Jak nie zdążysz odebrać dziecka, wyląduje na pogotowiu

10 Września 2008

Kary pieniężne dla spóźnialskich rodziców, a w najgorszym wypadku za „akademicki kwadrans" wizyta na pogotowiu.

Jak nie zdążysz odebrać dziecka, wyląduje na pogotowiu

Przedszkola w Łodzi w brutalny sposób zaczęły walczyć ze spóźnialskimi rodzicami. Dzieci muszą być odebrane do godziny 17. W przypadku przekroczenia czasu zaczyna obowiązywać taryfikator kar.

W przedszkolu przy ulicy Łącznej kary są dosyć wysokie, kwadrans kosztuje 20 złotych, a godzina aż 40. Przy szatni jest zeszyt, w którym odnotowywane są spóźnienia i wpłaty. Dyrektorka placówki w rozmowie z „Gazetą" przekonuje, że w zeszłym roku było zaledwie kilka spóźnień i jest to zasługa przepisów. Przedszkola mają prawo nakładania kar, ich wysokość ustalają rady pedagogiczne.

Kary pieniężne można zrozumieć. Jedno z przedszkoli w Łodzi posunęło się jednak dalej. Placówka nr 176 przy ul. Blacharskiej ma zapis, z którego wynika, że po 15-minutowym spóźnieniu rodzic może odebrać swoje dziecko, ale z pogotowia opiekuńczego. W umowach, jakie podpisują rodzice z przedszkolami, są numery telefonów tych miejsc, aby ułatwić poszukiwanie pociechy.

Strony

× Użyj prawej i lewej strzałki na swojej klawiaturze, aby przeglądać podstrony artykułu
Komentarze (38)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-13 22:05:00

[quote="Gosc"]bez komentarza;/ jedna wielka głupota i tak jak napisala johanna nikt tutaj nie mysli o dzieciach, a to w koncu one są w tym wszytskim najwazniejsze. wszedzie tylko forsa forsa... nie kazdy moze wyjsc wczesniej z pracy, nie kazdy ma samochod, nie kazdy a nawet nikt nie jest w stanie uniknąć korków...[/quote] A czy nie w gestii rodzica jest pomyśleć o własnym dziecku? Przecież zapisując malucha do przedszkola wie, od której do której godziny placówka funkcjonuje. Zdaje sobie również sprawę z tego jak dlaeko jest położone przedszkole i chyba potrafi oszacować czas jeki jest mu potrzebny na dotarcie do niego. Dla nauczyciela to nie forsa ma znaczenie... jeśli tak by było nie wykonaowyłaby swojej pracy. Poza tym pieniądze od spóźnialskich rodziców nie idą wcale do jego kieszeni. Czy ktoś z Państwa chciałby notorycznie zostawać dłużej w pracy? A co z życiem prywatnym nauczyciela? Jego dzieci mają cierpieć i zostawać dłużej w przedszkolach czy szkołach? Ma zapomnieć o swoim życiu i podporządkować się innym? A gdzie w tym wszystkim odpowiedzialność rodziców?

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-08 21:32:00

Ludzie nie macie pojęcia o czym piszecie.Każde z was idzie do swojej pracy na te 8 godzin i ma cisze i spokój. A po pracy nikt was nie zmusza bez waszej zgody do zostanie za friko, tak dla ideii. Za kazde wasze godziny dodatkowe dostajecie jakies pieniadze. Duże lub małe, ale zawsze cos. A tutaj, nie dosc że stawiają was przed faktem dokonanym, to jeszcze większosc , żada aby za darmo zajmować sie jego dzieckiem , bo on musi zarabiac pieniadze na życie. A czy zastanowiliscie sie, że ten nauczyciel też ma rodzinę i dzieci które na niego czekaja. Kto ma sie nimi zajać, czyzby Państwo???????????

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-08 21:20:00

[quote="takaja89"]w głowie mi się to nie mieści...no masakra co się z ludźmi dzieje..skoro wielka opiekunka nie ma czasu żeby posiedzieć 15 minut dłużę z dziećmi mimo że ma za te 15 minut dodatkową kasę to w takim razie jak ona się tymi dzieciaczkami opiekuje...w życiu bym do takiej zołzy za przeproszeniem dziecka nie wysłała...[/quote] Kobieto jesli nie masz pojęcia o czym mówisz to sie wogóle nie odzywaj. Pieniadze, jakie??????????? Chyba u Ciebie w portfelu, bo juz spewnościa nie u tej nauczycielki. One sa tylko od tej roboty , a od brania to jest ktoś inny. Zazwyczaj ci u góry.A czy Pani by tak ochoczo siedziała za friko, zostawiajac włase dzieci bez opieki. Tak to w rzeczywistosci wyglada. Tu nie chodzi o te 15 minut. Bo jezeli to sie zdarzy od swieta to nikt do nikogo nie ma pretensji.Ale to jest nagminne. I to nie od przypadku, tylko z premedytacja. Czesto jeszcze jest skwitowane, ze przeciez były wyprzedaż i trzeba skorzystać, a zdzieckiem sie nie da , bo przeszkadza. Czy tak postepuje kochajacy rodzic. A ile jest przypadków , że piesek jest ważniejszy od tego malucha. Bo trzeba było wyjsc na spacer i nie było czasu na dziecko. A mecze w telewizji, przecież maluch przeszkadza i zawraca tylko głowe i nie mozna w spokoju ogladdnoąc , czy porozmawiać. Nie ważne że to dziecko tęski, i płacze za rodzicami. Oni robią kase i dziecko jest zbedne w takich waznych poczynaniach. Rodzice często dopytuja się czy aby nie mozna było wprowadzic przedszkoli nocnych. I co o tym Pani powie. Też jest smieszne, czy może tragiczne. Mając dziecko trzeba sie 10 razy zastanowić, anie wszystkich oskarżac za to że sie je ma, i zwalać cała odpowiedzialnosc na innych. Tylko nie na siebie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-08 21:08:00

[quote="Gosc"][quote][b]Gosc[/b] " W moim przedszkolu dziecko,ktorego jedna z rodzicow nie pracuje praktycznie nie ma szans na przyjecie.Niestety trzeba juz pracowac w momencie zapisu do przedszkola(czyli w marcu).Jak bym miala z kim zostawic dziecko,to nie zapisywala bym go do przedszkola.Co za osiol wymyslil takie przepisy. 2008-09-10 08:38 Pogotowie Opiekuncze to juz przesada, kara pieniezna moze byc, bo jakby nie bylo to taka przedszkolanka musi zostac po godz w pracy. Takie kary przedewszystkim powinni wprowadzic jesli ktos sie spoznia notorycznie po dziecko, a nie powinni karac kogos kto sie spoznil po dziecko tylko raz na 10 mies. " Ty weż się zastanów co piszesz - jak nie masz o czyms zielonego pojecia to sie zastanów;nie jestesm co prawda przedszkolanka, ale dosc dobrze znam ten zawod w polskich realiach od podszewki; kilka przykładowych sytaucji: przedszkole czynne do 16, 16.40 biegnie matka po malucha i to matka niepracująca i mowi, że sory ale ona na fitnessie była i nie mogła wczesniej, po czym wzieła jagodzianke do buzi pogryzła i taka papke wyplutą przez siebie włozyła do buzi swojemu 4letniemu dziecku...obrzydliwe?? niemoralne?? niewychowacze??? czesto się zdarza ze jedna opiekunka zostaje z grupa np trzydziestu trzylatków, a kazda mamusia przychodzi po nie kiedy ma ochote:/ i to najczesciej sa matki niepracujace (w ogole jaki sens jest posyłac dziecko do przedszkola skoro mamusia siedzi w domu?? jak jej przeszkadza dziecko i nie ma dla niego czasu to po co jej ono w ogole było???) tendencją jest ze dzici mam, ktore pracują zawodowo sa bardziej samodzielne, lepiej wychowane i się nikt po nie spoznia:/[/quote] [/quote] Te mamusie najczęsciej przyprowadzaja dzieci równo z otwarciem przedszkola. Gdzie tu serce do własnego dziecka?? Na pytanie po co tak wczesnie skoro nie pracuje , twierdzi ze musi miec czas na manicurr, fitness i fryzjera, a dziecko jej w tym przeszkadza, bo nie umie cicho posiedziec stale czegos chce. I co Pani na takie podejście do dziecka. Takich sytuacji to mozna by przytaczac w nieskonczonosc. Lepiej by było napisac ksiażke.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-08 21:01:00

[quote="hell_ena"][quote][b]marta31101986[/b] [quote][b]Gosc[/b] ale ludzie nie ktorzy nie pracuja do 17 tylko np do pozna w nocy i ni dosc ze nie ma kto odebrac dziecka , ledwo zarabia , placi za przedszkole to jeszcze musi placic ?? a z reszta co to te 15 min?? chociaz z drugij strony opiekunki tez maja swoje prywatne zycie ... [/quote] Właśnie -przedszkolanki też mają prywatne życie, a nagminne spóżnianie się rodziców naprawde nie jest na miejscu...mój Sławuś już drugi tydzień chodzi do przedszkola, ja niekiedy pracuję do 21, a mąż do 19, również mamy czasem kłopot z odebraniem naszego szkraba, ale reszta reszta rodziny mi i napewno wielu osobom bardzo pomaga. A jeżeli ktoś ma tak trudną sytuację, że nawet reszta rodzinki nie pomoże to są inne wyjścia...np. poproszenie o pomoc sąsiadki i ewentualnie zapłacenie niewielkiej kwoty pieniędzy [/quote] Zgadzam się w 100%. Praca pracą, ale odpowiedzialny rodzic zawsze znajdzie sposób, żeby odebrać dziecko i nie narazić go na upokorzenie w postaci siedzenia w przedszkolu samemu z przedszkolanką przez godzinę. Tak! To jest dla takiego dziecka upokorzenie, jeśli dzieje się nagminnie! Może kary pieniężne zmotywują rodziców. Poza tym - przedszkolanka też człowiek, i skoro zostaje po godzinach, to zapłata też jej się należy.[/quote] Panie które pracuja w przedszkolach tez maja problemy, żeby pojsć z własnym dzieckiem do lekarza czy załatwic inne wazne sprawy. Przez własnie takich lekkomyslnych rodziców nie moga mieć swojego prywatnego życia. Przecież to ich praca a nie obowiazek. Państo tez maja swoja pracę , ale nikt wam przymusowo nie kaze siedziec po godzinach bez państwa zgody i to jeszcze za daemo, a czesto nawet nie za DZIKUJę.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-08 20:55:00

[quote="Johanna"]czysta glupota...za spoznienie odrazu do pogotowia opiekunczego... czy ktos z pedagogow mysli o tych dzieciach,,,chyba nie tylko jak by ukarac spoznialskich rodzicow.....[/quote] A czy któreś z tych spóxnialskich rodziców myśli o swoim dziecku? Nie , zostawiaja te maleństwa na 8 lub 9 godzin i maja zgłowy. Czy któreś z tych rodziców zastanawia sie co czuje ich dziecko przebywajac stale z obcymi ludxmi. Przeciez to rodzic ma wychowywać a nie państwo.To nie sztuka urodzic dziecko, ale sztuka jest swiadomie je wychowywac, a nie spychac swoich obowiazków na innych.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-08 20:51:00

[quote="dziunietka"]To jest szokujące, żeby rodzic nie mógł się spóźnic 15 min ???[/quote] Jeśli sie pani spóźni na pociąg, czy autobus lub du urzedu to poczekają te 15 minut. Należy szanować czas swój i innych ludzi. Jeśli rządamy szacunku dla siebie to okazujmy go tez drugiej osobie.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-19 20:00:00

bez komentarza;/ jedna wielka głupota i tak jak napisala johanna nikt tutaj nie mysli o dzieciach, a to w koncu one są w tym wszytskim najwazniejsze. wszedzie tylko forsa forsa... nie kazdy moze wyjsc wczesniej z pracy, nie kazdy ma samochod, nie kazdy a nawet nikt nie jest w stanie uniknąć korków...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-15 22:07:00

czysta glupota...za spoznienie odrazu do pogotowia opiekunczego... czy ktos z pedagogow mysli o tych dzieciach,,,chyba nie tylko jak by ukarac spoznialskich rodzicow.....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-13 01:59:00

[quote="marta31101986"][quote][b]Gosc[/b] ale ludzie nie ktorzy nie pracuja do 17 tylko np do pozna w nocy i ni dosc ze nie ma kto odebrac dziecka , ledwo zarabia , placi za przedszkole to jeszcze musi placic ?? a z reszta co to te 15 min?? chociaz z drugij strony opiekunki tez maja swoje prywatne zycie ... [/quote] Właśnie -przedszkolanki też mają prywatne życie, a nagminne spóżnianie się rodziców naprawde nie jest na miejscu...mój Sławuś już drugi tydzień chodzi do przedszkola, ja niekiedy pracuję do 21, a mąż do 19, również mamy czasem kłopot z odebraniem naszego szkraba, ale reszta reszta rodziny mi i napewno wielu osobom bardzo pomaga. A jeżeli ktoś ma tak trudną sytuację, że nawet reszta rodzinki nie pomoże to są inne wyjścia...np. poproszenie o pomoc sąsiadki i ewentualnie zapłacenie niewielkiej kwoty pieniędzy [/quote] Zgadzam się w 100%. Praca pracą, ale odpowiedzialny rodzic zawsze znajdzie sposób, żeby odebrać dziecko i nie narazić go na upokorzenie w postaci siedzenia w przedszkolu samemu z przedszkolanką przez godzinę. Tak! To jest dla takiego dziecka upokorzenie, jeśli dzieje się nagminnie! Może kary pieniężne zmotywują rodziców. Poza tym - przedszkolanka też człowiek, i skoro zostaje po godzinach, to zapłata też jej się należy.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz