Dziecko sprzedane za 2 tysiące złotych

17 Września 2008

Małżeństwo z Anglii miało przewieźć noworodka do siebie i stworzyć mu rodzinę.

Dziecko sprzedane za 2 tysiące złotych

Z dnia na dzień obserwujemy w Polsce coraz większe patologie. Tym razem (jak poinformowały wczoraj media), 34-letnia mieszkanka wsi Goleniowo w Kujawsko-Pomorskim sprzedała swoje dziecko rodzinie z Anglii. Pierwsza rata wynosiła 2 tysiące złotych.

Dziś policja ma zamiar przesłuchać nabywców. Matka kobiety, która sprzedała dziecko, twierdzi, że ta zrobiła to za namową swojego konkubenta, który obecnie przebywa w więzieniu. Także on miał stać za transakcją. Matka oskarżonej twierdzi, że po skończeniu odbywania kary i tak będzie próbował sprzedać dziecko.

Sprzedany noworodek był szóstym dzieckiem mieszkanki Goleniowa. Rodzina żyje na granicy ubóstwa. Według niektórych, mogło to popchnąć kobietę do pozbycia się dziecka.

O możliwości popełnienia przestępstwa policję zawiadomili sąsiedzi. Zauważyli, że kobieta, która była w ciąży, wróciła ze szpitala bez dziecka i nie umiała wyjaśnić, co się z nim stało. Podejrzewali, że mogła zabić noworodka. Na szczęście, tak się nie stało.

Małżeństwo z Anglii, które chciało nabyć dziecko, pochodzi z Polski i nie widzi nic złego w transakcji. Według nich, maluch miał szansę na lepsze życie niż w rodzinnym domu.

Negocjacje odnośnie sprzedaży zostały rozpoczęte już w czerwcu, na 3 miesiące przed porodem. Nie wiadomo, jak mieli zamiar zalegalizować dziecko we własnej rodzinie.

Strony

Komentarze (96)
ocena
5/5

Pozostaw pole puste, aby dodać komentarz jako anonim.

Opcjonalnie

Ocena artykułu 1-5

Wpisz wynik równania, aby dodać komentarz

Anonim
(Ocena: 5)
2009-05-10 18:31:00

psychiczna! żeby własne dziecko sprzedać . nie rozumiem. jak je juz nie chciałą to chociaż mogłą oddać w dobre ręcę. ; /

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-12-20 13:05:00

patologia. ja bym wlasnego syna / corke nie sprzedala . =/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-12 21:25:00

mysle,ze dziecko mialoby lepiej w tej nowej rodzinie. teraz czeka je dom dziecka....

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-12 11:00:00

Ciekwa jestem jakby się czuła ta kiebieta jakby ją sprzedali...

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-10 18:27:00

nie no przesada ;/ skoro nie chca wiecej dzieci to po co je robia? niech sie zabezpieczaja ;/

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-10-07 20:48:00

Ludzie opamiętajcie sie do cholery DZIDZIUś nie jest rzeczom do sprzedania!!!!!!!!!!!!! Wiem że matka chciała dla niego jak najlepiej ale sprzedając go.....masakra

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-29 21:59:00

ja jestem po stronie matki, chce dobra jednego i drugiego dziecka to nic złego przeciez. ile by jej panstwo dało? 200zł? i nie wiem po co ją arestzowali nic złego nie zrobiła. komedia poprostu..

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-29 13:57:00

Nie uważam że ta matka była wyrodna i według mnie to żaden sukces, że to odkryto!! To, że ta kobieta sprzedała swoje dziecko nie jest czymś strasznym. Owe dziecko miałoby lepszą przyszłość tam w Anglii. Rodzina widocznie długo czekało na dziecko z adopcji, kupno jest szybsze i jest większe prawdopodobieństwo, że to dziecko się nie dowie o adopcji.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-27 11:23:00

znam pare faktów bo mieszkam nie daleko i realia są inne...dramat to fakt lecz jest to rodzina konkubent Ewy bo tak ma na imię matka dziecka zadzwonił z więzienia ze ma dojść do tej tarnsakcjii....a jak miało to wyglądać że dziecko miało znaleść się w rodzinie ANGIELSKIEJ rodzina była przy porodzie i pan z Anglii podał że jest biologicznym ojcem dziecka.....moim zdaniem rodzina chciała pomuc w tej sprawie....ale nie jestem za tym bo mogli zrobić to bardziej formalnie tym bardziej że to rodzinaaaa.

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz
Anonim
(Ocena: 5)
2008-09-26 00:55:00

moim zdaniem lepiej, że zrobila tak niz jakby zostawila gdzies dziecko, a w najlepszym wypadku bylby to szpital...wtedy dziecko trafiloby do domu dziecka i dopiero potem jakby mialo szczescie do rodziny adopcyjnej...a po co skoro mozna bylo to przyspieszyc?i miala przynajmniej pewnosc ze dziecko jest w dobrych rekach... a teraz cos do tej niuni56 i reszty klutliwych bab:nie szkoda Wam nerwow na takie wirtualne sprzeczki?baby to maja nasrane w lepach...faceci pod tym wzgledem sa madrzejsi

Zgłoś do usunięcia Odpowiedz