Śmierć 16-latki: Po wypadku samochodowym, zamiast jechać do szpitala, poszła spać

14 Listopada 2011

Kilkanaście godzin po zdarzeniu zmarła w wyniku wewnętrznych obrażeń.

wypadek

Ludzie, którzy przeżyli wypadek samochodowy często są w tak olbrzymim szoku, że kompletnie nie kontrolują swojego zachowania. Nikogo nie powinno więc dziwić zachowanie 16-letniej Justyny, która po wypadku samochodowym, zamiast jechać do szpitala, ukryła się w swoim domu.

Do tragedii doszło na jednej z dróg pod Działdowem (województwo warmińsko-mazurskie). Jak czytamy w portalu Fakt.pl, nastolatka wraz z grupą znajomych wracała samochodem z nocnej imprezy. Na jednym z zakrętów auto wpadło w poślizg i zaczęło dachować. Zszokowani pasażerowie zupełnie nie wiedzieli, co się dzieje. Kiedy pojazd wreszcie się zatrzymał, wszyscy opuścili go o własnych siłach.

Młodzież kompletnie nie pomyślała o tym, żeby wezwać pogotowie. Przestraszeni udali się do swoich domówi. Postąpiła tak również 16-letnia Justyna. Dziewczynie wydawało się, że jest tylko lekko poturbowana i bez trudu pokona pieszo kilka kilometrów, które dzieliły ją od domu.

Co najgorsze jednak, gdy nastolatka dotarła na miejsce, postanowiła nie mówić o wypadku swoim rodzicom. Bała się, że nakrzyczą na nią i zabronią chodzenia na imprezy. Z bólem brzucha i zawrotami głowy położyła się spać. Dopiero po kilku godzinach do pokoju weszła jej matka. Kobieta była zaniepokojona tym, że córka tak długo nie wstaje.

Justyna leżała nieprzytomna. Wezwane pogotowie zabrało ją prosto na stół operacyjny. Niestety, dziewczyny nie dało się uratować. Wewnętrzne obrażenia były zbyt rozległe. Justyna zmarła w szpitalu.

Rodzina oraz znajomi dziewczyny nie mogą darować sobie tego, co się stało. Zwłaszcza że, jak stwierdzili lekarze, gdyby zaraz po wypadku wezwano pogotowie, szesnastolatkę można byłoby uratować. Nie miała wcale śmiertelnych obrażeń. Stan zdrowia Justyny pogorszył się po tym, jak zaczęła ona pokonywać pieszo kilkukilometrową trasę do domu.

Alicja Piechowicz

Zobacz także:

Myśliwy zakopał psa żywcem! Zwierzak został uratowany dopiero po 40 godzinach

Psiak ledwo oddychał, nie mógł jeść ani się poruszać.

Rzeź w ZAKŁADZIE MIĘSNYM: Mężczyzna wpadł do maszyny krojącej (Makabra)

22-letni Błażej zginął na miejscu.

Strony

Komentarze (63)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-16 20:18:34

tak ! moim zdaniem to wina SZKOLY ! chyba...a tak powaznie to nima co rozpaczac... urodzi sie nowe :3

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-18 21:41:56

ciekawe patrzenie na swiat.;/ przez takich ludzi jak ty swiat spada na psy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-15 18:59:24

pewnie napici byli, to się przestraszyli.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-15 18:02:45

-Hanka! -Co? -Pudło. hehe.. przypomnialo mi sie odrazu smierc hanki z tv. tez niby nic ale tamto to jaja byly a tej dziewczyny to strasznie szkoda [*] tragedia

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-15 17:48:39

No z Dłutowa do Żabin jest kawałek .

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 22:00:21

najstraszniejsze jest to, że dzisiejsza młodzież ma zerowy kontakt z rodzicami. Gdyby dziewczyna miała zaufanie do rodziców, nie bałaby się powiedzieć o wypadku.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-15 00:26:38

No cóż, wszystkim się mąci w głowach....Jedni mówią to, drudzy tamto.....Psychologowie, mówią nie dotykać dzieci, więc wielu rodziców zaczyna atakować psychikę. Jako 16-latka mogę powiedzieć, że to nie jest przyjemne, gdy wchodząc do domu, opowiadasz, że byłaś w kinie,a oni nagle" przykuwają" cię do stołu i zaczynają przesłuchiwać "gdzie, z kim, co i jak",a potem wylatują z tekstem "czemu kłamiesz- nie poznaję cię odkąd zadajesz się z tymi przyszłymi menelami". Rodzice ni ufają dzieciom i na odwrót, koło zamknięte. Oczywiście, że strach powiedzieć o czymś taki rodzicom, ale chcąc mieć zaufanie, trzeba na nie zasłużyć. A człowiek to taka istota, że ufa osobom odpowiedzialnym. Podróż kilkukilometrowa po wypadku nie zalicza się do odpowiedzialności. P.S. W ogóle nie byłoby takiej sytuacji, gdyby młodzież mogła znaleźć rozrywkę bliżej domu, a nie gdzieś tam hejdut w pizdu 3 wsie dalej.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 21:27:36

[*]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 20:30:55

laska wracała z Ibizy Gwiździny ...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 19:44:53

zawsze się gada, że gdyby to ble ble to dało by się uratować, standardowa gadka lekarzy

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 19:21:13

Ale macie zapłon! Dlaczego nie napisaliście o wypadku, o którym w tv nawet głośno było? Zginęły w nim 3 osoby w wieku 15, 20, 22 i czwarta osoba w wieku 63. Wasze rewelacje jakoś do mnie nie docierają!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 20:53:12

a ja slyszalam o wypadki gdzie zginelo 2 18 latko i 19 latka a kierowal 20 latek wypadkow jest wiele codziennie ktos ginie

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 19:06:24

Pewnie uderzyli w kartony i myśleli,że nic się nie stało ;o

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-14 19:16:14

big fan M JAK MIŁOŚĆ? ;p ale trochę się hamuj bo to nie są żarty

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2011-11-15 17:39:12

nadal was tak śmieszy scenariusz m jak miłość? Hanka mogła porządnie się pier dolnąć w głowę w samochodzie i mieć wylew wewnętrzny którego objawów na początku nie widać, dokładnie tak jak ta dziewczyna, w chu j zabawne

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz