zaskoczyłaś.. Tylko widzisz, ja nie zamierzam myśleć o tym, czy mam dni płodne, czy może włożyć czy nie. Jesteśmy blisko (tak, bliskośc to słowo-klucz) i jak będziemy chcieli, to będziemy uprawiać seks DLA PRZYJEMNOŚCI w dni płodne.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 22:44:05

No tak, jeśli tak dba się o bezpieczeństwo to gumki co jak co ale należy kupować w aptece

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:15:51

Nie,nie zdarzają się bo oni wiedzą gdzie kupować.I nie stwierdzam tego tylko na podstawie znajomych. Skoro jesteś taka wszechwiedząca,to zaskoczę cię - właśnie ginekolog polecił mi prezerwatywy i powiedział o ich praktycznie 100 % skuteczności. I nie mówię tu o podziurawionych gumkach z kiosku albo o zsuwających się za dużych. Mówię o prawidłowo użytych i cały czas to podkreślam. Naprawkę uważasz, że zdarzy się cud i ta sperma przeniknie przez gumkę? Oczywiście,że może zdarzyć się nieszczęście,komuś pęknie czy coś ale to są sytuacje tak mało prawdopodobne,że nie możemy ich używać jako argument za tym,że zabezpieczenie nie działa w 100%. Uważasz,że lepiej się nie zabezpieczyć bo komuś kiedyś tam się zdarzyło źle użyć gumki?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:27:18

Ginekolog polecił ci prezerwatywy : a to ci niespodzianka! Ani mi ani żadnej z moich znajomych (a rozmaiwałam z WIELOMA) ginekolog nie polecił prezerwatyw.. "praktcyznie 100%," dobrze, że to dodałaś. Oczywiście, właśnie takich sytruacji mozna używać w takim rozumowaniu. Że komuś kiedyś pękła.O to w tym wszystkim chodzi. Na pewno nie możemy używac argumentu, że twoi znajomi nie mają dzieci, wiesz? A czy ja gdzies napisałam, że lepiej się nie zabezpieczyć? GDZIE?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:34:33

Wiesz,to zależy jak często się współżyje. Poprzedni np polecił mi tabletki anty mimo,że byłam wtedy dziewicą i nawet nie pytałam co poleca. Więc są różni ginekolodzy. Wiesz,jak poznam kogoś kto w ten sposób zaszedł w ciążę albo mi się to przytrafi to przyznam wam rację. Ale kurde no błagam. Moja koleżanka 2 lata współżyła z kolesiem bez zabezpieczenia i dopiero po tych 2 latach zaszła w ciążę a wy uważacie że nawet jak ktoś dobrze stosuje prezerwatywę to może zajść w ciąże,ciekawe...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:46:55

nie rozumiesz, że czasem to po prostu przypadek? Ciągle tylko "moi znajomi", "moja kolezanka". Jezeli więc mówisz, że prezerwatywy dają "praktycznie" 100% pewności, to na cholerę ci wyliczanie dni płodnych? Sama sobie zaprzeczasz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Moni
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:47:54

Równie dobrze można powiedzieć,że seks nie jest w 100% bezpieczny , bo w iluś tam przypadkach na ileś jest zakleszczenie np ;) Ludzie,w życiu nic nie ma na 100%,co nie oznacza, że gumki są złe. Przynajmniej kobieta nie truje się hormonami.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:53:33

Wyliczanie dni jest po to,że w tych dniach jest największa szansa zajścia w ciąże i tyle. A poza tymi dniami gumkę stosuję na wszelki wypadek, jestem trochę pod tym względem panikarą, to dlatego. Poza tym,jak wspominałam, na dzień dzisiejszy nie jestem na swoim utrzymaniu i muszę uważać podwójnie,bo nie chcę żeby moi rodzice/rodzice chłopaka później utrzymywali moje dziecko, gdybym ,,wpadła'. Uważam,że zawsze lepiej zrobić wszystko co się da a nawet więcej, niż później żałować. Myślę,że ostrożności nigdy za wiele.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-20 23:59:48

nikt nie napisał, że gumki są złe. I teraz wchodzi w grę preferencja, jedni wolą hormony, drudzy gumki. Aha jesteś na utrzymaniu rodziców.. powiedz mi prosze więc, z czystej ciekawości, ile razy w miesiącu uprawiacie seks? raz? dwa? Czyli jednak same gumki nie są w stu proecntach bezpieczne.. A jednak? Wreszcie przyznałaś mi rację, dziękuję bardzo, ale ile musiałam sie natrudzić, żeby to z ciebie wydobyć..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 10:54:02

Ech. Są bezpieczne ale mam w głowie barierę która nie pozwala mi współżyć w dni płodne, ale to siedzi tylko i wyłącznie w mojej psychice, jak pierwszy raz współżyłam z moim chłopakiem to panikowałam że będę w ciąży mimo,że to było tuż po miesiączce i jeszcze stosowaliśmy gumki. Ja zawsze panikuję ale o jest wgl inna sprawa i nie ma tutaj nic do rzeczy. Uważam,że gumki są bezpieczne także podczas dni płodnych,przecież nigdzie nie napisałam,że tak nie jest. To tak jakby powiedzieć ,,założę piorunochron,wtedy będziemy bezpieczni podczas burzy.Chociaż nie,nie będziemy bezpieczni,przecież mogę źle założyć piorunochron albo może przyjść huragan i go złamać' A co do mojej częstotliwości seksu w miesiącu, to na pewno więcej niż myślisz ;) Ale też nie jakoś super często.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 11:17:26

Więcej niż myślę? No nie sądzę szczerze mówiąc, widząc twoje wypowiedzi, że gumki są w 100% bezpieczne, ale w sumie to liczysz dni niepłodne, mam wątpliwości co do twjej dojrzałości. Zresztą, nie mam pojęcia po co wdałam się z tobą w dyskusję, skoro mieszkasz z rodzicami i współżyjesz z chłopakiem raz na jakiś czas, więc w zasadzie o podnieceniu, i prawdziwej bliskości (nie, nie z rodzicami w pokoju obok) nie masz pojęcia. A przykład z piorunochronie jest wyciągnięty szczerze mówiąc z dupy, bo porównanie tego nie ma najmniejszego sensu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 11:28:56

Ten post pisała chyba jakaś niedouczona baba. Seks jako utrzymanie gatunku jest typowy dla katolików. Chcesz mieć więcej dzieci - uprawiasz seks. Ateiści seks traktują jako zwykłą ludzką potrzebę, używają przy tym zabezpieczeń, które wg kościoła są grzechem i zbrodnią. Niewinną istotą nazywasz niemyślącą, nieczująca zlepkę komórek? Nic tylko pogratulować rozumu.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 11:51:34

Napisałam, że gumki są bezpieczne w 99,99 % jeżeli tak się czepiamy ;) I właśnie to, że zabezpieczam się najlepiej jak mogę świadczy o mojej dojrzałości. To właśnie kobiety współżyjące w dni płodne , czasem bez zabezpieczenia, które nie chcą mieć dzieci są niedojrzałe. Nie wiem czego w mojej wypowiedzi nie zrozumiałaś. Co jest niedojrzałego w wyliczaniu dni płodnych? Skąd możesz wiedzieć jakie mam pojęcie o bliskości i podnieceniu? Nigdy nie uprawiałam seksu kiedy ktoś był w pokoju obok, nie wyobrażam sobie czegoś takiego. Może nie wypowiadaj się o czymś, o czym nie masz pojęcia. I to że ja nie współżyję w dni płodne to jest moja osobista sprawa i pewnego rodzaju problem ale nie powiedziałam,że nie polecam tego innym i że współżycie w dni płodne przy używaniu gumek czy tabletek jest niebezpieczne. Nie wiem na jakich wy trafiacie katolików ale ksiądz który uczył mnie religii mówił, że seks to najpiękniejsze co może spotkać kochających się ludzi. Kościół przestrzega jedynie przed współżyciem przed ślubem po to, żeby nie było problemów typu mój chłopak mnie zostawił jak dowiedział się o ciąży.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 12:02:10

tak, napisałaś też : " Nie wiem czemu tak bardzo się czepiacie tej skuteczności,która jest udowodniona." dalej : "naprawdę chcecie mi wmówić,że ktoś zaszedł w ciąże bo miał przekutą prezerwatywę i niewidoczną gołym okiem dziurkę? Kupujcie prezerwatywy w zaufanym miejscu a gwarantuję,że nic takiego was nie spotka." Mam wymieniać dalej? Gwarantujesz mi, że nic takiego jak dziurka mnie nie spotka, a ty używasz jeszcze wyliczenia dni niepłodnych? Gubisz się , dziewczyno, nie sądzisz? Mówisz o udowodnionej skutreczności, a móisz, że chcesz być pewna na 100%. Niestety, sama przeczysz swoim wypowiedziom, to przykre. Tak ci powiedział ksiądz? Tak, to najpiękniejsze, bo według was dąży się do tego, żeby mieć potomstwo. Ksiądz tak ci powiedział.. a powiedział też , że współżycie z zabezpieczeniem, przed ślubem to grzech? Kościół NIE PRZESTRZEGA PRZED TYM, a twierdzi, że to jest złe. Czemu sama sobie tworzysz jakieś nowe przykazania? Aha i jeszcze dalej mam dla ciebie przytoczneie twojej wypowiedzi : "Odsyłacie mnie do gimnazjum a właśnie tam na WDŻWR miałam powiedziane,że prezerwtywa jest skuteczna w 99,99% a ten 0,01% to nieprawidłowe używanie" - czyli jednak boisz się, że używacie jej nieprawidłowo? Mogę wymieniać dalej twoje bezsensowne odpowiedzi, którym potem przeczysz. No właśnie! Czyli w końcu ile razy uprawiacie seks? Mogę wiedzieć jakie masz pojęcie o bliskości i o podnieceniu, skoro wyśmiewasz się z mojego podniecenia nazywając to uzwierzęceniem, i twierdzisz, że nie powinniśmy mówić o bliskości, bo można to robić w inny sposób. I w tym własnie momencie się dowiedziałam, że ty po prostu masz tak rzadko z tym do czynienia, że tak naprawde nie wiesz, co to znaczy. Przykre, że rozmwiam z kimś takim.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 12:15:36

Dziewusze kiedyś trafi się Durex z wadą fabryczną i wtedy się przekona, czemu żadna metoda antykoncepcji nie jest w 100% bezpieczna. Wierzącą też nie jest, bo wiara w Boga zabrania używania prezerwatyw i współżycia przed ślubem. Zwykła pseudo katoliczka jakich wielu. Tak, współżycie po ślubie jest czymś pięknym, bo prowadzi do powołania nowego życia, a nie osiągnięcia orgazmu. Wiara katolicka pozwala tylko na jedna metodę antykoncepcji - kalendarzyk, ale wiadomo jak z nim jest - często zawodzi.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 13:41:39

Wasze wypowiedzi są śmieszne. Po pierwsze,każdy człowiek grzeszy i to że ktoś robi coś niezgodnie z naukami kościoła to nie znaczy, że nie wierzy. Jak ktoś łamie 10 przykazań a jest katolikiem to też mu zarzucisz,że nie wierzy? Nie,bo każdy człowiek grzeszy. Akurat współżycie przed ślubem to nie było coś,co przyszło mi jako katoliczce ot tak. Nie czułam sie z tym jakoś super zwłaszcza jak przed świętami szłam do spowiedzi, na szczęście ksiądz powiedział mi, że każdy był kiedyś młody i bardziej skupił się na innym moim grzechu, dotyczącym relacji z rodziną. To nie jest tak że kk uważa seks za coś złego i że każdy stosunek ma dawać dziecko. Właśnie dlatego polecają kalendarzyk, który wiadomo, ma znikomą skuteczność, ale jest gdyby uważali że nie można uprawiać seksu dla przjemności to by nie wspominali o żadnej metodzie antykoncepcyjnej. Słuchaj to nie ma znaczenia ile ja uprawiam seks, nie wiem po co mam to mówić skoro i tak masz wyrobioną opinię na temat mojego życia seksualnego,nawet moim przyjaciele nie wiedzą o mnie tyle co ty ;) Nie smieje sie z twojego podniecenia tez bylam wiele razy napalona na swojego chlopaka jak mialam dni plodne ale mimo to potrafię sie powstrzymać bo jestem człowiekiem a nie zwierzęciem,które po prostu musi się zaspokić podczas godów bo nie wytrzyma. Nie uważam że samo w sobie podniecenie jest uzwierzęceniem. Nie wiem,może dla mnie seks nie jest najważniejszą rzeczą na świecie. Mój chłopak by się uśmiał jakbym mu powiedziała że jakaś obca baba wie lepiej jakie mam pojęcie o bliskosci i podnieceniu ;) Poprostu śmiech na sali ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anka
(Ocena: 5)
2014-01-21 13:52:07

Do anomima z 12.02 i 12.15 Dlaczego wchodzisz z butami w czyjeś życie seksualne? Masz jakieś kompleksy? Też jestem wierząca ale nie chodzę do kościoła, biorę tabletki i regularnie współżyję. To że ktoś wierzy nie znaczy,że ma bezwzględnie robić to,czego oczekuje kościół. Jakbyście nie wiedziały, katolik to nie osoba która nie popełnia grzechu, tylko osoba która wierzy w Boga i przyjmuje sakrament pokuty i pojednania,panie wszechwiedzące ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Nieanonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 14:03:22

A ja mam pytanie do pani ekspertki od bliskości. Otóż mam 22 lata,prawie 23 i nigdy nie uprawiałam seksu w owulację a bywałam wtedy podniecona, czy powinnam się leczyć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 14:23:26

Nie powinno mówić się komuś jakie ma życie seksualne bo ta osoba wie to najlepiej. Chyba że jest się jej łóżkiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 15:21:27

a napisałam gdzieś, że ta osoba POWINNA SIĘ leczyć? otóż nie. Napisałam, że mało wie o bliskości, a próbuje mnie uczyć. I o jej życiu seksualnym również nie powiedziałam - ani , że jest złe, ani , że jest dobre.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-21 16:11:31

Ale jakby nie patrzeć sasugerowałaś to mimo że nic na prawdę nie wiesz o jej życiu intymnym z jej chłopakiem :P Skąd możesz wiedzieć czy wie mało czy dużo o bliskości? Dla niej to widocznie nie tylko seks, a nawet małe przyjemne gesty itp. Skąd możesz wiedzieć ile razy uprawia seks? Co w tym złego, że liczy dni płodne i nie płodne? To moim zdaniem nie jest oznaka niedojrzałości, a na odwrót. Nie chce wpaść (nawt jeśli stosuje gumkę), wytłumaczyła dlaczego. Po wypowiedziach nie możesz niestety wywnoskować kto ile co i jak, taka prawda. No i co ma do tego mieszkanie z rodzicami?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 18:36:15

Cześć,pisze tu pierwszy raz(pod tym wątkiem).Chciałabym poruszyć temat gumek. Otóż gumki są skuteczne i nie da się tego ukryć. Mówienie,że gumka może nie zadziałać bo może być przedziurawiona,to jak mówienie że lepiej nie kupować czekolady firmy Y bo ktoś kiedyś tam ponoć znalazł robaka. Jak się z kimś umawiasz,to też mówisz ,,Przyjdę n 90 ileś procent bo przecież może mi się zdarzyć wypadek'. Wszystko zepsute/uszkodzone może nie zadziałać, jeżeli będziemy to rozpatrywać w ten sposób. Uważam,że porównanie z porównanie z piorunochronem może nie do końca trafione, ale coś w ten deseń. A co do kwestii wiary,to mam pytanie do osób mówiących że osoba wierząca która uprawia seks nie może być wierząca. Czy wam ktoś sprawdza jakimi jesteście ateistami? Czy ktoś zabrania wam obchodzić świąt,brać ślub w kościele itp? Nie,nikt was z tego nie rozlicza.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 19:34:29

zaraz zaraz, albo wybieramy wiarę i religię, albo wybieramy naszą własną wiarę.Ty wybierasz własną wiarę - albo przyjmujemy wszystko albo nie przyjmujemy nic. Mówisz, ze jesteś wierzącą katoliczką, ale pokazujesz, że tak nie jest. Oczywiście, że mało wiesz o bliskości, mieszkasz z rodzicami, uprawiacie seks w dni niepołodne + jak rodziców nie ma w domu. Niestety, też byłam kiedyś tak młoda i mieszkałam z rodzicami - wiem ile razy wtedy uprawia się seks, więc niestety twoje argumenty mnie nie przekonają :) I nie powiedziałam NIC o twoim życiu seksualnym, powiediałam tylko o jego częstotliwości. Kolejna kttóra uwaza, że gumki dają 100% pewności.. Więc mówie jeszcze raz -spytajcie ginekologa i sprawdźcie wskaźnik pearla. Nawet 16 latki (chyba) wiedzą, że coś takiego istnieje. I proszę, sprawdzcie i porównajcie. Ale ja nie mam NIC do liczenia dni płodnych, ja mówie o tym, że sama się gubi, bo twierdzi, że gumki dają 100% pewności, po czym mówi, że chce być pewna wiec stosuje dwie "metody". Tylko o to mi chodzi. Ps. mieszkanie z rodzicami ma do tego BARDZO dużo :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 19:51:53

Jesteś niesamowitym jasnowidzem, wiesz? Skoro wiesz lepiej od tej dziewczyny co robi... Też mieszkam z rodzicami tak jak mój chłopak, uprawiamy seks u niego i w dodatku jak rodzice są w domu, a nawet za ścianą i bez problemu robimy to bardzo często... Po prostu nie krzyczę i nie stękam, że słychać mnie w całym domu - to też jest nieznajomość bliskości? To, że Ty miałaś jak miałaś nie oznacza że każdy tak miał. Wiem tak samo jak tamta dziewczyna co to jest bliskość i jak wspomniałam to nie tylko seks, ale jak masz taką definicję bliskości - Trudno i odrobinę Ci współczuję. Twoja sprawa. Nie slyszałaś o wierzących, ale nie praktykujących? Nie ze wszystkim trzeba się od razu zgadzać i we wszystko wierzyć - każdy ma swój rozum przecież.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:05:27

Widzisz, tylko ona dawno temu (poczytaj) napisała, że nie robi tego, gdy rodzice sa w domu, tadam! Nie, powtarzam się dalej - dla mnie nie to jest definicją bliskości, nigdy czegoś takiego nie napisała, więc proszę, żebyś nie wkłądała mi słów w usta, których nie powiedziałam. Ale ona napisała, że jest praktykujące, że jest wierzącą katoliczką. Każdy ma swój rozum? Czyli co uważasz za wiarę? Bo nie bardzo rozumiem. Albo jest wierząca, albo jest wierzącą KATOLICZKĄ, która nie przyjmuje ze swojej wiary tylko to , co jej odpowiada, ale to, co nakazuje i zakazuje kościoł

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:10:30

Tak? To pokaż mi człowieka, który jest idealny i w ogóle nie grzeszy? Gdyby taki istniał, zostałby okrzyknięty świętym. Nie ma ludzi niegrzeszących. Wiesz na czym polega wiara w Boga wgl? Nikt nigdy nie będzie przestrzegał wszystkich zasad bo tak się nie . Człowiek wierzacy dąży do bycia jak najlepszym człowiekiem. Nie oznacza to,że nie ma on prawa grzeszyć bo to nie udałoby się nikomu. Po co byłyby konfesjonały, skoro nikt nie ma praw grzeszyć? Zastanów się co piszesz, bo ciekawe od kiedy wiesz lepiej od katolików,biskupów a nawet papieża, na czym polega wiara w Boga. To, że ja grzeszę to moja sprawa i mojego sumienia. Nie wybieram własnej wiary, nie wiem skąd to wytrzasnęłaś. A co do stosowania ,,dwóch metod', wyjaśniałam to dwa razy,nie będę wyjaśniać trzeci raz, z tego co widzę niektóre osoby jakoś mogły to załapać ;) Naprawdę do tej pory myślałam,że wiem o sobie wszystko,ale widzę,że mam tutaj prawdziwego eksperta od siebie. Proszę,daj mi jakiś kontakt, jak będę miała jakiś problem,to się zgłoszę,bo widzę że pani zna mnie lepiej niż ja sama ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:30:57

jasne, że nie ma człowieka, który w ogóle nie grzeszy, ale być może są tacy, prawdziwi katolicy, którzy się STARAJĄ. Ty się nie starasz, przyjęłaś sobie włassne zasady, po czym twierdzisz, że jesteś wierzącą katoliczką. Oczywiście, że wybierasz własną wiarę, bo tą katolicką dostosowujesz do tego, na co ty masz ochotę, to nie jest prawdziwa wiara. Możesz wierzyć w Boga. Ale nie jesteś katoliczką i tyle. Tak, ja tez łapę o co chodzi. Boisz się, więc "na wszelki wypadek" stosujesz obie. Tylkoe jak już powtórzyłam chyba 5 raz - wcześniej twierdziłaś, że niemożliwe jest zajście w ciążę, jeśli używa się DOBRZE I POPRAWNIE gumek. Czy twój chłopak nie umie więc używać prezerwatyw zgodnie z instrukcją obsługi? Ja o tobie nie wiem nic - ja wnioskuję tylko po twoich wypowiedziach. Zaczęłaś mi mówić, że to, że jestem napalona i nie umiem się powtrzymać to zachowanie się jak zwierzę - zaczęłaś mnie pouczać, że da się inaczej zaspokajać. Jakbym tego nie wiedziała. Tylko własnie o to chodzi, żeby się zabezpieczać i współzyć wtedy, kiedy ma się na to ochotę. To jest radość z seksu. Wybacz, ale nie widzę bliskości ani czułości w tekscie "kochanie, dziś mam dni płodne, może zróbmy to inaczej?".

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:39:52

Ja nie jestem katoliczką? Bo co przepraszam,bo ty tak mówisz? Skąd wiesz czy się staram czy nie. Spowiadam się z tego,że współżyję,napisałam,że nie czuję się z tym jako katoliczka najlepiej ale kocham mojego chłopaka i nie mam serca kazać mu czekać do ślubu. Rzadko w dzisiejszych czasach czeka się do ślubu,gdyby na to patrzeć, to chyba nie byłoby katolików, jeśli przyjąć taką definicję katolicyzmu jaką ty masz. Dla mnie najważniejsze jest,że nikogo nie krzywdzę,chodzę do kościoła,spowiedzi i komunii,ale jasne,to w ogóle nie świadczy o tym,że jestem katoliczką. Ja nie jestem katoliczką bo współżyję przed ślubem i z tego powodu jakaś ateistka wykluczyła mnie z kościoła. Słyszałaś może kiedyś o tym,że Bóg wybacza? Pozatym nikt nigdy nie powiedział,że katolik musi się zgadzać ze wszystkim co mówi kościół. Nawet mój ksiądz od religii z liceum o którym już wspominałam,mówił że Bóg nie chciałby takiego kościoła jaki mamy w tej chwili. Dziękuję,że mnie uświadomiłaś,że nie jestem katoliczką ;) Ja do tej pory uważałam,że jestem,może nie najlepszą,ale jestem. Masz jeszcze jakieś newsy?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:45:29

A co cię tak bardzo boli,że ona to robi przed ślubem? To nie oznacza,że nie może być katoliczką,chyba nie wiesz,co to słowo oznacza. Dla ciebie katolik to osoba która stosuje się do wszystkich zasad które ustanawia kościół? Przecież nie ma takich osób! Nawet moja mama,która jest bardzo głęboko wierząca,urodziła mnie przed ślubem. Też nie ma prawa nazywać się katoliczką? Mimo,że wierzy i codziennie się modli?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:47:43

Napisała że nie uprawia seksu gdy ktoś jest za ścianą co można zrozumieć w dwojaki sposób. Cóż nie wkładam Ci słów do ust. Dla Ciebie to nie bliskość, masz inną definicję - jednak ona również ma własną definicję, więc nie rozumiem dlaczego wciąż upierasz się (jeśli nie mylę osób) że nie wie co to jest? Proszę więc, może wytłumacz jak Ty rozumiesz to pojęcie. Wierzy się w Boga? Trójcę Świętą czy w te właśnie zakazy i nakazy? Bo te ostatnie poukładał sobie po części kościół w ciągu 2000 tysięcy lat. Albo się coś przyjmuje ze wszystkim albo w ogóle, czy to nie ograniczające? Bardzo. Katolicy uprawiają seks i stosują antykoncepcję, jednak idą do spowiedzi i po sprawie. Nie napisałam że ona nie jest praktykująca, ale są tacy i jest ich pełno i nie nam decydować czy mogą być katolikami czy nie. Nie jestem wierząca, ale uważam, że każdy ma prawo wierzyć w to co mu odpowiada i nie ze wszystkim musi się zgadzać, chodzi o to żeby był dobrym człowiekiem. Jest wielu katolików praktykujących którzy ładnie składają rączki do komunii, a później popełniają grzechy wołające o pomstę do nieba.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 20:50:34

Ohh... Nie, nie dlatego, że ja tak mówię. Powtarzam - albo wierzysz i jesteś katoliczką, albo wiwerzysz i wybierasz własną wiarę. I nie, to nie jest mój wymysł. Nie masz serca kazać mu czekać do ślubu? Przecież kilka komentarzy wcześniej mówiłaś, że twój facet nie myśli tylko chu*em! Więc nie rozumiem? Twój facet nie umiałby tego zaakceptowac? To fajnie. I co z tego, że rzadko się czeka? To oznacza, że ty nie możesz czekac? IOczywiście, że to nie świadczy o tym, że jesteś katoliczką, swoje argumenty już przedstawiłam. Nie starasz się nie grzeszyć, robisz to tylko dlatego, bo "przecież rzadko się czeka do ślubu". Dziwne. Może cię zdziwie, ale nigdzie nie nazwałam siebie ateistką.. Możesz być chrześcijanką. Nie zgadzasz się z tym , co mówi kościoł, więc katoliczką nie jesteś. Jeśli chodzisz do kościoła, to chyba powinnaś wiedzieć takie rzeczy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 21:00:19

Hahaha "Tylko własnie o to chodzi, żeby się zabezpieczać i współzyć wtedy, kiedy ma się na to ochotę. To jest radość z seksu. Wybacz, ale nie widzę bliskości ani czułości w tekscie "kochanie, dziś mam dni płodne, może zróbmy to inaczej?"" Czyli wtedy nie okazuje się czułości? Czyli to że dziewczyna nie chce kochać się wtedy bo obawia się wpadki to brak czułości? No nie przesadzajmy.Czy podczas okresu też powinna uprawiać seks bo nie uprawianie świadczy o braku bliskości i czułości?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 22:17:47

A ja się nadaję na katoliczkę? Mam męża i straciłam dziewictwo po ślubie,ale wiele razy zdradziłam męża. Jestem jeszcze katoliczką,czy nie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 22:38:43

wniosek? Ja nie wysunęłam żadnego wniosku, ja przecież spytałam, czy nie zaakapcetował? Aha, zaakceptowałby, ale ty nie czekałas, bo nie miałas serca tego mu robić :) Zobacz, twoje wypowiedzi pozbawione sa jakiegokolwiek sensu, zauwązyłaś to też? Masz prawo wyboru : jasne, więc wybrałas tylko to, co ci pasuje. Tego, co ci nie pasuje, nie wybrałas i stwierdziłas, że kościół tego nie potepia. Potępia kochana, proszę, doucz się. Oczywiście, ile razy powiesz jeszcze "mój ksiądz"? Twój ksiądz nie wyrzuci cię z kościoła, bo zarabia dzięki tobie. To ty powinnaś wiedzieć, czy wierzysz, czy jesteś katoliczką. Jak już powiedziałam katoliczka a chrześcijanka to dwa inne pojęcia, więc proszę, albo sprawdź sobie, albo zacznij się dokształcać. Ale ja nie decyduję czy jesteś czy nie. NIE, NIE JESTEŚ KATOLICZKĄ. Katoliczka uznaje to, co mówi kościoł. Jestes chrześcijanką. A żałujesz tego, że go zdradziłąś? Chyba nie. Więc również myślę, że nią nie jesteś. Przykre ale prawdziwe kochane ;) Ktoś napisał oprócz mnie : jesteś pseudo katoliczką. Nie przestrzegasz przykazań Bożych, nawet chyba sie nie starsz prawda? To zalezyu oczywiście od sytuacji. Wybierasz sobie różne zakazy, i jeśli ci one nie pasują to potrafisz zrobić tak, żeby było "ksiądz powiedział, że seks jest piękny" itd. Jest, ale nie przed ślubem. I tak : na pewno to była twoja decyzja, w to nie wątpie, ale nie mów mi, że twój chłopak nie mhyśli chu*jem (tak napisałaś wczesniej), a nie miałaś serca kazać mu czekać (czyli bardzo tego chciał, ty tak średnio). Twierdzisz, że ty tegio chciałaś, ale "nie czułas sie z tym najlepiej jako katoliczka". Co w końcu? Proszę, określ się,l bo twoje wypoweiedzi są tak sprzeczne, że nie mogę NIC wywnioskowac.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 22:49:19

Po pierwsze: mój chłopak nigdy nie naciskał,nie namawiał mnie i zawsze podkreślał,że poczeka,aż będę gotowa. Nigdy mi tego nie powiedział ale czułam,że bardzo chce. Ja chciałam może mniej ze względu na moją wiarę ale co z tego. Nie uważam,że kościół nie potępia przedślubnego współżycia ale nie zakłada też że jest ono niewybaczalne. A ten ksiądz nie zarabia dzięki mnie bo nie jest z mojej parafii a ja nigdy grosza nie dałam na kolektę. Ja uznaję to co mówi kościół,nie powiedziałam że coś co mówi jest nieprawdziwe. Katolik nie przestaje być katolikiem dlatego,że grzeszy. Choćby nawet najgorszy morderca się nawrócił,to kościół go przyjmie z powrotem. Nie wiem kto ci dał prawo do decydowania kto jest katolikiem. Nie dociera do ciebie to co było powtarzane kilkukrotnie: każdy człowiek,w tym katolik popełnia grzechy. A wszystkie grzechy są niezgodne z nauczaniem kościoła. Nie mówię,że seks przed ślubem nie jest grzechem bo jest i dlatego się z tego spowiadam. Wiesz co? Masz za małą wiedzę na temat wiary żeby kontynuować tą rozmowę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 22:58:08

Wiesz co dziewczyno? Opanuj się. Ona chyba wie lepiej czy jest katoliczką i czy jej chłopak ją naciskał. Co ciebie tak bardzo to obchodzi? Dziewczyna nikomu krzywdy nie robi tym,że współżyje z osobą,którą kocha. Chodzi do kościoła,przyjmuje komunię. Ja też współżyłam przed ślubem ale jestem katoliczką,wbrew temu,co uważasz. Zastanów się co piszesz bo twoje wywody są zabawne. Księża potępiają wiele rzeczy. Czy to oznacza że jak jakiś katolik bedzie którąś z nich robił, to automatycznie przestane być katolikiem? Zmartwię cię,ale to tak nie działa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 23:05:57

Ty jesteś jakaś nawiedzona serio z tym kto jest, a kto nie jest katolikiem. Jesteś katoliczką? przestrzegasz wszystkiego co Ci kościół nakazuje? Doucz się, że zabijano ludzi dla wiary bo się nie chcieli nawrócić. To jest ok? Sama się zastanów. Trzeba Ci wszystko wyjaśniać po kolei i pisać dużymi literami? Wysunęłaś wniosek że nie wie co to jest bliskość i czułość tak wysunęłaś i napisałaś kilka razy. Jeśli jesteś katoliczką to czy jesteś dziewicą? Straciłaś dziewictwo w noc poślubną? Dla mnie to co przedstawiasz jako katolicyzm jest właśnie fanatyzmem. W takim razie patrząc na to co piszesz to nikt nie jest katolikiem. W ogóle to w czym Ty masz problem co? Katolicyzm to odłam Chrześcijaństwa więc napisz kim właściwie jest ta dziewczyna, bo tego jeszcze nie zrobiłaś (a jest kilka odłamów więc nie powinnaś mieć problemu z tym). Gdyby nie chciała uprawiać seksu przed ślubem to by tego nie zrobiła i chłopak by to zrozumiał, ale jednak się na to zdecydowała, a ponieważ to grzech to się z niego wyspowiada. O Rany .... jakby nie żałowała też byś się uczepiła. Ja nie jestem wierząca, mój chłopak jest, kiedy był u spowiedzi jeden ksiądz powiedział, że jeśli ma zamiar być z kobietą którą kocha i planuje z nią przyszłość(ożenić się dokładniej) to seks przed ślubem nie jest to tak wielkim grzechem i podał argument którego nie pamiętam. Inny który ma kobietę i dziecko (co jest powszechnie wiadome) nie dał mu rozgrzeszenia. Hmm nigdzie w testamencie czy bibli nie widziałam nic o antykoncepcji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 23:28:28

ja nie zadecydowałam o tym, czy ty jesteś katoliczką, ty zadecydowałaś robiąc to, co robisz. Wcale nie widać, że pisze to jedna i ta sama osoba :D no co wy. Owszem, to tak działa. Katolik przyjmuje to, co mówi kościół. Nie,, patrząc na to co ja piszę, katolikiem jest ten, kto wie , że popełnia błędy i (jak już powatarzałam 5 razy) ŻAŁUJE i chce się poprawić. Serio? A czytałaś całą biblię, skoro nie jesteś wierząca? Przestań pisać już tak, żebym myślała, że pisze kilka osób, bo po stylu widać doskonale, że pisze to jedna i ta sama osoba. Przykre, że aż tak cie to boli. DOKSZTAŁĆ SIĘ, dowiedz, kto jest prawdziwym katolikiem,DOWIEDZ SIĘ o antykoncepcji trochre więcej, niż powiedzą ci znajomi i ZANIM zaczniesz pouczać kogoś, jeśli chodzi o seks, zamieszkaj z partnerem. Dziękuję za uwagę :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-21 23:39:42

w ogóle tak czytam i wtf? Gdzie ja napisałam, że jestem katoliczką? Nie jestem, ja uważam, że "wierzące katoliczki" nie są katoliczkami, bo robią bez skrupułów to, co zakazuje kościół. Jak można nazwać siebie w tym momencie katoliczką?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-21 23:51:50

nie piszę tak żebyś myślała że pisze kilka osób bo wlaściwie mam to w dupie czy się podpiszę czy nie i co będziesz myślała o tym. Bez problemu mogę swoje wypowiedzi wyznaczyć. nie wiesz że mieszkanie z partnerem przed ślubem to grzech przez który księża nie dają rozgrzeszenia? Nie napisała że nie wie że popełnia błąd. Byłam wychowywana w wierze katolickiej, więc i biblię mam za sobą. Śmieszne jest to że tak bardzo chcesz udowadniać komuś kto wie lepiej co robi i kim jest swoje racje które nijak mają się do rzeczywistości w której oni żyją. Przestań wmawiać ludziom że nie są tym za kogo się uważają bo to bezcelowe. To Ty uparłaś się że nie jest katoliczką, nie znasz jej osobiście ani nie prowadzisz jej życia. Poza tym o antykoncepcji wiem bardzo dużo. Skoro ta dziewczyna nie jest katoliczką a chrześcijanką to kim właściwie jest? ponawiam pytanie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-21 23:55:39

dlatego zapytałam czy jesteś katoliczką. I czy jeśli jesteś to czy nie popełniasz tego grzechu. A jeśli jesteś ateistką to dlaczego tak bardzo obstajesz przy tym że ta dziewczyna nie jest

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 00:01:05

jest zwykłą, szarą osobą, która bardzo chce być postrzegana jako katoliczka, ale niestety nie uda się to - jak już mówiłam, prawdziwy katolik PRZYJMUJE to, co mówi kościół i stara się tak żyć. Ona dostosowuje polecenia do swojego życia, co jest chore (chore jeśli nazywa siebie katoliczką). I skończyłam ten temat, bo njak już napisałam i napiszę raz ostatni - DOKSZTAŁĆ się kogo można nazywać katoliczką, ZAMIESZKAJ z partnerem zamiast mówić mi o bliskości, o tym, że ja uwazam,ze to zwykły seks i NAUCZ SIĘ o skuteczności srodków antykonsepcyjnych. Inaczej niestety nie pogadamy, gdyż coś tam mówisz jak we mgle, ale tak naprawde (znów, jak już powiedziałam wczensiej).. po prostu się gubisz. Mówisz to samo, za chwile coś innego. Taka rozmowa jest bez sensu :) A teraz DOBRAAAANOC. Aha, jeszcze jedno. Życzę ci, żebyś dzięki gumkom zaszła w ciążę. Naprawde, z całego serca ci tego życzę. Zmienisz zdanie diametralnie na temat "gwaratuje ci, że w ciążę nie zajdziesz" :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 00:02:15

obstaje, że dziewczyna nie jest, bo nie wykazuje żadnych cech katoliczki oprócz tego, że chodzi czasem do spowiedzi, przyjmuje komunie oraz twierdzi, że nią jest :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 00:20:58

hahaha fajnie że nie obstaję za tym że gumki dają sto procent pewności i nigdy nic takiego nie napisałam bo jestem świadoma że może peknąć zsunąć się czy mieć wadę fabryczną. i nie nie gubię się. jeśli napisałam coś o gumkach to to że są skuteczne ale na pewno nie w 100 %, i napisałam że dziewczyna która obawia się tak ciąży stosuje je z kalendarzykiem może obawiać się że jej partner źle ją założy (tu mogę się jedynie domyślać a nie się upierać). O skuteczności antykoncepcji nie trzeba mi mówić uwierz chyba jednak mylisz mnie z kimś innym. Ja nie miałam potrzeby mieszkać z facetem żeby uprawiać seks czy się powstrzymywaćm bo wcześniej napisałam że mi nie przeszkadza to że rodzice mogą być w domu czy za ścianą. I nie ja gwarantowałam że nie zajdziesz w ciąże dzięki magicznej mocy gumek. I wiesz co ? Bardzo dobrze to świadczy o Tobie skoro życzysz komuś coś takiego. Gratulacje i owacje na stojąco. Bardzo dobry z Ciebie człowiek.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 00:26:49

Anonim2014-01-21 14:23:26 lol2014-01-21 16:11:31 Anonim2014-01-21 19:51:53 lol2014-01-21 20:47:43 Anonim2014-01-21 21:00:19 Anonim2014-01-21 23:05:57 lol2014-01-21 23:51:50 lol2014-01-22 0:20:58 Dziękuję dobranoc

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 00:49:05

Kochany "lolu", ja w kwesti gumek nie mowilam do Ciebie. Tak, dobry ze mnie czlowiek, jednak gdy ktos ma w dupie wskaznik pearla oraz opinie ginekologow, i chce byc od nich madrzejszy mowiac, ze to kwestia dobrego wlozenia prezerwatywy, to chcialabym, zeby przekonala sie navwlasnej skorze :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 11:43:03

Wiesz co dziewczyno - ekspertko od wiary,podniecenia i bliskości? Mój chłopak poradził mi,żebym się nie zniżała do twojego poziomu bo jesteś niereformowalna i wszystko co tu napiszę,obrócisz przeciwko mnie. Jedna i ta sama osoba? Jasne,nie mam nic innego do roboty ;p Jak cię to tak straszne interesuje to o 23 byłam już w łóżku. Twoje pierwsze wypowiedzi brzmiały nawet sensownie ale teraz czuje się jakbym pisała z 16 latką która myśli,że pozjadała wszystkie rozumy. Słuchaj ja mam tylko jedną prośbę, jak spotkasz kiedyś na swojej drodze księdza albo jakiś autorytet w dziedzinie wiary (odbicie w lustrze się nie liczy) to zapytaj go,czy uprawianie seksu przed ślubem wyklucza tą osobę z kościoła. Jestem bardzo ciekawa co ci powie ;)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 11:58:23

A z partnerem zamieszkam jak tylko będziemy w stanie się sami utrzymać, na razie on jest na trudnych studiach i nie ma czasu na jakąś porządną pracę i pracuje tylko na pół etatu a jeżeli zajdę w ciąże mimo stosowania gumek to będę bardzo szczęśliwa,wiesz bo już od dawna czuję instynkt macierzyński,ale wiem że jest na to bardzo małe prawdopodobieństwo bo my nie kupujemy gumek z kiosku i nigdy nam się nie zdarzyło źle założyć. Przekaż partnerowi wyrazy współczucia bo na pewno łatwo mu nie jest z taką wszechwiedzącą osobą. Nikt by z taką długo nie wytrzymał. Mi wysiadają nerwy a niedługo jest sesja więc pozwól że zakończę tą bezsensowną dyskusję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 15:03:06

Nigdy nie powiedziałam, że to cię wyklucz a z kościoła bo jak juz powedziałam z kościoła cię nikt nie wyklucz. To po pierwsze. Po drugie, nie interesuje mnie o której byłaś w łóżku. Po 3. Ja też czuję jakbym pisała z 16 latką, która chce mi wmówić, że gumki są bezpieczne w 100%, ale ona sama stosuje coś jeszcze, bo chce być na 100% pewna (troszkę się to wyklucza..), po 4. Jezeli wam nie zdarzyło się źle założyć, to po co liczysz dni płoidne? W zasadzie to tylko pytanie retoryczne,m bo wcale nie chce znać odpowiedzi, już mi odpowiedziałaś całkiem bez sensu, więc kolejny raz nie chce mi się tego cztac. Po 5. Ja tylko staram się udowodnić, że nie masz racji, a ty niestety RÓWNIEŻ udajesz wszechwiedzącą, a wcale nie masz o tym pojęcia :) Ps. "tę dyskusję" - jak już mówisz , że jestem wszechwiedząca :) Całuję i jeśli chodzi o mojego chłopaka - 6 lat wytrzymał ze mną, więc wyrazy współczucia nie są potrzebne. I dla niego jestem inna, niż dla ciebie, bo nie chce mi wpoić rzeczy, które nie są prawdziwe, rozumiesz? :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 16:21:54

Napisała przecież,że nie są bezpieczne w 100% tylko w 99,99%. I wytłumaczyła,czemu liczy dni płodne. Ja też tu się wiele razy spotkałam z krytyką spowodowaną moją wiarą,ludzie zawsze będą robili wszystko co mogą,żeby dokopać katolikom.Poziom czytelniczek tego portalu coraz bardziej spada.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 16:36:17

A czemu ma ich nie liczyć? Może jak zamieszka z chlopakiem to zechcą mieć dziecko i będzie wiedziała kiedy mogą się o to starać. Nie każdy to potrafi - każda dziewczyna ma inny cykl itd. No i cykl może jej się czasem rozregulować. Nie ogarniam co to przeszkadza, robi to dla siebie bo jest panikarą. Ty zawsze masz rację? Nie wydaje mi się :) Nie jesteśmy nieomylni :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 17:28:29

napisała, że jeśli umie się ich używać, to są bezpieczne w 100%, powtarzam to już jakiś 7 raz. Nigdy nie dokopywałam katoliczkom, jeśli wierzą, chcą się kochać po ślubie, bo wierzą w nauki kkościoła, ale jak już powiedziała, TUTAJ tego nie ma. Czy ja gdzieś napisałam, że mam zawsze racje? NIE.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 17:56:50

Dobra dobra już się nie powtarzaj i nie licz. Nie napisałam że masz racje tylko zapytałam. Kupuje w aptece, stosują prawidłowo, stosuje w dni niepłodne to dla niej są skuteczne w 100 % :P. Ale wiesz, liczenie dni płodnych jak się uprawia seks nawet z gumką moim zdaniem nie jest totalnie głupie i pewnie wiele kobiet tak robiło i robi. Przez stres, antybiotyki itp cykl może się rozregulować (owulacja może pojawić się później a nie ma się daru jasnowidzenia że okres się spóźni), zastosowali by gumkę, okazałoby się, że miała jednak dziurkę lub zostałaby w pośpiechu źle nałożona i mogłoby się wydarzyć szczęścio-nieszczęście. Może i tego się obawia? No nie wiem, mogę domniemać. A teraz potrafi policzyć dni płodne i niepłodne, kiedyś jej się to przyda w planowaniu dzieci. Zna inną bliskośc i czułość i gra gitara :D

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:07:46

No ale przecież JA CIĄGLE TO POWTARZAM!!! Że gumki nie mają 100% pewności! A ona ciągle trąbi o tym, że jej znajomi kupują w aptece , ona kupuje w aptece i GWARANTUJE mi, że jak nałożę dobrze, to w ciąże nie zajdę. Przecież ja ciągle to powtarzam, ona też, po czym mówi, że jednak nie ma 100% pewności. Chore. Przyda jej się w planowaniu dzieci? :D serio jak będziecie planowali dziecko to zamierzacie współżyć tylko w dni płodne?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:19:51

Nie, nie tylko w dni płodne :D Narazie nie czuję potrzeby wydania na świat potomka. Ktoś kto planuje dzieciaka określa sobie kiedy najlepszy dzień i prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. No niektórzy robią tak i nie mówię że każdy tak robi przecież. Nie znaczy to że uprawiają seks tylko w tym czasie. Ja nie wiem co trudnego jest w zromieniu tego, trzeba dokładnie wszystko wyjaśniać, żebyś zrozumiała? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:22:16

tak, trzeba, bo ja nie widziałabym sensu w uprawianiu seksu tylko w dni płodne, jak już mówiłam, dla mnie seks to nie tylko dziecko ale tez przyjemność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:34:18

I ja nie napisałam że tylko wtedy trzeba uprawiać seks bo dni płodne. Kobietom które starają się o dziecko może to pomóc i tyle. Ja też nie widziałabym sensu w uprawianiu seksu w dni płodne. Seks to takie wyrażenie setki pozytywnych uczuć do ukochanego, taka miłośna kumulacja emocji i wielka przyjemność.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:34:50

świetnie, że zgadzamy się w chociaż jednej kwestii :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:36:29

Skoro nie chcesz mieć dziecka a żadna metoda nie daje 100% pewności to po co uprawiasz seks w dni płodne? Czemu tak ryzykujesz,anonimie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:37:45

w dni*

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:46:55

gdyż jak już poweidziałam, nie zamierzam się powstrzymywać. Moja metoda antykoncepcji ma lepsze notowania jeśli chodzi o "pewność". I mogę sobie ryzykować, gdy będzie dziecko będę mogła je utrzymać :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:51:35

To super,ciekawe gdzie pracujesz skoro cały dzień masz czas na siedzenie na papilocie. Pewnie chłopak na ciebie robi czy coś. Tak to każdy umie utrzymać siebie i dziecko. A ta metoda to zapewne tabletki prawda? I myślisz,że to daje większe zabezpieczenie niż gumka?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:53:45

ojjj nie kochana, uwierz, że mój chłopak na mnie nie robi. A nawet jakby robił - nie zawsze jedna osoba umie utrzymać dziecko i żonę :) Ps. Nie zamierzam się spowiadać ze swoich metod antykoncepcji, ale jeśli uważasz, że gumki dają większe zabezpieczenie to SPYTAJ GINEKOLOGA i ( po raz n-ty) sprawdź wskaźnik PEARLA.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:56:19

No ale chyba możesz odpowiedzieć,czy gdzieś pracujesz? Co raz n-ty? O co kaman? Zapytałam o jedną rzecz.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 18:59:47

To poczytaj sobie moje odpowiedzi na temat tego które metody antykoncepcyjne są najlepsze i jak o tym się dowiedzieć. Owszem, pracuję i zarabiam tyle, że moglibyśmy utrzymać malucha, ale jeszcze nie zamierzamy go mieć. Jeżeli zamierzasz zapytać gdzie pracuję i ile zarabiam to jednak ugryź się w język :) A dla twojej wiadomości i zaspokojenia twojej ciekawskiej natury : również studiuję.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:01:04

To jak, nie czytałaś? Włączasz nie wiedząc o co kaman? :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:04:01

Nie obchodzi mnie gdzie pracujesz tylko skoro pracujesz to jakim cudem masz czas na pisanie tutaj całe dnie,jeżeli w dodatku jeszcze studiujesz? Już wiem,doczytałam wiem jakie sa wzkaźniki pearla,nie wiem chciałaś zabłysnąć,że wiesz co to jest?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:08:00

nie musiałam zabłysnąć - skoro dziewczyna mówi, że gumki mają 100% gwarancji (jak się je dobrze nałoży), to chciałam ją tylko DOINFORMOWAĆ. Po 1) Można pracowac na pół etatu (jeżeli tego nie wiesz), po 2) Praca to nie zawsze tylko praca w hipermarkecie czy na produkcji. Studiuję, jeśli ruszysz głową to może wpadniesz też na to, że można też studiować zaocznie (i nie twierdzę, że ja tak studiuję) :) całuski

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:11:12

Pewnie chodziło jej o to że prawidłowo użyte i nie uszkodzone gumki dają 100%,przynajmniej ja tak zrozumiałam. Nie no też bym chciała mieć tyle czasu studiując i pracując.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:14:56

Napisała prawidłowo użyte, twierdziła, że niemożliwe jest uszkodzenie. Czepiałam się, bo najpierw mówiła,m że żadna z jej znajomych nie zaszła nigdy w ciąże, bo kupowała gumki w aptece. Później twierdziła, że jak mój partner nie umie nakładać gumek, to szkoda. Sama ciągle powtarzała, że DOBRZE nałożone gumki dają 100%. A potem mówiła, że chce być w 100% pewna, wqięc stosuje tez wyliczenie dni płodnych. Rozumiesz już o co mi chodzi? Dzieki, i do tego odkładam kasę :) Sama sobie zazdroszczę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:19:26

Właśnie nie bardzo rozumiem bo napisała też,że ona tak robi bo ma blokadę i coś tam i podkreślała,że gumki wystarczą. Nie rozumiem też po co dwie obce osoby kłócą się bez sensu,każda z was ma inne poglądy więc i tak się nie dogadacie a temat tego artykułu dotyczy aborcji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:21:52

ale wszystko o to się rozchodzi - zaczeła mówić, że jeśli chcemy mieć 100% pewności, to mamy nie uprawiać seksu i zaczeła coś gadać o ateistkach. Co dla mnie było nie zrozumiałe.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:27:03

Ja to wszystko przeczytałam na spokojnie,zajęło mi to godzinę prawie ;p I rozumiem oba stanowiska ale to jak ogień i woda tego nie pogodzicie,ja zrozumiałam to tak że 100% skuteczność gumek dotyczy tylko tych nie uszkodzonych i nie zsuwających się itp,takie odniosłam wrażenie ale może się mylę. Nie wiem po co kłócicie się kto jest katolikiem kto nie jest itp skoro wiadomo że żadna żadnej nie przyzna racji. Ja strasznie lubię takie kontrowersyjne dyskusje i patrzę,tyle odpowiedzi,myślę sobie będzie ciekawie,a okazało się że temat aborcji jest tutaj znikomy ;p

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:30:28

tak, ja też lubię, bo uważam, że każdy jest najmądrzejszy, i w sumie zaczynam robić wtedy to samo, ale nie cierpie, jak ktoś mi mówi, że mój cdhłopak pewnie nie umie nałożyć gumki, a dziwne bardzo, bo żanda ze znajomych nie zaszła w ciąże. I jeśli kupujemy gumki w kiosku, to współczuje (a podałam tylko przykład jak może się zdarzyć). Po prostu denerwuje mnie coś takiego i mimo, że jestem dorosła i takich rzeczy nie powinnam robić, zaczynam się bardzo wściekać na takie dziewczyny. Tyle.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
lol
(Ocena: 5)
2014-01-22 19:52:58

Niektórzy dla większej pewności kupują grubsze czy inne ekstra bezpieczne, co nie znaczy, że będą skuteczne na maksa. Oczywiście prawidłowe założenie ma też duży wplyw i gdyby nie to, że mogą wystąpić wady fabryczne może byłyby wtedy faktycznie mega skuteczne. Mnie na szczęście od 6 lat nie zdażył się taki przypadek (pewnie sobie wykraczę). Jeśli dziewczyna boi się uprawiać seks w trakcie dni płodnych nawet w prezerwatywie, może niech chłopak wyjdzie z niej podzas wytrysku? Tak robiliśmy z chłopakiem na początku gdy nie czułam się pewnie w tym czasie (nie liczyłam dni). Niby dziecinada, ale przynajmniej byłam bardziej spokojna. Po stosunku w dni płodne sprawdzamy czy gumka jest cała :P takie przyzwyczajenie. Też jestem panikarą przez co nieraz spóźnił mi się okres - właśnie dlatego że myślałam że jestem w ciąży (współżyję bez zabezpieczenia czasem a mój cykl płata figle więc myślę że miałam powód do stresu, przyrywamy gdy ma dojść do ejakulacji) :P

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 19:16:37

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Powiem tak, jak kobieta będzie chciała poddać się aborcji- to to zrobi. I tutaj niespodzianka dla niektorych- NIC WAM DO TEGO. Ciekawe ilu samotnym matkom z dziećmi pomagacie charytatywnie i ile niechcianych dzieci przygarnęłyście. Powiedzieć żeby urodzić i oddać to sobie każdy może. Do zarządzania czyjąś macicą to pierwsze, ale potem to już w nosie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Aśka
(Ocena: 5)
2014-01-18 21:23:43

Ale te kobiety nie zaszły w ciążę z powietrza,tylko dlatego że uprawiały seks,który niesie ze sobą konsekwencje,nie można zabijać swojego dziecka bo się źle/nie zabezpieczyło.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:09:51

a jak sie zabezpieczyło i NIE WYSZŁO?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:14:47

ale to nie jest dziecko! to jest zlepek komórek, z którego może wykształcić się dziecko.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:22:07

W 3 tygodniu ten ,,zlepek komórek' już czuje i w czasie aborcji przeżywa ogromne męczarnie,zdajesz sobie z tego sprawę? To już nie są żarty. Wpiszcie sobie w google grafika ,,aborcja'. Ja, gdybym dokonała aborcję, nie potrafiłabym nazwać się człowiekiem

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:25:03

boże ogromne męczarnie czuje? Co TY BREDZISZ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:25:47

No wyobraź sobie,że czuje,ma układ nerwowy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:33:56

serio? naprawdę uważasz, że 3 tygodniowy płód czuje? a wiesz w jaki sposób przeprowadza się obecnie aborcje? wiesz, że płody z google grafika zostały poronione, dlatego są takie duże?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:38:56

no tak, lepiej, żeby dziecko oddać do domu dziecka, żeby myslało do końca życia czemu rodzice go nie kochali i czemu go nie oddali, niż usunąć coś małoego, które nie czuje i przede wszystkim NIE MYŚLI.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:42:50

Akurat czuje i to jest udowodnione,ale jasne,wmawiajcie sobie,że nie. Zwolenniczka aborcji wszystko sobie tłumaczy dla własnych celów. I tak,lepiej oddać. Moja przyjaciółka przebywała do 18 r.ż w domu dziecka i było jej bardzo ciężko,teraz ma męża i jest najszczęśliwsza na świecie, wg was ona nie ma prawa żyć,przecież matka jej nie chciała....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 22:57:22

jakie nie ma prawa? co ty pie przysz? Kto ci powiedział, że możliwość aborcji sprawi, że nagle każda kobieta postanowi się jej poddać zamiast urodzić?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 23:02:38

Na pewno zwiększy ilość aborcji,bo kobieta będzie myslała a co tam,jak wpadnę to najwyżej usunę. Moim zdaniem powinny być karane za aborcję także kobiety jej dokonujące,nie tylko lekarze,wtedy na pewno byłoby mniej aborcji bo kobiety by się bały kary. Bo instynkt macierzyński to dla dzisiejszej kobiety za mało

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 23:07:21

wyobraź sobie, że część kobiet i tak myśli w ten sposób, bo jeśli zechce usunąć TO TO ZROBI! tak jak napisalam wyzej- ciekawe ilu samotnym matkom i porzuconym dzieciom pomagasz, czy tylko w rozporządzaniu czyimiś macicami jesteś taka dobra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 23:10:57

Akurat adoptowałam dziecko więc w jakiś sposób pomogłam.A jak tak bardzo nie chce się mieć dziecka to zawsze pozostaje seks bez penetracji lub w dni niepłodne (biologia się kłania - kobieta jest płodna do 5 dni w miesiącu)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 23:25:35

seks bez penetracji, matko boska. Czy wy umiecie pojąć, że dla niektórych seks to też BLISKOŚC I PRZYJEMNOŚĆ?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 23:36:14

Ale nie można stawiać przyjemności nad ludzkie życie,poza tym istnieje coś takiego jak antykoncepcja,wiem,piszecie,że niby żadna antykoncepcja nie jest skuteczna w 100% ale to chyba nie jest argument żeby odstawiać ją na bok? Poza tym ten ułamek procenta nieskuteczności wynika z nieprawidłowego używania. A nawet jeżeli mimo antykoncepcji zdarzy się ,,wpadka' (nigdy o czymś takim osobiście nie słyszałam) to dlaczego w tym momencie karze się za to dziecko? Ludzie,ponoście odpowiedzialność za swoje czyny,a dni niepłodne naprawdę nietrudno policzyć,może nie w każdym dniu cyklu kobieta jest w stanie to określić,ale np tuż po lub przed miesiączką praktycznie nie ma szans na ciążę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 23:48:46

a kto stawia przyjemnośc nad ludzkie życie? Może zajdę w ciąże, może nie. Używam różnych produktów anty i zapewne kobiety w tę ciążę nie zajdą, ale gdyby się zdarzyło to czemu nie mogą zdecydować? Zabezpieczały się. Kto powiedział o odsatwianiu jej na bok? Nie wiem skąd wysunęłaś takie wnioski. Popatrz, ja słyszałam o "wpadce" nawet przy antykoncepcji. Nike karze się za to dziecka, karze się siebie, bo to kobieta bedzie miała wyrzuty sumienia. Dziecka jeszcze nie ma. Czy ty rozumiesz, że nie każda kobieta liczy sobie cykl i nie każda kobieta współżyjke tylko w dni niepłaodne? Nie raz nie mam ochoty na seks, mam się zmusić bo mam niepłodne dni? Czy może jak jestem cholernie podniecona i napalona na faceta mam powoedziec "stop, mam dni płodne"? Matko lduzie, miłość to miłość, a nie gówniane liczenie sobie dni płodnych i ta cała konstrukcja. Kochajcie się zamiast ciągle coś liczyć.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 00:12:01

Kiedyś dziecibójstwo, aborcja, były karane śmiercią kobiety, a zabiegi były wykonywane masowo. Czy chcecie czy nie, czy legalnie, czy nie, aborcja była, jest i będzie. Kto chce, to wykona zabieg za wszelką cenę i trzeba się z tym pogodzić.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 00:14:13

W ogóle to nie wiem jak można chcieć wprowadzenia kary za aborcję, żeby KOBIETY SIĘ BAŁY. Proponuję każdą ciężarną na wszelki wypadek przywiązywać do kaloryfera na 9 miesięcy. Wtedy będzie musiała urodzić i pokocha swoje dziecko :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 08:49:38

To może zabij siebie,a nie dziecko,skoro każesz siebie? Lepiej mieć wyrzuty sumienia,czy umrzeć?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 08:56:40

Jak się będą bały,to zapewniam cię że liczba niechcianych ciąż się zmniejszy bo wtedy będą bardziej uważać. Sorry,ale cudów nie ma. Kobieta zachodzi w ciążę jeżeli współżyje w dni płodne bez zabezpieczenia, Naprawdę nie jest ciężko się zabezpieczyć. Jak nie umiecie korzystać z prezerwatywy to może nie jesteście gotowi na seks? Szkoda,że zabijane ,,zlepki komórek' nie mogą się wypowiedzieć,ich to najbardziej dotyczy. Jeżeli tak bardzo nie chcesz być matką to nie wiem,usuń sobie macicę. Wysuwasz argument że chcesz mieć kiedyś tam dzieci? Osoba która dokonała aborcji nie powinna mieć styczności z żadnym innym dzieckiem wg mnie. Jeżeli ktoś uważa że można pozbawić życia niewinną istotę dla swojej wygody, chyba jest pozbawiony serca. Ludzie,odczłowieczacie się.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 09:01:07

Jak jesteś mega napalona w dni płodne,to niech cię palcem zaspokoi,a jak nie,to potem wychowuj dziecko. Nie sorry,dla was lepiej jest je usunąć,bo ,,byłaś napalona'. Jasne,to wszystko tłumaczy. Może gdyby wprowadzono kary,to by was nauczyło szacunku do nienarodzonych dzieci,którymi też kiedyś byliście,WSZYSCY. I wam dano się urodzić. Nie możesz decydować czy ktoś ma prawo żyć czy nie. To jest osobne życie które się rozwija

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 11:31:13

może zabij siebie? a wtedy to jest okej jak płód umrze? mam też kolejną niespodziankę- NIE KAŻDY BĘDZIE MIAŁ WYRZUTY SUMIENIA. I tak, wolałabym mieć wyrzuty sumienia niż umrzeć, albo nosić w sobie dziecko ktorego nie chciałabym i nie wiedziałąbym co z nim zrobić. Dopóki to życie będzie się rozwijać w mojej macicy- to tak, mam prawo decydować, nie masz prawa TY decydować o mojej, czy czyjejśkolwiek ciąży.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-19 16:32:29

wy naprawde jetseście tak ograniczone? Nie rozumiecie, że prezerwatywa nie daje 100% pewności? Wróćcie się do gimnazjum, tam uczą takich rzeczy. Czy ja GDZIEŚ NAPISAŁAM, ŻE LEPIEJ USUNĄĆ? NIE. Ale waszy argumenty, że można współżyc tylko w dni niepłodne są po prostu wzięte z dupy, bo jak już ktoś napisał, nie jesteśmy zwierzetami, nie uprawiamy seksu tylko dlatego, żeby mieć dzieci. Nie umiecie czytac i naprawde nic nie wnioskujecie po tym, co przyczytałyscie?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 14:33:43

re: Gwiazdy, które przyznały się do ABORCJI (Powinny o tym mówić?)

Nie rozumiem, kobiety bulwersują się że w Polsce nie można podwiązać jajników, ale NIELEGALNĄ aborcję bez problemy wykonują... Hipokryzja?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2014-01-18 17:34:03

NIE PODWIĄZUJE SIĘ JAJNIKÓW TYLKO JAJOWODY, dokładnie tak samo jak nie podwiązuje się jąder.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz