Pierwsza Polka zdobyła Górę Ducha

09 Października 2008

Kinga Baranowska po 19 dniach ciężkiej wyprawy wspięła się na szczyt. To już 5. ośmiotysięcznik w karierze himalaistki.

Pierwsza Polka zdobyła Górę Ducha

Kinga Baranowska kontynuuje piękne tradycje polskiej himalaistyki. Właśnie jako pierwsza Polka zdobyła jeden z najcięższych ośmiotysięczników na świecie - Mansalu, czyli Górę Ducha (8156 m n.p.m.), na szczycie stanęła w niedzielę rano.

W rozmowie telefonicznej z dziennikarzami z Polski powiedziała, że jest szczęśliwa i właśnie wróciła do bazy. Spędzi w niej kilka dni, aby odpocząć. Musi zregenerować siły, ponieważ ostatni etap był najcięższy. Walka z własnymi słabościami i warunkami, na 150-metrowym odcinku - pionowa, oblodzona grań, z lodowymi nawisami.

Mimo trudności, Kinga się nie poddała, choć w drodze na szczyt spotkała ekipę himalaistów z Olsztyna, którzy zrezygnowali ze wspinaczki z powodu warunków atmosferycznych. Obecnie są one na Mansalu bardzo ciężkie (wszystko przez monsun).

Wyprawa "Exatel Alpinus Expedition 2008" z udziałem Kingi udała się, mimo że zaczęła się nieszczęśliwie - od zagubienia bagaży Polki podczas lotu do Katmandu.

Baranowska ma już na koncie Cho Oyu (8201 m), Broad Peak (8047 m), Nanga Parbat (8125 m) i Dhaulagiri (8167 m). Gratulujemy i życzymy kolejnych udanych wypraw.

Strony

Komentarze (6)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-11 18:21:00

Świetnie:)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-11 11:58:00

Kinga jest naprawdę super i szczerze podziwiam jej determinację i wszystko co robi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-09 23:34:00

super:) zazdroszcze aż tak duużej odwagi:]

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-09 19:03:00

gratuluje odwagi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-09 15:45:00

Gratulacje!

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-09 12:08:00

Gratulacje! Szczerze podziwiam siłę i odwagę pani Kingi :)

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
  • Strona 1 z 1